Prowadzone od lat przez społeczność zestawienie nie pozostawia wątpliwości: setki gier na GOG-u odstają od swoich odpowiedników ze Steama. Brakuje im aktualizacji, dodatków, wersji językowych, a czasem całych edycji na mniej popularne systemy operacyjne.
GOG od lat zbiera zasłużone pochwały wśród graczy za politykę uwzględniającą brak DRM-u i instalatory offline. Problem w tym, że wydaje się, że deweloperzy i wydawcy wciąż traktują tę platformę po macoszemu. Dokumentuje to arkusz „Games that treat GOG customers as 2nd Class" – zestawienie prowadzone przez fanów i uzupełniane na bieżąco m.in. z pomocą wątku na oficjalnym forum GOG-a, w którym gracze wypisują ze źródłami różnice między wersjami z GOG-a a tymi ze Steama czy Epic Games Store.
W żadnym wypadku nie jest to nowy problem, ale poważna bolączka GOG-a, która mimo upływu lat wciąż ma miejsce i nie została wyeliminowana. Wątek, o jakim mowa powyżej, działa nieprzerwanie od 2018 roku i urósł już do ponad 400 stron. Sprawę przytaczamy dziś, bo niedawno o wszystkim przypomniał serwis Windows Central, podsumowując dotychczas znalezione braki, i temat na nowo rozbudził fanów platformy m.in. na Reddicie.
Wśród setek pozycji nie brakuje głośnych tytułów. Najbardziej jaskrawy przykład to Fallout 4, który na GOG-u nigdy nie doczekał się aktualizacji next-gen. Wersja No Man’s Sky na macOS istnieje, ale kupić ją można wyłącznie u Valve. Podobnie jest z Metro 2033 Redux i Metro: Last Light Redux – wydania na macOS i Linuksa znajdziemy na Steamie czy w Epic Games Store, na GOG-u ich po prostu nie ma. Z kolei posiadacze A Hat in Time nie dostali tam narzędzi moderskich, przez co nie mogli wziąć udziału w oficjalnym konkursie na modyfikacje.
Rozbicie problemów na kategorie pokazuje skalę zjawiska:
Arkusz z brakującymi aktualizacjami to nie jedyne takie zestawienie. Równolegle działa druga lista, poświęcona wyłącznie instrukcjom, prowadzona od kwietnia 2020 roku. Urosła już do 19 stron i notuje gry, którym w sekcji „Included goodies" brakuje instrukcji, map czy kart skrótów dołączanych do oryginalnych wydań. Autor nie poprzestaje na wytykaniu braków: przy każdej pozycji podaje link do zamiennika, najczęściej skanu ze Steama, archive.org albo strony wydawcy.
Lista jest długa i pełna klasycznych gier. Instrukcji brakuje m.in. w Fallout 3, Fallout: New Vegas, Dishonored, całej trylogii BioShock, serii Batman: Arkham i Tomb Raiderach, a Morrowind i Oblivion zostały pozbawione dołączanych do pudełek map. Część tytułów, jak Metro 2033 Redux, Metro: Last Light Redux czy A Hat in Time, figuruje na obu zestawieniach naraz.
Platforma nie udaje, że tematu nie ma. GOG kilkukrotnie publicznie przyznał, że zaległości istnieją, a aktywnie prowadzi wątek „From good to great", w którym raportuje społeczności postępy w łataniu braków. Poza tym gracze też mają też małe narzędzie, które pozwala szybko rozeznać się w sytuacji z daną grą. Mowa o fanowskiej wtyczce GOG 2nd Class Helper do Firefoksa, która wyświetla ostrzeżenia z arkusza bezpośrednio na kartach gier w sklepie, jeszcze przed zakupem.
Niestety wydaje się, że nic w najbliższym czasie nie zmieni się w kwestii braków. Nie chodzi o złą wolę GOG-a, ale raczej bezwzględną rzeczywistość. Gry sprzedają się przede wszystkim na Steamie, więc tam trafiają zasoby, a GOG obsługiwany jest w drugiej kolejności albo wcale. Swoje dokłada architektura platformy: brak DRM-u i nacisk na działające offline instalatory sprawiają, że implementacja niektórych funkcji, zwłaszcza sieciowych, bywa bardziej wymagająca niż u konkurencji. W dyskusjach społeczności pada jednak argument, który trudno podważyć: to wydawcy decydują się sprzedawać gry na GOG-u, biorą za nie pieniądze i zostawiają je bez aktualizacji.
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!

Autor: Przemysław Bartula
W 2000 roku dołączył do ekipy tworzącej serwis GRYOnline.pl i realizuje się w nim po dziś dzień. Zaczął od napisania kilku recenzji, a potem płynnie poszły newsy, wpisy encyklopedyczne i cała masa innych aktywności. Na przestrzeni 20 lat uczestniczył w tworzeniu niemal wszystkich działów i projektów firmy; przez lata piastował stanowisko szefa encyklopedii gier i szefa newsroomu, a ostatecznie trafił do zarządu firmy GRY-OnLine S.A. Obecnie jest dużo bardziej zaangażowany w aktywności zarządcze aniżeli redaktorskie. Posiada dyplom technika elektrotechnika i inżyniera budownictwa wodnego.