Internauci wytykają Sony, że firma określała graczy jako „posiadaczy” gier. Zebrano kilkadziesiąt przykładów z różnych miejsc, gdzie padają stwierdzenia dotyczące posiadania danej gry.
Walka graczy z Sony nabiera tempa po tym, jak korporacja złożyła wniosek o oddalenie pozwu. Firma sugerowała, że „rozsądni” gracze rozumieją dzisiejszy cyfrowy świat i brak prawa własności do multimediów, na które wydali pieniądze. Internauci jednak zebrali dowody wskazujące, że posiadacze PlayStation regularnie byli określani jako mający gry na własność.
Na Consumer Rights Wiki został zaktualizowano obszerny artykuł dotyczący pozwu przeciw Sony. Chodzi o kilku graczy, którzy uważają, że firma w niewystarczający sposób informuje o braku prawa własności do kupowanej gry. Już samo określenie „kupienia” sugeruje nabycie produktu na własność, co nie jest prawdą zgodnie z regulaminem PlayStation.
Sony uważa inaczej, przypominając, że współcześnie otrzymanie praw wyłącznie do cyfrowej licencji, która może zostać wycofana, jest czymś naturalnym i każdy zdaje sobie z tego sprawę. Na stronie PlayStation można znaleźć sporo przykładów, w których treść sugeruje posiadanie gier, jak przy opisie PlayStation Portal:
Dzięki odtwarzaczowi zdalnemu PlayStation Portal możesz uruchamiać gry na swojej konsoli PS5 przez Wi-Fi, a mając PlayStation Plus Premium możesz również przesyłać strumieniowo posiadane cyfrowe gry oraz setki innych z katalogu gier i katalogu klasyki.
W innych przypadkach można argumentować, że pisząc o DLC do Wiedźmina 3 lub trybie wieloosobowym do Ghost of Yotei, Sony ma na myśli osoby z wydaniami fizycznymi gier. Przy PS Portal jednak wprost pada określenie „posiadania cyfrowych gier”. Według doniesień opublikowano około 44 podobnych przykładów sformułowań ze strony Sony, a może być ich jeszcze więcej.
Rzuca to cień na argumentację firmy, która teraz walczy z kryzysem wizerunkowym. Ogłoszenie końca fizycznych wydań gier zostało skrytykowane przez graczy, ale firma się z tego nie wycofuje. Niedawno pojawiły się informacje, że nowa polityka jest wymuszona przez problemy z produkcją napędów optycznych. Liczba producentów spada, a konsole stały się praktycznie jedynymi urządzeniami, w których one się pojawiają. Sony jednak ani razu nie poruszyło tego tematu, nawet żeby się obronić.

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.