Pierwsze recenzje Gears of War: E-Day sugerują, że mamy do czynienia z udanym tytułem. Tymczasem twórcy gry obawiają się, że zostaną zwolnieni z pracy.
Za kilka dni odbędzie się premiera Gears of War: E-Day, czyli prequela kultowej serii strzelanek TPP od Microsoftu. Wydarzenie powinno być momentem radości nie tylko dla graczy, ale również dla deweloperów. Niestety wśród tej drugiej grupy obecnie panuje podobno niepokój.
Według raportu Eurogamera wielu pracowników studia The Coalition jest zaniepokojonych nadchodzącymi tygodniami w związku z trwającą obecnie restrukturyzacją Xboxa. Ostatnia fala zwolnień została ogłoszona 22 września, a wśród dotkniętych nią pracowników znalazł się odpowiedzialny za fabułę E-Day Juan Vaca. Jeden z informatorów serwisu skomentował to następującymi słowami:
Mogę sobie tylko wyobrazić, jak bolesne musi być poświęcenie tylu lat na pracę nad grą, a następnie utrata możliwości uczestniczenia w jej premierze, na co zupełnie nie masz wpływu. To tak, jakbyś przez rok planował rodzinny posiłek, na którym wszyscy mieli się pojawić, a w dniu jego organizacji zostałbyś zamknięty poza budynkiem i nie mógłbyś w nim uczestniczyć.
Z raportu wynika, że pracownicy The Coalition obawiają się o swoją przyszłość. Nie oczekiwali co prawda, że uda im się całkowicie uniknąć zwolnień, ale spodziewali się, iż razem dotrwają przynajmniej do premiery E-Day. Odejście Juana Vaca oraz kilku innych pracowników uświadomiło im, że obecnie prawdopodobnie nikt nie jest bezpieczny.
Szczerze mówiąc, spodziewaliśmy się zwolnień po premierze, ale wygląda na to, że teraz nie ma to już znaczenia. Teraz po prostu spodziewamy się kolejnej fali zwolnień albo tego, iż jeszcze w tym roku zostaniemy włączeni w struktury Activision czy innego studia.
To jednak nie wszystko. Niektórzy pracownicy obawiają się podobno, że w przypadku zwolnienia stracą prawo do premii, którą mają otrzymać w przypadku osiągnięcia przez E-Day określonego wyniku na Metacriticu. Choć teoretycznie powinni ją dostać nawet w przypadku odejścia z firmy, deweloperzy i tak mają wątpliwości. Jeden z informatorów stwierdził, że „nie zdziwiłoby go, gdyby Microsoft” znalazł sposób na niewypłacanie premii.
Trudno już uwierzyć w cokolwiek, co mówi kierownictwo Microsoftu, po tym, jak potraktowano pracowników w taki sposób.
Skoro już o tym wspomniałem, dzisiaj zeszło embargo na recenzje Gears of War: E-Day. Na tę chwilę w serwisie Metacritic gra uzyskała średnią ocen 88/100 w wersji na konsole XSX/S oraz 84/100 w wersji na PC. Wygląda więc na to, że The Coalition przygotowało naprawdę solidną produkcję.
Zdecydowanie najmocniejszym punktem gry ma być system walki, co jest dobrym znakiem, bo to właśnie na tym elemencie skupia się ona najbardziej. Krytycy doceniają model strzelania, opcje personalizacji broni oraz satysfakcjonujące efekty. Gra nie stara się też wynajdywać koła na nowo i całość dalej kręci się wokół chowania się za osłonami.
W większości pozytywne wrażenie robi też ponoć historia, pozwalająca poznać początki Marcusa Fenixa i Dominica Santiago. Pojawiają się też jednak krytyczne głosy, więc najpewniej nie wszystkim przypadnie ona do gustu. Zastrzeżeń nie ma natomiast w kwestii jakości oprawy graficznej – pochwalono m.in. szczegółowe lokacje, destrukcję oraz widowiskowość.
Jednym z najczęściej powtarzających się zarzutów są natomiast otwarte obszary. Potrafią one mocno się dłużyć i spowalniać rozgrywkę. Dość krytycznie wypowiedziano się także w temacie zadań pobocznych, które mają być schematyczne i mało interesujące.
Gears of War: E-Day zadebiutuje 6 października na PC oraz konsolach XSX/S. Osoby, które zakupiły edycję Premium, mogą już rozpocząć zabawę w ramach dostępu z wyprzedzeniem.
Więcej:Cyfrowe płyty dla wszystkich i mityczne Osiągnięcia. Microsoft zmienia Xboxa na dwóch frontach

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).