Epic Games ujawniło nowe szczegóły dotyczące Unreal Engine 6. Nowa generacja popularnego silnika ma połączyć obecne technologie firmy, postawić na nowy model programowania i szerzej wykorzystać sztuczną inteligencję.
Przez ostatnie lata Unreal Engine 5 stał się jednym z najważniejszych narzędzi wykorzystywanych przez branżę gier (choć ma też swoich krytyków). Silnik napędza zarówno wysokobudżetowe produkcje AAA, jak i mniejsze projekty niezależne.
Teraz do użytkowników trafiła wersja 5.8, która przyniosła nie tylko poprawki wydajności i stabilności, ale również eksperymentalne narzędzia Mesh Terrain i Procedural Vegetation Editor, które mają ułatwić tworzenie rozległych terenów oraz realistycznej roślinności. Twórcy otrzymali także szybszą wersję globalnego oświetlenia Lumen Lite, usprawnienia kompilacji shaderów oraz pierwsze funkcje związane z integracją dużych modeli językowych.
Wszystkie te dobrodziejstwa to jednak dopiero przedsmak tego, co szykuje Epic Games. Dzięki wydarzeniu State of Unreal oraz publikacji wpisu The Road to Unreal Engine 6 poznaliśmy pierwsze konkrety na temat zapowiedzianej w zeszłym miesiącu nowej generacji flagowej technologii.
Według Marcusa Wassmera, lidera zespołu deweloperskiego Epic Games, UE6 ma być połączeniem obecnego Unreal Engine 5 oraz środowiska UEFN (Unreal Editor for Fortnite) w jeden zunifikowany ekosystem przeznaczony dla nowej generacji gier.
Kluczowym elementem nowego silnika będzie Verse – nowy język programowania, który stanie się fundamentem przyszłych projektów Epic Games. Na jego bazie powstanie również całkowicie nowy „framework" rozgrywki nazwany Scene Graph.
Twórcy opisują Verse jako technologię przygotowaną z myślą o „ogromnych, trwałych światach gier na dużą skalę”, które będą mogły obsługiwać znacznie większą liczbę współdzielonych systemów i elementów niż obecnie. Z kolei Scene Graph ma uprościć tworzenie gier oraz umożliwić łatwiejsze współdzielenie poszczególnych komponentów pomiędzy projektami.
Nie jest zaskoczeniem, że Epic Games zamierza jeszcze bardziej postawić na sztuczną inteligencję. Firma zapowiedziała integrację z modelami pokroju Claude, Gemini czy Codex, które mają wspierać twórców podczas tworzenia zawartości, pisania kodu oraz testowania projektów.
Według twórców zadaniem sztucznej inteligencji nie będzie zastępowanie deweloperów, lecz przyspieszanie ich pracy przy zachowaniu pełnej kontroli kreatywnej. W tym celu silnik wykorzysta otwartą platformę opartą na protokole MCP, która pozwoli integrować różne modele AI i tworzyć własne rozwiązania.
Co ciekawe, informacje dotyczące sztucznej inteligencji znalazły się niemal na samym końcu obszernego wpisu poświęconego Unreal Engine 6. Trudno uznać to za przypadek. W ostatnich latach AI stało się jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów w branży gier, budząc zarówno zainteresowanie deweloperów, jak i obawy części graczy. Umieszczenie tego wątku na dalszym planie dobrze oddaje obecne nastroje wokół tej technologii. Epic Games wyraźnie dostrzega jej potencjał, ale jednocześnie zdaje sobie sprawę, że dla wielu odbiorców jest to temat wyjątkowo drażliwy.
Co istotne, Epic podkreśla, że przejście na Unreal Engine 6 nie będzie oznaczało konieczności rozpoczynania wszystkiego od nowa. Firma chce zapewnić kompatybilność z istniejącymi projektami i uniknąć gwałtownego zerwania z dotychczasowym ekosystemem UE5.
Osoby liczące na szybki debiut nowego silnika muszą jednak uzbroić się w cierpliwość. Epic Games przyznaje, że Unreal Engine 6 znajduje się nadal na wczesnym etapie rozwoju, a jego premiera nastąpi najprawdopodobniej dopiero pod koniec 2027 roku.
Warto wspomnieć, że firma wykorzystała Unreal Fest Chicago do zaprezentowania ponad siedmiominutowego materiału z Gears of War: E-Day. Studio The Coalition pokazało, jak korzysta z możliwości Unreal Engine 5, w tym technologii MegaLights, która pozwala generować setki dynamicznych źródeł światła jednocześnie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
2

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.