Assassin's Creed: Black Flag Resynced nie grozi już opóźnienie. Na 3 tygodnie przed premierą remake'owi pirackiej odsłony popularnej serii przyznano złoty status.
To już pewne: Assassin’s Creed: Black Flag Resynced jest gotowe do premiery i ukaże się zgodnie z planem.
Firma Ubisoft opublikowała krótkie, ale ważne ogłoszenia dla fanów asasyńskiej serii i jej pirackiej odsłony w szczególności. Jak czytamy we wpisie opublikowanym w serwisie X, odświeżona wersja „czwartej” gry z serii Assassin’s Creed ma już złoty status, a więc zespół deweloperski zakończył produkcję gry. Tym samym jest już praktycznie pewne, że Black Flag Resynced ukaże się 9 lipca na PC, PS5 i XSX/S, tak jak zapowiadano.
Można przywoływać przykład Cyberpunka 2077 i wciąż wątpić w lipcową datę premiery. Nie ma też wątpliwości, że twórcy będą jeszcze grzebać po grze i być może przełoży się to na premierowy patch, co w ostatnich latach jest standardem. Niemniej opóźnienie jest mało prawdopodobne, skoro do premiery pozostały de facto 3 tygodnie i Ubisoft „ozłocił” nowe Assassin’s Creed.
Oczywiście wciąż pozostaje jedno pytanie: czy Resynced będzie godny następcą oryginalnego Black Flag? Ubisoft niewątpliwie potrzebuje, by gra okazała się przebojem i podbiła serca graczy oraz listy bestsellerów. Niemniej możemy tylko czekać do przyszłego miesiąca, by przekonać się, jak spisali się twórcy.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).