Twórcy GTA 6 już teraz mogli zostawić wskazówki dotyczące głównego wątku fabularnego niejako na widoku. Za to gracze nie są pewni, które informacje na temat zgonów są zgodne z prawdą.
Pokaz Grand Theft Auto 6 ma zawierać sporo wskazówek co do fabuły, ale wciąż mamy sprzeczne informacje co do mechaniki „zgonów”.
Fani GTA dni (czy raczej lata) informacyjnej głodówki mają stanowczo za sobą, przynajmniej na razie. Nie tylko otrzymali oni obszerny pokaz rozgrywki od studia Rockstar Games i garść nowych screenów, ale też dowiedzieli się sporo o tej produkcji dzięki wywiadom oraz materiałom influencerów, którzy mieli okazję porozmawiać z twórcami lub wręcz odwiedzić siedzibę dewelopera.
Szczególnie wyróżnił się tu youtuber TGG, co widać po licznych filmikach opublikowanych na jego kanale. Jednakże teraz, po licznych informacjach pozyskanych bezpośrednio od twórców (i 10 seansach z Extended Look), internauta skupił się na tym, co fani GTA lubią najbardziej: spekulacjach. Choć, dodajmy, nie tak bezpodstawnych, jak wszelkie księżycowe czy geograficzne teorie z ostatnich lat.
Dalsza część tekstu skupi się na spekulacjach dotyczących fabuły Grand Theft Auto 6, m.in. w oparciu o Extended Look oraz zwiastuny gry. Postaramy się nie zdradzać zbyt wiele, ale dalej czytacie na własną odpowiedzialność.
Rockstar wciąż nie zdradza wszystkiego na temat „szóstego” GTA, ale TGG jest zdania, że twórcy Grand Theft Auto VI ukryli wskazówki dotyczące fabuły gry niejako na widoku w Extended Look. O wielu takich szczegółach gracze wspominali od premiery materiału, ale youtuber zebrał je w zgrabnej formie.
Nie wdając się w szczegóły, TGG skupił się na dwóch głównych wątkach, które zdaje się sugerować obszerny gameplay oraz inne oficjalne informacje. Pierwszy jest raczej bezpośredni i oczywisty: chodzi sytuację, w którą zostali wplątani Jason i Lucia, a która wiąże ich z losy z Mendezem: formalnie stróżem prawa, w praktyce działającym raczej niczym z bezwzględnością gangstera i najwyraźniej mającego powód, by dobrać się do głównych bohaterów. Niewykluczone zresztą, że jego nazwisko wskazuje na powiązania z pewnym kartelem prosto z GTA Online.
Skoro o tej sieciowej produkcji mowa, gracze GTAO zobaczyli też inną znajomą postać: Valentinę, znaną głównie z powiązań z wielkimi szychami w świecie Grand Theft Auto, wliczając w to milionera Pana Fabera, który ma związki z niemal każdym istotnym, choćby i niekoniecznie legalnym, przedsięwzięciem w Vice City (i poza nim). Pomijając perypetie samego zlecenia (ochrona ważnego członka korporacji Megamundo co – jak to zwykle bywa – szybko rodzi spore komplikacje), może to wskazywać niejako na „awans” Jasona i Lucii w Vice City.
Jest to o tyle istotne zdaniem TGG (i wielu innych graczy), że w pewnym momencie Brian – de facto pracodawca i opiekun Jasona – raczy głównego bohatera historią o przyspieszającej karuzeli: Brian zeskoczył z niej, lecz jego partner (Jimmy Kanto) pozostał, aż do tragicznej śmierci. Metafora jest oczywista sama w sobie, ale uwagę graczy przyciągnęły sceny, które towarzyszyły tej przypowieści w trakcie Extended Look. Rockstar nie tylko pokazał bowiem kolejne napady Jasona i Lucii, ale też pokazał ją samą, gdy Brian wspominał o Kanto.
To, jak twierdzą fani, może oznaczać, że kluczowy wątek GTA 6 będzie dotyczyć zderzenia ambicji Lucii z planami Jasona. Jest ku temu więcej przesłanek.
Zaznaczmy od razu: nie wszystkie te „teasery” muszą być faktycznymi wskazówkami co do kierunku, w którym pójdzie fabuła GTA 6. Niemniej faktycznie wygląda na to, że Rockstar celowo podkreśla przeciwieństwo w podejściu Jasona i Lucii, co zapewne będzie rozwijane niezależnie od tego, czy gracz zrobi z nich obu albo jednego z nich profesjonalistów lub psychopatów.
Oczywiście nadal jest tu spore do spekulacji, jako że wciąż brakuje nam informacji. Jednakże czasem obecność tychże nie pomaga w rozwikłaniu sekretów GTA 6. Widać to choćby w doniesieniach na temat systemu powrotu po „śmierci”, jako że pojawiają się pozornie sprzeczne informacje.
Jak zauważył internauta Gameroll, redakcje i influencerzy podają dwojakie wersje. Według jednych informatorów w grze powróci „respawn” przy szpitalach, co jest klasycznym rozwiązaniem serii. Jednakże według drugich źródeł w „szóstce” może się zdarzyć, że bohater(ka) pojawi się ponownie w pobliżu miejsca, w którym zakończył(a) poprzedni żywot (albo przy komisariacie / więzieniu w przypadku aresztowania).
Gracze mają kilka teorii co do tych sprzeczności. Jedna z nich stwierdza, że po prostu część grających zakończyła przygodę w pobliżu szpitala i gra losowo wybrała akurat to miejsce jako punkt odrodzenia. Inni internauci rozważają, że oba rozwiązania są obecne: klasyczne w trakcie swobodnej eksploracji, nowe przy wykonywaniu ważnych misji. Może to być też uzależnione od metody „zgonu”, jak w Grand Theft Auto Online. Są też przebąkiwania o „odmiennych buildach” gry, ale to akurat wydaje się mało prawdopodobnym wyjaśnieniem.
Być może Rockstar rozwieje wątpliwości wkrótce, ale niewykluczone, że te i inne informacje pozostaną niepewne aż do premiery Grand Theft Auto 6 na PlayStation 5 i Xboxach Serie X/S, na których gra ukaże się 19 listopada.

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).