Grupa CD Projekt ma ambitne plany i sporo zaplanowanych projektów, przez co na razie polski deweloper nie wyobraża sobie, by znalazł czas na rozszerzenia Wiedźmina 4 i jego następców.
Wiedźmin 4 nadal może ukazać się w 2027 roku, lecz wcześniej możemy doczekać się pokazania innych „zaawansowanych” projektów CD Projektu.
Ogłoszenie premiery Pieśni przeszłości ucieszyło miłośników Dzikiego Gonu i Geralta w ogóle. Niemniej część fanów zwróciła uwagę, że 2027 rok to również najwcześniejszy termin wydania zupełnie nowej odsłony polskiej serii RPG. Pojawiły się więc pytania, czy aby nie potwierdza to przesunięcia debiutu Wiedźmina 4 co najmniej na 2028 r.
Wątpliwości te zdaje się rozwiewać ostatnia konferencja finansowa Grupy CD Projekt. Obecnie nad czwartym Wiedźminem pracuje 513 osób i CD Projekt nie planuje go bardziej rozbudowywać (aczkolwiek nie wykluczono całkowicie takiej możliwości). Co oznacza, że nawet jeśli prace nad grą nie są jeszcze na ostatniej prostej, to twórcy dawno mają za sobą wczesne etapy produkcji.
Co jednak ważniejsze, to potwierdzenie zarządu Grupy, że inne zapewnienia z poprzednich „earning calls” pozostają aktualne. Innymi słowy: spółka nadal ma przewidywać debiut Wiedźmina 4 na nie wcześniej niż 2027 rok.
Oczywiście kluczową frazą jest tu „nie wcześniej niż”. Firma od początku podkreślała, że nie tyle obiecuje wydać W4 w 2027 roku, ile planuje, iż projekt ukaże się po 2026 r. Część graczy jest praktycznie pewna, że dojdzie do opóźnień, tak w kontekście historii CD Projektu (część fanów wciąż pamięta o „złotej” obsuwie), jak i mając na uwadze kulisy produkcji większości wysokobudżetowych gier. Niemniej zapewnienia dewelopera uwzględniały także wydanie trzech Wiedźminów w 6 lat, jest więc szansa, że nawet ewentualne opóźnienie nie będzie spore.
Niemniej, tak jak w przypadku Pieśni przyszłości, tak i Wiedźmin 4 nie ma żadnej ustalonej daty premiery, nawet na użytek samego studia. Twórcy jedynie poprosili inwestorów (i graczy) o cierpliwość. Deweloperzy nie potwierdzili też, czy planują wydać DLC przed W4, dla którego PP mają być swoistym nie-do-końca prologiem.
Co się tyczy rozszerzeń dla nowej trylogii, która rozpocznie się wraz z premierą W4: Nowakowski ponownie podkreślił „ambitny” plan spółki, w tym wspomniane wydanie trzech Wiedźminów w 6 lat oraz mnóstwo pomniejszych inicjatyw. To nie bardzo pozostawia miejsca na dodatkowe większe projekty, a – jak powtarzano to wielokrotnie w ostatnich dniach – tym właśnie są rozszerzenia dla CD Projektu. Dlatego polski deweloper na razie nie przewiduje takich dużych dodatków dla Wiedźminów 4-6.
Grupa zapewniła także, że na 2026 rok planuje wydania lub ogłoszenia związane z innymi, pomniejszymi projektami na „całkiem zaawansowanym etapie produkcji”, które uwzględniają nie tylko gry wideo. Być może uwzględnią one mobilny projekt tworzony przez studio Scoply, ale nawet w tym przypadku Nowakowski stwierdził, że gra stanowczo nie jest „historią na 2026 rok”. Jedyne, co potwierdził zarząd Grupy, to że „zaawansowane” inicjatywy CDP – tj. takie, które „są obecnie finansowane”,(w oryg „being capitalized currently”) – uwzględniają dwie gry oraz jeden projekt innego rodzaju.
Co wiemy na pewno, to że 3 lipca poznamy szczegóły drugiego sezonu serialu Cyberpunk: Edgerunners, a na targach gamescom 2026 zobaczymy nowy dodatek do Wiedźmina 3: Dzikiego Gonu (najpewniej w formie sesji z „przewodnikiem”). Na potwierdzenie innych atrakcji zaplanowanych przez Grupę CD Projekt na 2026 rok musimy jeszcze poczekać. Może do pierwszych letnich prezentacji, a może znacznie dłużej.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).