Electronic Arts może połączyć się z Savvy Games, a przynajmniej takie plany mają rozważać nowi właściciele amerykańskiego giganta gier.
Nowi właściciele Electronic Arts rozważają fuzję amerykańskiego wydawcy z arabskim gigantem branży gier, twierdzi agencja Bloomberg.
Nie jest tajemnicą, że zakup EA za 55 miliardów dolarów przez arabskie konsorcjum przyjęto tak nie do końca z entuzjazmem. Tego zapewne zabraknie również w reakcji na doniesienia agencji Bloomberg, jakoby Public Investment Fund miał rozważać połączenie wydawcy z Savvy Game Group. To spółka, w której katalogu znajdują się m.in. mobilny Scopely (Pokemon GO, Monopoly Go!) oraz e-sportowe FACEIT i ESL, ale firma ma też mniejszościowe udziały w Embracer Group, Nintendo i Take-Two Interactive.
Według anonimowych źródeł w zamierzeniu zarządu PFI takie posunięcie miałoby ułatwić koordynację „assetów” funduszu. Bloomberg wskazuje też, że w przypadku EA mogłaby to być kolejna szansa na podbicie mobilnego rynku gier dla wydawcy, który mimo wszystko skupia się głównie na PC i konsolach.
Podkreślmy, że na razie to tylko plotki, do tego dotyczące jedynie rozważań na temat potencjalnej fuzji. Trwa bowiem finalizacja przejęcia przez Savvy Games kolejnej mobilnej spółki, chińskiego Moonton, a więc PFI nie może podjąć żadnych działań w kierunku potencjalnej fuzji do czasu zakończenia obecnego, 6-miliardowego zakupu.
Niemniej najwyraźniej te pogłoski to dla graczy kolejny powód, by nie radować się z dyskusyjnej decyzji o oddaniu Electronic Arts w inne ręce. Głównie w kontekście tego, jak wypadły podobne biznesowe przejęcia Microsoftu i Embracer Group, oraz zasadniczo mobilnego portfolio Savvy Games. Niewykluczone, że to właśnie z tego powodu organy regulujące mogłyby mieć opory przed zatwierdzeniem takiej transakcji, zwłaszcza że samo EA dopiero co zostało przejęte, a Savvy Games jest w trakcie innego kosztownego zakupu.

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).