Po powrocie z Kolonii i odpoczynku nadszedł czas na kilka przemyśleń i podsumowań związanych z tegorocznym gamescomem. Zapraszam do krótkiej lektury wrażeń z najnowszej edycji targów.
Materiał promocyjny
Od zakończenia tegorocznego gamescomu minął już tydzień. Po powrocie, ochłonięciu i zebraniu myśli chciałbym krótko podsumować tegoroczną edycję targów z perspektywy pracownika mediów oraz uczestnika. Czy impreza, która przyciągnęła według oficjalnych danych 368 tysięcy odwiedzających ze 130 krajów, zmieniła się w jakiś sposób od zeszłego roku? Jakie wrażenia wyniosłem z Kolonii?
Choć na targach gamescom miałem okazję być już rok temu, to w tym roku udało mi się również wziąć udział w poprzedzającej całe wydarzenie gali Opening Night Live poprowadzonej przez dobrze znanego Geoffa Keighleya.
Największe wrażenie na ONL robi zdecydowanie skala: scena rozciągająca się niemal na całą szerokość olbrzymiej sali, dziesiątki rzędów siedzeń oraz stopniowo zapełniająca je publiczność wlewająca się na miejsce nieprzerwanym strumieniem.
Choć branżowe pokazy śledzę od lat, to doświadczenie obejrzenia wydarzenia tego typu na żywo to zupełnie inna bajka. Poza oczywistymi i bezpośrednimi wrażeniami audiowizualnymi nieocenione jest uczucie uczestnictwa w szerszej społeczności widzów. Zaciekawione szmery, odgłosy zdziwienia czy gromki aplauz pozwalały łatwo odczytać nastroje publiczności. W tym roku największe poruszenie wywołały zdecydowanie Metro 2039, zakończenie trylogii odświeżonego Final Fantasy VII oraz oczywiście nasz rodzimy Wiedźmin 3 w odświeżonej wersji i z nadchodzącym dodatkiem fabularnym.
I choć sam ONL może aż przytłoczyć ilością intensywnych bodźców, to cieszę się, że miałem okazję wziąć w nim udział. Nieco obrazków z mojej amatorskiej fotorelacji możecie znaleźć powyżej, a także wśród postów aktualizowanych podówczas na Twitterze przez niezmordowaną Asię (dzięki!).
Pod wieloma względami gamescom 2026 nie różnił się od zeszłorocznej edycji. Wciąż skala, ilość wypełnionych po brzegi hal, stoisk oraz samych odwiedzających może przyprawić o zawrót głowy. Bez wątpienia jest to doświadczenie, które ciężko porównać z czymkolwiek innym. Jeżeli jednak miałbym wspomnieć o nowościach, to zwróciłbym uwagę na dwie rzeczy.
Po pierwsze zaskoczyła mnie w tym roku hala poświęcona stoiskom narodowym, w którym przedstawiciele różnych krajów mieli okazję prezentować swoje dokonania. Choć w zeszłym roku przestrzeń ta robiła wrażenie, tak tym razem poprzeczka zawieszona została jeszcze wyżej. Mnóstwo państw, większych i mniejszych, z dumą pokazywało efekty pracy swoich rodzimych deweloperów: nie tylko największe szlagiery, ale również szeroki przekrój gier ze sceny niezależnej. Mam nadzieję, że narodowa inicjatywa zostanie w kolejnych edycjach rozbudowana jeszcze mocniej.
Drugim aspektem tegorocznego gamescomu, który zwrócił moją uwagę było pewne tematyczne poszerzenie imprezy o wydarzenia towarzyszące. Na temat ten rozpisywałem się już nieco w poprzednim tekście związanym z targami, ale na miejscu odczuć dało się większą różnorodność aktywności. Współpraca z takimi podmiotami jak speedrunerskie Games Done Quick (GDQ) podbudowała nieco „konwentowy” charakter całej imprezy. Uważam to za krok w dobrą stronę, który jeszcze bardziej przybliża cały event do uczestnika pragnącego doświadczyć wydarzenia celebrującego gry wideo na przeróżne sposoby.
Choć targi takie jak gamescom z perspektywy pracownika medialnego często wiążą się z dużym stresem oraz wysiłkiem, to po raz kolejny nie żałuję, że miałem okazję odwiedzić Kolonię. Uczestnictwo w tak dużej imprezie to zawsze duże przeżycie i okazja, by rozbudzić w sobie ekscytację związaną z naszym ulubionym medium. Jeżeli ciekawi jesteście szerszej relacji z imprezy, zerknijcie na kilka naszych tekstów:
Tekst powstał we współpracy z agencją Renaissance PR.
Więcej:Total War: Warhammer 40k najlepszą grą na PC na targach gamescom. Metro 2039 najpiękniejszą
1

Autor: Adam Celarek
Grami interesuje się od najmłodszych lat. Absolwent filmoznawstwa i wiedzy o nowych mediach na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie obronił pracę z zakresu ludologii. Pracę w GRY-Online.pl rozpoczął na początku 2023 roku. W redakcji pełni rolę autora poradników. Entuzjasta RPG-ów, nietuzinkowych gier indie oraz kompetytywnych tytułów e-sportowych (głównie bijatyk oraz gier MOBA). Poza grami interesuje się także papierowymi grami fabularnymi oraz karciankami kolekcjonerskimi. Miłośnik oldskulowej technologii i stylu retro.