Asha Sharma chce, by Xbox skupił się na swoich fundamentach, a nie inwestował w zbyt wiele incjatyw naraz.
Xbox to przede wszystkim konsole i po chybionych zakładach Microsoft znów postawi na własną platformę do grania.
Przy ogłoszeniu kolejnych i rekordowo wielkich zwolnień Asha Sharma otwarcie mówiła o kiepskiej kondycji Xboxa, przy okazji wskazując na niektóre przyczyny takiego stanu marki (m.in. zbyt rozbudowane zarządzanie). Kolejne prezes działu gier Microsoftu wskazała, jak zauważył Idle Sloth, w wywiadzie udzielonym serwisowi Fortune.
Strategię Microsoftu w ostatnich latach można pokrótce podsumować następująco: ekspansja poza własną konsolę i stawianie na multiplatformowość. To zaowocowało hasłem „Xbox Play Anywhere” oraz wydawaniem swoich tytułów także na urządzeniach konkurencji. Część fanów od dawna krytykowała takie podejście, a w kontekście obecnych „sukcesów” marki głosy te przybrały na sile, co widać było m.in. przed czerwcową prezentacją firmy.
Sharma stwierdziła wprost, że Microsoft w pogoni za wzrostem postawił na wiele pomysłów i tym samym próbował złapać zbyt wiele srok za ogon, przez co zaniedbał podstawę biznesu Xboxa:
„Aby się rozwijać, podjęliśmy szereg ryzykownych decyzji… i w ten sposób nie skupialiśmy się na naszej podstawowej działalności. Najważniejszym wyznacznikiem skuteczności strategii jest to, na co przeznacza się zasoby, a my po prostu rozpraszaliśmy się na zbyt wiele obszarów.
Tą „podstawową działalnością” mają być konsole Xbox, na których chce skupić się Microsoft, bo to one stanowią „80% biznesu” marki. To bowiem platforma stanowi serce Xboxa, a bez „zdrowego” fundamentu cała działalność działu gier spółki nie poradzi sobie na rynku. Zwłaszcza w kontekście problemu, jakim są rosnące ceny podzespołów, co – niestety – według Sharmy pozostanie stałym trendem jeszcze przez długi czas, a zdaniem ekspertów może przełożyć się na pierwszą generację konsol kosztującą powyżej tysiąca dolarów na premierę.
Szefowa Xboxa ponownie wspomniała też o inwestycjach w segmenty mające największe szanse na wzrost (m.in. w Minecrafta, by stał się konkurencją dla Robloxa), pozbyciu się zbytnio „nawarstwionego” zarządzania i rezygnacji z pomniejszych studiów. Najwyraźniej Sharma nie bez kozery mówi o „resecie Xboxa”. Pytanie tylko, czy to wystarczy, by odwrócić złą passę Microsoftu w kontekście rozczarowujących wyników Game Passa, wspomnianego kryzysu sprzętowego i ogólnie nie za dobrej sytuacji w branży gier.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).