Microsoft drastycznie przeliczył się ze swoją strategią. Xbox Game Pass zderzył się ze ścianą, której nie potrafi przebić

Dokumenty sądowe zdają się potwierdzać, jak daleki jest Xbox Game Pass od osiągnięcia celów wyznaczonych przez Microsoft.

Jakub Błażewicz

3
Microsoft drastycznie przeliczył się ze swoją strategią. Xbox Game Pass zderzył się ze ścianą, której nie potrafi przebić, źródło grafiki: Microsoft.
Microsoft drastycznie przeliczył się ze swoją strategią. Xbox Game Pass zderzył się ze ścianą, której nie potrafi przebić Źródło: Microsoft.

Microsoft mógł „nieco” przeliczyć się w kwestii ekspansji usługi Xbox Game Pass.

Właściciel Xboxa po raz kolejny zasilił masową falę zwolnień w branży gier, zapowiadając zwolnienie 3200 osób w 2027 roku fiskalnym (czyli do 30 czerwca 2027 roku) w samym tylko dziale gier (1600 z tych osób pożegnało się z pracą już wczoraj). To rekordowa „redukcja etatów” dla giganta z Redmond (kolejna), a do tego Microsoft ogłosił, że z szeregów firmy odejdzie pięć zespołów deweloperskich.

Asha Sharma, obecna prezes Xboxa, otwarcie uzasadniała to „bolesne” posunięcie nie najlepszą kondycją marki. Wspomniała przy tym, że choć różne inicjatywy wniosły „istotną wartość do katalogu Microsoftu”, to nie rozrastały się one w takim tempie, na jakie liczyła spółka. Miało to uwzględniać Xbox Game Passa, co zdają się potwierdzać najnowsze doniesienia.

Nie 77, a 30 mln subskrybentów Game Passa

Przejęcie Activision przez Microsoft to już historia, ale gigant z Redmond wciąż mierzy się z oskarżeniami w związku z tym gigantycznym zakupem. Tej sprawy dotyczy dochodzenie amerykańskiej Federalnej Komisji Handlu (FTC), a dokumenty sądowe z nim powiązane zdradziły nieco ciekawych informacji. Jak zwrócił uwagę dziennik The Wall Street Journal, Xbox Game Pass podobno ma obecnie 30 milionów subskrybentów, czyli o 4 miliony mniej niż ponad 2 lata temu.

Taki spadek można by tłumaczyć niedawnym wzrostem ceny subskrypcji w 2025 roku, która miała być absolutną katastrofą dla usługi Microsoftu (co wyjaśniało szybkie wycofanie się z tej podwyżki po zmianie CEO). Nie zmienia to faktu, że nie jest to szczególnie imponujący wynik jak na inicjatywę tak mocno promowaną przez Xboxa.

Co jednak jest szczególnie wymowne, to że 30 mln subskrypcji nijak ma się do tego, czego spodziewali się włodarze Microsoftu. Według dokumentów sądowych Xbox Game Pass miał do teraz (tj. lipca 2026 roku) osiągnąć bazę użytkowników na poziomie 77 mln subskrypcji, a jeszcze wcześniejsze cele zakładały dobicie do 100 mln subskrybentów do 2023 roku. Innymi słowy: XGP jest daleko do spełnienia oczekiwań Microsoftu.

Xbox dla Xboxa (i PC)

Niewykluczone, że to właśnie ten zbyt wolny przyrost stał za decyzją o zwiększeniu ceny abonamentu w 2025 roku, co jednak tylko zaszkodziło Game Passowi. Sami gracze widzą też inny powód, na co zwrócił uwagę m.in. popularny informator Klobrille:

No wiesz, KTÓŻ MÓGŁBY PRZYPUSZCZAĆ, górny limit Game Passa jest powiązany z bazą [użytkowników – przyp. red.] na konsolach…

Jeśli chcesz wzrostów Game Passa, musisz rozwijać swój ekosystem między konsolami i opcją PC + granie w chmurze. Zacznij znów inwestować we własną platformę, posiadaj tytuły ekskluzywne, daj ludziom powody do stawiania na platformę Xboxa.

To oczywiście spore uproszczenie, ale jest tu coś na rzeczy. Po prawie 6 latach nikt chyba nie ma wątpliwości, że to Xbox jest wielkim przegranym obecnej generacji konsol. PlayStation 5 też ma swoje problemy, ale pod względem sprzedaży wypada znakomicie, czego nie można powiedzieć o XSX/S. Ratunkiem dla XGP mogłyby być pecety, ale w tej kwestii panuje chyba zgodna opinia, że Microsoft zmarnował swoją szansę (jako powody wskazywane są m.in. sklep Microsoftu oraz aplikacja Xboxa, których stan pozostawia wiele do życzenia).

Microsoft Gaming zagrożony?

Rekordowe zwolnienia, przegrana generacja konsol i powolny przyrost bazy użytkowników Game Passa same w sobie są wystarczającymi powodami do niepokojenia się o przyszłość Xboxa. Jednakże szczególne obawy budzą w kontekście wypowiedzi z 2023 roku. Chodzi o słowa Phila Spencera, który prawie 3 lata temu stwierdził wręcz, że jeśli XGP nie spełni oczekiwań Microsoftu, firma może całkowicie porzucić branżę gier.

Taka zapowiedź wydawała się mocno przesadzona w 2023 roku, kiedy to Microsoft dopiero co wydał 69 miliardów dolarów, by przejąć Activision Blizzarda, i nawet teraz jest mało prawdopodobne, by gigant z Redmond zdecydował się na taki krok. Niemniej trudno nie czuć przynajmniej lekkiego niepokoju co do przyszłości Xboxa w sytuacji, gdy zwolnienia Microsoftu w samym tylko segmencie gier przekroczyły 10 tysięcy osób (wliczając świeżą redukcję etatów), Game Pass najwyraźniej nie ma nawet połowy bazy użytkowników oczekiwanej przez spółkę, a XSX/S został daleko w tyle za PS5. Dodajmy, że cała branża gier jest obecnie w niewesołej sytuacji.

Pozostaje mieć nadzieję, że ogłoszona przez Microsoft „restrukturyzacja” to coś więcej, niż tylko krótkoterminowe cięcie kosztów i pretekst do zwolnień.

Jakub Błażewicz

Autor: Jakub Błażewicz

Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

„Najlepszy film Christophera Nolana”. Debiutująca za 10 dni Odyseja to arcydzieło i główny faworyt w wyścigu po nadchodzące Oscary zdaniem krytyków

Następny
„Najlepszy film Christophera Nolana”. Debiutująca za 10 dni Odyseja to arcydzieło i główny faworyt w wyścigu po nadchodzące Oscary zdaniem krytyków

Ma tylko 10 odcinków i aż 98% na Rotten Tomatoes. Polecana przez Stephena Kinga „uzależniająca” nowość Apple TV to jeden z najlepszych seriali roku

Poprzedni
Ma tylko 10 odcinków i aż 98% na Rotten Tomatoes. Polecana przez Stephena Kinga „uzależniająca” nowość Apple TV to jeden z najlepszych seriali roku

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl