Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm SłownikRPGMMOPC
Okładka World of Warcraft: Legion (PC)

World of Warcraft: Legion PC

Szóste oficjalne rozszerzenie do kultowej gry MMORPG World of Warcraft firmy Blizzard.

To jest dodatek do gry World of Warcraft.

RPG | fantasy | PvP | PvE | MMORPG

PC Windows
Okładka World of Warcraft: Legion (PC)

Angielskie napisy i dialogi

data premiery gry w wersji PC:

30sierpnia2016

30sierpnia2016

pudełko PL

Legion to szósty dodatek do World of Warcraft – jednej z najpopularniejszych gier MMORPG w dziejach elektronicznej rozrywki, stworzonej przez firmę Blizzard Entertainment.

Omawiana produkcja kontynuuje historię z poprzedniego rozszerzenia, Warlords of Draenor. Orkijski szaman Gul’dan zbiegł z Draenoru na Zniszczone Wyspy (ang. Broken Isles) – zapomniany kontynent w Azeroth, który przed dziesięcioma tysiącami lat mieścił wspaniałą cywilizację nocnych elfów (był on również obecny w grze Warcraft III: The Frozen Throne). Za swoją siedzibę złowrogi czarownik obrał Grobowiec Sargerasa i otworzył ukryty w nim portal, wypuszczając na świat hordę demonów. W ten sposób Azeroth staje w obliczu kolejnej inwazji Płonącego Legionu – najgroźniejszej w całej historii tej krainy, jako że zarówno Horda, jak i Przymierze są w rozsypce i nie mają sił dostatecznych do odparcia niebezpieczeństwa. Wobec powyższego do walki ruszają bohaterowie kierowani przez graczy, lądując na Zniszczonych Wyspach z zamiarem powstrzymania Gul’dana i demonów, zanim siłom zła uda się przywołać Mrocznego Tytana i ostatecznie przypieczętować swoje zwycięstwo.

Aby zwiększyć szansę na sukces, herosi powołują do życia zakony, które gromadzą czempionów reprezentujących te same klasy postaci co bohaterowie graczy. Mamy tu do czynienia ze swoistym odpowiednikiem garnizonów z Warlords of Draenor. Każdy użytkownik otrzymuje na własność instancjonowaną lokację – siedzibę zakonu – w której zarządza rozmaitymi aspektami funkcjonowania swojej organizacji i stopniowo ją ulepsza. Na pierwszy plan wysuwają się tutaj posiadane pod komendą postacie niezależne (NPC) – wspomniani czempioni, których rozwija się, wysyłając ich na kolejne misje. Co ciekawe, zakony występują w różnorodnych postaciach i mają siedziby rozrzucone po rozmaitych zakątkach Azeroth – każdą klasę postaci reprezentuje organizacja o odmiennym charakterze.

Gracze mogą przy tym rozwijać się dalej, osiągając maksymalnie 110. poziom doświadczenia. Czeka na nich także nowa klasa postaci – Demon Hunter – która skupia się na walce wręcz jako Vengeance (specjalizacja dla „tanków”) lub Havoc („DPS”), pomagając sobie w starciach rozmaitymi demonicznymi mocami. Proces zostawania łowcą demonów wiąże się ze spełnieniem określonych warunków i przypomina nieco klasę Death Knight z drugiego dodatku do World of Warcraft, zatytułowanego Wrath of the Lich King.

Kolejna innowacja to wyjątkowe artefakty, których przygotowano 36 – po jednym dla przedstawicieli każdej klasy postaci i specjalizacji. Aby wejść w posiadanie takiego przedmiotu, trzeba wykonać szereg misji i ruszyć na niebezpieczne wyprawy – nagrodą za ów trud jest element ekwipunku zaopatrzony w indywidualne drzewka perków, stopniowo ulepszany wraz z osiąganiem przez bohatera kolejnych poziomów doświadczenia. Co więcej, artefakty można personalizować także pod kątem wyglądu, dobierając im skórki i kolory.

Zmian doczekał się również system progresji (honoru) w ramach mechaniki PvP. Blizzard sięgnął po rozwiązania inspirowane sieciowymi strzelankami – z serią Call of Duty na czele – i wprowadził rangi, zdobywane przez graczy wraz z sukcesami na arenach i battlegroundach. Osiąganie kolejnych stopni (których jest łącznie 50) nagradza bohatera specjalnymi perkami, a po osiągnięciu maksymalnego poziomu na herosów czekają rangi prestiżowe, premiowane unikatowymi wierzchowcami, wyjątkowymi skórkami dla artefaktów i innymi tego typu drobiazgami.

Rzecz jasna, nie zabrakło także szeregu świeżych dungeonów i raidów – obejmują one m.in. pogoń za Cenariusem w wypaczonym szmaragdowym śnie, poszukiwania Illidana w prastarym więzieniu dla demonów, wizytę w dawnym leżu czarnego smoka Nelthariona (znanego lepiej pod przybranym przez niego później imieniem Deathwing), a także ostateczny pojedynek z Gul’danem w pałacu w starożytnym mieście Suramar. Deweloper postawił sobie za cel zaoferowanie większej liczby możliwości w trakcie tego typu przygód, tak aby w ich powtarzanie nie wkradła się zbyt szybko nuda.

Pod względem oprawy wizualnej Legion kontynuuje proces zmian zapoczątkowany przez poprzednie rozszerzenie, Warlords of Draenor – wszystkie nowe elementy (a także kolejna porcja starych) prezentują znacznie wyższy poziom niż „podstawka”, tak aby móc konkurować graficznie z grami ukazującymi się około 2016 roku.

Zobacz pełny opis gry

Tryb gry: massive online multiplayer   Tryb multiplayer:   Internet    

Ocena gry 8.86 / 10 na podstawie 439 ocen czytelników.

Oczekiwania czytelników przed premierą gry: 9.0 / 10 na podstawie 309 głosów czytelników.

Cena gry w dniu premiery: 159,90 PLN

Gry podobne do World of Warcraft: Legion

Klasyfikacja PEGI World of Warcraft: Legion

Wymagania wiekowe. Rating wiekowy nie uwzględnia poziomu trudności ani umiejętności niezbędnych do korzystania z danej gry. W grze jest używany wulgarny język. Gra zawiera elementy przemocy. Gra, która pozwala łączyć się z innymi osobami poprzez Internet.

Wymagania sprzętowe World of Warcraft: Legion

PC Windows

Rekomendowane: Intel Core i5-3330 3.20 GHz/AMD FX-6300 3.5 GHz, 4 GB RAM, karta grafiki 2 GB GeForce GTX 750 Ti/Radeon R7 260X lub lepsza, 45 GB HDD, Windows 10 64-bit
Minimalne: Intel Core 2 Duo E8500 3.16 GHz/AMD Phenom II X3 720 2.8 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 1 GB GeForce GT 440/Radeon HD 5670 lub lepsza, 45 GB HDD, Windows XP/Vista/7/8/10

Recenzja gry World of Warcraft: Legion – WoW w najlepszej formie od lat

Recenzja 19 września 2016, 18:45

Rozwój legendarnej broni odbywa się za pomocą przedmiotów zwiększających moc artefaktu. Jest ona odpowiednikiem punktów doświadczenia – zaimplementowano nawet tradycyjny pasek postępu. Zdobywanie kolejnych poziomów mocy pozwala na odblokowywanie różnorakich dodatkowych umiejętności pasywnych bohatera. Rozwój artefaktu przypomina pod tym względem tradycyjne drzewka talentów, co powinno ucieszyć wszystkich starych wyjadaczy, narzekających na uproszczenia wprowadzane w kolejnych dodatkach począwszy od Cataclysmu. Artefakt towarzyszy nam przez całą przygodę, co nie znaczy, że jesteśmy skazani na jego domyślny wygląd. Blizzard zdawał sobie sprawę, że każdy przedstawiciel danej specjalizacji dzierżyć będzie taką samą broń, dlatego poza opcją tradycyjnej transmogryfikacji zaproponował także system artefaktowych skórek. Lodowy albo ognisty Doomhammer? Proszę bardzo!