Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Publicystyka 20 stycznia 2023, 16:26

50. Icewind Dale 2. 100 najlepszych gier RPG w historii – edycja 2023

Najlepszym RPG-iem w 2022 roku bez wątpienia był Elden Ring. We wielu plebiscytach zdobył on nawet tytuł Gry Roku – bez podziału na gatunki. Produkcja oczywiście znalazła się w naszym rankingu. Jakie miejsce zajęła? Przekonajcie się sami.

50. Icewind Dale 2

I tak oto dotarliśmy do pierwszego – a raczej ostatniego – wielkiego izometrycznego RPG z przełomu XX i XXI wieku, wyprodukowanego przez studio Black Isle. Icewind Dale 2 z 2002 roku stanowi dobry przykład tego, że deweloperzy potrafią brać sobie krytykę graczy do serca. Jeśli ktoś mimo kapitalnego klimatu odbił się od „jedynki”, odkrywszy, że to w zasadzie hack’n’slash ubrany dla niepoznaki w ciuszki złożonej mechaniki Dungeons & Dragons, „dwójka” miała do zaoferowania mu więcej dialogów, eksploracji itp. Nie bez znaczenia było także zastosowanie trzeciej edycji zasad D&D, co zaowocowało znacznie bardziej rozbudowanym – i w związku z tym fajniejszym – systemem rozwoju postaci.

49. Ni no Kuni

Ni no Kuni to w zasadzie dwie gry z jednym tytułem – mamy bowiem wersję na DS-a z 2010 roku i na PS3 z 2013 roku (od 2019 roku także remastery na nowsze platformy). Biorąc pod uwagę, że pierwsze z tych wydań nie trafiło poza Japonię, interesująca powinna być dla nas przede wszystkim edycja na konsolę Sony, opatrzona podtytułem Wrath of the White Witch – jakkolwiek obie wersje różnią się przede wszystkim grafiką i sterowaniem, a pozostałe cechy (z fabułą na czele) mają z grubsza wspólne. Wielkość Ni no Kuni tkwi w sentymentalnej podróży, jaką ta gra nam funduje – to opowieść rodem z dzieciństwa, lecz podana w dość dojrzałej formie... no i opatrzona wspaniałymi animacjami legendarnego studia Ghibli.

48. Monster Hunter: World

Zgoda, Monster Hunter: World jest przypuszczalnie najmniej „erpegowym” RPG na naszej liście – ale wciąż zasługuje na to, by być zaliczanym w poczet tego gatunku. Jeżeli ten sam „zaszczyt” spotyka tytuły takie jak Dark Souls czy Nioh, to należy się on także „Łowcy potworów”. W końcu i tu, i tu sednem przygód jest mordercze boksowanie się z wielkimi poczwarami w oparciu o tonę statystyk i innych cyferek. A że tutaj zamiast nastrojowej eksploracji tajemniczego świata otoczką jest radosne (i niesłychanie miodne) uszczuplanie pogłowia różnorakich bestii, najlepiej w asyście innych graczy? To w gruncie rzeczy dość kosmetyczna różnica.

47. Torment: Tides of Numenera

Może i dostaliśmy grę nie aż tak wielką, jak byśmy sobie życzyli po bitych pięciu latach siedzenia jak na szpilkach w oczekiwaniu na spadkobiercę Planescape’a. Niemniej jednak Tides of Numenera świetnym RPG jest i basta. Rewelacyjny w swojej „tormentowości” świat, mnogość wyjść z każdej sytuacji i możliwość ukończenia przygody bez brudzenia sobie rąk choćby kroplą krwi, inteligentna fabuła z filozoficznym zacięciem – to nie są rzeczy, które moglibyśmy z czystym sumieniem pozostawić bez nagrody. Stąd wysoka pozycja nowego Tormenta w rankingu... ale mimo wszystko raczej daleka od szczytu. Ekipie Briana Fargo jednak zabrakło trochę do legendy Black Isle Studios.

46. Undertale

Bodaj największa spośród najmniejszych gier 2015 roku. Nie, nie 1985 – nie pomyliły nam się cyferki, wbrew temu, co może sugerować grafika tej produkcji (oldskulowa niemal do bólu). Co takiego wielkiego jest w Undertale? Przewrotność, nieszablonowość, dopracowanie co do najmniejszego detalu, a przede wszystkim swoboda w podejmowaniu decyzji i kształtowaniu swojego podejścia do rozgrywki. Wrogowie czyhają na każdym kroku, ale żadnego nie trzeba zabijać – z każdym można porozmawiać, ponegocjować, nawet poflirtować. To gra, która może Wam zafundować erpegowe katharsis. A najlepszy jest fakt, że za powstanie Undertale odpowiada w gruncie rzeczy jeden człowiek – Toby Fox. Niech żyją „indyki”!

45. Ultima Underworld: The Stygian Abyss

Gdyby nie Ultima Underworld, dziś nie byłoby Dooma, serii The Elder Scrolls ani wielu innych gier. No dobrze, takie stwierdzenie to pewnie przesada, ale możemy być niemal pewni, że bez dzieła Paula Neuratha tytuły te wyglądałyby inaczej. Wydana w 1992 roku Ultima Underworld jest bowiem jedną z pierwszych produkcji, które zaoferowały grafikę 3D z prawdziwego zdarzenia – w połączeniu ze świetnym klimatem i nieliniową konstrukcją świata dało to niespotykane dotąd poczucie immersji. Wystarczy zresztą wspomnieć, że zachwycony prototypem Richard Garriott zaproponował Neurathowi osadzenie gry w świecie Ultimy, by zrozumieć, że mamy do czynienia z pozycją nie byle jakiej klasy... Szkoda, że zasłużony deweloper ćwierć wieku później nie był w stanie powtórzyć tego wyczynu i wypuścił na rynek coś tak żenującego jak Underworld Ascendant.

44. Akalabeth: World of Doom

Wychwaliliśmy już w tym rankingu rozmaitą klasykę, ale czas najwyższy oddać honor grze, bez której nie byłoby wielu innych – z serią Ultima na czele. Mowa o pierwszym, samodzielnym dziele Richarda Garriotta, stworzonym w 1979 roku, kiedy to Lord British był jeszcze nastolatkiem. Z tego względu Akalabeth nie należy do najbardziej imponujących gier, jeżeli chodzi o fabułę czy dopracowanie rozgrywki, jednak jako twór jednego młodego człowieka może budzić szacunek. No i jest to pierwsza pozycja, w której zastosowano widok FPP! Dlatego to właśnie „Świat zagłady”, a nie popularniejsze u progu lat 80. Wizardry, otrzymuje nasze wyróżnienie.

43. Dark Souls

Pot, krew, łzy i jeden wielki koszmar – to pierwsze, co zwykle przychodzi na myśl, kiedy przywołuje się Dark Souls. Japończycy z FromSoftware w 2011 roku stworzyli dzieło, które będzie wywierać silny wpływ na naszą branżę jeszcze przez długi czas – nawet jeśli deweloperzy skończyli z serią Souls po trzech odsłonach, by skupić się na grach innego rodzaju. To RPG akcji zafundowało nam zbyt silny „mózgotrzep” – zwłaszcza pecetowcom, zważywszy na jakość portu – byśmy byli w stanie łatwo zapomnieć o tym, co przeżyliśmy w Anor Londo, The Duke’s Archives czy Blighttown... Zwłaszcza w Blighttown.

42. Might and Magic 6: The Mandate of Heaven

Kiedy Might and Magic VI trafiało na rynek w 1998 roku, towarzyszyło mu hasło reklamowe: „Stań się świadkiem odrodzenia legendy”. W istocie The Mandate of Heaven spowodowało nie tylko odrodzenie, ale wręcz zrewolucjonizowanie serii. Objawiło się to przede wszystkim implementacją pełnej swobody ruchu w całkowicie trójwymiarowym środowisku, co pociągnęło za sobą oddanie graczom świata o znacznie bardziej otwartej i okazałej konstrukcji. O tym, jak wielka jest to gra, niech świadczy choćby fakt, że w upływie wirtualnego czasu twórcy uwzględnili nie tylko dni i tygodnie, ale także miesiące i lata (wliczając w to coroczne święta), a nawet... uszczuplające statystyki starzenie się bohaterów.

Wyciągnięte z forum

Gra jest po prostu genialna, nie mogę się oderwać od ponad tygodnia. Eksploracja sprawia ogromną frajdę, podziemia są bardzo dobrze pomyślane (świetne zagadki), poziom trudności dobrze wyważony – nie jest bardzo trudno, ale jeden większy błąd i drużyna leży. Polecam absolutnie każdemu, kto lubi RPG.

Amadeusz ^^

41. Deus Ex: Human Revolution

Próba wskrzeszenia serii Deus Ex była jedną z bardziej ryzykownych – i wątpliwych – operacji ery siódmej generacji platform do grania. Dlatego jest również jedną z największych niespodzianek minionych lat. Studio Eidos Montreal oddało prawdziwy hołd wszystkiemu, co pokochaliśmy w wielkim protoplaście serii, ale dostosowało te elementy do współczesnych realiów, aktualizując mechanikę i fabularną otoczkę gry. Gdy dorzucono do tego niesamowitą, wręcz ocierającą się o sztukę stylistykę, charyzmatycznego bohatera i pewne innowacje w rozgrywce (zwłaszcza fenomenalny system dialogowy), powstało dzieło jedyne w swoim rodzaju. Każda seria chciałaby takiego restartu!

Krzysztof Mysiak

Krzysztof Mysiak

Wpadł w sidła elektronicznej rozrywki przez starszego brata – kolekcjonera gier i gracza. Przez lata młodości nie miał własnego sprzętu nadającego się do grania, więc inwestował czas w wertowanie GOL-owskiej Wielkiej Encyklopedii Gier (i CD-Action). Swoje przeznaczenie dopełnił krótko po maturze, w 2013 roku, wysyłając CV do krakowskiej redakcji. Zdobył wykształcenie dwuklasowca – bibliotekarza/infobrokera – ale zamiast pójść w ślady Deckarda Caina czy Handlarza Cieni, wolał kontynuować karierę autora wiadomości ze świata (i nie tylko). Po paru latach wiercenia dziury w brzuchu połowie redakcji wyszarpał miejsce w gronie pracowników GRYOnline.pl i w 2017 r. przeniósł się do Krakowa. Zanim wyfrunął stamtąd do Poznania (w 2020 r.), zdążył zostać zapamiętany jako ten koleś, który bywa na tolkienowskich konwentach, jeździ paskudnym Subaru Imprezą i wywija mieczem na firmowym parkingu. Dziś z dystansu dogląda Encyklopedię Gier i Serwis Informacyjny.

więcej

TWOIM ZDANIEM

Najlepsze gry RPG - którą z tych 20. cenisz najbardziej?

Wiedźmin 3: Dziki Gon
32,5%
Gothic 2
8,6%
Baldur’s Gate 2
6,3%
Skyrim
3,8%
Mass Effect 2
4,2%
Planescape: Torment
3,8%
Cyberpunk 2077
8,2%
Persona 4
0,4%
Star Wars: Knights of the Old Republic
2,5%
Divinity: Original Sin 2
3,2%
Elden Ring
2,8%
Fallout: New Vegas
0,8%
Disco Elysium
1,5%
Vampire The Masquerade: Bloodlines
0,8%
Morrowind
3,2%
Wiedźmin 2: Zabójcy królów
1,2%
Chrono Trigger
0,7%
Gothic 1
2,2%
Dragon Age: Początek
2,4%
Fallout 2
6,4%
Baldur’s Gate 1
1,2%
Final Fantasy VI
0,7%
Wiedźmin 1
0,9%
Arcanum: Przypowieść o maszynach i magyi
1,3%
Pokemon (seria)
0,3%
Zobacz inne ankiety
Wiedźmin 3: Dziki Gon

Wiedźmin 3: Dziki Gon

The Elder Scrolls V: Skyrim

The Elder Scrolls V: Skyrim

Kingdom Come: Deliverance

Kingdom Come: Deliverance

The Elder Scrolls III: Morrowind

The Elder Scrolls III: Morrowind

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów

Divinity: Original Sin II - Definitive Edition

Divinity: Original Sin II - Definitive Edition

Gothic

Gothic

Gothic II

Gothic II

Fallout 2

Fallout 2

Baldur's Gate II: Cienie Amn

Baldur's Gate II: Cienie Amn

Chrono Trigger

Chrono Trigger

Przegapione gry RPG 2022 - niezłe erpegi, którymi warto się zainteresować
Przegapione gry RPG 2022 - niezłe erpegi, którymi warto się zainteresować

Niezłych RPG debiutuje dzisiaj niemało. Niestety, wiele z nich nie zdobywa popularności, na jaką zasługuje. Dzisiaj aktualizujemy tekst poświęcony właśnie takim grom, które fani gatunku mogli przegapić – a nie powinni.

10 gier RPG dla pacyfistów - tutaj obejdziesz się bez walki
10 gier RPG dla pacyfistów - tutaj obejdziesz się bez walki

W niektórych grach fabularnych, jak tytuły z cyklu Deus Ex czy Fallout, wcale nie musicie uciekać się do przemocy, aby je przejść. Co więcej, tzw. „pacifist run” często okazuje się o wiele ciekawszy lub bardziej wymagający od zwykłej walki.

Towarzysze z gier RPG, o których nigdy nie zapomnimy
Towarzysze z gier RPG, o których nigdy nie zapomnimy

Są tacy towarzysze z gier, których zapomnieć po prostu się nie da. Nawet, kiedy nie wiemy już, o co walczył/a bohater/ka i o co tak naprawdę w głównym wątku chodziło. Najlepiej widać to chyba w RPG-ach.