Koleś dla idei będzie dokładał do GOGa - jest multimiliarderem dzięki 10% pakietowi akcji CD Projektu.
Takimi sprawami zajmuje się dział franczyz w CD projekcie. Sprzedają prawa producentom zabawek, koszulek, napojów energetycznych a także gier karcianych czy mobilnych (Scopely).
Uwielbiam polskie kryminały, co ciekawe stary Glina i Pitbull zupełnie do mnie nie przemawiają. Natomiast wszystkie nowe chłonę z zapartym tchem. Co więcej uważam je za o klasę lepsze od produkcji zachodnich z True Detective na czele.
Od lat nie gram już w multi. Naprawdę nie powinienem kupować Battlefielda 6 bo recenzenci z ADHD nie są w stanie skupić się na singlu?
Po maratonie świetnych polskich kryminałów z przyjemnością obejrzę coś zagranicznego.
Dla mnie ten dubbing to jedyny sposób, żeby słuchać obcojęzycznych materiałów. Mam nadzieję, że z czasem będzie coraz popularniejszy i coraz wyższej jakości.
Oby im się udało. Tomaszkiewicz musi jednak pamiętać, że gdyby nie siła marketingowa gier Redów, to mało kto pisałby o Rebel Wolves i ich grze. Generalnie gry indie i AA nie mają szans na rynku - ledwie kilkadziesiąt rocznie z nich dociera do świadomości graczy a tylko kilka (jak coś tam 33) odnosi sukces.
Też nie zauważyłem problemów ze strzelaniem a trzecie przejście gry zaliczyłem 3 lata temu.
Szkoda, że ta niszowa gierka ma turowy system walki, bo chętnie dałbym jej jeszcze z godzinkę dwie szansy. W końcu jest za darmo w abo który i tak opłacam. Gdyby tak mieli jeszcze ze 100 dodatkowych osób, żeby zrobić polski (i inne) dubbing i usunąć unrealowy stutter. No ale to niestety nie REDzi.
Tryb sieciowy położy nacisk na dwie rzeczy: forsę i trzepanie hajsu.
Niech oni lepiej nie wkładają do swoich gier tych chorych mechanik z soulsów - gier dla masochistów.
Problemem PS4 był dysk HDD. Tutaj będzie szybki dysk i grafika nVidii z DLSS.
Powinno być dużo lepiej niż na PS4.
Preorderów nie wlicza się do zysku netto do momentu premiery. Nie pomogą więc w programie motywacyjnym za 2026 dla 150 kluczowych pracowników firmy.
I tym samym gigant TTWO prawie osiągnął kurs tak wysoki, jak cztery lata temu xD. Nacierpieli się akcjonariusze tej spółki podobnie jak u nas nie rozpieszczał inwestorów CD Projekt. Dzisiaj na szczęście obie spółki są od dwóch lat na ścieżkach zdrowych wzrostów kursu pod ważne wydażenia.
Różnica między spółkami jest jednak taka, że TTWO już czwarty rok przynosi straty a CDR w każdym z ostatnich 15 lat przynosił zyski netto.
Podjąłem kilka prób gry w RDR2.
Nie dałem rady, mimo najszczerszych chęci. Ślamazarny gniot ze zrąbaną mechaniką strzelania.
To strzelanie jest też największą wadą GTA5 (obok mechaniki jazdy, gdy musimy czytać napisy dialogów).
Ach te samodzielne kariery.
Najczęściej słuchany kawałek Joanny Lacher na Spotify to dwadzieścia parę tysięcy odtworzeń.
Tymczasem utwory z jej udziałem z W3 od 5-25 mln odtworzeń.
I przyszedł frustrat z neta i wylał swoje prymitywne bluzgi na jedną z najlepszych, najbardziej innowacyjnych firm w Polsce. Jednego z największych eksporterów i być może jedyną polską spółkę znaną i podziwianą na świecie.
Dla mnie ta Ciri jest wspaniała. A kto uważa inaczej, tego wyzywam na uklepaną ziemię.
Ty lepiej kup foliową czapeczkę, bo przez 5G bezpośrednio do głowy może ci się to gufno wlać z telefonu.
Żeby cały rynek zarobił (od Rockstara, poprzez TTWO, dystrybutorów, hurtownie i sieci sklepów) 3,2 mld USD, połowa właścicieli konsol musiałaby kupić grę.
Absurd. Może w ciągu 10 lat. Dopiero kilkusetmilionowy rynek PC da im jakieś zyski a prawdziwe zyski przyniesie GTA6 online (ale kosztem GTA 5 Online), więc raczej trudno mówić o zysku.
Nie mają szans sprzedać 100 mln preorderów. Wg mnie w pierwszym roku klapa zyski pojawią się w kolejnych.
Żeby odnieść sukces, GTA 6 musiałoby skanibalizować GTA5 Online, co nie miałoby najmniejszego sensu.
Jeśli się mylę odszczekam na tym forum.
Ludzie chcą oglądzać tylko Netflixa. Spadek dotyczy pozostałych platform. Netflix rośnie nieustannie.
Wg raportu z września 2024 Netfixowi wzrosły przychody ze streamingu o 15,02% za ostatni rok fiskalny.
Och, łatwo sobie zaśmiecić bibliotekę na STEAMie. Ja staram się unikać wszelkich bundli i darmowych gier. Kupuję to co mnie interesuje - kilka gier rocznie.
Współczuję pracownikom gamedevu. 50 premier dziennie. Przebicie się do świadomości graczy przy takiej masie to przywilej nielicznych.
I kogo to obchodzi? Pewnie sobie myślą, że bez marketingu ludzie rzucą się na ten tytuł, wypatrzą go jakoś wśród 15 tys. gier wydawanych rocznie.
Chłopie, nie widzisz, że z was moherów wszyscy się już śmieją?
Odpuść gry i wracaj na siłownię.
Co za bzdury. W4 musi zostać wydane na PS5. Wydanie na nową generację nie zepnie się finansowo.
Spoko, kurs rósł przez 2 tygodnie pod trailer. Dzisiaj krótkoterminowi wychodzą. Sądzę jednak, że popyt dzisiaj zwycięży. A do końca roku spodziewam się 210 zł.
Szkoda, że nie dodali żadnej misji w tej aktualizacji. Może jednak jest szansa na jakiegoś questa w przyszłości w wykonaniu Virtuos.
Widzę soulslike, roguelike/lite i omijam szerokim łukiem.
A po pierwszych zwiastunach byłam całkiem zajarany.
Problem dla SONY w tym, że RDR 2 czy Wiedźmin 3 to gry, które sprzedały się w ilościach 5-krotnie przewyższających hity Playstation. W efekcie Wiedźmin 3 zarobił setki milionów a Spiderman 2 czy TLOU2 ledwie zwróciły koszt produkcji.
Nie spodziewałem się kwoty 130 mln za 1 sezon animacji! To tłumaczyłoby wybitną jakość Arcane.
Dla porównania Cyberpunk: Edgerunners kosztował 8 mln USD i całość sfinansował producent czyli CD Projekt. Netflix za ok. 30 mln zł odkupił prawa do emisji od Redów. Wziął jednak już gotowy produkt.
Dobrze z problemem poradził sobie STEAM. Taki Cyberpunk 2077 za cały okres sprzedaży ma średnią ocenę 84%. Jednak obecna wersja, już od prawie roku otrzymuje oceny na poziomie 94%. Ma to odzwierciedlenie w ocenie za ostatnie 30 dni.
Nie mogę się doczekać. Świat przestawiony w grze ma potencjał, czy uda im się ulepszyć szwankujące aspekty gry? Oby.
Mam nadzieję, że ktoś w końcu dobierze się do Ciebie i Tobie podobnych za te rasistowskie i homofobiczne wpisy.
Mam za sobą 3 przejścia Wiedźmina 3, tak, co 2-3 lata. O ile główny rys fabuły zostaje w pamięci, to to, co jest dla mnie najciekawsze w W3 czyli świetne dialogi i krótkie historie misji pobocznych, ulatuje z pamięci bez śladu. Śmiało można do gry kilkakrotnie wracać i do tego służy aktualizacja NextGen - gra ciągle ładnie wygląda po 9 latrach od premiery.
System walki w Wiedźminie 3 jest dokładnie taki jak trzeba nie za trudny nie za łatwy.
Walki jak w soulsach zabiłyby tę, stojącą fabułą, grę.
Antywołki to taka sama głośna, wojująca nisza jak ci po drugiej stronie. A nawet gorsi, bo swoim agresywnym przekazem zagłuszają wszelkie głosy rozsądku. Choćby ten wątek - antywołki poklepują się po plecach i stawiają sobie plusy nie dopuszając innych do głosu.
Brawo CD Projekt.
Im więcej kobiet w tym zmaskulinizowanym zawodzie tym lepiej. Kobiety są sumienniejsze i precyzyjniejsze niż mężczyźni. Kobiety jako deweloperzy pomogą także lepiej zaadresować gry tak, żeby wśród graczy wybierających gry AAA na konsole i PC zwiększyć udział graczy-kobiet. To może pozwolić na większą sprzedaż tak potrzebną dla utrzymania, w szczególności, mniejszych studiów nie posiadających tak wielkich IP jak CD Projekt czy Rockstar.
Oby dało się zagrać chociaż jeden raz. Po ostatnim CODzie straciłem nadzieję, na dobre single w tej serii. Oby nowy Battlefield miał dobrą kampanię dla jednego gracza.
To raczej działanie na zlecenie funduszy grających na spadki kursu akcji CDR.
Pozew od czapy.
Gdyby Rockstar sam tworzył muzykę, wyszłoby to jeszcze drożej niż 7,5k. Przecież ludzie w tej firmie zarabiają ze 100 tys. $ rocznie. A nawet najlepszym udaje się stworzyć jeden hit na wiele, wiele miernych utworów.
Ciekawe jakie pieniądze ten muzyk uzyskuje zwykle za swoje piosenki.
Sądzę, że Rockstar płaci ceny rynkowe. Jedni przyjmują ich oferty inni nie.
W interesie nas, graczy, jest, żeby R płacił jak najmniej za elementy produkcji gry, żeby nie musieć jej sprzedawać po 500 zł (jak zapowiadają).
Na razie porażkę dekady przemienili w sukces: CP2077 v.2.0 + Phantom Liberty.
A akcje rosną nie pod Wiedźmina 4 tylko pod wysyp 6-7 gier w odstępach półtora-rocznych. Jeśli zapowiedzi premier Wiedźmin Remake, trzech części Nowej Sagi Wiedźmińskiej, Cyberpunka 2 i Hadara zmaterializują się, będziemy mieli do czynienia z inną, dużo większą firmą nią CD Projekt z końca 2020 roku.
Najdłuższy etap już za nimi - prace koncepcyjne i preprodukcja (3 lata, od 2021 roku).
Na produkcję potrzebują pewnie 1,5-2 lat. Premiera Gwiazdka 2026 lub wiosna 2027.
Też nie rozumiem nienawiści do Abby. Abby robi dokładnie to, co Joel zrobił dla Ellie. Dodatkowo nie sposób stwierdzić, czyje motywacje: Joela czy ojca Abby były tymi właściwymi. Raczej wydaje mi się, że to, co Joel zrobił w szpitalu w pierwszej części było tylko samolubne.
Uważam Abby za świetną i wiarygodną postać. Mam nadzieję, że w serialu będzie dobrze zagrana.
DEI w czymś Ci przeszkadza? Przeszkadzają Ci kobiety w pracy i dążenie do równości ras i płci?
Gdyby grę wydano tylko dla 30-letnich, heteroseksualnych białasów, deweloper nie zarobiłby nawet na waciki.
No tak, bo gracz w USA nie zarabia 5 razy więcej niż typowy forumowicz z GOLa na kasie w Biedrze.
Gdyby ta gra w Polsce kosztowała normalnie 74 zł a z przedpremierowym dostępem 99 zł, połowa z Was by się skusiła.
Dla większości graczy na świecie (80% kupujących to klienci z bogatych państw - USA, Kanada, Wielka Brytania i bogate państwa Europy + Japonia) gry są tak tanią rozrywką jak u nas bilet do kina z porcją nachosów.
Ja z kolei w moim i9-13900k musiałem zmniejszyć PL1 do 125W i PL2 do 188W, oprócz tego prąd ICCMAX do 249A.
Horizon Forbidden West wywalał mi się wcześniej niemiłosiernie, choć dopiero w drugiej części gry, problemy też miałem w SW: Jedi Survivor
Teraz wywalenia do pulpitu zdarzają ale już b. rzadko.
Oby więcej takich osób w CDR. Judy w Cyberpunku, to jedna z najfajniejszych postaci, jakie spotkałem w grach. Podobnie Kerry czy Claire.
Nie warto słuchać anty-wołków.
Poczytalibyście komentarze pod tym filmem. Brazylijczycy wychwalają Saskę pod niebiosa.
A Polaczki, jak zwykle zrzędzą.
Bioshock ciągle wygląda dobrze i w wersji podstawowej i jako remaster.
Remake? Musiałby być zrobiony naprawdę z rozmachem, żeby dorównać oryginałowi.
Mijazaki chyba nie rozumie, że nie można wszystkich wrzucać do jednego worka i mówić, że gracze to a gracze tamto.
Przecież jest różnica między skillem gracza, który ogrywa, jak ja, 3-5 gier rocznie a takim, co ogrywa ich 50/rok. To, co dla tych pierwszych jest zbyt trudne, dla wymiataczy jest nieakceptowalnie łatwe.
Czytelnicy i redakcja GOLa to zwykłe szaraczki. Niemożliwe jest, żeby ogarnęli umysłem Twój słuszny wywód. Identyczny w treści, komunistyczny artykuł jest na ppe.
Nie korzystam z funkcji ukrywania się w tłumie. Zresztą Ninja ukrywa się raczej w ciemności/cieniu. Dobrze, że usunęli zbędną funkcję.
Liczą sobie jak za nową grę, bo to właściwie jest nowa gra z premierą we wrześniu 2023.
Cenę trzymają, bo na wyprzedażach na STEAM Cyberpunk bije wszystkie inne tytuły i trzyma się w TOP 3 globalnych bestsellerów. Zresztą wydali na naprawę CP więcej niż większość firm wydaje na nowe gry AAA.
Limity mówią o 200 MB na każdą z gier. To raczej dość dużo. Chyba, że mówimy o 9-letnim graniu w Wiedźmina 3 (miałem 1450MB) i trzech przejściach Cyberpunka, 700 godzin (miałem 1490 MB sejwów).
AC Shadows i SW Outlaws to, poza Stalkerem 2 główne pozycje na jakie czekam w tym roku.
Faza produkcji to ostatni etap prac nad grą i wcale nie najdłuższy.
Na szczęści mamy CD Projekt, który z dubbingów raczej nie zrezygnuje. Mniej pewna jest sytuacja z Sony - kibicuję im, żeby jak najdłużej opłacały im się dubbingi w Polsce.
Pieniądze nie są najważniejsze? Ciekawe, czy rodziny developerów pracujących nad grą są podobnego zdania. A może w tej firmie czapka ziemniaków to standardowe wynagrodzenie i nikt nie liczy na więcej?
Spodziewam się kilku-milionowej sprzedaży FP2. Jednak to co widzę na STEAMie wygląda rozczarowująco. Zaczynam nabierać przekonania, że premiera gry w Gamepassie będzie korzystna dla spółki. Niestety GP oznacza brak ponadprzeciętnych zysków co implikuje ograniczony potencjał wzrostu kursu akcji 11Bit.
Co do wydawnictwa, z tego nigdy nie ma znaczących pieniędzy.
Na szybko policzyłem, że w 5 sezonach CI Games miał wyższy zysk netto niż w słabym zeszłym roku. 13 mln zł zysku netto w roku wielkiej i drogiej premiery to totalna porażka.
Dziwny news. Kto dzisiaj używa płyt? Gry instaluje się z neta, w ogóle wszystko wymaga neta, więc czemu z grami miałoby być inaczej?
Co do ceny. Gry generalnie kupują gracze z bogatych państw i 70 czy 110 $ jest nie większym problemem dla nich niż 80 zł dla nas.
To, że może to być duża kwota dla Hindusa czy Polaka wynika tylko z niedorozwoju naszych krajów, nie z wyceny gier.
Spokojnie, niech zrobią porządnie te beta testy na Epiku, żeby na premierę (STEAM) było cacy.
Polecam Banished: Ghosts of New Eden - wielkie, ciekawe fabularnie RPG małego studia, z polskimi napisami.
A Capcoma i jego niespolszczone gry - zbojkotować.
Ja tam raczej spodziewałbym się wzmożonej fali likwidacji mniejszych studiów produkujących gry. GTA VI wydrenuje portfele graczy i mniej kasy zostanie na pozostałe produkcje, szczególnie tysiące tych mniej znanych bez budżetów marketingowych.
Ja dokładnie tak postępuję. Kupuję grę na PS5 na premierę. Jak tylko pojawi się zapowiedź wersji PC porzucam tę na PS5 i czekam na porządną wersję PC.
Inkwizytor to ostatnia gra tego studia. Sprzedaż jest tak tragicznie mała, że odzyskają ułamek poniesionych kosztów.
Tyle, że dubbing to koszt w wysokości sprzedaży 10 tys. szt.
A tu na całym świecie sprzedało się niewiele więcej. Dla tej gry rynek polski jest zupełnie bez znaczenia. Żałuję, bo z polskim dubbingiem rozważyłbym zagranie w Thaumaturge.
Metro to chybiony przykład - Metro Exodus to gra AAA o sprzedaży 100 razy wyższej niż Thaumathurge. Co do rosyjskiego - mało kto gra w metro z rosyjskim dubbingiem, wg język w grach nie wpływa na klimat. Natomiast brak dubbingu psuje imersję gdyż każe czytać napisy.
Niektórzy uważają, że wydatki na marketing są trwonieniem pieniędzy, bo "dobra gra sama się obroni"
Tak bywa ale tylko, gdy stanie się obiektem reklamy szeptanej ewentualnie powstanie jakiś element viralowy, który rozniesie wieść o grze. Ale to rzadkość w natłoku 15 tys gier, jakie rocznie trafiają na rynek.
O, tak. Banishers to świetna gra, gdzie postacie i ich historie są ciekawe i mają znaczenie. O walce też nie dam złego słowa powiedzieć.
Japońcy znowu (From Software tutaj przoduje) sprzedają popsutą, niezbalansowaną grę.
Gracze głosują portfelem i zapewniam Cię, że sprzedaż tej niedorobionej produkcji w Polsce będzie śladowa.
Mam nadzieję, że ludzie zrozumieją, że nie należy kupować wybrakowanych produktów. Chcą polskie złote? Nie dadzą spolszczenie. Pełny dubbing.
Staram się nie grać w gry bez polskiego dubbingu. Nie rajcuje mnie słuchanie mowy w obcych językach. A napisy już zupełnie niszczą klimat.
Obawiam się, że Max Payne nie będzie miał już tego klimatu, co kiedyś, bez dubbingu w wykonaniu Radosława Pazury.
Disney stracił jakieś miliardy?
Sprawdź sobie w wynikach finansowych - w każdym z ostatnich trzech lat Disney wypracował po około 2 mld USD zysku netto. https://finance.yahoo.com/quote/DIS?.tsrc=fin-srch
Stratę przyniósł tylko w 2020 roku a przyczyną było zamknięcie Disneylandów w czasie pandemii.
Oglądałem sporo materiałów na temat Baldura. I nie jestem w stanie zrozumieć o co w tej grze chodzi. Jest jakaś dziwna.
Jest jednak pewne, że wiele osób kupiło tę grę w ciemno i dobrze się bawią, bo nie ma negatywów więc w swojej kategorii Baldur jest dobra grą.
Nie jestem odbiorcą dla tego gatunku, świadomie nie kupiłem i nie dałem negatywa.
Bądźmy poważni. Może dla polskiego studenta ceny subskrypcji VOD są wysokie. W USA te 10 $ to jest absolutnie pomijalny wydatek.
Zresztą w Polsce tez jeśli porównamy te 200 zł miesięcznie za wszystkie VOD z wydatkami jakie ponosiliśmy 10-20 lat temu na wypożyczalnie VHS/DVD, zakup fizycznych płyt + np. Cyfra + w filmowym abonamencie (powyżej 120 zł miesięcznie 20 lat temu) + kino (kiedyś chodziłem 2 razy w tygodniu). Razem było to ok. 1000 zł miesięcznie (i to 20 lat temu!!!).
W Afryce, Azji, Ameryce południowej biali stanowią mniejszość. Ludność świata tylko w 10% składa się z białych ludzi.
Platformy VOD dostępne są na całym świecie. I w miastach i poza nimi.
Ten nowy Predator, to jeden z lepszych filmów, jakie oglądałem w ostatnich latach. A rola dziewczyny - świetna.
Serial wiedźmiński mi się podobał. Także Dziedzictwo krwi. Lubię odstępstwa od materiału źródłowego. Chcę wiernej adaptacji, wybieram Wiedźmina w formie audiobooka od Fonopolis.
W grach zawsze gram babką ze względów estetycznych.
Od razu widać, że nie zwiedzasz świata i nie bywasz w dużych miastach. Platformy streamingowe są dla wszystkich ludzi a biali stanowią mniejszość więc i tak są nadreprezentowani w kinie. W środowiskach artystycznych, które tworzą filmy osoby o nieokreślonej orientacji seksualnej są dość liczne i nie może dziwić, że postawy, które reprezentują trafiają do kina - w końcu ludzie są tacy różni.
Fabuły bez sensu oczywiście nie lubię ale fajne, niezależne, silne kobiety wolę od tępych mięśniaków.
Jest polski dubbing. Dla mnie to wystarczy, żeby spróbować, bo gra, mimo, że drewniana, wygląda intrygująco.
Tytuł powinien brzmieć:
Wielki sukces Disneya! Po 20% podwyżce cen usługi, Disney+ stracił tylko 1% abonentów.
Oba IP Redów są jednak wysokiej klasy natomiast UBI traci na większości swoich marek, przez co te najlepsze muszą wychodzić co roku, żeby utrzymać te 20 tys. pracowników.
Jest polski dubbing, sprawdzę więc tego Inkwizytora. Szczególnie, że książki z serii kiedyś mnie fascynowały.
Kampania tak słaba, że nie wrócę już chyba do serii. Na multi jestem już za stary więc pa, pa.
P.S.
Polecam remastera oryginalnego MW2.
Kampania tak słaba, że nie wrócę już chyba do serii. Na multi jestem już za stary więc pa, pa.
P.S.
Polecam remastera oryginalnego MW2.
Oprócz abonamentu i pada musiałby kupować jeszcze gry. Chyba, żeby wystarczyło mu granie w śmieci oferowane przez Microsoft w Game Passie.
Geforce Now grywalny jest tylko w pewnych lokalizacjach w kraju (np. w Gdańsku). W większości miejscowości nawet na swiatłowodzie lagi są okropne. Na pewno nie można liczyć na to, że jadąc na wakacje w Mielnie czy Szklarskiej, że pograsz sobie komfortowo, o ile w ogóle.
Porażka Avatara pogrąży kolejny rok finansowy UBIsoftu. Gra wygląda na AAAA i musiała być bardzo droga w produkcji. Ale sukcesu nie odniosła jak praktycznie wszystkie, poza Spidermanem czy Batmanem gry na licencjach filmowych.
UBI jednak nie umi w marketing. A tak w ogóle, to zapłaciliby te 20% prowizji STEAMowi i mieliby 2-3 razy wyższą sprzedaż
Właściciele patrzą dokładnie w przeciwną stronę niż Marchewka. Przy każdej okazji potwierdzają, że cenią sobie niezależność. Wystarczą im dywidendy, zresztą mi też.
Co do ludzi. Ci, co odeszli, to ludzie przypadkowi zatrudniani przez lata na niedużym rynku. Prawdziwi fachowcy i pasjonaci trafiają teraz do CD Projektu. Jako lider rynku CDR może przebierać w ofertach chętnych do pracy z całego świata. Lokalizacje w Ameryce Północnej zdecydowanie ułatwiają zatrudnianie najlepszych w branży na kluczowe dla projektów stanowiska.
Walki z udziałem Ciri w Wiedźminie 3 były słaby, sądzę jednak, że w Wiedźminie 4, gdyby była główną postacią dostałaby dużo lepsze mechaniki. A i fabułę czy dialogi jako główna postać dostałaby lepsze, więc nie skreślałbym jej jako głównej postaci w nadchodzącej Trylogii.
Prezesem został Badowski - ojciec sukcesów Wiedźmina i Cyberpunka jako szef studia CD Projekt RED oraz Michał Nowakowski, który odpowiada za projekty około franczyzowe czyli Edgerunners czy nadchodzące aktorskie adaptacje Cyberpunka.
Proces tworzenia gry składa się z fazy koncepcyjnej i preprodukcji oraz produkcji. Te 2 pierwsze fazy trwały 3 lata i W4 ma je za sobą. Pozostała jeszcze 2-3 letnia produkcja. Co daje premierę w 2025/2026.
Proszę bardzo:
Koniec 2022 roku - CDR sprzedał 40 mln W3
https://www.stockwatch.pl/wiadomosci/cd-projekt-sprzedal-ponad-18-mln-kopii-cyberpunka-i-65-mln-kopii-gier-sagi-wiedzminskiej,akcje,296593
Kwiecień 2023 - CDR sprzedał 50 mln W3
https://www.cdprojekt.com/pl/wp-content/uploads-pl/2023/05/informacja-prasowa-wyniki-q1-2023.pdf
W ciągu nieco ponad roku CDR sprzedał więc 10 mln egz. Wiedźmina 3.
Oznacza to ok. 80-100 mln zł zysku. Więcej niż np. Alan Wake 2 czy Lords of the Fallen (sprzedaż żadnej z tych gier nie przyniosła jeszcze zwrotu kosztów produkcji).
LOtF stworzył HexWorks. Jest to studio wewnętrzne polskiego CI Games (CIG jest 100% właścicielem Hexów).
Gra jest więc polska, zrobiona za polskie pieniądze.
A ja myślę, że na miejsce każdego utalentowanego weterana, CDR przebiera w ofertach nie mniej utalentowanych, młodych kandydatów. Możliwość pracy nad Wiedźminem przyciąga najlepszych z całego świata. Podobnie też dzieje się z marzącymi o pracy nad Cyberpunkiem.
Nauczyli się, że tylko tak można sprzedawać gry w kilkudziesięciomilionowych nakładach.
Bez hype, bez przedwczesnego marketingu, bez preorderów nie byłoby sprzedaży i z pewnością gra nie byłaby tak gigantyczna i spółki nie byłoby stać na jej naprawę za kilkaset milionów.
I podobnie musi być przy przyszłych produkcjach.
Niektóre polskie gry się sprzedają.
Np. Wiedźmina 3 w zeszłym roku sprzedało się 10 mln szt.
A Cyberpunka 2077 w 2023 zeszło ponad 5 mln szt.
Gry o których piszesz wymagają zaangażowania. Jeśli grasz z doskoku, nie ogarniesz zróżnicowanych mechanik.
Ja muszę mieć powtarzalny gameplay, żeby nie pogubić się, gdy gram z doskoku i dodatkowo często jestem odrywany od gry.
Brak możliwości sejwowania w dowolnym momencie to zło dla ludzi, którzy nie mogą regularnie poświęcać grze 2-3 godzin.
Ja porzuciłem Days Gone ze względu na checkpointy, do których już nie chciało mi się wracać po kilku powtórzeniach.
Dlatego fajne są Assassyny - nie musisz ciągnąć fabuły. Wybierasz posterunek i robisz najazd - niezobowiązująca rozgrywka na pół godzinki.
Mam podobnie, lubię gry, które już znam, żeby nie musieć opanowywać nowych mechanik.
Gram od 8 lat w Wiedźmina 3, dwa lata w Valhallę, 3 lata w Cyberpunka, w zeszłym roku skończyłem Horizon Zero Dawn po dwóch latach grania.
W międzyczasie wpadną jakieś krótkie gry np. The Last of Us part One, Callipso Protocol ale zdecydowaną większość czasu poświęcam długim produkcjom - ostatnio wsiąknąłem w Assassins Creed Mirage.
Oj chyba się mylisz. Piractwo na PC jest obecnie śladowe, natomiast na konsolach odpowiednik piractwa czyli handel używkami dzieje się na dużą skalę.
Pewnie grasz na klawiaturze.
Na padzie jest bardzo dobrze. Tzn. różne modele samochodów bardzo różnią się od siebie i np. Caliburn prowadzi się świetnie a limuzyna Delamaina beznadziejnie. Sadzę, że każdy znajdzie samochody, które pasują do jego preferencji.
A motor (polecam Kusanagi) obecnie to już poezja.
Słabą grę zwykle się ocenia i zapomina,
No właśnie tak jest. Spójrz na STEAMdb jak mało graczy zostało przy Starfieldzie z początkowych 330 tys. jednoczesnych graczy.
Z głowy. Typowy koszt tak długo produkowanej gry na zachodzie w czasach inflacji to ponad 200 mln USD.
Cyberpunk, gdyby był produkowany nie przez Polaków tylko ludzi zachodu o zachodnich pensjach, kosztowałby 2 mld zł.
Starfield kosztował około miliarda złotych. Pokrycie takich kosztów wymaga sprzedaży 8 mln egz. gry (licząc optymistycznie 120 zł wpływów netto z kopii.)
Oceny na STEAMie wynikają z tego, gra na PC była w gorszym stanie niż Cyberpunk na PS4. Dodatkowo SONY ma gdzieś swoje tytuły na STEAMie i w ogóle ich nie promuje, nie ma więc nowej sprzedaży, która mogłaby poprawić średnią długookresową ocenę.
Przy tak kosztownej w produkcji grze, 12 mln graczy, gdzie większość miała dostęp za grosze, to totalna wtopa finansowa. Oceny na STEAMie pokazują, że to także katastrofa artystyczna.
Pierwszy sezon świetny - lubię takie klimaty, choć gry mi w ogóle nie podeszły.
Fajnie, że drugi sezon już w lutym.
Ta ocena oznacza, że prawie wszyscy gracze są zadowoleni.
W ostatnim tygodniu nawet na PS5 tylko Spiderman 2, EA SPORTS FC™ 24 i Baldurs Gate 3 miały większą liczbę graczy niż Cyberpunk.
https://ps-timetracker.com/statistic/last-7-days/PS5
Płatne rozszerzenie wielkości dużej gry AAA za 1/3 ceny to nie jest typowe wsparcie popremierowe wymienionych przez Ciebie firm.
Ten Walkman to jest funkcja, której naprawdę mi brakowało - jedziesz autem, leci fajna muza, dojeżdżasz na miejsce i czasem aż żal wychodzić.
Bronię tej gry i Redów, bo to jedna z najlepszych gjer w historii gamingu. I tyle. A wersje na szroty mam gdzieś.
Niektóre gry niegrywalne na premierę, choćby Callisto Protocol, czy TLOU part one, dzisiaj działają świetnie. Inne jak GTA IV czy Star Wars Jedi Survivor do dzisiaj kuleją. Tym bardziej cieszy, że CP2077 należy do tej pierwszej grupy.
Chłopie, bredzisz bez sensu. Dotacje zostały wykorzystane. Mamy niesamowicie rozbudowany ruch miejski, natomiast multi mimo poniesienia olbrzymich nakładów własnych przez firmę z niewielką, kilkumilionową dotacją, nie powiodło się. I tyle.
Online taki jak w GTA udaje się stworzyć może w jednym na tysiąc przypadków - jest może z 10-20 gier na świecie, którym udał się multiplayer. W pozostałych tysiącach gier, gdzie próbowano wprowadzić multi, nie udało się wprowadzenie online mającego uzasadnienie ekonomiczne bądź gameplayowe,
Na klawiaturze nie da się jeździć natomiast na padzie to inna bajka. Są samochody (np Caliburn), które prowadzą się świetnie.
Różne samochody różnie się prowadzi i sądzę, że każdy znajdzie odpowiedni samochód dla siebie.
No, nie łaskawie. Mogli nic nie robić, tak jak większość innych wydawców.
Tymczasem wydali więcej kasy (178 mln zł) niż wynoszą budżety większości gier AAA na bezpłatne aktualizacje Cyberpunka. Bezpłatna NG aktualizacja Wiedźmina 3 też kosztowała Redów kilkadziesiąt milionów zł.
Multiplayer miał być tworzony jako osobna gra z premierą w 2021 roku. Ponieważ jednak okazało się, że silnik RedEngine jest nie do opanowania i gra jest pełna gliczy i błędów zrezygnowali z multi.
RedEngine w stanie jakim był a także samo Night City wymagałoby lat pracy i setek milionów złotych nakładów na dostosowanie do gry online.
Zrobią to pewnie dla Cyberpunka 2 dzięki obsłudze multi oferowanej przez UE5.
Ja tam na premierę dostałem więcej niż się spodziewałem (PC). Potem było tylko lepiej. 700 godzin gry w 3 przejściach, 10 T-shirtów, półka komiksów, powieść, serial, poradnik i przewodnik po świecie i 3 ulepszenia komputera pod Cyberpunka - ostatnie do RTX 4090. Żyć nie umierać. W międzyczasie przeszedłem wszystkie Exy SONY, co trafiły na PC, co łącznie zajęło mi 1/10 czasu, który spędziłem w Cyberpunku. Każdą aktualizację, każdą dodatkową zawartość do gry łykam jak pelikan.
Szkoda kasy na inne tytuły.
No ale na PS4 nie pograsz xD
Zaraz będziesz miał od kłamczuszka Rockstara (co obiecał a nie dął dodatku do GTA 5 ) trailer GTA6. Dwa lata przed premierą.
Wiedźmin 4 za 2-3 lata a trailera jeszcze nie widzieliśmy.
Gram trzeci raz, tym razem poszedłem w skradanie i noże, minimalnie rozwinięte hackowanie - używam przywołania, żeby po cichu wyprowadzać i załatwiać przeciwników i ataku wirusowego, kiedy już mnie wykryją - świetnie współdziała z granatem tnącym . Świetny jest perk, który uruchamia kamuflarz przy szybkim skradaniu się. Przy pełnym Opanowaniu dobre, rzucane noże są skuteczniejsze niż broń palna. Podwójny Skok i Zryw pozwalają bardzo sprawnie i szybko przemieszczać się czy to po ziemi czy po budynkach.
Świetny build.
Gra w Coda co roku ale nie sądzę, że gra w multi. W pewnym wieku nie jesteś już w stanie nawiązać równej walki z młodzieżą i gra przestaje sprawiać przyjemność. Wtedy pozostaje tylko singiel. Mało kto bierze pod uwagę, że singiel w CODzie to te 6 godzin tylko dla grających w multi. Dla niedzielnego gracza w wieku 50+ może to być raczej 20 godzin.
Ale zdajesz sobie sprawę, że teściu kolegi raczej nie gra już w multi z racji wieku, podobnie i ja. Od kilkunastu lat kupuję CODy tylko dla singla (wcześniej dla multi) i raczej nie narzekam. Tegorocznego też kupię, choć skoro jest tak krótki, to raczej na jakiejś przecenie.
Gracze 60+ a nawet 50+ są skazani na singla a jeśli ktoś lubi strzelanki, to COD jest grą pierwszego wyboru.
Może chodzi jej o system dialogów w prawdziwej grze action RPG a nie w jakichś tam izometrycznych niszowych produkcjach?
Oj chyba nie wiesz jak Redzi sprzedają swoje gry. To co trafiło na rynek, to ledwie ułamek tego, co sprzeda się w przyszłości. W najbliższych dwóch-trzech latach stale będą pojawiały się wydarzenia wspierające sprzedaż Cyberpunka i Phantom Liberty a same gry sprzedadzą się jeszcze w kilkudziesięciu milionach egzemplarzy. Ta seria filmików o Night City to jedno z takich działań podtrzymujących zainteresowanie uniwersum.
Cyberpunka ma robić CD Projekt RED North America wraz z podobnie licznym zespołem z Polski. Obstawiam 100-150 osób pracujących w USA i 250 pracujących w Polsce.
Czyli 400 osób w Polsce będzie pracować nad Wiedźminem i ~~ 200 nad Cyberpunkiem 2.
Bardzo pesymistycznie oceniasz czas produkcji Cyberpunka 2 - wg mnie projekt będzie nieporównanie prostszy niż CP2077, gdzie przez długi czas nie było wiadomo czym ma być ta gra. Dzisiaj, nie dość, że uniwersum istnieje w formie gry komputerowej, to zespół kipi od niewykorzystanych pomysłów. Zakładam 4 lata na produkcję i premierę w 2027 roku.
Co do Nowej Sagi Wiedźmińskiej. Między Wiedźminem 4.1 i 4.2 będą 3 lata na produkcję, sadzę więc, że kolejne części Sagi będzie robił ten sam zespół - 3 lata na kontynuację będącą czymś w rodzaju przerośniętego Krew i Wino, to aż nadto czasu.
Bzdury opowiadasz. To jest jak najbardziej polskie studio z polskimi właścicielami i z siedzibą i miejscem pracy dla 900 osób załogi w Polsce. Zagranica ma tylko trochę rozproszonych pakietów akcji. Co więcej, to polska firma jest właścicielem niewielkich trzech zagranicznych studiów - CD Projekt Vancouver, Mollases Flood i tworzone obecnie w Bostonie studio, które będzie wspólnie z dewloperami z Polski tworzyć Cyberpunka 2.
Gdybyś chodził 4 razy w miesiącu do kina, wiedziałbyś, co to jest prawdziwe kino i odróżniłbyś je od marvelowych śmieci.
To nie koniec STEAMa tylko skończyły się waluty Turcji i Argentyny. Dopóki rządy obu państw nie poradzą sobie z inflacją i ogólnie z gospodarką, to pozostanie im gra w bierki albo warcaby. Sądzę, że zagraniczne samochody czy telewizory też są poza zasięgiem obywateli tych państw.
Gdyby tak autorka jeszcze przeprowadziła badanie jak duży jest wpływ (pozytywny) dubbingu na sprzedaż gier czy oglądalność w kinach. VOD bez lektora czy dubbingu to już w ogóle w Polsce nie mają racji bytu - patrz nędzna liczba subskrybentów apple.
Ciągle mamy dużą liczbę gier z dubbingiem i ja, grając w 3-5 gier rocznie wybieram tylko te z polskim dubbingiem. Gry SONY i CD Projektu wystarczają mi w zupełności.
Przecież w pudełku na PC jest tylko kod na GOG.com
Na PC nie ma nośników, które pomieściłyby współczesne gry.
Wysoki pobór prądu miała seria RTX 30xx. RTX 40xx są znacznie oszczędniejsze.
Miałem RTX 3080, grałem na poborze ok 360 W. Teraz na 3-krotnie wydajniejszym RTX 4090 mam pobory 350-440W.
Takie obciążenia oczywiście przy 4k i RT. W 1440p i bez RT pobór prądu jest dwa razy niższy.
Mam zasilacz 850 W kupiony w zeszłym roku za 330 zł.
CD Projekt tym razem przegiął. Gra CP2077: Phantom Liberty, odrobinę dłuższa od Spidermana 2 kosztuje 99 zł.
A mogli wydać jako osobny produkt i policzyć 350 zł, jak inni.
A nie jest tak, że SI w Night City jest zakazana? Za blackwallem czychają cyfrowe byty, nad którymi nikt nie ma kontroli i które są największym zagrożeniem w świecie Cyberpunka.
Kto miał kupi, już kupił
A tymczasem w Wiedźmina 3, dostępnego od 8 lat na wszystkich platformach gra na STEAMie każdego dnia między 10 a 20 tys. graczy. Tylko w 2022 roku (7 lat po premierze) Wiedźmina 3 kupiło 10 mln graczy.
Może to Diablo 4 po prostu nie jest takie świetne?
Podpowiedzcie koledzy, jakiej broni używać na motocyklu do walki z policją. Czy jeszcze co jest istotne aby móc z nimi walczyć?
Obecną sytuację warto wykorzystać do powiększenia pozycji. Na zniszczenie szortów, szczególnie tych drobnych indywidualnych, co się tak ochoczo podłączają pod duże fundusze hedgingowe, jeszcze przyjdzie czas.
Sprzedaj PS4 za 1000 zł kup używkę PS5 za 1900 zł i zachowasz swoją starą bibliotekę i będziesz miał dostęp do nowych gier.
Nawet Sony odpuszcza już wspieranie PS4 - Horizon Forbidden West był na obu konsolach a dodatek, jak u Redów Phantom Liberty, tylko na PS5.
Na wielu najlepszych spółkach obecnie trudno o okazje zakupowe. Tutaj, w skali kilkunastu miesięcy wydaje się, że jest teraz fajny czas na budowę pozycji - zakładam, że na koniec 2024 rozpocznie się wzrost pod premiery.
Ten 1,2 mld zł to łączny koszt produkcji i marketingu. Dla Phantom liberty było to łącznie 380 mln zł.
Mówisz 15 godzin wątek główny. Tyle samo zajmuje przejście The last of Us, Uncharted 4 czy Spiderman.
Cyberpunk na premierę musiałby kosztować 400 zł gdyby doliczyć koszt 3 lat naprawiania gry.
Niby czemu. To ci sami ludzie tworzą gry, tylko płace wzrosły dwukrotnie w ciągu ostatnich 7 lat. Tak płace deweloperów jak i konsumentów.
2070 S do 2k to żart.
Do 2k przez dwa lata miałem RTX 3080 i ledwie starczała przy 120 fps. Wymieniłem ją więc na RTX 4090 do 4k@120 RT (70-80 z PT). Jeśli CDR ulepszy Cyberpunka, przyjemnością przejdę na RTX 5090 za 2 lata.
Cyberpunk 2.0 wygląda olśniewająco z PT na 4080 w 1440p i na 4090 w 4k.
Na mocnym sprzęcie z szybkim dyskiem nvme na premierze błędy nie przeszkadzały w rozgrywce, natomiast świat powodował opad szczęki. Całości dopełniały dialogi i fabuła.
Stąd średnia ocen na STEAMie do końca grudnia 2020 to 78% z 315 tys ocen.
A jak pisałeś o Cyberpunku? Pozytywnie czy negatywnie.
No, to już wiesz czemu Ci nigdy nie zaktualizuje.
Rogal i w dodatku na Epicu. Podziękuję.
A byłem napalony na tę grę po pierwszym zwiastunie.
Smutne to, że coraz rzadziej będziemy znać rzeczywistą popularność gier.
Jak tu porównać 20 mln szt. Elden Ring sprzedanych za pieniądze z 10 mln grających w Starfielda, gdzie większość ma dostęp za parę złotych abonamentu GP?
Pewnie sprzedało się ze 3 mln przez STEAM, więc te 7 mln z Game Passa wobec wielomilionowej rzeszy abonentów usługi raczej jest wynikiem rozczarowującym.
No i czy te 7 mln rzeczywiście gra w grę, czy część z nich tylko z ciekawości odpaliło grę na 5 minut i uninstal?