Forum Gry Filmy i Seriale Tech Ogólne Archiwum Regulamin

Publicystyka Strzela się źle, ale pamiętasz go do dziś. Fenomen BioShocka na chłodno

28.08.2025 19:45
1
6
Madmazar Gniewny
12
Legionista

Guzik prawda.

Grałem w pierwszą część jakiś rok temu i BioShock wciąż daje radę.
Przede wszystkim w BioShocka można grać na różnych poziomach zaangażowania, głównie dzięki przemyślanej konstrukcji poziomów oraz systemowi progresu. Nawet jeśli olejesz wątek fabularny, i tak masz frajdę z biegania po korytarzach i unicestwiania wrogów.

Mapki są na tyle małe, że szybko uczysz się ich na pamięć – to daje poczucie postępu. Nowi wrogowie to nie tylko większe paski zdrowia, ale też odmienne mocne i słabe strony. Ty jako gracz dysponujesz zróżnicowanym ekwipunkiem oraz umiejętnościami, co pozwala na wciągające kombinowanie z różnymi zestawami zdolności.
Co istotne, nowe umiejętności i sprzęt pojawiają się stopniowo – ciągle odkrywasz coś nowego. Dzięki temu wkraczając do nowych obszarów, jesteś nastawiony nie tylko na eksplorowanie mapy, ale także nowych możliwości w walce.

Wzmocniona amunicja robi dużą różnicę i jest droga! A więc nie dość, że dochodzi zarządzanie ekwipunkiem, to jeszcze w późniejszych etapach gry warto sięgnąć po podstawowy pistolet, aby zachomikować trochę amunicji na trudniejszych przeciwników.
I to wszystko z perspektywy kogoś, kto grał na luzie, niemal olewając historię i bohatera!

Z kolei im bardziej angażujesz się w świat BioShocka, poznając postać głównego założyciela oraz ideologiczne podstawy Rapture, tym lepiej. Gra oferuje ciekawą refleksję nad społeczeństwem, rozwojem cywilizacyjnym czy mechanizmami psychologicznymi rządzącymi światem. Do tego dochodzi historia głównego bohatera i niesamowita pieczołowitość w oddaniu realiów miasta.

Z dzienników dowiadujemy się np. o dziecku urodzonym w Rapture, które widząc drzewo w miejskim parku, przestraszyło się – bo nigdy wcześniej nie widziało drzewa. Rozumiesz?
To poziom światotwórstwa niedostępny dla większości współczesnych scenarzystów czy pisarzy. Miarą dobrze napisanej historii są właśnie takie detale – tworzysz świat, który zaczyna żyć własnym życiem i działa według własnych zasad.

Btw. Skoro to jest artykuł PREMIUM - może warto byłoby rozróżnić utylitaryzm od poglądów Anrew Ryana? Podpowiem, że jego imię i nazwisko jest mocno inspirowane panią Ayn Rand, której życiorys oraz system filozoficzny jest zaskakująco podobny do Antagonisty z gry. Ostatnio nazwałeś stary obóz z Gothica feudalną monarchią a teraz to. Warto zapoznać się z definicjami słów, którymi się posługujemy, panie Redaktor.

Napisałbym więcej, ale ciężko się pisze z psem na spacerze. Jakby ktoś chciał sobie odświeżyć BioShocka, zapraszam na materiał:
https://youtu.be/AHioTptKJz0?si=YrgYAV7yTuDaUF46

28.08.2025 20:37
Darkowski93m
2
1
odpowiedz
Darkowski93m
189
Generał

Madmazar Gniewny

Więcej powiem, w grze można znaleźć plakaty z hasłem "Who is Atlas?" co jest bezpośrednim nawiązaniem do książki Atlas Zbuntowany (zbieżność imienia bohatera gry z tytułem powieści na bank nieprzypadkowa) autorstwa właśnie Ayn Rand. Przez prawie całą powieść przewija się analogiczne hasło "Who is John Galt?".

Ogólnie pełna zgoda z tym co piszesz. Ja odświeżałem sobie pierwszego Bioshocka jakieś 2 lata temu po wieloletniej przerwie i gra podobała mi się jeszcze bardziej niż wtedy.

post wyedytowany przez Darkowski93m 2025-08-28 20:38:33
28.08.2025 21:28
Herr Pietrus
3
odpowiedz
Herr Pietrus
234
Jestę Grifterę

Wreszcie ktoś napisał, że to była bardzo słaba strzelanka. Cała reszta to faktycznie klasyk, trzeba to przyznać - nawet, jeśli nie podpasował nam gunplay.

post wyedytowany przez Herr Pietrus 2025-08-28 21:30:06
28.08.2025 22:33
tgolik
4
1
odpowiedz
tgolik
150
Generał

Też nie zauważyłem problemów ze strzelaniem a trzecie przejście gry zaliczyłem 3 lata temu.

28.08.2025 22:33
claudespeed18
5
odpowiedz
1 odpowiedź
claudespeed18
217
Call me Snake

Najpierw materiał o Gothic Remake w którym mówisz, że walka nie jest istotna w tej grze a teraz, że Bioshock ma słaby feeling strzelania.

Kontrowersje muszą być ;)

Każdy Bioshock powodował u mnie masę radości podczas akcji a Infinite do dziś jest tak przyjemny, że ciężko się oderwać od akcji.

Strzelanie w tych grach jest świetne i idealnie pasuje do karykaturalnego i przerysowanego w nich świata.

28.08.2025 22:52
5.1
tynwar
94
Senator

To śmieszne, no to poczekamy jak wyjdzie gothic remake czy tam walka faktycznie jest nieistotna.

28.08.2025 22:50
6
odpowiedz
tynwar
94
Senator

Taa, bo na pewno bioshock nie był super. Chociaż tak naprawdę to jest, mądry człowiek wręcz docenia takie stare gry, gdy nowe gry ciągle zawodzą, podczas gdy starsze gry zwyczajnie bawią naprawdę mocno. Chociaż pewne elementy wydają się być słabe to jednak są to tylko pozory, bo tak naprawdę są dobre i tak też jest z wieloma grami, niektórzy ludzie nie odbierają je jako świetne i jednocześnie wielu uważa je za świetne.

29.08.2025 00:23
7
odpowiedz
Gh_H4h
96
Konsul

Gameplayowo jest to całkiem dobra gra, ale samo strzelanie to rzeczywiście porażka.

Publicystyka Strzela się źle, ale pamiętasz go do dziś. Fenomen BioShocka na chłodno