Krzycztow

Krzycztow ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

05.02.2026 14:52
4
Krzycztow
73

DexteR_66 Recenzja polega tylko i wyłącznie na merytorycznym uzasadnieniu własnego zdania. Merytoryczne uzasadnienie subiektywnego tekstu (a takim jest recenzja) masz w tekście właściwym. Te plusy i minusy to to tzw. zło konieczne, dla największych leniuszków, żeby w dużym skrócie pokazać największe zalety i wady gry (i to też nie wszystkie) Całą merytorykę masz w głównym materiale. Zachęcam do zapoznania się, bo widzę, że w dalszym ciągu tego nie zrobiłeś.

05.02.2026 14:41
9
Krzycztow
73

DexteR_66 Wystarczy przeczytać ze zrozumieniem całą recenzję. Coraz bardziej leniwi ci "czytelnicy". Cudzysłów zamierzony, bo przecież to osoby, które nie czytają, a tylko gapią się w ocenę końcową i - jakimś cudem - w plusy i minusy. 
Dzięki za tekst, bardzo chętnie ogram!

28.01.2026 10:23
odpowiedz
Krzycztow
73

Książka jest absolutnie fantastyczna. U mnie każdy w rodzinie po kolei po nią sięgał i był zachwycony. Film to najbardziej wyczekiwana przez nas produkcja w tym roku. UWAGA: NIE OGLĄDAĆ TRAILERA, SĄ MEGA SPOILERY!
Reżyseruje duet od oscarowego Spiderman Uniwersum (tam byli współscenarzystami i współproducentami), scenariusz pisze gość, który adaptował na język filmowy "Marsjanina" Ridleya Scotta (na podstawie książki tego samego autora, co Projekt Hail Mary), także jest nadzieja, że znów "poczuje" tekst. Serio, ta historia jest niesamowita, czytało się ją z wypiekami na twarzy, a film zapowiada się równie dobrze. Aż szkoda, że ma tak krótko trwać, ale powinni zmieścić wszystko co najważniejsze w tym metrażu. Byle do premiery!

01.12.2025 14:02
odpowiedz
Krzycztow
73

Bardzo dobry tekst, miałem dokładnie takie same wrażenia. The Division to mocno niedoceniany tytuł a szkoda. Nie zestarzał się ani trochę. Wg mnie najlepiej doświadczać tej gry samemu, bez wchodzenia w interakcje z innymi graczami, czy bawienie się w coopa. Błądzenie po opuszczonych mieszkaniach i samodzielne odkrywanie kulis tego, co wydarzyło się w Nowym Jorku, to rzecz jedyna w swoim rodzaju. W UbiSklepie standardową edycję The Division można wyrwać teraz w promocji. Do 2 grudnia za niecałe 18 złotych. Grzech nie brać takiej perełki w takiej cenie. I faktycznie, potem z grami Ubi to już równia pochyła, nic ciekawego (łącznie z sequelem The Division, od którego szybko się odbiłem) już nie wypuścili...

01.10.2025 19:08
Krzycztow
73

Jedno nie wyklucza drugiego przecież. Grało się też w tytuły, które wymieniłeś. Oraz w rzeczy z C64, Atari czy Pegasusa. Dobre gry, bez względu na gatunek, terminu przydatności nie mają.

01.10.2025 16:39
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Krzycztow
73

sthoss Jeśli jesteś młodszy niż 25-letnie Icy Tower, to faktycznie jest szansa, że mogłeś nie słyszeć o tej grze. Dla mnie to absolutna legenda, stawiam na równi z Elastomanią (swoją drogą, jest na Steamie). Warto się zapoznać, bo gameplaye jednego i drugiego tytułu się nie zestarzały mimo upływu lat, moje dzieci potwierdzają :)

post wyedytowany przez Krzycztow 2025-10-01 16:40:41
26.09.2025 15:57
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Krzycztow
73

Moim zdaniem, obok Kingdom Come Deliverance 2, najlepsza gra wydana w tym roku. I tak, ukończyłem z wielką satysfakcją Clair Obscur Expedition 33, ale KCD 2 i Silksonga stawiam wyżej. Team Cherry stworzyło wg mnie potwora. Ciężko będzie zrobić potężniejszą metroidvanię.
Swoją drogą, dziękuję za tę recenzję. Jesteście jednym z nielicznych polskich serwisów (obok Gram.pl), którzy zrecenzowali Silksonga. Reszta rodzimej branży śpi w tym temacie.

post wyedytowany przez Krzycztow 2025-09-26 16:04:49
25.09.2025 12:05
Krzycztow
73

Aż sprawdziłem. Poniżej oceny anglojęzycznych serwisów IGN i Eurogamera:
- Ekspedycja 33 ( 9/10 IGN oraz 4/5 Eurogamer),
- Silksong (9/10 IGN, 5/5 Eurogamer),
- Mafia Old Country (8/10 IGN, 3/5 Eurogamer),
- Dragon Age Veilguard (9/10 IGN, 5/5 Eurogamer).
Rodzimi redaktorzy tych stron często mają inne zdanie, np. ocena 3/5 dla Veilguarda w polskim Eurogamerze, czy 6/10 od polskiego IGN.

post wyedytowany przez Krzycztow 2025-09-25 12:07:00
25.09.2025 09:44
Krzycztow
73

Heh, ja tam żyję na krawędzi. Jak wytrzymamy wzajemne blue shelle, to wytrzymamy wszystko ;)

25.09.2025 09:42
odpowiedz
Krzycztow
73

. [do usunięcia]

post wyedytowany przez Krzycztow 2025-09-25 09:44:30
25.09.2025 09:10
odpowiedz
2 odpowiedzi
Krzycztow
73

Moja tegoroczna topka już się raczej nie zmieni. Zaznaczam, że są tu gry także z dawnych lat, ale nadrobiłem dopiero teraz, a dwa - po prostu pozamiatały.
1. Kingdom Come Deliverance 2 (10/10, jedna z gier życia, miód malina),
2. Super Mario Odyssey (najlepsza platformówka 3D ever, hołd dla 40-letniej serii, pokaz siły Nintendo, absolutnie cudowna produkcja),
3. Silksong (metroidvania totalna, przy żadnej grze w ostatnich latach się tak nie spociłem, genialny projekt świata, eksploracja i system walki),
4. Clair Obscur Expedition 33 (soulsy w turach i piękna autorska wizja),
5. Super Mario Bros Wonder (bo Mario, a to wystarczy na jakościową przygodę plus mnóstwo fajnych pomysłów i zróżnicowany gameplay),
6. Split Fiction (najlepszy tegoroczny coop),
7. Turbo Overkill (genialny, ultraszybki boomer shooter),
8. Fast Fusion (jak nie ma nowych Wipeoutów to się gra w to!, kapitalne uczucie prędkości i sterowanie, pokaz mocy Switcha 2, świetna samemu jak i w trybie podzielonego ekranu),
9. Mario Kart World (gra, w której najczęściej żona grozi mi rozwodem za te blue shelle tuż przed metą, emocje nie do podrobienia!),
10. RoboCop Rogue City (tak się robi gry na podstawie materiału filmowego!).
I tym pięknym gulity pleasure zamykam topkę. Bardzo fajny to był rok, bardzo zróżnicowany, mnóstwo miło spędzonego czasu, czy to samemu, czy z rodzinką.
Ktoś powie, że zbyt wcześnie robię podsumowanie, ale wiem, że w tym roku w Metroid Prime 4 i Donkey Kong Bananza już nie zdążę zagrać, ale te gry spokojnie mogą załapać się do przyszłorocznego zestawienia. Razem z Zeldą Tears of The Kingdom, bo totalnie nie miałem czasu na tego molocha :)

post wyedytowany przez Krzycztow 2025-09-25 09:14:25
19.09.2025 10:32
Krzycztow
73

Gdy chodziłem do szkoły, to o powszechnym internecie nie było mowy, a wiedzę czerpało się z książek, dostępnych choćby w bibliotekach. Tu chodzi o wykonanie pewnej pracy umysłowej, której nie da wpisywanie haseł w wyszukiwarce. Tu chodzi o trenowanie samodyscypliny. Wykształcenie w sobie pewnego etosu pracy, zdolności do samodzielnego myślenia i rozwiązywania problemów. Łączenia faktów. Agregująca treści wyszukiwarka, tworząca jeszcze zwięzłe podsumowanie tego, czego szukamy (zakładając jeszcze, że to wiedza zweryfikowana) robi dokładnie odwrotnie: tworzy umysłowe ameby.

post wyedytowany przez Krzycztow 2025-09-19 10:32:51
19.09.2025 07:44
odpowiedz
3 odpowiedzi
Krzycztow
73

Jako rodzic dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym jako głównych winowajców internetowego dramatu młodych ludzi wskazuję rodziców. Oni dziecko poczęli, oni są odpowiedzialni. Oni mają nauczyć dzieci granic. Oni powinni budować w dziecku poczucie własnej wartości. Ale to jedna strona medalu. Brakuje rozwiązań prawnych. Jestem za całkowitym zakazem korzystania z internetu i smartfonów przez dzieci poniżej 16 lat. To, co internet robi z ich mózgami jest absolutnie przerażające. Naukowych dowodów i rzetelnych badań w tym zakresie nie brakuje, ale to za mało. Potrzebne są konkretne rozwiązania prawne w oparciu o najnowszą wiedzę.

02.09.2025 23:14
odpowiedz
Krzycztow
73

Przydatny news, dzięki. Akurat ja taką dywersyfikację treści lubię:)

post wyedytowany przez Krzycztow 2025-09-02 23:16:57
20.08.2025 11:17
21
odpowiedz
Krzycztow
73

To paradox, że największym krwiopijcą w grze o wampirach jest jej wydawca.

29.04.2025 13:42
odpowiedz
Krzycztow
73

"Widzisz tamtą górę? Możesz się tam dostać".

25.04.2025 11:04
odpowiedz
Krzycztow
73

Nie wiem jak na innych platformach, ale na Steamie została zaktualizowana lista osiągnięć, właśnie o ten dodatek. Można dowiedzieć się paru ciekawych rzeczy, ew. uzupełnić newsa :)

14.03.2025 09:53
3
odpowiedz
Krzycztow
73

Cyberpunk 2077 z dodatkiem to w obecnej formie arcydzieło. Kto jeszcze nie grał, zrażony fatalną premierą, ma teraz świetną okazję. Nie ma drugiej takiej gry.

17.02.2025 14:08
8
odpowiedz
Krzycztow
73

Symulator Jordana.

12.02.2025 07:45
Krzycztow
73

Na początku miałem z tym problem, ale w końcu ogarnąłem: gdy atakuje nas kilka wilków/dzikich psów, w momencie gdy wyświetli się zielona tarcza, wciskamy blok. Heniek odtrąci zwierzaka, a my dostajemy szansę na jeden, dwa ciosy mieczem, czy co tam mamy pod ręką. Od razu lockujemy się na kolejnym wilku i powtarzamy sekwencję do skutku. Przy odrobinie wprawy można ze starcia z trzema takimi wrogami wyjść bez zadrapania.

12.02.2025 07:43
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Krzycztow
73

Gra 10/10. Questy główne i poboczne to perełki. Mnóstwo rzeczy usprawnionych względem części pierwszej. Zazębiające się i wpływające na siebie systemy rozwoju postaci, ekwipunku, reputacji i cholera wie czego jeszcze robią wrażenie. Stan techniczny na premierę - petarda, błędów nie oświadczam po tych 30 godzinach, przy czym gram na PC i na Steam Decku, w zależności od okoliczności/widzimisię. Już dawno żadna gra mnie tak nie pochłonęła.

post wyedytowany przez Krzycztow 2025-02-12 07:50:45
25.11.2024 15:16
odpowiedz
Krzycztow
73

Szanuję!

11.10.2024 16:35
4
Krzycztow
73

J.R.R. Tolkien zmarł w roku 1973, a jego syn Christopher Tolkien zmarł w 2020 roku. Praw autorskich strzeże fundacja Tolkien Estate.

post wyedytowany przez Krzycztow 2024-10-11 16:35:42
27.04.2024 13:28
1
odpowiedz
Krzycztow
73

I to są dopiero kraby w grach! ;)

20.09.2023 08:42
1
odpowiedz
Krzycztow
73

Ekstra wiadomość, oby tylko jakość gry była odpowiednia, bo animacja to ścisły top, głównie pod kątem scenariuszowym. I nie tyle dzieciaki, co rodzice za tą kreskówką szaleją. W moim środowisku ta animacja podawana jest jako koronny przykład (obok serialu Bing), jak należy tworzyć treści uniwersalne. Bluey to wręcz coaching (w pozytywnym znaczeniu tego słowa), jak wychowywać dzieci. Najnowsze teorie psychologiczne scenarzyści tego serialu mają w małym palcu. Radzenie sobie z emocjami, empatia, organizowanie czasu wolnego to pierwsze z brzegu tematy. Całość oglądałem z żoną wielokrotnie, bo nasze dzieci lubią, ale powtórzę jeszcze raz - to bardziej rzecz skierowana dla rodziców. Jest dostępna na Disney+.

06.09.2023 08:31
odpowiedz
Krzycztow
73

Przewspaniały tytuł, zarówno w singlu, jak w multi (po sieci zazwyczaj nie gram, a tu jednak gra zdołała mnie przyciągnąć na dłużej). Mimo paru lat na karku drugi Titanfall nic a nic się nie zestarzał. Kto nie grał - kupować, bo cena jest wręcz śmieszna, jak za taką jakość.

post wyedytowany przez Krzycztow 2023-09-06 08:32:03
04.09.2023 21:25
odpowiedz
Krzycztow
73

Where games

01.09.2023 13:48
Krzycztow
73

No pewnie, że wolę, bo Heat ma bardziej zróżnicowane miejscówki. Modele jazdy to osobna kwestia, bo Motorsport skłania się bardziej ku symulacji (zwłaszcza jak się wyłączy wszystkie asysty), a NFS to prościutki arcade. I nie ma w tym nic złego. Złe natomiast jest to, że przy tak wielkiej premierze, jaką jest nowa Forza, na start gracze dostają 20 tras.

post wyedytowany przez Krzycztow 2023-09-01 14:40:07
01.09.2023 08:18
odpowiedz
2 odpowiedzi
Krzycztow
73

W samochodówkach wszelkiego rodzaju mam tak, że najmniej z tego wszystkiego interesują mnie... samochody. Kompletnie nie obchodzi mnie, czym jeżdżę i z jaką prędkością (byle wygrywać, a do singlowego grania takie podejście w zupełności wystarcza). Za to mam bzika na punkcie tras. O ile w takich Forzach Horizon na to narzekać nie można, bo otwarte światy są tam spore i zróżnicowane, o tyle w takim Forza Motorsport, Driveclubie, czy innym Gran Turismo ogromne znaczenie ma dla mnie liczba tras. Uwielbiam zróżnicowane miejscówki, uwielbiam po nich śmigać i w miarę możliwości gapić się na krajobrazy. Dlatego 20 torów na start (no, może trochę więcej, jeśli weźmiemy pod uwagę tzw. lustrzane odbicia) uważam za skandal. W takich grach dla mnie może być choćby i 10 aut, ale tras ma być zdecydowanie więcej niż te 20-30. Stąd nowego Motorsporta nawet nie ruszę, wolę odświeżyć sobie coś starszego, np. NFS Heat, czy Forzę Horizon 3. Miejscówki, miejscówki i jeszcze raz miejscówki :)

post wyedytowany przez Krzycztow 2023-09-01 08:19:49
29.08.2023 20:52
2
odpowiedz
Krzycztow
73

Chora branża, chore czasy. Dziś tworzenie gier to gigantyczne ryzyko, żadna to nowość, niestety. Wydawcy, chcąc je zminimalizować, tworzą tytuły pod masowego odbiorcę. I nie ma w tym nic złego, pod warunkiem, że rykoszetem nie dostają mniejsze studia, z mniejszymi budżetami i zerowym marketingiem. CoDy, Fify, Asasysyny, Diablo, koniecznie z wersjami mobilnymi, mikrotransakcjami, sezonami, battle-pasami, czy tam innymi dodatkowymi opcjami monetyzacji pochłaniają olbrzymią część rynku i to tu toczy się gra o portfele graczy. I to coraz częściej przy cenie premierowej powyżej 300 złotych. Gry studia Mimimi należały do niszy. Nawet jeśli dość popularnej, to, jak widać, nie tyle, by ryzykować dalej zdrowiem i życiem prywatnym. To cud, że wychodzi taki trzeci Baldur i odnosi sukces. Naprawdę, spieszmy się kochać singlowe, nietuzinkowe tytuły bez dodatkowej płatnej zawartości, sezonów i innych tego typu rzeczy, bo wiele wskazuje na to, że takich gier - a przynajmniej takiej jakości - będzie coraz mniej. Coraz częściej łapię się na tym, że sięgam po uznane tytuły z dawnych lat, bo współczesne - z wyjątkami , ale jednak - mają coraz mniej do zaoferowania. Owszem, wychodzi tego multum, jeśli chodzi o gry singlowe, ale z jakością i dopracowaniem już gorzej. Za to sklepiki ze skórkami i innymi płatnymi dodatkami w grach działają bez zarzutu. Tak czy siak, dzięki Mimimi za fajne gry i może kiedyś ci twórcy - już pod inną banderą - stworzą coś taktyczno-strategicznego. Bo przecież znajdą się jeszcze chętni, by w takie coś zagrać, prawda?

post wyedytowany przez Krzycztow 2023-08-29 20:53:22
09.08.2023 09:28
odpowiedz
Krzycztow
73

Niby Symulator Morawieckiego, ale po demie mam grę na oku, bo zapowiada się bardzo dobrze. Niedawno skończyłem Bloodborne na PS4, czas na quasi-Bloodborne na PC :)

07.08.2023 20:41
Krzycztow
73

Pięknie opisane. Mam identyczne odczucia. A że paluszki chodzą, to siedzę teraz w Bloodborne'owych Lochach Kielicha :)

13.07.2023 21:19
Krzycztow
73

Dopóty będzie to dostępne w oficjalnych kanałach sprzedaży (a jest), z wystawianym dowodem zakupu (a mam), dopóki wyrzutów sumienia mieć nie będę.

13.07.2023 19:07
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Krzycztow
73

Anbernic RG35XX kosztuje podobne pieniądze i na start zawiera około pięć tysięcy (!) gier, w tym część z konsolki Capcomu. Do końca życia nie muszę już kupować ani retro gier, ani retro sprzętu (o ile Anbernic to zniesie:), bo kolekcja klasyków jest tam przepotężna.

09.07.2023 10:46
odpowiedz
Krzycztow
73

Mamy Splinter Cella w domu.
Żarty żartami, ale nowych skradanek w szpiegowskich klimatach na rynku nie ma, więc na bezrybiu i rak ryba. Kto wie, może No Sun To Worship (praise the sun!) okaże się fajną grą. Będę miał na oku.
Aha, i na koniec parę słów do Ubisoftu: go f**k yourself.

post wyedytowany przez Krzycztow 2023-07-09 10:47:09
16.05.2023 09:14
odpowiedz
Krzycztow
73

I zachęciłeś :) Takie "gry znikąd", nieoczywiste i hermetyczne (w sensie, że nie dla każdego) perełki lubię. No i to porównanie do mojego ulubionego studia A24, ze wspomnianą "Czarownicą" na czele. No nic, się zagra, się oceni.

06.03.2023 15:59
8
Krzycztow
73

premium313078 Tokarczuk to pretekst. Grunt, żeby zająć swoje pozycje po obu stronach barykady i obrzucać się fekaliami, jak słusznie zauważyłeś. Naszemu narodowi wiele nie trzeba, by wyciągać pochodnie. Ale żeby spróbować zrozumieć drugą stronę? Panie, a komu to potrzebne? I gdzie się nie obrócisz, wszystko jest polityczne. Albo jesteś z nami, albo przeciwko. I jak ma być dobrze, skoro na podstawowym poziomie nie możemy się porozumieć tylko wszędzie szukamy wrogów, spisków?

06.03.2023 14:15
5
Krzycztow
73

LudzkieOko Ja podałem dwa fakty historyczne, ty nie podałeś żadnego. I jeszcze śmieszkujesz, jakby tej całej kompromitacji było mało :)

06.03.2023 13:50
7
Krzycztow
73

Nie znam jej prywatnie, oceniam to, co pisze. A jej wypowiedzi nie są wg mnie snobistyczne i tu nie trzeba wytężać mózgu, by wiedzieć, że jedne treści mogą być dla kogoś za trudne, a inne nie. Ja też np. o muzykologii nie czytam, bo mam za małą wiedzę. Musiałbym zacząć od podstaw. I o to chodziło jej w tej wypowiedzi o oczytanych osobach. Tu chodzi też o pewne kompetencje kulturowe i nie czarujmy się, jedni takowe mają, inni mają trochę, a jeszcze inni - wcale. Ale mogą je zdobyć, np. dokształcając się. Mamy darmowy dostęp do wiedzy i w zasadzie jedynym - ale za to potężnym - ograniczeniem jest czas.

06.03.2023 13:22
2
Krzycztow
73

YOLOhusaria Idź do szkoły, polecam. No chyba że byłeś i wyniosłeś tylko plecak. Za moich czasów, w latach 90. uczyli np. o Jedwabnem, czy pogromie kieleckim. Dziś tego nie ma w programie, czy po prostu, ze względu na wiek, jeszcze tam nie dotarłeś?

06.03.2023 12:48
odpowiedz
1 odpowiedź
Krzycztow
73

kygo22 Nie wiem, może ci się wydaje. Ja z przyjemnością ograłem gry (zwłaszcza dwójka to dla mnie mistrzostwo świata) i serial uważam za świetną adaptację. Zmiany są, owszem, ale głównie na lepsze (zwłaszcza epizod trzeci, tak ponoć nielubiany, a mi z żoną podobał się najbardziej). Cóż, kwestia gustu. Mam nadzieję, że drugi sezon będzie na poziomie growego Part II, ale będzie o to cholernie ciężko.

post wyedytowany przez Krzycztow 2023-03-06 12:52:28
06.03.2023 12:05
9
odpowiedz
8 odpowiedzi
Krzycztow
73

Jej " Księgi Jakubowe" czytało się świetnie. Filmowa adaptacja "Prowadź swój pług przez kości umarłych", czyli "Pokot" (w reżyserii Agnieszki Holland, również "kochanej" przez GOL-ową społeczność) okazała się zaskakująco udana. Jej mowa noblowska - czapki z głów, uwielbiam wracać do tego tekstu. "Prawą" część GOL-a (jak patrzę na komentarze - ta najgłośniejsza) strasznie uwiera, że ktoś śmiał odnieść sukces i wygłasza słuszne wg mnie poglądy nt. tego, że nic nie jest czarno-białe, nasz naród w szczególności. I nie, nie jest to "antypolskość". I fajno, oby growy projekt też się udał, a przeciwnicy Tokarczuk dalej szczekali po próżnicy. Ktoś z komentujących w ogóle czytał choć jedną jej książkę, czy tylko zamierza rzucać wyrwanymi z kontekstu cytatami podawanymi w mediach?

post wyedytowany przez Krzycztow 2023-03-06 12:15:47
04.03.2023 18:44
2
Krzycztow
73

xandon Oto Elden Ring w całej okazałości. Dla mnie, obok RDR 2, gra ostatniego pięciolecia i jedna z gier życia. A że gram już ponad trzy dekady, a na świecie żyję jeszcze dłużej, to trochę produkcji wszelakich ograć zdążyłem. I przez te lata niewiele uzbierało się tytułów tak działających na wyobraźnię jak Elden Ring.

28.02.2023 16:21
13
odpowiedz
1 odpowiedź
Krzycztow
73

Grand Theft Auto VI: Istota Wody.

11.02.2023 13:47
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Krzycztow
73

Dead Space z 2008 roku (autor tekstu pomylił się o rok, ale dla odbioru tego, co chciał przekazać nie ma to znaczenia:) uwielbiam. Aktualnie kończę remake i też bawię się kapitalnie, co mnie zaskoczyło, bo niczego po remake'u się nie spodziewałem. Przemierzając Ishimurę trudno się z przemyśleniami autora nie zgodzić. No i plus za nawiązanie do Hyperiona, czyli najlepszego s-f w historii czegokolwiek, bez podziału na medium :)

post wyedytowany przez Krzycztow 2023-02-11 13:50:42
08.02.2023 08:30
Krzycztow
73

Fett Opisałem to w taki sposób, w jaki odebrałem film w danym momencie. I jeśli mam go do czegoś porównywać, to do innych filmów MCU. Przecież przesłanie drugiej Pantery jest oczywiste i łopatologicznie podane. Ale nie przeszkadzało mi to dobrze się bawić. A to, że oglądam też sporo kina festiwalowego, z tzw. ambicjami, to nie ma znaczenia, bo nie chcę tutaj mierzyć tą samą miarą różnego typu filmów (choć nie powiem, marzy mi się, by za jakiś film MCU zabrał się np. Gaspar Noe, to byłaby dopiero jazda;). Jak na standardy kina rozrywkowego, Pantera 2 jest bardzo solidnym kinem, z pomysłem na siebie. Ot i wsio :)

07.02.2023 15:04
Krzycztow
73

Nie trzeba dealera. PESEL robi swoje. Dorośniesz, to zrozumiesz :)

07.02.2023 13:37
odpowiedz
4 odpowiedzi
Krzycztow
73

Obok Eternals druga część Pantery to najlepszy film 4. fazy Marvela wg mnie. Spokojne, wyważone kino opowiadające przede wszystkim o żałobie, o radzeniu sobie ze stratą i o polityce kolonialnej. I to, gdy oglądaliśmy z żoną, było dla nas w tym filmie najważniejsze. Na CGI nie zwracałem uwagi, kompletnie pochłonęło mnie co innego. Cieszę się, że Feige dał głos twórcom, którzy robią kino autorskie, po swojemu. Bo ja nie muszę mieć akcji, pościgów i wybuchów non stop, nawet w kinie superbohaterskim. Ale jeśli jest jakiś pomysł i konsekwencja w jego realizacji to już ogromny plus. W ciekawym momencie popkultura się znalazła, bo przecież z definicji powinna być jak najprzystępniejsza i skierowana do jak największej grupy ludzi. A tu ostatnie filmy Marvela faktycznie nie są "dla każdego". Mi to odpowiada, oby tak dalej.

post wyedytowany przez Krzycztow 2023-02-07 13:40:05
27.01.2023 12:39
odpowiedz
1 odpowiedź
Krzycztow
73

Jeśli twórcy zamierzają dalej tak wiernie odtwarzać historię z gier, to drugi sezon serialu będzie niesamowity. Dla mnie growe Part II jest znacznie lepsze od jedynki, zwłaszcza pod kątem historii (#teamAbby). Z drugiej strony, jeśli HBO chciałoby porządnie zaadaptować grę to raczej w jednym sezonie tego nie zmieszczą, bo TLOU Part II jest dwukrotnie dłuższa od jedynki. I tu, wg mnie, powinien być jeszcze trzeci sezon, bo jest też potencjał by niektóre wątki rozszerzyć. Tak czy siak, jak zawsze warunek, by kolejny sezon jakiegokolwiek serialu powstał jest jeden: ma być oglądalność w pierwszym sezonie. Mają być wpływy z subskrypcji. Ot i wsio.

post wyedytowany przez Krzycztow 2023-01-27 12:41:07
17.01.2023 10:23
6
odpowiedz
Krzycztow
73

Raz, że terminy wielu z tych premier są mocne wątpliwe i stawiam, że w tym roku ich nie zobaczymy, a dwa, że większość z tych szumnie zapowiadanych gier to multiplatformy (względnie PS4/5+ PC). Gdyby Microsoft zrobiło podobny pokaz, uwzględniający te gry, wyszłoby na to samo (z wyłączeniem Horizona, czy Spider-Mana 2). Żałośni są i jedni i drudzy, Niebiescy i Zieloni, kształtując jakąś alternatywną rzeczywistość. Byleby tylko człowiek łaskawie spojrzał na sprzęt. Propaganda sukcesu i tworzenie iluzji, że TYLKO U NAS można grać w gry. Najgorsze jest jednak to, że wielu ludzi, mniej świadomych konsumentów, się na to nabierze. I chyba tylko w takich łykających wszystko pelikanów celują marketingowcy Sony, czy Microsoftu. Reszta, czyli gracz świadomy, doświadczony, to dla nich wręcz antyklient, bo taki wie, co w trawie piszczy i na byle trailer się nie nabierze. A już na pewno nie łyknie orientacyjnej daty premiery.

post wyedytowany przez Krzycztow 2023-01-17 10:32:45
30.12.2022 17:50
Krzycztow
73

Najlepsza muzyka i w ogóle tło dźwiękowe w tym roku to jak dla mnie Plaga i Stray. No brzmią te gry niesamowicie, ale każda uderza w inne nuty. W Strayu na przykład granie ciszą, czy jakimś ledwo słyszalnym ambientem to wręcz sztuka :)

30.12.2022 16:48
odpowiedz
2 odpowiedzi
Krzycztow
73

Z wyborami redakcji zgadzam się niemal w 100 procentach. Ci, co jeszcze nie grali w nowe A Plague Tale, powiadam to, co kiedyś już pisałem: fantastyczna produkcja, bardzo emocjonalna. Jako rodzic, parę razy się nawet wzruszyłem, co generalne mi się nie zdarza. Aż byłem zaskoczony, że jeszcze jakaś gra, prócz The Last of Us Part II, będzie potrafiła wywołać u mnie podobne emocje. W tym roku, obok Elden Ringa, mój ścisły top jeśli chodzi o gry. Biorąc pod uwagę zasoby, w bodaj trzy lata Asobo zrobiło rozbudowaną, świetną grę, której rozmachu, skali i świetnie zagranych postaci nie powstydziłyby się inne, większe studia, z Naughty Dog na czele. Owszem, ma swoje wady (aranżacje starć i animacje nie zawsze dają frajdę, a optymalizacja kuleje), ale dla mnie najważniejsza i tak jest fabuła i klimat (ta muzyka i scenografia!). A na tym polu: czapki z głów. Plaga powinna być wg mnie bardziej doceniona przez branżę, ale najwidoczniej za mało jest rodziców wśród decydentów, przez co chyba nie wszyscy wczuli się w klimat ;)

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-12-30 16:56:32
29.12.2022 09:50
1
Krzycztow
73
Image

tomzkat Frustrujących gier nie lubię. Po ciężkim dniu pracy i po położeniu dzieci spać mam ochotę na relaks, a nie męczarnie. Dlaczego więc Elden Ring mnie pochłonął? Bo poziom trudności dostosowałem sobie sam. Jak mi w jakimś momencie nie szło, szedłem gdzie indziej, gdzie mogłem podlevelować. Do tego skill rósł z każdą potyczką. Nawet nie wiedziałem kiedy, ale po prostu ogarnąłem tę grę. Na tyle, że moje podsumowanie Steam wygląda tak:

28.12.2022 14:19
Krzycztow
73

To chwalebne, że pokusiłeś się o argumentację.

28.12.2022 14:03
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Krzycztow
73

Tak jak uwielbiam God of Wara, tak Elden Ring jest grą z zupełnie innej półki. Gram już 30 lat i coraz mniej mam momentów "wow", gier, które po prostu chłonę. Trudniej też człowieka zaskoczyć, ale to normalne. Grunt, żeby się dobrze bawić, bez zmuszania. W ostatnich latach chyba tylko Red Dead Redemption 2 wywołało u mnie podobne emocje, podobny głód grania (a gram w różne gatunki, od sportowych, przez symulatory, po platformówki). Eldenowi należą się najwyższe laury po wsze czasy, kropka. Rozmach (np. pierwsza podróż ukrytą ścieżką na Płaskowyż Altus to coś, pod czym uginają się kolana), eksploracja, system walki, swoboda w kreowaniu bohatera. Można by tak wymieniać i wymieniać.

14.12.2022 21:04
odpowiedz
Krzycztow
73

Moja różdżka jest gotowa.

05.12.2022 12:50
1
odpowiedz
Krzycztow
73

marcing805 Jeszcze jest kwartalnik CD-Action. Także z papierowych magazynów o grach wydawanych cyklicznie pozostało już tylko dwóch graczy: CDA i PSX. Najwidoczniej ludziom prasa growa nie jest do niczego potrzebna.

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-12-05 12:50:51
25.11.2022 12:04
1
Krzycztow
73

SW to tak pojemne uniwersum, z takim potencjałem, że tematów do pokazania może być mnóstwo. Ja np. chętnie bym obejrzał jakiś dramat o aborcji, nieuleczalnych chorobach, hazardzie itp. I nie ironizuję. Pod jednym warunkiem - niech te treści funkcjonują obok kina przygodowego, pełnego pościgów i wybuchów. Grunt, by każdy znalazł coś dla siebie. Jak na razie Disney próbuje to wszystko dywersyfikować, choć, jak wspomniałem wcześniej, z marnym skutkiem, bo dla mnie Mandalorianin (dwa sezony) i Obi Wan są beznadziejne. Treści, tzw. mięska, może na 1,5h, a seriale rozciągnięte tak, że niesamowicie wieje nudą. Ale cóż, nuda to jak widać, dla każdego coś innego. Złą drogą będzie koncentrować się tylko i wyłącznie na machaniu mieczami świetlnymi, Mocy, na wybuchach i strzelaniu z blasterów po drodze serwując mnóstwo mrugnięć okiem do fandomu ("patrz, widziałeś ten element scenografii? był już w 15. minucie Nowej Nadziei!"). To dopiero byłaby strata czasu i potencjału. Ze świata SW można wycisnąć o wiele więcej i Andor to udowadnia. A jak się nie podoba, to zawsze można czekać na kolejne sezony Mando, Boby Fetta i nowych, jeszcze niezapowiedzianych rzeczy. Naprawdę, klasycznych - przygodowych - Gwiezdnych Wojen nie zabraknie. Pytanie tylko, jakiej jakości to będzie. I tu mam raczej złe przeczucia.

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-11-25 12:13:01
24.11.2022 17:59
Krzycztow
73

Jeśli przyjąć, że każdy fandom to skrajność, to - jak każdą skrajność - należy zamknąć i wysłać w jedną stronę, ku odległej galaktyce, ku chwale lepszym treściom (gry, filmy, seriale itd.), co być może wreszcie uwolniłoby producentów i twórców, będących tego fandomu zakładnikami. Fandom, w przypadku Star Wars, jest bardziej niebezpieczny niż pożyteczny. Ale myślę, że innych fandomów w popkulturze też to dotyczy. Oczywiście inne zdanie mają właściciele danej franczyzy, którzy, jak wspomniałeś, wszystko mają zbadane i policzone, i oni już dobrze wiedzą, co jest pożyteczne oraz by tabelki w ich arkuszach kalkulacyjnych świeciły na zielono.

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-11-24 18:00:26
24.11.2022 12:45
2
odpowiedz
Krzycztow
73

Wczoraj obejrzeliśmy z żoną finał sezonu. Wspaniały serial. Dla mnie jest on w pierwszej kolejności opowieścią o narodzinach Rebelii i o tym, co musieli robić, by werbować i finansować działalność. Postać Andora to wg mnie pretekst. Najlepsze są sceny rozmów zakulisowych, w gabinetach, salach narad itp. Jednym ze scenarzystów jest Beau Willimon i to widać od razu. Twórca sukcesu House od Cards ma ucho do świetnych dialogów i wie jak je pisać. Tym jest dla mnie Andor - serial. Tę siłę słowa, deklaracji, widać po wspomnianym w tekście - genialnym! - monologu Luthena. Po nudnych, do bólu rozciągniętych poprzednich serialach gwiezdowojennych (obejrzałem Mandalorianina i Obi Wana, matko co za chłam), wreszcie powstało w tym uniwersum coś, co można oglądać z zachwytem. Ale jak tak patrzę na działania Disneya, to i tak ten potencjał zmarnują...

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-11-24 13:24:09
22.11.2022 21:33
odpowiedz
Krzycztow
73

Grę mam w bibliotece Steama od około roku, czekam aż wyjdzie z wczesnego dostępu i wtedy zagram. Oczywiście solo, bo ponoć można, a tak lubię najbardziej. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Niech sobie te aktualizacje wychodzą, nigdzie mi się nie spieszy:)

20.10.2022 10:37
odpowiedz
Krzycztow
73

GF 1080 to wciąż mocna, ale jednak 6-letnia karta, był czas przywyknąć, że jej czas dobiega końca. Nikt z nas jeszcze w SH 2 Remake nie grał, nie wiadomo, jaka będzie optymalizacja. Layers od Fear, czy Observer to bardzo ładne gry nawet dziś i nie zarzynają sprzętu. Za to wysokie wymagania The Medium biorą się stąd, że gra w wielu momentach generuje dwa obrazy (niejako dwie gry) jednocześnie. Temat był już tyle razy wałkowany, w tym przez samych devów Bloobera, że aż dziw, że jeszcze kogoś dziwią dość wysokie, jak na tamten czas, wymagania The Medium. Może po prostu trzeba przyznać samemu przed sobą, że na wysłużonego GF 1050 przyszedł już czas. Natomiast zanim wyskoczymy z pochodniami na SH2 Remake i jego optymalizację, poczekajmy na pierwsze testy. Matko, skąd niektórzy użytkownicy się urwali, że trzeba takie oczywistości wyjaśniać? Dramat.

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-10-20 10:38:23
21.09.2022 10:13
odpowiedz
3 odpowiedzi
Krzycztow
73

ezioauditore150 Nie możesz zrozumieć, że opinia jest dupa - każdy ma swoją? Nie rozumiesz w takim razie idei recenzji (nierozerwalnie powiązanej ze słowem "SUBIEKTYWIZM"). Wychodzi na to, że dla ciebie wtedy tekst jest dobry, gdy odpowiada twojemu obrazowi świata. Mocno niedojrzałe podejście. Muszę cię rozczarować - świat tak nie wygląda. Można opisywać - i argumentować - kulturę (i inne obszary życia) tak, jak się komu podoba, pod warunkiem, że nikogo się nie obraża i jest merytorycznie (to słowo też polecam sprawdzić). A te niby śmieszki-heheszki, złośliwości, czy nawet hejt kierowany w kierunku danych materiałów nie świadczy o autorze opinii, recenzji, czy felietonu, a o samym komentującym. I, delikatnie pisząc, nie wystawia mu najlepszego świadectwa.

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-09-21 10:18:23
20.09.2022 13:03
9
odpowiedz
Krzycztow
73

Srali muchy będzie wiosna.

04.09.2022 14:02
Krzycztow
73

Dr_Yeager Do trylogii Jacksona miejscami jeden do jednego wrzucono dialogi z książki. W polskiej wersji wykorzystano naturalnie tłumaczenie Marii Skibniewskiej. I gdyby być uczciwym, to filmom Jacksona też trzeba stawiać zarzuty o to, że są w nich drewniane, nienaturalne, książkowe dialogi. Mamy krótką, wybiórczą pamięć. Ale polecam jeszcze raz wrócić do filmowego Władcy Pierścieni i się wsłuchać, z jakim namaszczeniem są te wszystkie kwestie wygłaszane. Jakoś nie odczułem, żeby w serialu była wielka różnica pod tym względem. No ale może to subiektywne odczucia i każdy to na swój sposób odbiera. A to oznacza, że wszyscy mamy rację i jej nie mamy ;)

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-09-04 14:02:56
04.09.2022 13:43
Krzycztow
73

Creed18 Krytyka (nie mylić z krytykanctwem) serialu w nawiązaniu do materiału źródłowego to normalna sprawa. I jeśli jest w tym merytoryczna dyskusja to tym lepiej. Sam mam do tego swobodne podejście - gdzieś wyżej napisałem co sądzę o samym serialu. Ale nie brakuje komentarzy kompletnie odklejonych, właśnie rasistowskich, czy szowinistycznych. A na takie coś tolerancji być nie powinno. Wyzwiska na forach dotyczące tylko i aż rozrywkowego serialu? Naprawdę trzeba mieć niezły bajzel między uszami, by doszukiwać się jakiś bliżej nieokreślonych intencji u producentów, którzy w pierwszej kolejności chcą zarobić na subskrypcjach, a nie szerzyć jakieś ideologie.

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-09-04 13:47:13
04.09.2022 13:26
Krzycztow
73

Hmm, może dlatego, że były pełne hejtu, rasizmu i innego łajna? Jeśli tak, to słusznie. Miłośnicy "poprawności politycznej" (która wtedy jest poprawna, gdy koreluje z ich wykoślawionym, hermetycznym, smutnym i nietolerancyjnym obrazem świata) mają pewnie ból wiadomej części ciała, wiec hejtują gdzie się da. Cóż, serwować bany rasistom, szowinistom i innym ludziom, którzy zamiast mózgu i serca maja gruz, to może będzie nieco przyjemniej w niektórych zakątkach internetu.

04.09.2022 13:20
Krzycztow
73

Dialogi u Tolkiena i Jacksona też były tak pisane. Były pompatyczne, ekspozycyjne (czyli bardziej miały na celu wyjaśnianie przebiegu fabuły, a nie podkreślanie charakteru danej postaci). I w serialu jest podobnie. To nie Sapkowski, że cięta riposta przeplatała się z jakimś społecznym komentarzem, po drodze nakreślając czytelnikowi stan świata. Tu chodzi o eksponowanie postaw i ogrywanie tego na zasadzie przeciwieństw: dobry-zły, szlachetny-nikczemny, próżny-altruistyczny itd. Dialogi mi nie przeszkadzają, taka konwencja, która wydaje mi się bardzo bliska temu, co widziałem wcześniej u Jacksona, czy Tolkiena (czytałem Hobbita, trylogię Władcy i Silmarilliona - w tej kolejności:). A odnośnie do sposobu realizacji - nie mogliśmy z żoną oprzeć się wrażeniu, że twórcy usilnie starają się naśladować styl Jacksona, co nie jest oczywiście wadą. Szerokich planów, zamaszystych ujęć, po prostu oddechu - jest tu mnóstwo. Zbliżeń kameralnych, bliskich też jest cała masa, ale jak sobie przypomnę np. najazdy kamery na Khazad-Dum, na stolicę elfów, czy ludzkie osady (fajnym pomysłem jest przebitka z mapą, która nawiguje widza po świecie), to kompletnie nie miałem wrażenia, że coś tu jest "statyczne", czy "kameralne", jak to ująłeś. Już w trailerze jest pełno takich przykładów z fragmentów obu odcinków, ale w samym serialu, jak do tej pory, też tego wg mnie nie brakuje.

04.09.2022 12:06
odpowiedz
6 odpowiedzi
Krzycztow
73

Po dwóch odcinkach muszę przyznać, że jest wyśmienicie, oby kolejne epizody trzymały podobny poziom. I piszę to, jako koleś, który Tolkiena przeczytał lata temu, a Jacksonowską trylogię obejrzał z 60 razy (za to filmowego Hobbita, którego zepsuli producenci wywierając presję, by zrobić z tego trzy filmy, nie lubię bardzo bardzo). Serial to prostu luźna adaptacja (przecież trylogia Jacksona też miejscami bardzo swobodnie traktuje materiał źródłowy). I co? I jajco. Ogląda się to bardzo fajnie. Po prostu wyluzowaliśmy z żoną, bez napinki obejrzeliśmy, oczekując fajnej rozrywki. I jak na razie jest świetnie. Widać też gigantyczny budżet. Lepiej wyglądającego serialu na rynku po prostu nie ma. Na TV spełniającym wszystkie standardy obraz jest ostry jak żyleta i dopiero wtedy - a nie na jakimś laptopie - widać, jak wszystko zostało dopracowane. Dźwięk Dolby Atmos też robi swoje, pięknie się tego słuchało. A czy fabuła ostatecznie dowiezie? Tego jeszcze nie wiem (a czy wy - krytykanci i hejterzy - wiecie, macie dostęp jakimś cudem do wszystkim odcinków?), ale trzymam kciuki. Buziaczki, byle do piątku i kolejnego odcinka Pierścieni Władzy :)

23.08.2022 08:45
Krzycztow
73

Hero Of Olympus PlayWay nie zapowiada tylu gier, by sprzedać sprzęt, tylko po to, by inwestorzy giełdowi mieli wrażenie, że w spółce praca wre. Kurs akcji ma się zgadzać.
Natomiast Sony i Microsoft podkupują sobie producentów, układają się z wydawcami, by ich konsole wypadły jak najlepiej i nie sprawiały wrażenia sprzętu, na którym jest mało gier, które w pełni wykorzystują moc nowych konsol. Zaraz miną dwa lata od premiery "nowej generacji", a na palcach jednej ręki można policzyć gry wyjątkowe, dedykowane TYLKO I WYŁĄCZNIE danym platformom. Na razie gier multiplatformowych jest najwięcej i widać, że devów to ogranicza, bo muszą równać w dół, projektując tytuły, które pójdą na PS4 i PS5 oraz na XOne i XSX. Dla producentów to dramat, duże koszty i mnóstwo poświęconego czasu (stąd m.in. serie opóźnień, bo praca w pandemii okazała się fikcją), no ale jest jak jest. Może za kolejne dwa lata "nowa generacja" błyśnie. Na razie to śmiech na sali.

22.08.2022 18:25
Krzycztow
73

Lata mijają, a wielu graczy wciąż się na tę praktykę nabiera: zapowiadanie nieistniejących gier to kłamstwo mające głównie na celu kupno danej konsoli. Remake KOTORa zapowiadano na jakimś evencie Sony (ale spokojnie, zieloni też mają sporo na sumieniu, np. Hellblade 2, który zapowiedziano kilka lat temu, a premiery na horyzoncie nie widać). Trailery gier, które istnieją tylko na papierze mają na celu wytworzenie złudnego wrażenia, że na sprzęcie, który kupisz, będzie w co grać. Wystarczy jednak obrać strategię: w nic i nikomu nie wierzę, jeśli chodzi o branżę grową (o innych sferach życia się nie wypowiadam) i ewentualne rozczarowania i frustracje odpadają :) Ta branża tak ma i tyle. Oparta na kłamstwach i fałszywych obietnicach. Byle tylko hajs się zgadzał.

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-08-22 18:29:13
19.08.2022 12:37
1
odpowiedz
Krzycztow
73

"Mam horom curke".

10.08.2022 17:12
Krzycztow
73

Tak jak napisałem: zrobiłem w Spidermanie wszystko co się dało, ale w drugiej połowie gry czułem lekkie znużenie. Ale grę powoli sobie dawkowałem, także jakoś poszło:)

10.08.2022 15:16
odpowiedz
Krzycztow
73

Parafrazując pewną starszą panią, super film, k***o! ;) Jak dla mnie godnie stoi obok Predziów z '87 i '90, które ostatnio sobie odświeżałem (fajnie się oglądało). A Prey dobrze rozumie, czemu tamte filmy były dobre i idzie tą ścieżką.

10.08.2022 14:58
1
odpowiedz
5 odpowiedzi
Krzycztow
73

Nie czekałem do piątku, splatynowałem jakoś trzy lata temu na konsoli :) Świetna gra, więc tym, którzy przygody pajączka mają dopiero przed sobą, miłej zabawy życzę. Dla mnie jednak, zostając przy superbohaterskich grach, seria Batman Arkham jednak lepsza, jak tak patrzę z perspektywy czasu. W Batmanach nie było tej monotonii, która trapiła Spidermana w drugiej połowie (gdy ktoś celował w platynę). Batmany były jednak bardziej zaskakujące i zróżnicowane. Tym niemniej fajnie, że większa liczba graczy będzie mogła przekonać się o co tyle szumu z tym pająkiem. Było nie było - gier akcji takiej jakości nie ma na rynku zbyt wiele.

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-08-10 15:08:30
11.07.2022 14:31
odpowiedz
Krzycztow
73

Przewspaniale ta gra wygląda, dzięki za zwrócenie na nią uwagi. Lubię takie małe-wielkie pomysły.

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-07-11 14:32:01
03.07.2022 10:36
1
odpowiedz
Krzycztow
73

Też mam podobne wnioski. Rosną budżety, skala, wydłuża się czas produkcji. Do tego kryzysy: jak nie pandemia i wojna, to kryzysy wewnątrz korporacyjne. Afery, zwolnienia, odejścia, duża rotacja kadrowa, zmiany technologiczne. To wszystko wpływa na stabilność procesu produkcji. Jesteśmy w momencie, gdy mnóstwo firm robi mimo wszystko mnóstwo gier, więc wrażenie, że coś jest nie tak, pozostaje rozmyte. Ale konkluzja z mojej perspektywy, starego dziada, jest taka: kiedyś to były czasy, teraz nie ma czasów.

01.07.2022 16:33
odpowiedz
Krzycztow
73

Ktoś tu się zapatrzył w niektóre tryby z Flatout 2, co wg mnie brzmi jak dobra rekomendacja. Poza tym - "symulatorów" kaskadera nigdy dość. Gdyby nie tylko ta krzykliwa otoczka wizualna i jazgot. Czemu nie można zrobić gry z jakimś kosmicznym ambientem albo muzyką symfoniczną w tle? Ok, kiedy już w to zagram, wszystko wyciszę i w osobnym programie puszczę co chcę, ale jednak... Bo to co słychać w tym trailerze jedynie rozprasza.

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-07-01 16:38:28
25.06.2022 09:20
odpowiedz
Krzycztow
73

Nickim4ru Wnosisz po 3-minutowym trailerze, czy miałeś już styczność z jakąś wersją gry? Poznałeś fabułę, mechaniki, strukturę Ragnaroka? Bo jeśli tak, podziel się proszę informacjami, bo na nową grę Santa Monica (po absolutnie genialnym GoW z 2018) czekam z toporem w ręku.

23.06.2022 18:19
Krzycztow
73

Kwisatz_Haderach Twoje komentarze pod tym niusem to błazenada i dziecinada. Sprawdź lepiej, co znaczy słowo "opinia". Moja np. jest taka, że autora tekstu popieram. Ułatwiaczy w grach nigdy dość, zwłaszcza jeśli są wyborem, a nie przymusem.

15.06.2022 11:40
6
odpowiedz
Krzycztow
73
Image

Otóż:

14.06.2022 14:27
2
odpowiedz
Krzycztow
73

Mroczny musial w broadwayowskim stylu z bohaterami DC? Odważny, świetny pomysł. Trzymam kciuki za ten projekt. Do tego kapitalny casting Lady Gagi jako Harley (kto oglądał ostatnie filmy z tą piosenkarką ten wie, że aktorką jest świetną). Niedawno pokazano też zdjęcie Joaquina Phoenixa, który czytał scenariusz Jokera 2. Oby przyjął tę rolę i podpisał umowę. Tym bardziej, że ma całkiem spore muzyczne doświadczenie (i nie, nie chodzi mi tylko o to, że grał w Spacerze po linie). O ile musical nie jest moim ulubionym gatunkiem filmowym, o tyle pomysł Todda Phillipsa uważam za naprawę fajny. Oby poszła za tym godna realizacja.

06.06.2022 15:49
odpowiedz
Krzycztow
73

No dobra, to przybliżone daty premier dla scalperów, właścicieli farm kryptowalut i ich botów. A kiedy premiera dla zwykłych userów? Bo zaraz będzie trzeci rok, jak nie można kupić sprzętu w bardziej przyziemnej cenie...

04.06.2022 14:57
odpowiedz
Krzycztow
73

Gram w Immortala i na telefonie, i na PC. W obu przypadkach jest bardzo dobrze, jak na razie. Crossave, sterowanie, wygoda - ostatni raz taka jakość była w Genshin Impact. Można czerpać przyjemność z gry bez płacenia, o ile ktoś koncentruje się na singlu i historii (zarówno w przypadku Diablo, jak i Genshina). Gdyby ktoś mi 5 lat temu powiedział, że z własnej woli będę odpalał gry na komórki, to bym go wyśmiał. A tu proszę :)

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-06-04 14:58:15
02.06.2022 09:45
odpowiedz
Krzycztow
73

Z hack'n slashy tylko seria Diablo mi podchodzi. Zawsze przechodziłem kampanię i uninstall. Endgame mnie w tego typu grach nie obchodzi. W Immortal szybko się wciągnąłem. Na razie nachalnych mikropłatności nie odczuwam, gra się miodnie. Te kilkanaście godzin do ujrzenia napisów końcowych w zupełności mi wystarczy. Wygląda więc na to, że te obawy o sięganie do portfeli graczy mnie nie dotyczą, bo zwyczajnie endgame'u nie ruszę :)

27.05.2022 21:03
1
Krzycztow
73

Zdzichsiu Czy ty w ogóle rozumiesz co piszesz? Gdyby autorzy przejmowali się krytyką, to tego portalu by nie było. Sugerujesz, że lepiej pisać to, co podoba się TOBIE, niż to co podoba się samemu autorowi? Że niby ma ci wielką łaskę zrobić i dostosować się poziomem do twego gustu? Śmiechu warte. Tym bardziej GOL powinien pisać więcej takich tekstów jak OPINIA (celowo wielką literą, bo ludzie wciąż nie rozumieją znaczenia tego słowa) powyżej. Nie po to, by zrobić komuś za złość (choć to troszeczkę też), ale by choć jednej osobie uświadomić, że nakazu pisania pod gusta i wręcz wymuszania pisania, jak chcemy zgody nie ma i nie będzie. Wielu komentujących chce chyba takiego scenariusza: piszcie sobie opinie jakie chcecie, grunt, żeby pokrywały się z moimi opiniami. Przykre.

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-05-27 21:04:34
27.05.2022 20:54
1
Krzycztow
73

gnoll Aha, czyli niech ci z lewej idą do swojego wątku i tam się bawią, bo jak pójdą gdzie indziej, to mogą zostać wyśmiani i skrytykowani.

27.05.2022 18:17
1
Krzycztow
73

JohnDoe666 głoszenia komuszych bredni Tajemnica tego portalu powoli się wyjaśnia. Wystarczy, że ktoś napisze coś około lewicowego i od razu spotyka się z ostracyzmem. Inne zdanie na GOL-u nie jest mile widziane. Odnoszę wrażenie, że wielu komentującym nie chodzi ogólnie o politykę. Chodzi o to, że kogoś ciągnie bardziej w lewą stronę. A takich należy wyśmiać, skrytykować, tępić. My tu chcemy się kisić we własnym anty-lewicowym (co nie znaczy, że zawsze prawicowym, żeby nie było) sosie. I jest nam z tym dobrze, i co nam zrobicie. Wszystko pięknie, ale merytorycznej dyskusji w tym żadnej. Dominują emocje i hejt.

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-05-27 18:22:49
27.05.2022 17:41
odpowiedz
9 odpowiedzi
Krzycztow
73

Już to pisałem, ale powtórzę.
To OPINIA autora tekstu. A ta jest jak d*pa - każdy ma swoją. Możesz się zgadzać lub nie, ale prawa do własnego zdania nie odmawiaj nikomu. Tym bardziej, że mało jest tu krytyki konstruktywnej, a zwykłe hejterstwo. Byle tylko szpilę wbić. Co, nieudany dzień, lewą nogą się wstało? Lepiej matce kup kwiaty, czy tam idź na spacer, zamiast pisać tu swoje gorzkie żale. I tak jest też pod recenzjami, które z definicji są subiektywne. Można odczuć autentyczny wstyd i zażenowanie pisząc takie oczywistości, ale jak widać, przypomnieć nie zaszkodzi. Tym bardziej, że do niektórych użytkowników nie tyle nie dociera słowo SUBIEKTYWIZM, ale w ogóle nie czyta nic poza tytułem tekstu, ew. nagłówkiem.
Osobiście bardzo lubię recenzje z wtrętami politycznymi (ba, im więcej, tym lepiej). Zarówno formuła recenzji, jak i komentarzy i felietonów po prostu na to pozwala, bo - powtórzę - jest subiektywna. Poza tym nic tak nie triggeruje młodocianych GOL-owych userów, jak napisanie czegokolwiek związanego z polityką. Dziękuję za tę recenzję, dla mnie była pomocna, oby tak dalej. Im więcej takich tekstów (z polityką w tle), im więcej mocnego własnego zdania, tym lepiej. Może choć jeden z krytykujących zrozumie o co chodzi w tym biznesie.

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-05-27 18:18:43
27.05.2022 17:33
odpowiedz
1 odpowiedź
Krzycztow
73

Już to pisałem, ale powtórzę w tym wątku, może ktoś ma więcej informacji nt. dystrybucji:
dostałem wczoraj po godz. 16.00 maila od Media Expert, że moje zamówienie na Edycję Superskoczną PC zostało anulowane i że zwracają mi pieniądze. Widzę, że inne sklepy też mają problem z wersją PC Edycji Superskocznej. Przez miesiąc, odkąd złożyłem zamówienie, nikt się w tym temacie nawet nie zająknął, aż tu na ostatnią chwilę robi się burdel. Super wiadomość na dzień przed premierą. Ok, mogę sobie kupić wersję na PS4, ale problem pozostaje - kiedy i czy w ogóle edycja superskoczna PC będzie dostępna? Sklepy dostały za mało egzemplarzy? Problem z produkcją, logistyką? To wg mnie największa, obok Dying Light 2, premiera polskiej gry w tym roku, a tu takie zamieszanie. Nieładnie.

27.05.2022 09:59
odpowiedz
1 odpowiedź
Krzycztow
73

Dostałem wczoraj po godz. 16.00 maila od Media Expert, że moje zamówienie na Edycję Superskoczną PC zostało anulowane i że zwracają mi pieniądze. Widzę, że inne sklepy też mają problem z wersją PC Edycji Superskocznej. Przez miesiąc, odkąd złożyłem zamówienie, nikt się w tym temacie nawet nie zająknął, aż tu na ostatnią chwilę robi się burdel. Super wiadomość na dzień przed premierą. Ok, mogę sobie kupić wersję na PS4, ale problem pozostaje - kiedy i czy w ogóle edycja superskoczna PC będzie dostępna? Sklepy dostały za mało egzemplarzy? Problem z produkcją, logistyką? To wg mnie największa, obok Dying Light 2, premiera polskiej gry w tym roku, a tu takie zamieszanie. Nieładnie.

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-05-27 10:01:15
17.05.2022 17:32
4
odpowiedz
1 odpowiedź
Krzycztow
73

Czytanie ze zrozumieniem wśród GOL-owej społeczności to rzadkość, widzę. Autorowi chodziło o to, że spośród trzech dużych wiedźmińskich gier ta podeszła mu najmniej, co nie znaczy, że to gra słaba. To po pierwsze. Po drugie to OPINIA autora tekstu. A ta jest jak dupa - każdy ma swoją. Możesz się zgadzać lub nie, ale prawa do własnego zdania nie odmawiaj nikomu. Tym bardziej, że mało jest tu krytyki konstruktywnej, a zwykłe hejterstwo. Byle tylko szpilę wbić. Co, nieudany dzień, lewą nogą się wstało? Lepiej matce kup kwiaty, czy tam idź na spacer, zamiast pisać tu swoje gorzkie żale. I tak jest też pod recenzjami, które z definicji są subiektywne. Można odczuć autentyczny wstyd i zażenowanie pisząc takie oczywistości, ale jak widać, przypomnieć nie zaszkodzi. Tym bardziej, że do niektórych użytkowników nie tyle nie dociera słowo SUBIEKTYWIZM, ale w ogóle nie czyta nic poza tytułem tekstu, ew. nagłówkiem.

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-05-17 17:49:52
16.05.2022 21:12
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Krzycztow
73

xandon W zasadzie się podpisuję pod tym, co napisałeś, z małymi różnicami (o wieku nie wspomnę, jestem "nieco" starszy:). Celowałem w zręczność i siłę, ale co się dziwić, jak praktycznie całą grę przeszedłem z mieczem Bloodhound"s Fang (Malenia nie miała szans :). Katany (zwłaszcza Nagakiba) w połączeniu z Bloodhound Step to też niezłe kombo. Od inkantacji (nie licząc Ogniu, oczyść mnie) trzymałem się z daleka. Prochy? Wiadomo, mimic, ale Black Knife Tiche też by poszedł w ruch, gdyby nie to, że miałem za mało PS, a nie chciało mi się respeca robić. Tak czy owak, platyna (czy tam kompletna gra, bo na Steamie tak to się chyba nazywa:) wbita. Odnośnie do lokacji: Elden Ring zepsuł mi inne gry z otwartym światem, bo tu miejscówki, sekrety, i to jak to wszystko się ze sobą spina, jest wykonane tak, że w wielu studiach deweloperskich mogą jeno zapłakać:) Genialna gra, aż mam ochotę do Bloodborne'a, czy pierwszych Soulsów wrócić, ale nie wiem, czy sobie wspomnień nie zepsuję.

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-05-16 21:14:43
15.05.2022 18:37
odpowiedz
Krzycztow
73

Dla mnie ten rok już jest kapitalny tylko i wyłącznie za sprawą Elden Ring. Platyna wbita z przyjemnością i dla mnie 100% gra roku, nawet jeśli wyjdzie nowy God od War (którego poprzednią cześć uwielbiam). Patrząc na moją bibliotekę (kupiona Diuna nawet jeszcze nie zainstalowana, w kolejce czeka masa innych gier, po drodze kupiłem jeszcze - choć bardziej dla syna - Kangurka Kao), to do końca życia tego nie ogram, i to tylko skupiając się na grach naprawdę świetnych, z wysokimi ocenami. Bardziej problemem jest czas, a nie brak gier. A opóźnienia dużych tytułów to wypadkowa wielu rzeczy: pandemia i reorganizacja pracy, skandale, odejścia, roszady (duża konkurencja, studia zabijają się o doświadczonych devów). Do tego rosną koszty, rosną same gry (zawartość na 100+ h), rosną wymagania graczy, którym jakoś trzeba sprostać. A to pewnie tylko część powodów. Widać, że jest przez to zastój w segmencie AAA, co nie oznacza, że gracze nie mają wyboru. Uważam, że wprost przeciwnie.

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-05-15 18:38:31
10.05.2022 22:21
Krzycztow
73

Zależy jak taka umowa między - przypuśćmy - Konami a FIFą byłaby skonstruowana. Bo nie jestem pewien kto kogo bardziej w tym momencie potrzebuje. Z jednej strony mamy Konami po fatalnej premierze eFootball, a z drugiej organizację FIFA bez studia deweloperskiego z doświadczeniem w grach piłkarskich. No ale tak czy siak nic tak naprawdę nie wiadomo. Zabawę i gdybologię tu uprawiamy :)

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-05-10 22:25:28
10.05.2022 21:37
Krzycztow
73

Mi chodziło o to, że Konami za kasę od FIFY (bądź co bądź kasiasta organizacja) porzuca eFootball i zaczyna klepać kolejne edycje FIFY. No po prostu piękny scenariusz, nawet jeśli mało realny. Ale nie taki bajzel ta branża widziała. Bo sama organizacja FIFA może sobie rzucać sloganami o licencjach i jakości, ale ktoś te gry im musi przecież zrobić. Na to potrzeba czasu, o kupie siana nie wspominając. A devów z doświadczeniem w grach sportowych aż tak dużo na rynku nie ma.

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-05-10 21:40:31
10.05.2022 21:25
odpowiedz
5 odpowiedzi
Krzycztow
73

Ależ to bardzo byłby piękny zwrot akcji i jednocześnie chichot losu, gdyby Konami zaczęło robić gry dla FIFY (bo ta jakiegoś dewelopera z doświadczeniem w sportówkach musi zatrudnić). Inna sprawa, że ludzie mają gdzieś, kto robi jaką grę. Zobaczą nazwę FIFA na okładce i kupią. Marka, co by o niej nie mówić, mocno wryła się w świadomość konsumentów. EA Sports FC stałby się outsiderem. Zobaczymy, ale niezły bałagan się szykuje w tym segmencie.

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-05-10 21:26:57
07.05.2022 11:37
Krzycztow
73

to zabawa na jeden wieczór
To długie masz wieczory, ja przy moich zasobach czasowych średnio dwóch tygodni potrzebowałem na jedno przejście singla na średnim poziomie trudności (wyższych nie brałem, bo są irytujące, a nie stanowiące przyjemne wyzwanie) :)

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-05-07 11:41:39
07.05.2022 11:22
Krzycztow
73

Ba, wiadomo. Zatrzymałem się bodaj na Infinite Warfare, potem już mi się odechciało. Serię kupowałem tylko i wyłącznie dla singla. Przechodziłem kampanię jeden-dwa razy i uninistall. Multi i inne zombie cośtam nigdy mnie nie interesowały. Niby cośtam próbowałem (w końcu za to zapłaciłem), ale za każdym razem nie potrafiłem się wciągnąć. Dla mnie gry to linearna historia z napisami końcowymi po jej ukończeniu. Multi tego nie daje :) CoD ma swoje korzenie w świetnej kampanii singlowej i szkoda, że przez te wszystkie lata tak się to wszystko rozmyło. Ale cóż, ile można.

02.05.2022 14:52
odpowiedz
Krzycztow
73

Jak odpalam Forzę Horizon, daję go synkowi, żeby też miał coś od życia. Fajnie wykonana zabawka. Jak mój pad od XBoxa padnie, to przynajmniej widzę że będę miał alternatywę ;)

20.04.2022 14:36
6
odpowiedz
Krzycztow
73

Poprzednie dwa filmy Eggersa są dla mnie mistrzowskie (o co spieram się z żoną, która Lighthouse wprost nienawidzi:). Wiking, sądząc po recenzjach, też mnie nie zawiedzie. Kapitalna forma tego reżysera.

19.04.2022 13:07
odpowiedz
1 odpowiedź
Krzycztow
73

Splatynowałem swego czasu GoT, bardzo dobry tytuł. Klimat, wspaniale zaaranżowane pojedynki, ciekawy system walki. Ale po tych kilkudziesięciu godzinach miałem już powoli dość, a na to duże DLC nie mam ochoty na razie. Inna rzecz, że ogrywając właśnie Elden Ring, stwierdzam, że powroty do gier z otwartym światem właśnie w stylu Ghost of Tsushima, Horizon, czy tam inne Asasynów, mogą być zwyczajnie bolesne. Owszem, to jednak inne typy gier, niż gra From, ale jednak model rozgrywki proponowany m.in. przez Ubi, wydaje mi się już kompletnie przestarzały. Ciekawe, jak to w kolejnych latach będzie wyglądało, czy duzi wydawcy pozwolą devom na robienie gier AAA bez znaczników (i to jako mus, nie opcja, bo dzisiaj można HUD i inne rzeczy oczywiście modyfikować), z ukrytymi mechanikami, czy z podpowiedziami i narracją ograniczoną do minimum. Tak czy siak, aktualnie Elden Ring zepsuł mi trochę patrzenie na gry z otwartym światem, ale na razie niespecjalnie na to narzekam, wręcz przeciwnie :)

07.04.2022 16:29
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Krzycztow
73

Mam dopiero 60h na liczniku, ale trudno mi się z autorem nie zgodzić. Dawno żadna gra mnie tak nie pochłonęła. Ostatni raz chyba tylko Red Dead Redemption 2. W ER podoba mi się to, jak bardzo można w to grać po swojemu, na swoich warunkach. Na ślepo, kompletnie nie wiedząc, czego się spodziewać. Z nosem w Wiki, starając się kompletować i analizować co się da. Rushować, podążając za światłem łaski. Kombinować z buildami, kiedy już uzyskamy dostęp do tej opcji. Można ją przeżywać społecznościowo, można grać samemu. Dyskusje na forach pękają w szwach. A przy całym tym bogactwie, tej dostępności gry nie tylko dla hardkorów, From nie straciło z oczu jednego: tajemnicy, walk z bossami, które na długo zapadają w pamięć, klimatu, melancholii. Z tego słynęli wcześniej i w ER podtrzymali formę. Nie wiem, czy w tym roku jakakolwiek gra zbliży się do emocji, jakie wywołuje u mnie Elden Ring.

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-04-07 16:31:19
02.04.2022 14:42
odpowiedz
Krzycztow
73

Ostatnio relaksuję się przy Elden Ring :)

01.04.2022 12:23
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Krzycztow
73

Doceniam żart. Recenzje już tydzień po premierze danego tytułu to staroć i #nikogo. Wysypem recenzji 1 kwietnia można jakoś obronić powstałe zaległości. Inna rzecz, że czytelnicy w polskim internecie nadal nie rozumieją, że jeśli jakaś rzecz budzi małe zainteresowanie (nie klika się), to trudno oczekiwać, by na dany temat pojawiło się dużo newsów, czy większych materiałów. Czysty biznes, a kto w mediach pracował, wie, jak to działa. Recki Hadesa, czy Tales of Arise opublikowane właśnie teraz pokazują, że na tym portalu nikt się o to tytuły, prócz paru krzykaczy (nawet jeśli będzie ich tysiąc, to w skali miesięcznych odsłon i tak mało), zabijać nie będzie. Na tym serwisie najgłośniejszy jest jednak fandom Wiedźmina i Gothica. No cóż, nasz klient, nasz pan i nie ma co się na to obrażać tylko "zagłosować" kliknięciem (lub nie) w dany tekst. To da sygnał autorom, co publikować, a co nie. Tylko tyle i aż tyle. Owszem, są jeszcze tzw. względy prestiżowe, bo od największego serwisu w PL oczekuje się też kształtowania trendów, a nie podążania za nimi. Ale świat się zmienił. I ten biznes też. Jeśli się klika - piszemy dalej. Jeśli nie - do widzenia i lecimy z kolejnym tematem.

15.03.2022 09:17
odpowiedz
Krzycztow
73

Obrałem styl - farmić, ile się da. Każdego głównego bossa chcę rozwalać maksymalnie łatwo i szybko. Chcę czuć progres. To, że moja postać jest coraz silniejsza. Jak na razie udaje mi to z powodzeniem, przechodzę jak przez masło, ale do końca gry jeszcze daleko. Zobaczymy co będzie dalej. Tak czy siak, dla mnie to esencja tej gry, czyli zrobienie wszystkiego co się da, jeśli chodzi o poboczne sprawy, a potem branie bossów na kilka strzałów bez zająknięcia. Co to za action RPG, w którym poziom wyzwania, zamiast maleć, rośnie. Wtedy żaden z nas wybraniec, a jakiś przypadkowy kasztan, który trafił nie do tego świata, co trzeba :) W każdym razie chciałbym, by kiedyś w jakiejś grze, ostatni boss, widząc potęgę mojej postaci, po prostu uciekł albo się poddał. To byłby dopiero kapitalny zwrot akcji. No ale nie w tej grze, bo jednak wyzwanie - mniejsze lub większe - to ważny element Elden Ring :)

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-03-15 09:19:15
14.03.2022 11:31
1
odpowiedz
Krzycztow
73

Gram w Elden Ring z wypiekami na twarzy. Zew przygody, eksploracja w stanie czystym, umiejętne podsycanie ciekawości. Od teraz będzie mi ciężko patrzeć na inne gry z otwartymi światami. Z innej beczki: zaskakująco mało się o tym mówi, ale pod pewnymi względami Dragon's Dogma Dark Arisen jest bardzo podobna do produkcji From Software. Zwłaszcza jeśli chodzi o eksplorację i to, jak zaprojektowano aktywności i zdarzenia na mapie. Mimo że w Elden Ring staram się grać późnymi wieczorami, bo tylko wtedy mam czas, to moja żona z dziećmi nienawidzą tej gry :)

04.03.2022 14:14
1
odpowiedz
Krzycztow
73

Witamy w świecie zapowiedzi gier, których nie ma nawet na papierze.

23.02.2022 17:00
Krzycztow
73

CD-Action dało 10/10, recenzja na ich stronie.

18.02.2022 15:16
odpowiedz
Krzycztow
73

Kilku stron faktycznie nie znałem.Dodałem do zakładek, bo wiem, że będę korzystał, dzięki! Lepsze to, niż opieranie się tylko na wujku Google :)

17.02.2022 11:18
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Krzycztow
73

Barklo Fajnie, że masz tyle czasu. Ja w to będę z miesiąc pykał, o ile dzieci pozwolą :) Także bardzo się cieszę, że są na rynku gry na kilka godzin. Molochy na 40 i więcej godzin są już męczące, choć oczywiście wyjątki się zdarzają.

02.02.2022 11:19
Krzycztow
73

adi9568
szkoda że nie wszyscy potrafią myśleć i wyciągać wnioski
Otóż to. Ale wszystko przychodzi z czasem :)

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-02-02 11:19:31
02.02.2022 10:15
odpowiedz
1 odpowiedź
Krzycztow
73

Jeden z lepszych filmów MCU. Z żoną kapitalnie się bawiliśmy i czekamy na więcej. Oby Feige nie zraził się, był konsekwentny i dalej rozwijał ten wątek uniwersum. Z racji tego, że oglądam głównie produkcje niszowe, festiwalowe, to blockbustery Marvela traktuję jako fajną odskocznię, dla higieny psychicznej. I to się póki co kapitalnie sprawdza.

01.02.2022 19:49
odpowiedz
3 odpowiedzi
Krzycztow
73

NIE dla złodziei! Każda gra powinna mieć surowe zabezpieczenia chroniące pracę twórców. Skoro jest tyle piractwa, to trzeba przeszkadzać złodziejom. Nieważne, na tydzień, czy miesiąc, do czasu złamania gry, ale jednak przeszkadzać, utrudniać życie (ale co to za życie?), zniechęcać do tego procederu. Mi tam Denuvo nigdy żadnej gry nie uprzykrzyło ("u mnie działa";), więc jak najbardziej popieram taki ruch. Jestem w stanie postawić się na miejscu twórców i wydawców. Nikt nie chce, by ich okradano.

post wyedytowany przez Krzycztow 2022-02-01 19:58:16
21.01.2022 19:54
odpowiedz
Krzycztow
73

Zapracowany rodzic (czyli ja) lubi to ;)

19.01.2022 18:03
odpowiedz
Krzycztow
73

Jedynkę ograłem w okolicach jej premiery na konsoli. Ładna, z fajnym systemem walki, ale jednak wydmuszka. UBIgra z prostą fabułą (tak szumnie omawiana końcówka mnie nie zaangażowała emocjonalnie), powtarzającymi się, schematycznymi questami oraz postaciami pobocznymi, o których istnieniu zapominałem 3 sekundy po oddaniu questa. Jeśli twórcy popracowali nad postaciami, dialogami i zadaniami (czyli nad najważniejszymi dla mnie elementami) to może wyjść z tego ciekawy tytuł. W innym razie będzie nie tylko kalką z jedynki, ale też kolejną UBIgrą. Zobaczymy po premierze (remember, no preorders!), jaki będzie odbiór, ale ja na to nie czekam. Do dzisiejszego rynku gier AAA zaufania nie mam za grosz. Lata praktyki. Wydawcy i deweloperzy bardzo dbali o to, bym pamiętał, czym się kończą szumne zapowiedzi. Ale kto wie, może będzie pozytywne zaskoczenie.

19.01.2022 17:52
odpowiedz
Krzycztow
73

Srali muchy będzie wiosna.

18.01.2022 18:44
Krzycztow
73

I bardzo dobrze. Na pohybel złodziejom.

07.12.2021 09:17
Krzycztow
73

Absolutnie się zgadzam. Ba, zgodziłoby się z tobą wielu recenzentów. Ale gdyby zrezygnować z takiego stopniowania, to znacznej części czytelnikom przepaliłby się zwoje mózgowe od tego, że trzeba najpierw PRZECZYTAĆ i ZROZUMIEĆ tekst. Czacha dymi. Nie oczekujmy w dzisiejszych czasach takiego szaleństwa jak CZYTANIE. Gdyby pilotażowo na takim GOLu wyłączyli oceny, to zgaduję, że pod redakcją ludzie zaczęliby palić opony na znak protestu, a redaktorzy otrzymywaliby maile z pogróżkami. To tak na początek. Witamy w internecie, niestety.

06.12.2021 22:58
Krzycztow
73

Planuję grać w nowe Halo przede wszystkim dla muzyki, także jak dla mnie ten plus na pierwszym miejscu jest jak najbardziej na miejscu. Nie wiem więc o co halo :)

03.12.2021 14:55
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Krzycztow
73

Polskie dziennikarstwo growe w pigułce. Publikowanie notek i kominikatów - owszem. Rzetelny test tytułu, sprawdzenie mechanik, zawartości, technikaliów i wielu innych - zapomnij. I żeby nie było, nie tylko na GOLu tak jest, ale i na innych polskich portalach. Szkoda, bo na największym portalu o grach w kraju chciałoby poczytać o jednym z największych growych projektów w historii właśnie pod ww. kątem. Przecież aż się prosi o materiał, DLACZEGO jest takie gigantyczne zainteresowanie (nie zwalniające wpływy liczone już w setkach milionów USD, oglądalność na Twitchu)? Co takiego ta gra w sobie ma? Ech...

post wyedytowany przez Krzycztow 2021-12-03 14:55:39
03.12.2021 12:33
odpowiedz
Krzycztow
73

Grafika może budzić wątpliwości, ale kompresja filmiku robi swoje, to raz, a dwa, że DL2 powstaje też na XOne i PS4, czyli na stary sprzęt. I twórcy robią wszystko, by gra na tych konsolach działała. Tak to jest jak się robi grę multiplatformową na dwie generacje. W dniu premiery, po day one patchu, na PC, XSX i PS5 powinno to wyglądać o niebo lepiej, a przede wszystkim płynniej działać. Najpierw całkowicie deweloperzy i wydawcy muszą porzucić poprzednią generację, inaczej będę hamowane. Wydaje mi się, że to kwestia dwóch-trzech lat jeszcze. Tak czy siak, na DL2, po kapitalnej jedynce, czekam jak na mało co w 2022. Gameplay i swoboda zapowiada się świetnie. Zobaczymy po recenzjach i tego proponuję się trzymać, bo do premiery jeszcze trochę czasu zostało.

28.11.2021 16:26
odpowiedz
2 odpowiedzi
Krzycztow
73

Lista - czołowa dziesiątka - idealnie "pode mnie" :) Grałem we wszystkie te tytuły, wszystkie są świetne (nawet CP2077, po względnym załataniu, bo fabuła i klimat przysłaniają zepsute mechaniki jak dla mnie). Może parę gier z pierwszej dziesiątki zamieniłbym miejscami, np. znacznie wyżej umieściłbym The Last of Us II (na pewno wyżej od jedynki). Właśnie za to, za co najczęściej ta gra była hejtowana, czyli za konstrukcję gry, wątek golfowy i postać Abby. Dla mnie odwrotnie - ty trzy elementy to najlepsze, co mogło spotkać tę serię. No i RDR II zamieniłbym miejscami z trzecim Wieśkiem. Gra Rockstara to przełom. Już trzy dekady gram w gry, na różnych platformach (praktycznie wszystkich istniejących). I na tę chwilę to nieprawdopodobny przeskok jeśli chodzi o konstrukcję otwartych światów i narracji w ich obrębie. Trzy lata minęły od premiery wersji konsolowych RDR II i do tej pory nie pojawił się konkurent (gry Ubi to nie konkurencja). Rockstar gra we własnej lidze i totalnie spartaczony remaster trylogii GTA tego nie zmienia wg mnie.

25.11.2021 10:56
Krzycztow
73

Bulwersowania się w moim komentarzu nie było. Ale powtórzę, chętnie poczytałbym jakąś analizę, m.in. o tym czy faktycznie gra o te parę groszy (a może nie jest to parę groszy - nie wiem) za handel przedmiotami jest warta świeczki (zyski w czasie)?

25.11.2021 10:43
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Krzycztow
73

Mam Steama niemal od początku jego istnienia. Ale kwestie jakichś "odznak", "kart" i czego tam jeszcze omijałem, omijam i omijać będę. Nie czuję potrzeby, choć steamowa skrzynka pęka w szwach od powiadomień o odblokowaniu czegoś tam. Kupuję grę, przechodzę, odinstalowuję i tyle. Zero innych aktywności, w tym około społecznościowych, jakichś czatów itp. Stąd moje pytania, jako laika w kwestiach innych steamowych funkcji - na co to komu? Czy naprawdę samo granie już nie wystarcza? Czy trzeba dorzucać do tego inne meta-gry zaprojektowane tak, by dłużej trzymać użytkowników w usłudze? Serio, dla mnie to abstrakcja. Czy faktycznie są przydatne, czy gracz może mieć z tego korzyści? Nie na darmo Valve zatrudnia psychologów do projektowania tego typu funkcjonalności w sklepie. Chętnie poczytałbym artykuł, który porusza te kwestie (być może coś w polskim necie już powstało, nie sprawdzałem) - ale szczegółowo, z głosem eksperckim, bez marketingowego bełkotu o "odpowiadaniu na potrzeby użytkowników", czy "tworzeniu pełniejszego doświadczenia".

post wyedytowany przez Krzycztow 2021-11-25 10:45:49
23.11.2021 10:08
1
odpowiedz
Krzycztow
73

Jedynkę ukończyłem w okolicach premiery na PS4, zachęcony opiniami o tym, że zabawa w otwartym świecie jest przyjemna, a fabuła pod koniec nabiera rumieńców. Otóż jak dla mnie - nie nabrała. Postaci są drewniane, słabo napisane i z kiepską mimiką. Zadania opierają się głównie na jednym schemacie i z czasem nużą. System walki oraz grafika naprawdę ładne, ale cała reszta to wydmuszka. Nie czuję w tym życia, emocji, no niczego. Jak w grach aktualnie pogardzanego przez mnie Ubisoftu - grałeś 10-15 godzin, więc widziałeś już wszystko, co tytuł ma do zaoferowania. Stąd na Horizona 2 nie czekam wcale, a w obietnice, że w tym świecie będzie więcej życia, nie wierzę. Wioski i miasteczka w pierwszej części to były obrzydliwe wręcz makiety, inscenizacje. Cała para poszła w system walki, poruszania się i robodinozaury. To nie wystarczyło wg mnie.

post wyedytowany przez Krzycztow 2021-11-23 10:08:57
16.11.2021 21:45
1
odpowiedz
Krzycztow
73

Pal licho same nagrody, ale fajnie, że zauważono (i to mocno, sporo nominacji) It Takes Two. Jesteśmy z żoną zachwyceni, wspaniała gra. Podobnie zresztą jak poprzedni tytuł tego studia.
Widać jednak, że pod względem hitów, ten rok jest skromniejszy niż zazwyczaj. Studia kompletnie nie poradziły sobie w wielu przypadkach z pracą zdalną i trzeba było przełożyć sporo tytułów na kolejny rok. A pandemia to tylko jedna z przyczyn dość słabego wg mnie roku, jeśli chodzi o giereczkowo.

post wyedytowany przez Krzycztow 2021-11-16 21:49:14
09.11.2021 12:04
Krzycztow
73

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, to spróbuj tego rozwiązania: w procesach znajdź -> Gaming Services oraz Xbox. Wyłącz powyższe procesy i uruchom grę. Może się uda, ludzie piszą na forach, że działa :)

09.11.2021 11:21
odpowiedz
3 odpowiedzi
Krzycztow
73

Seria FH to takie ścigałki, przy których konkurencja może tylko siąść i zapłakać. Nie trzeba już robić robić innych gier wyścigowych arcade. Playground swoimi produkcjami zabiło ten gatunek i wszelką konkurencję ;) Pykam sobie na PC, super optymalizacja, widoki zapierają dech, kapitalny lekki klimat, przyjemny model jazdy, muza trafiająca w me gusta, a zawartości tyle, że roku mi nie starczy, by to wszystko zobaczyć. Idealna rzecz, żeby popykać z synkiem bez stresów dnia codziennego :)

post wyedytowany przez Krzycztow 2021-11-09 11:21:50
31.10.2021 15:08
Krzycztow
73

Po opowiadaniach Chianga oraz po dwóch częściach Hyperiona zrobiłem sobie przerwę od s-f, bo uznałem, że nic tak dobrego w tym gatunku już w życiu nie przeczytam. No więc czytałem wszystko inne, tylko nie s-f (czyli zabrałem się za biografie i reportaże). Potem nadszedł czas na Diunę. Fakt, dobre i całkiem aktualne. Rozmach wizji, szczegółowość świata, robi wrażenie. Polityczne intrygi, mesjanizm, ekologia, religia - no chyba wszystko tu jest. No ale to nie to samo. Potem wjechał Cixin Liu, czyli rzeczy napisane kilka dekad później względem Herberta. I poczułem się jak w domu. "Problem trzech ciał" wydaje się dość niemrawy, ale wszystko tam ma swój cel i nic nie jest przypadkowe. Każda kolejna część trylogii jest coraz lepsza. A już końcówka ostatniego tomu to prawdziwy odlot. Liu najnowsze teorie dotyczące m.in. astrofizyki ma chyba w małym palcu. Wiedza i nauka - to był jego punkt wyjścia. Dlatego wybieganie daleko w przyszłość jest bardzo trudne, bo łatwo można się - z czasem - ośmieszyć. Tutaj wizja artystyczna jest tyleż porażająca, co po prostu wiarygodna (biorąc pod uwagę horyzont czasowy, bo akcja zaczyna się podczas rewolucji kulturalnej w Chinach, a kończy... u, panie, aż zazdroszczę, że lektura dopiero przed Tobą:). Całą trylogię machnąłem od razu.

31.10.2021 11:37
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Krzycztow
73

O ile wydaje mi się, że Cixin Liu pełnił tu będzie raczej rolę symboliczną, o tyle jego trylogia sf (Wspomnienie o przeszłości Ziemi, w której skład wchodzą "Problem trzech ciał", "Ciemny las" i "Koniec śmierci") jest znakomita. Obok dylogii Hyperiona najlepsze s-f, jakie miałem przyjemność pochłaniać. I tak, czytałem Diunę (z przyjemnością), ale jakoś Hyperion, książki Liu, czy krótkie formy Tedia Chianga (na podstawie jednego z opowiadań powstał "Nowy początek" Denis Villeneuve) to dla mnie aktualny top, jeśli chodzi o ten gatunek. I nie tylko moim zdaniem, bo pozycje te zdobywają wszelkie możliwe nagrody, chyba tylko prócz literackiego Nobla. Ale nie są to książki dla każdego. To nie space-operowa ganianina w stylu Mass Efffectów, czy rzeczy, które pisał Timothy Zahn (czyli jedyna osoba, która potrafi pisać książki o Gwiezdnych Wojnach), ale wyobraźnię kierują w naprawdę niesamowite rejony i skłaniają do dyskusji. I żeby nie było, że tak do końca off-top, więc na koniec dodam, że Honor of Kings: World zapowiada się całkiem przyjemnie, choć póki co wygląda bardziej jak benchmark. Ale nawet i benchmark może dać trochę radochy :) I jeszcze dygresja, choć tak naprawdę to rzecz na osobny - i ogromny - artykuł: odnoszę wrażenie, że chiński smok, jeśli chodzi o gamedev, dopiero się budzi. Przed nami choćby Black Myth: Wu Kong, czy właśnie Honor of Kings: World. Jeśli zostaną dobrze przyjęte, chiński rząd mocno wesprze kolejne projekty i dopiero czekać nas będzie zalew chińskich produkcji. Jeśli będą fajne, dopracowane i z ciekawymi, wielowymiarowymi historiami - czemu nie. Jeśli jednak będą kolejnym elementem propagandowej soft-power (a nie mam wątpliwości, że w wielu przypadkach o to właśnie chodzi), to już gorzej. Do tego wielkie udziały w zachodnich studiach ma już od dawna Tencent. I dyktuje swoją politykę. Grunt, żeby być tego świadomym i podchodzić z dystansem.

post wyedytowany przez Krzycztow 2021-10-31 11:38:05
15.10.2021 18:02
odpowiedz
Krzycztow
73

Exor to fajna ekipa że Szczecina, twórcy Zombie Drivera. Miło, że Riftbreaker dobrze się przyjął. Piłem kiedyś z nimi w kultowym klubie Hormon, ale nie wiem czy pamiętają ;)

25.09.2021 17:42
Krzycztow
73

Nie jest to nic zaskakującego ostatnimi czasy. Nie licząc DII R, na GOLu pojawiło się we wrześniu sześć innych recenzji. To daje mniej więcej dwie recki na tydzień.

post wyedytowany przez Krzycztow 2021-09-25 17:43:19
16.09.2021 10:16
odpowiedz
Krzycztow
73

Grunt, żeby w tym czasie gra była naprawdę wypakowana fajną zawartością, a przede wszystkim - dobrą fabułą i dialogami. No nic, po recenzjach się sprawdzi, czy warto się za Gamedec zabierać.

post wyedytowany przez Krzycztow 2021-09-16 10:22:48
10.09.2021 07:28
Krzycztow
73

morthy Czyli z fabuły wyciągnąłeś okrągłe zero. Nowe Tomb Raidery są fajne, zwłaszcza pierwsze dwie części, ale do U4 i Zagubionego Dziedzictwa nie mają startu. Celowo nie piszę o U 1-3, bo to inna epoka, gry się zestarzały. Ale U4 to inna liga, zwłaszcza fabularnie. Ale reżyseria to też top. Najwięcej wyciśnie z niej osoba, która lubi zadumę (zadymę w sumie też, ale w mniejszym stopniu;). Fajnie, że pecetowcy będą mogli to ograć :)

post wyedytowany przez Krzycztow 2021-09-10 07:29:13
10.09.2021 07:07
2
Krzycztow
73

Już to kiedyś pisałem, przypomnę tylko:
fabuła U4 jest klarowna i bez znajomości poprzednich części. Sam zaczynałem od U4, potem nadrobiłem resztę. I się zawiodłem, bo poprzednie części, przy czwórce, są jak Powrót Króla wg Jacksona przy Bitwie Pięciu Armii tego samego reżysera. Przepaść. W U4 lepsze jest wszystko i wcale nie mówię o grafice, bo to zrozumiałe. Postacie, interakcje między nimi, zróżnicowanie rozgrywki, emocje. Przechodząc tę słynną dwójkę, czasami ziewałem. Non stop strzelanie i efektowne akcje. Fajnie, od tego jest action-adventure, ale, na litość, brakuje tam fabuły, która motywowałaby do dalszego grania. Brakuje dobrze napisanych postaci, interakcji. Naughty Dog doświadczenie w zasadzie zbierało i pełnię możliwości pokazało dopiero później. Z drugiej strony - gdybym grał najpierw w części 1-3, a potem w 4, może inaczej bym na to patrzył. U4 wywindowała poziom tak, że poprzednie produkcje studia zdają się wybitnie przestarzałe, właśnie pod kątem fabuły i tempa. Dlatego ci, którzy serię mają dopiero przed sobą - grajcie śmiało w U4, nic nie stracicie. Bo te parę smaczków dla tych, którzy serię znają, to za mało, by się smucić, że U1-U3 zabraknie - być może - na PC :)

08.09.2021 15:59
4
odpowiedz
Krzycztow
73

Dwie recki na GOLu jednego dnia, warto zapamiętać ten moment. W redakcji chyba mocno wzięliście sobie do serca ostatnią krytykę. Nie wiem jak reszta, ale ja tam trzymam kciuki za dalszą realizację obietnic dot. większej liczby recenzji na portalu. W dzisiejszych czasach, kultury instant i memów, to trudne i kosztowne, zdaję sobie sprawę. No ale powodzenia :)

08.09.2021 15:50
15
odpowiedz
1 odpowiedź
Krzycztow
73

Red. naczelny zapowiedział niedawno, że recenzji ma być więcej i jak na razie GOL idzie w kierunku realizacji tych obietnic. O recenzowanej tu grze niewiele słyszałem, więc miło poczytać teraz o niej coś więcej. Tym niemniej: #bezHadesa, #bezPsychonauts2 i #bezwieluinnychrecek - pamiętamy :)

02.09.2021 21:42
Krzycztow
73

Wojciech Gąssowski lubi to ;)

01.09.2021 12:48
1
Krzycztow
73

Oczywiście, że tak. Nigdzie nie napisałem, że mi to przeszkadza. Po prostu nie ma co się czarować, że ktoś w tej wojnie platform jest rycerzem na białym koniu. Otóż nikt nie jest. Business is business. Mam jednak nadzieję, że siedzące od dawna w okopach trio Sony-Microsoft-Nintendo, nie sprawi, że zwykli konsumenci dostaną rykoszetem.

01.09.2021 10:08
odpowiedz
2 odpowiedzi
Krzycztow
73

Zero zaskoczenia. Nie po to Microsoft inwestował miliardy dolarów, żeby dzielić się tym tortem. Samo przejęcie Bethesdy kosztowało ponad 7 mld USD. Kiedy kolejne kupione przez nich studia zaczną wypuszczać swoje gry, będziemy świadkami podobnych ogłoszeń o ekskluzywności. I dopiero teraz widać, że polityka Microsoftu jest agresywna, mocno ekspansywna. Mi akurat niespecjalnie to przeszkadza, bo gram i na PC, i na sprzęcie Sony. Ale znaczna część graczy będzie zmuszona wybierać. I Microsoft dobrze o tym wie, przygotowując swoją ofertę.

30.08.2021 19:20
1
Krzycztow
73

Jak na ponad 80-minutowy metraż, udało się to bardzo fajnie wg mnie. REDzi mieli w swoich grach znacznie więcej czasu, by zniuansować pewne postawy, czy wątki. Każda gra to dobre kilkadziesiąt godzin głównej fabuły, także tego. O książkach nawet nie ma co wspominać. Stąd, biorąc pod uwagę przyjętą konwencję i długość animacji, jest dobrze. Jednej miary do książek, gier i innych mediów, lepiej nie przykładać, bo właśnie w taki sposób ludzie się rozczarowują i odpalają swe pochodnie w internecie.

post wyedytowany przez Krzycztow 2021-08-30 19:35:08
30.08.2021 15:59
2
Krzycztow
73
Image

Sam Netflix nazywa swój produkt anime. Nie szukajmy dziury w całym :)

30.08.2021 15:28
odpowiedz
5 odpowiedzi
Krzycztow
73

Po przeczytaniu z wypiekami wszystkiego, co Sapkowski o wiedźminie i nie tylko napisał, po ograniu gier (także planszówki), po przeczytaniu fanowskich opowiadań, czy po oficjalnych komiksach, wiedźmińskie anime uważam za świetną robotę. Widać, że z szacunkiem twórcy podeszli do materiału książkowego, zwłaszcza w temacie ksenofobii, lęku przed obcym i nieznanym. Odcienie szarości też nie były im obce. Konwencja anime była ciekawa. A i wiedźmińskie uniwersum jest na tyle pojemne, że można tutaj eksplorować je na wszystkie strony, przy użyciu różnych technik i stylów. Nie ma nudy. Inna rzecz, że Sapkowski w książkach po wielu wątkach, czy postaciach ledwie się prześlizguje, co daje pole do popisu innym twórcom. Jak na razie Netflix to rozumie. W moim gronie znajomych (od 30 do 60 lat) jesteśmy na tak i czekamy na więcej. A jak czytamy i słyszymy głosy młodszego pokolenia, to to wydaje się bardzo konserwatywne (a to brak bliżej nieokreślonej "słowiańskości", a to Afroamerykanie jako elfy, a to miecze i łuki nie takie jak w grach). Z moich obserwacji wynika, że młodsi inaczej odczytują to, co sam Sapkowski chciał przekazać. Odnoszę wrażenie, że dzisiejsza młodzież bardziej jest rzecznikiem tzw. starego porządku, niż ich rodzice, czy dziadkowie. I w zasadzie nie tylko tego konkretnego przypadku to dotyczy, ale życia w ogóle. Ciekawe czasy.

27.08.2021 15:52
2
odpowiedz
Krzycztow
73

Oby nie przechwalić, ale Eggers to mistrz. Na razie nie pudłuje ze swoim kinem wg mnie. I chyba dobrze czuje się ze swoimi aktorami, bo w kółko chce z nimi pracować :) Być może w tym roku wyjdzie od niego The Northman, a teraz info o Nosferatu. Nic, tylko czekać.

20.08.2021 18:32
Krzycztow
73

Pięknie wypunktowane. Chętnie bym poczytał i o koncercie (dowiedziałem się z Twojego komentarza, że taka impreza się szykuje), a zaraz obczaję nowe materiały do KB 2, bo czekam na ten tytuł. Pozdro :)

20.08.2021 18:26
Krzycztow
73

Dziękuję. Teraz przynajmniej widzę, w czym widziałeś problem w materiale. Sam w dodatek nie grałem, ale już podstawka (wersja premierowa, nie reżyserska) w pewnym momencie faktycznie była aż za łatwa na normalu jak dla mnie. Twórcy chyba nie do końca przetestowali siłę gracza, który robił wszystkie misje, łącznie z pobocznymi, i nabijał poziomy na lewo i prawo. To częsty problem w erpegach i chyba trudny do zoptymalizowania. Ale i tak w Deusa świetnie mi się grało :)

20.08.2021 16:39
odpowiedz
2 odpowiedzi
Krzycztow
73

enrique To chwalebne, że podparłeś swoje zdanie argumentami.

20.08.2021 10:20
Krzycztow
73

Czyli ja :)

16.08.2021 22:55
1
Krzycztow
73

Otóż to. Od dawna REDzi stali się niewolnikami inwestorów i wszelkie komunikaty (te w tym niusie również) bardziej robione są pod akcjonariuszy, niż pod rzeczywistych, świadomych klientów, czy po prostu ludzi, do których mają kierować swe produkty, czyli graczy. Obym się mylił, oby patch poprawił sporo rzeczy, oby dodali mnóstwo zawartości. Ale na razie to marzenie ściętej głowy. Termin absolutnie nieprzypadkowy, raport musi świecić na zielono.

16.08.2021 16:22
1
Krzycztow
73

Jak Free Guy, to tylko napisy jak dla mnie. Jakoś nie lubię oglądać filmów aktorskich z dubbingiem. Co innego np. animacje Pixara. Tu polska ekipa świetnie wypada za każdym razem (nie przegapiłem ani jednego filmu Pixara). Free Guy w wersji z dubbingiem ma chyba wersję ocenzurowaną, a przynajmniej taką mam nadzieję. Jest jeden pikantny dowcip oraz dwie dość brutalne moim zdaniem sceny (łamanie ręki i nosa).
Z innej beczki. Ostatnio na The Suicide Squad (film ma kategorię R) ktoś do Multikina wpuścił, na oko, trzech 9-10 latków. Inna rzecz - gdzie byli rodzice/opiekunowie? Film jest krwawy i brutalny. Chłopaki siedzieli koło mnie. W paru scenach zakrywali oczy, ew. syczeli z obrzydzenia. Łamanie kończyn, czy podcinanie gardeł na zbliżeniach było tu na porządku dziennym. Nie chodzi o to, by zgrywać świętego, ale dziatwa była stanowczo za młoda na takie krwawe obrazki. Jeszcze się w życiu napatrzą moim zdaniem.

16.08.2021 15:21
3
odpowiedz
Krzycztow
73

Film jest świetny, idealny blockbuster na lato. Wartka akcja, humor, ale też gorzka refleksja nad tzw. społecznością w grach sieciowych, czy komentarz nt. tworzenia produktów rozrywkowych. Mrugnięć okiem do fanów popkultury jest mnóstwo, ale raz, że są głównie elementem tła, a dwa, że dopiero końcówka korzysta z potencjału Disneyowskich franczyz. Po znakomitym Killing Eve, miło widzieć Jodie Comer nadal w świetnej aktorskiej formie. W ogóle w tym filmie ani pierwszy, ani drugi plan nie zawodzi. Co ciekawe, trailer nie zachęcał, a Free Guy ostatecznie okazał się pozytywnym zaskoczeniem wg mnie.

post wyedytowany przez Krzycztow 2021-08-16 15:25:32
16.08.2021 10:20
Krzycztow
73

Davnoniessany "Dla gracza chyba normą jest wracania co jakiś czas do swoich ulubionych gier, niezależnie od ich wieku?" Otóż nie, przynajmniej nie w przypadku wszystkich. Nie generalizujmy. Sam, grając tylko w produkcje singleplayer (ew. co-op z żoną w stylu It Takes Two, czy A Way Out), po napisach końcowych robię unistall i nie wracam. Te 15-20 lat temu wróciłem raz, czy dwa do już ogranych rzeczy, ale to było dawno. Teraz - nie ma szans. Hobby fajne, ale w pewnym wieku po prostu szkoda mi czasu, szukam nowych rzeczy. Co nie oznacza, że nie ma osób, które dajmy na to po 40-tce wracają do tego, w co zagrywali się za dzieciaka. Bywa i tak, ale nie w moim przypadku.

10.08.2021 09:38
odpowiedz
Krzycztow
73

Na razie wygląda to tak, jakby okręt tonął, ale z drugiej strony nie znamy przecież pełnej sytuacji wewnątrz firmy, nawet mimo szamba, które teraz wybija. Dlatego po owocach ich poznacie, jak gdzieś ktoś kiedyś pisał. Wielkim testem na odpowiedzialność będzie dla Acti-Blizz sprzątanie tego bałaganu i dążenie do poprawy sytuacji pracowników. Drugim testem będzie test na produktywność. Najbliższe planowane do wydania gry to też może być weryfikacja tego, jak w obliczu problemów firma potrafi (lub nie) przygotować właściwy produkt.

07.08.2021 19:28
Krzycztow
73

@ kapel999 Oba wymienione filmy widziałem, Xiavier Dolan i Damien Chazelle w moim sercu :) (acz żonie "Mama" podobała się mniej:). A Mr Robot wiadomo, wspaniały. Cztery sezony zleciały i fajnie, że twórcy to zakończyli w taki sposób. Zazdroszczę, że jeszcze nie widziałeś Dnia Świra. Ja po 20 seansach nadal nie mam dosyć :) Smutny, przytłaczający, aktualny film. I godny pracy naukowej. Dobrze trafiłeś, bo akurat z żoną i synem jesteśmy na urlopie. Pozdrawiamy serdecznie :)

post wyedytowany przez Krzycztow 2021-08-07 19:53:32
07.08.2021 19:01
Krzycztow
73

@ kapel999 Dziękuję za dobre słowo :) Nie mam ulubionego filmu, ale kilka najważniejszych w pierwszej dziesiątce bym umieścił, np. Dzień Świra, American Beauty, Fight Club, Truman Show, Matrixa, Władcę Pierścieni, Czekoladę, Samych Swoich, Jak Rozpętałem II Wojnę światową, czy Predatora (1987) i Obcego (1979). Dzień Świra traktuję wyjątkowo, bo to on zainspirował mnie do napisania magisterki. 7 lat po obronie, podpisał mi się na pracy, z dedykacją, sam Koterski. Reżyser był wyraźnie wzruszony, kiedy zobaczył tytuł mojej pracy. Niezapomniany dzień, 23.06.18. Tak czy siak, pisanie o kinie to mocno subiektywna rzecz :)

post wyedytowany przez Krzycztow 2021-08-07 19:14:17
07.08.2021 18:47
1
Krzycztow
73

@ Devil_Jack Absolutnie zgadzam się z tym, co napisałeś, sprawa jest dużo bardziej złożona. Raczej zależało mi na pobieżnym nakreśleniu stanu faktycznego, który, wg np. Scorsese, długo nie potrwa, jeśli tak dalej pójdzie. Ale mam nadzieję, że potrwa jak najdłużej, że jako konsument będę miał wybór (na razie mam, stąd mój komentarz). Ale faktycznie jest to alarmujące. My, widzowie, głosować w tej sprawie możemy chyba tylko portfelami. Od tego uzależniane są plany biznesowe studiów filmowych. A finansowanie rządowe produkcji festiwalowych? Cóż, to zależy m.in. od wyborców. Na razie w Polsce nie wygląda to źle. Jest Koterski, J.P Matuszyński, Szumowska, Smarzowski i inni. Oby to dalej trwało i nie było uzależnione np. od poruszanej tematyki.

07.08.2021 16:26
10
odpowiedz
13 odpowiedzi
Krzycztow
73

Jako kinoman, który magisterkę pisał o filmach Koterskiego (to już 10 lat, zleciało błyskawicznie), uwielbiam Marvela i uwielbiam filmy Scorsese. Dopóki będę miał wybór jako widz, dopóty będę zadowolony. Lubię z żoną jednego dnia obejrzeć coś z repertuaru tzw. kina festiwalowego (ostatnio "Zabij to i wyjedź z tego miasta", czyli zwycięzca festiwalu w Gdyni), innego dnia coś od Cronenberga (ostatnio "Oni żyją", diablo aktualna produkcja), a wczoraj byliśmy na premierze nowego "Legionu Samobójców". I wyszedł ten film wspaniale, w przeciwieństwie do szmiry, jaką był pierwszy "Legion...". I to jest piękne, że jako konsumenci mamy jeszcze wybór. Od tzw. kina ambitnego do rozrywkowego. Nikt nikomu pistoletu do głowy nie przystawia. Nie ma co się kłócić, czy licytować. Rynek zweryfikuje, acz mam nadzieję, że kino artystyczne utrzyma się na powierzchni.

07.08.2021 12:03
Krzycztow
73

Jedna łatka, ważąca 12,8 GB, pojawiła się na Game Passie dwa dni temu. Jak dla mnie nic nie poprawiła. Dodała zmianę poziomu trudności i ray tracing, ale znów - dla mnie to nieistotne. Gram na normalu (był domyślnie ustawiony jeszcze przed łatką), a RTX nie używam. Czekam na dalsze poprawki. Na tę chwilę cały interfejs do wymiany. Mapa też. Lokalizacja nadal hybrydowa, pol.-ang., choć to akurat najmniejszy problem.

06.08.2021 22:26
odpowiedz
Krzycztow
73

Liczyłem na tę łatkę. Niestety, na poziomie tłumaczenia, ale przede wszystkim - interfejsu, mapy i wskazywania ścieżki misji - dalej jest dziurawo. Nie wiem jak u innych, ale po pierwszych trzech godzinach gra zaczęła wariować, gdy tylko świat gry na podstawie postępów bardziej się otworzył. Mam wersję z Game Passa. Podążanie za celem misji w paru przypadkach kompletnie nietrafione. W ślepe uliczki. Do tego interfejs nieczytelny, a wymiana sprzętu nie zachęca, tzn. od początku ulepszam tylko jednego gnata i to wystarcza (poziom trudności normal). Gra nie zachęca, by wymieniać sprzęt, więc system wyposażenia jest dla mnie na tę chwilę bezużyteczny. Ale najdziwniejsze, że mimo takich wad, gram dalej, bo klimat i przyjemny zręcznościowy gameplay dają radę. Mam nadzieję, że twórcy zdają sobie sprawę z ww. problemów i to jeszcze naprawią, bo żal byłoby taki projekt porzucać.

30.07.2021 22:15
Krzycztow
73

Jedni mają w co grać, inni niekoniecznie, i są rozczarowani. A jeszcze inni usprawiedliwiają zakup sprzętu przed sobą za wszelką cenę. Bo skoro tyle się wydało, to musi być dobre i prędzej czy później te szumnie zapowiadane gry wyjdą. I super, cierpliwość to cnota. Ale każde kłamstwo, czy naginanie rzeczywistości należy wskazywać i piętnować. To nie jest zdrowa sytuacja, że wielu ludzi po prostu robi się w balona.

30.07.2021 21:50
odpowiedz
3 odpowiedzi
Krzycztow
73

Kłamstwa i składanie fałszywych obietnic to jedna z wielu chorób, które toczą branżę. Byle tylko kupić sprzęt. A gry? A komu to potrzebne. Dostaniesz remake, remaster, a na resztę poczekaj. W międzyczasie oglądaj efektowne trailery z fake'owymi datami premier. Pamiętacie, jak bodaj trzy lata temu na E3 Microsoft hucznie zapowiadał, że kupił ileś tam studiów deweloperskich? Od tamtej pory nie pamiętam, żeby nawet trailerem się pochwalili, co oznacza że są w głębokim lesie. W tym roku, z dużych gier od nich chyba tylko Forza Horizon 5 zostaje. A Sony? Też lipa. Remake Soulsów, czy Returnal wiosny nie czynią. Dobra mina do złej gry w tych korporacjach, a za kulisami pewnie panika, że jak to, to gry AAA robi się przez 5 lat? To co my zaoferujemy graczom? Podpowiem: kłamstwa. I w sumie mam to nosie, bo mam w co grać i nowości mi na tę chwilę niepotrzebne. Ale co mają powiedzieć ci, którzy kupili nowy sprzęt od Sony i Microsoftu, właśnie dla dużych tytułów AAA?

post wyedytowany przez Krzycztow 2021-07-30 21:52:17
30.07.2021 12:15
Krzycztow
73

Oglądałem. Nic specjalnie zaskakującego, tym niemniej warto obejrzeć, by uświadomić sobie, jak bardzo wszyscy siedzą u Chińczyka w kieszeni i jak bardzo "kartonowym" państwem są Stany Zjednoczone. Zresztą, żeby nie było, coraz więcej krajów jest coraz bardziej "kartonowych", bezsilnych wobec korporacyjnych gigantów, pędzącego na ślepo kapitalizmu (a polityka ciągłego wzrostu to ślepa uliczka), czy właśnie bezsilnych wobec potęgi Chin. Pytanie, czy to wszystko je*nie za naszego pokolenia, czy jednak za naszych dzieci i wnuków.

30.07.2021 12:09
Krzycztow
73

Bez problemów powinieneś to odpalić. Kto wie, może nawet na średnich ustawieniach z paroma wskazaniami na high. W wymaganiach minimalnych masz zresztą GTX 660 2 GB, czyli sprzęt z innej epoki (ta karta premierę miała dziewięć lat temu). Jeśli nie chcesz kupować samej gry, to kup Game Passa za te parę zł, to sam się przekonasz :)

30.07.2021 11:33
odpowiedz
1 odpowiedź
Krzycztow
73

Dno. Najpierw prezes deklaruje mocne postanowienie poprawy losu pracowników, a za plecami czynione są kroki prawne, by jednak ci pracownicy na zbyt wiele (czyli najlepiej wcale) sobie nie pozwalali. Po stokroć dno. Wiem, że to naiwne i zapewne i tak nic nie da, ale chyba najlepiej głosować portfelem, tzn. nic od Acti-Blizz nie kupować. W Ubisofcie też pracownicy zapowiadają protest i też mówią, że dotychczasowe zapewnienia zarządu g... dały. Zgaduję, że na dniach i Ubi zatrudni odpowiednią firmę do tego, by związek zawodowy miał związane ręce (a kto wie, może już to zrobili). Moralna zgnilizna, smutny znak czasów. Zaiste, ciekawych czasów dożyliśmy, patrząc szerzej. Tyle się pruje o rozwoju technologii, o demokracji i o tym, by Ziemia była fajniejszym miejscem do życia, a tak naprawdę od rewolucji przemysłowej (a pewnie i jeszcze wcześniej) niewiele się zmienia. Zmieniają się ornamenty, narzędzia, ale schematy, złe praktyki i wzorce, pozostały. Jako ludzkość, zupełnie nie wyciągamy wniosków, nie uczymy się na błędach. Tłusty kot ma pozostać tłustym kotem, a szczur - szczurem. Nie ma nic pośrodku.

29.07.2021 23:38
2
odpowiedz
Krzycztow
73

Wspaniale się prezentuje. Oby faktycznie produkcja nie zawiodła. Odniosłem wrażenie, że twórcy mocno inspirowali się jednym z odcinków "Miłość, śmierć i roboty", a konkretnie "Trzema robotami" (S01E02). Ten industrialny, postapokaliptyczny klimat zderzający się z nowymi technologiami na "wyposażeniu" kota jakoś tak mi się skojarzył, nawet jeśli twórcy nie oglądali serialu Netflixa.

29.07.2021 23:21
odpowiedz
2 odpowiedzi
Krzycztow
73

Po tych trzech godzinach, pierwsze, co rzuca się w oczy, a co przedmówcy zauważyli, to świetna grafika (przy dość niskich wymaganiach, bo na GF 1060 6 GB działa na ultra), klimat , ciekawy projekt świata, jego wielokulturowość, gęstość. Do tego przyjemny, szybki gameplay. Ale ewidentnie do poprawy jest kilka rzeczy: nieczytelny interfejs (mapa, zarządzanie ekwipunkiem, system dialogowy nieoznaczający już wybranych wypowiedzi) oraz chaotyczna, polsko-angielska wersja językowa. Fabuła też na razie nie porywa, ale może z czasem się rozkręci, więc tu na razie nie ma co wydawać pochopnych werdyktów. Tak czy siak, ciekawy tytuł, a biorąc pod uwagę to, przy jak skromnych zasobach go opracowywano, tym bardziej czapki z głów.

29.07.2021 12:56
3
odpowiedz
Krzycztow
73

tgolik To w takim razie dobrze, że to FPS z minimalną liczbą cutscen, dzięki czemu na Wanga praktycznie się nie napatrzysz. Sam za to nie mogę się doczekać. Najbardziej lubię suchy prostacki humor protagonisty. Niczym Arnold w nieśmiertelnym Commando ("pamiętasz, jak mówiłem, że zabiję cię na koniec? Kłamałem") Miła odskocznia od codziennej prozy życia :)

28.07.2021 14:31
odpowiedz
Krzycztow
73

Jeżu, toż to wygląda wspaniale! Jako sierota po S.W.A.T 4 i serii Commandos (a na taki mniej więcej miks wygląda Thunder Tier One), tego typu gra to spełnienie marzeń, o których wcześniej nawet marzyć nie śmiałem. Zapowiada się super, oby dowieźli to do końca, zwłaszcza jeśli chodzi o kampanię singlową. Ciekawe też, czy pojawi się kanapowy, lokalny coop, bo ten tytuł może świetnie się do tego nadawać.

post wyedytowany przez Krzycztow 2021-07-28 14:33:27
28.07.2021 13:43
odpowiedz
1 odpowiedź
Krzycztow
73

Od A24 biorę wszystko, kapitalne oko do talentów i scenariuszy. Przykładowo wymienione w tekście Lighthouse i Midsommar był świetne (acz moja żona cierpiała męki) i wydaje się, że Lamb też będzie ucztą, przynajmniej dla mnie :) Fajnie, że Noomi Rapace jakoś usadowiła się między kinem amerykańskim, a skandynawskim. A lada chwila w kinach Green Knight od A24 (reżyseruje David Lovery, który za Ghost Story ma u mnie chyba dożywotni kredyt zaufania). Za nim znowu lockdown zawita do kin (zanosi się, że jesienią będzie powtórka z rozrywki), skoczę na coś - mam nadzieję - wartościowego.

post wyedytowany przez Krzycztow 2021-07-28 13:51:52
25.07.2021 16:52
3
Krzycztow
73

Wielki Gracz od 2000 roku - Jako stary miłośnik westernów, wychowany m.in. na cyklu Perły z lamusa, puszczany dawno temu na TVP2, jako fan tych dawnych romantyczno-idealistycznych książek w stylu trylogii o Winnetou, jako fan [anty]westernów w stylu "Bez przebaczenia" C. Eastwooda, czy "Krwawego południka" C. McCarthy'ego, cóż mogę rzec - fabuła RDR 2 z powodzeniem stoi obok wszystkich tych mediów. Ale to, jeśli jeszcze nie wyłapałeś, WG MNIE. Każdy TOP-czegokolwiek to rzecz subiektywna, acz miło zawsze znać tzw. żelazną klasykę, która przecierała szlaki dla danego gatunku.

post wyedytowany przez Krzycztow 2021-07-25 16:53:12
25.07.2021 16:29
9
odpowiedz
5 odpowiedzi
Krzycztow
73

Zachwyt. Nie mam słów na tę grę. Kapitalna historia i postacie w otwartym świecie, ale - jakby tego było mało - zrobionym tak, że szczęka opada. Na tę chwilę chyba szczyt możliwości, jeśli chodzi o odwzorowanie środowiska (ekosystem, pogoda, ukształtowanie terenu, cykl dobowy, oświetlenie i wiele innych) w tego typu grach. A Rockstarowi to nie wystarczyło, więc dorzucił, jako się rzekło, wspaniałą fabułę, mnóstwo losowych wydarzeń w świecie gry, ciekawe wątki poboczne (najczęściej nieodróżnialne od głównej historii jeśli chodzi o jakość), niezliczoną ilość smaczków i easter eggów oraz wciągające mini gry. Lata mijają, a ludzie wciąż odkrywają w RDR 2 coś nowego. Ponadczasowy tytuł.

16.07.2021 09:15
Krzycztow
73

Jeśli Control ma działać płynnie na średnich detalach (wg zapowiedzi), to jest to najlepszy wyznacznik :) We wszystkie gry z roku 2021 i wcześniejszych zagrasz i będą działać. W 2022, jeśli zaczną wychodzić bardziej zaawansowane tytuły, sprzęt się zestarzeje i czas nie będzie działał na jego korzyść. Ale jak dla mnie, do ogrywania aktualnej biblioteki na wyjazdach, urlopach - jak znalazł. I kwestia tego, że sprzęt się zestarzeje, nie ma dla mnie aż takiego znaczenia, bo naprawdę mam dziesiątki, jeśli nie setki, tytułów na Steamie, które chciałbym ograć. A jeśli ktoś jest ze wszystkim na bieżąco, gra głównie stacjonarnie, to Steam Deck nie ma niego większego sensu, bo zapewne za rok pojawią się na Steamie tytuły, które na tę konsolko-PC mogą być po prostu zbyt wymagające. Tym niemniej - dla mnie sprzętowy news roku.

15.07.2021 22:51
1
Krzycztow
73

Cena jest wg mnie atrakcyjna. Odpalcie sobie np. takie Control na średnich detalach na
zwykłym kompie za 1900 zł (z monitorem, myszką, klawiaturą, bo jak komplet to komplet). Powodzenia. Odsyłam do prezentacji IGN, podlinkowanej w artykule. Naprawdę, jestem w szoku, że Valve tak fajnie to wyceniło.

post wyedytowany przez Krzycztow 2021-07-15 22:52:13
15.07.2021 22:47
odpowiedz
Krzycztow
73

Kapitalna rzecz. I mega przemyślana. Na tej prezentacji IGN odpowiedziano na wszystkie moje niewypowiedziane pytania :) Tak to powinno się robić, bez mydlenia oczu, czy tam innego korporacyjnego nawijania makaronu na uszy. Od razu podano parametry, teraflop(s)y, cenę, funkcje. Ten sprzęt, jeśli faktycznie tak to wszystko ma działać i wyglądać, może być hitem. Oby tak się stało, bo potencjał jest ogromny.

28.05.2021 09:37
odpowiedz
Krzycztow
73

Fajnie, że takie gry jeszcze powstają. Miły odmóżdżacz się zapowiada, z chęcią zagram, kiedy już wyjdzie.

27.05.2021 10:35
Krzycztow
73

Ostatnio gram sobie w DriveClub z motocyklowym dodatkiem. Tylko w singla, bo tylko takie granie uznaję (ew. co-op w stylu It Takes Two, czy A Way Out, co z żoną uskuteczniamy). Więc to, że DriveClub sieciowo zamknięto, niespecjalnie mnie obchodzi. Świetny, niedoceniony tytuł. Trasy, poczucie szybkości, odpowiednio arcade'owy model jazdy. Bez zbędnych zapychaczy w postaci fabuły, tygodniowych wydarzeń, otwartego świata i miliona znaczników. Takich samochodówek już się nie robi, a szkoda. Po prostu - wsiadaj za kółko i odhaczaj kolejne wyścigi. No komu to przeszkadzało, komu? :)

post wyedytowany przez Krzycztow 2021-05-27 10:38:43
27.05.2021 10:26
1
Krzycztow
73

Eee tam, fabuła U4 jest klarowna i bez znajomości poprzednich części. Sam zaczynałem od U4, potem nadrobiłem resztę. I się zawiodłem, bo poprzednie części, przy czwórce, są jak Powrót Króla wg Jacksona przy Bitwie Pięciu Armii tego samego reżysera. Przepaść. W U4 lepsze jest wszystko i wcale nie mówię o grafice, bo to zrozumiałe. Postacie, interakcje między nimi, zróżnicowanie rozgrywki, emocje. Przechodząc tę słynną dwójkę, czasami ziewałem. Non stop strzelanie i efektowne akcje. Fajnie, od tego jest action-adventure, ale, na litość, brakuje tam fabuły, która motywowałaby do dalszego grania. Brakuje dobrze napisanych postaci, interakcji. Naughty Dog doświadczenie w zasadzie zbierało i pełnię możliwości pokazało dopiero później. Z drugiej strony - gdybym grał najpierw w części 1-3, a potem w 4, może inaczej bym na to patrzył. U4 wywindowała poziom tak, że poprzednie produkcje studia zdają się wybitnie przestarzałe, właśnie pod kątem fabuły i tempa. Dlatego ci, którzy serię mają dopiero przed sobą - grajcie śmiało w U4, nic nie stracicie. Bo te parę smaczków dla tych, którzy serię znają, to za mało, by się smucić, że U1-U3 zabraknie - być może - na PC :)

27.05.2021 10:10
1
odpowiedz
Krzycztow
73

Grając w Uncharted 4, nie chciałem kończyć tej gry. Bo wiedziałem, że w nic lepszego, jeśli chodzi o action-adventure, jeszcze długo nie zagram. Fantastyczna przygoda, charyzmatyczne postacie, długa, ciekawa fabuła. Aż chyba sobie odpalę ponownie, a tym, którzy zagrają w to dopiero na PC (o ile przecieki się potwierdzą), miłej zabawy życzę. Z drugiej strony dużo się mówi o mechanice gry (nic odkrywczego w sumie), czy dłużyznach, ale będę się upierał, że U4 (czy później TLOU Part II) to tytuły wyraźnie skierowane dla tych dojrzałych ludzi (nie patrząc w metrykę, bo to czasem różne sprawy), którzy lubią melancholię, zadumę. Często rzeczy są tu przekazywane między wierszami, mimiką, czy po prostu - milczeniem. U4, w tych najspokojniejszych momentach, kiedy postaci tylko rozmawiają ze sobą, wg mnie błyszczy najmocniej, ale faktycznie - jeśli ktoś oczekuje run'n'gun, większej dynamiki, czy rewolucji w gameplayu, to tutaj tego nie ma. A i tak wystarcza, by wg mnie ostatnie gry od Naughty Dog (bo U1-U3 uważam za znacznie gorsze i w sumie żadna strata, jeśli na PC nie wyjdą) były wybitne, czy, jak często na tym forum się nadużywa - arcydziełami w swoim gatunku :)

post wyedytowany przez Krzycztow 2021-05-27 10:30:52
25.05.2021 22:40
odpowiedz
Krzycztow
73

Świetnie się zapowiada, nie możemy się już z żoną doczekać. Ależ będzie granie :)

29.04.2021 21:25
odpowiedz
Krzycztow
73

Zagłosuję portfelem, tzn. bez singleplayera nie ma grania. A tymczasem wracam do świetnej gry, która się nie zestarzała, czyli Robin Hood: Legenda Sherwood, by przypomnieć sobie, jak bardzo marnowany jest obecnie w grach potencjał anglosaskich historii (choćby Robin Hood, czy Król Artur i rycerze okrągłego stołu...). A kiedy już coś wychodzi, to nagle okazuje się, że trzeba zrobić jakąś sieciówkę, bo pewnie inaczej się nie opłaca...

23.04.2021 22:45
odpowiedz
Krzycztow
73

Po świetnym A Way Out, gramy z żoną w It Takes Two. Kapitalny tytuł, skrojony wręcz idealnie dla nas. Liczba mechanik (co poziom coś nowego, zero powtarzania w kółko tego samego) momentami wręcz oszałamia. Oby gra sprzedała się jak najlepiej, oby więcej takich perełek.

11.04.2021 22:06
2
odpowiedz
Krzycztow
73

W zdecydowanej większości przypadków mój gust bardziej koresponduje z głosami krytyków. Głos tzw. publiczności kompletnie mi nie leży. Przykładowo taki wywołany do tablicy Ostatni Jedi. Świetny film. I mówi to stary fan, mający za sobą i książki (np. trylogia Thrawna, wiadomo, i komiksy - Karmazynowe Imperium - mniam!), i oglądanie oryginalnej filmowej trylogii na VHSach, na początku lat 90. Film Johnsona uważam za odważny, zrywający z przyzwyczajeniami, non stop widza zaskakujący. No generalnie to, co w tym filmie podobało się krytykom, podobało się i mi. Ale - zamknięcie nowej trylogii, czyli Skywalker.Odrodzenie uważam niestety za pomyłkę. Kennedy, przestraszona reakcjami widzów, zabrała się za sprzątanie, wg mnie z marnym skutkiem. I tak to już bywa z tworami kultury. Jednym coś zagra, innym niekoniecznie i chyba nie ma co się się oburzać :)

post wyedytowany przez Krzycztow 2021-04-11 22:31:15
30.03.2021 12:17
Krzycztow
73

deathcoder Ktoś jednak decyzje o podpisywaniu umów z firmami zewnętrznymi musiał podjąć. I podjął ją na jakiejś podstawie. Nie wiemy dokładnie, jak przebiegała komunikacja między devami, zarządem, czy marketingiem. Faktem jest, że nastąpiło przeszacowanie terminów. Ew. polskie "jakoś to będzie", ew. zrobiono to z premedytacją, w nadziei, że przez te, dajmy na to, pół roku, uda się wszystko załatać na tyle, że okręt nie zatonie. W takim systemie naczyń połączonych, jak zauważyłeś, łatwo o pomyłkę. Dziwi mnie tylko, że przy takiej skali projektu oraz wcześniejszych doświadczeniach, zarząd nie był bardziej ostrożny.

30.03.2021 11:41
Krzycztow
73

deathcoder I znów - zgoda, trafne spostrzeżenia. Ale o ile korelację celów, czasu i programistycznych umiejętności jestem w stanie zrozumieć, to pisząc o cynizmie miałem na myśli co innego. Ktoś decyzyjny na pewnym etapie uznał, że wydajemy to w takim a takim terminie, w takim a takim stanie. Zarząd musiał zdawać sobie sprawę z dwóch rzeczy: z tego, że są w stanie te cele w większym stopniu zrealizować, oraz z tego, że nie uda im się to w 2020 roku. Ale wybrali jak wybrali. Bo to, z jakimi ograniczeniami zmagać się musieli ci, co grę robili (nie mylić z tymi, którzy grę wydawali i promowali), jest widoczne na pierwszy rzut oka, jak odpali się CP 2077, czy porówna, jak napisałeś, do takiego Wiedźmina 3. Między programistami, wydawcami, marketingiem i wreszcie zarządem zabrakło spójności w komunikacji. I tym brakiem spójności konsumenci dostali prosto w twarz. Innych, jak mnie, zabolało to mniej (powtórzę, bawiłem się z tym tytułem bardzo dobrze), innych bardziej. A teraz nam, do pewnego stopnia biernym obserwatorom (bo jednak głosowaliśmy swoimi portfelami, więc tej bierności tak do końca nie było) pozostało wyciągnąć popcorn i patrzeć na to, co będzie dalej :)

post wyedytowany przez Krzycztow 2021-03-30 11:41:25
30.03.2021 11:06
Krzycztow
73

CP 2077 to osobliwy przypadek gry, która może (acz nie musi) się podobać pomimo oczywistych błędów. Ale nie oznacza to, że to papierek lakmusowy, wedle którego trzeba patrzeć na inne, mniej lub bardziej dopracowane pozycje. W moim przypadku znalazłoby się sporo takich tytułów, od których, przez słabą jakość (choć wiele elementów było świetnych) po prostu się odbiłem. Choćby taka seria Gothic. No nie da się w to grać wg mnie. Albo Oblivion. Też wiele elementów jest tu nierównych. Albo Dragon Age Inkwizycja. Tragiczny tytuł z setką takich samych questów i milionem znaczników. I co z tego, że w miarę dopracowany technicznie, jak reszta leży i kwiczy (wg moich standardów). A mimo to tytuły te mają rzesze fanów. I nie wiem, czy chodzi tu o poziom życia i danej osoby wymagania względem tego życia, czy może jeszcze coś innego. Ale, obserwując komentarze, ogólne wnioski mam takie, że ludzie hejtują "bo tak", ew. chodzi o pieniądze ("it's always about money", jak mawiał Nucky Thompson). Co nie oznacza, że WSZYSCY tak robią. Mogło to chyba lepiej wybrzmieć w moim poprzednim komentarzu.

post wyedytowany przez Krzycztow 2021-03-30 11:07:05
30.03.2021 10:32
Krzycztow
73

@ deathcoder Zgadzam się z tym co napisałeś. I mój pierwszy komentarz nie wyklucza w żadnym razie Twoich przykładów. Ale powtórzę - hejt "bo tak" bardzo często przesłania pochylanie się nad prawdziwymi problemami. To wierzchołek góry lodowej. Choroby toczą branżę. I możemy tu sobie kulturalnie i konkretnie punkt po punkcie je wskazywać, ale jak pewnie wiesz, takie dyskusje stanowią zdecydowaną mniejszość. Plankton. Problem premiery CP 2077 wielu osobom unaocznił to, co było widać już od dawna, ale nie liczyłbym na to, że w przyszłości ludzie wyciągną wnioski. Wielu graczy o tym zapomni. Gracz z wyrobionym gustem się nie liczy, chodzi o inwestorów, o bogatych nastolatków i ich rodziców, o casuali (nic tym grupom nie ujmując - po prostu to idealni klienci), o marketing, o medialny szum. Wszystko to przykryte kłamstwami, cynizmem, podwójnymi standardami, mniej lub bardziej nieudolnymi próbami odzyskania zaufania i wiele innych. Komentujący jak komentujący, ale w znaczniej mierze media powinny wziąć odpowiedzialność za kształtowanie świadomości odbiorców. Bo na pewno firmy same tego nie zrobią, ich nie interesuje konsument świadomy, a konsument, który pomoże osiągnąć cele miesięczne i kwartalne w raportach finansowych. Aż dziw, że o tak oczywistych sprawach musimy tu pisać, ale najwidoczniej nie do wszystkich dociera. A wracając do CP 2077 - strach pomyśleć, jaka byłaby to gra, gdyby wyszła rok później. No ale już zostawmy to gdybanie. Ja tam bawiłem się fajnie, choć ze słabości (i tych ponad 500 rzeczy do naprawienia) zdaję sobie sprawę. Ot, dziwny przypadek produktu, który mimo wszystko mi się podobał. Pozostaje tylko czekać na dalszy proces naprawy oraz dodawanie zawartości. I już samo obserwowanie tych zmagań będzie ciekawe.

30.03.2021 09:35
Krzycztow
73

Nie wykluczyłem w tamtym zdaniu takich przypadków jak Twój, oczywiście. Problemy istnieją niezależnie od sprzętu. Ale znów, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że tutaj hejt przybrał rozmiary absurdalne. Mama nie dała kieszonkowego? Wyżywam się w sieci. Żona nie dała...obiadu? Wyżywam się w sieci. Sąsiad puszcza głośno muzykę? Wyżywam się w sieci. Jak mawiał Obelix, powariowali ci Polacy i tutaj mamy tego odbicie. Nic tylko machnąć z tego jakiś doktorat, materiału badawczego nie brakuje. Tylko po co, jak wnioski nikogo nie zaskoczą i żadnego życia nie odmienią? ;)

30.03.2021 09:19
odpowiedz
16 odpowiedzi
Krzycztow
73

Na waży na PC 71,3 GB (wersja GOG), v. 1.2.
To serio są jeszcze ludzie, którzy w tę grę jeszcze nie grali? Łał. Gra ostro staniała, jest w pełni grywalna, a wydaje mi się, że narzekają głównie ci, którzy albo cisną na piratach bez zainstalowanych poprawek, albo nie zainstalowali najnowszych sterowników, albo mają burdel na kompie, albo grają na ziemniakach, albo wszystko naraz. Cały czas odnoszę wrażenie, że w całej tej dramie chodzi o kasę, a raczej jej brak. Nie stać mnie na grę i/lub sprzęt, który ją udźwignie, więc hejtuję. A prawdziwie merytorycznej dyskusji, krytyki (a nie krytykanctwa, bo to nie to samo) jest jak na lekarstwo. Sam zacząłem pykać w CP2077 od premiery, ukończyłem z przyjemnością. Żaden quest mi się nie wysypał, a przeszedłem wszystkie. Pomniejszych bugów naturalnie cała masa, ale nie na tyle upierdliwych, że wykluczają dobrą zabawę. Dobrze, że postaci, fabuła i klimat miasta są tak dobre i wg mnie przysłaniają wady, bo wiele rzeczy jednak leży tutaj i kwiczy. Np. skopany system ekwipunku (czasem nie wyświetlają się staty, czasem dodają śladowe poprawki do użyteczności, do tego za dużo gratów - długo by wymieniać), czy w zasadzie bezużyteczny system rozwoju postaci (część perków nieczytelna, część mało co ulepsza, a wiele jest po prostu niepotrzebnych, np. to osławione oddychanie pod wodą). Ale mimo takich haniebnych wręcz wpadek, całość sprawia pozytywne wrażenie i czekam, aż wyjdzie dodatkowa fabularna zawartość (tu akurat potencjał jest niesamowity). Tym niemniej, ci, którzy jeszcze mają wątpliwości, czy kupić i zagrać, odpowiadam - tak, warto i nawet na bazowym PS4. Wiadomo, 30 klatek max, przy szybkiej jeździe na mieście dropy do 20-22 kl/s, ale, jak to określił kumpel - ukończył bez zgrzytania zębami, bardzo zadowolony i czeka na więcej. Ehh, całej tej dyskusji by nie było, gdyby mimo wszystko gra wyszło rok później. Ale teraz nie czas już na gdybanie, CDPRed musi ratować to, co jest. I wyciągnąć wnioski na przyszłość, nie uginać się pod presją czasu i inwestorów. Ale to temat na inną dyskusję, czy w aktualnej sytuacji rynkowej takie naiwne, idealistyczne myślenie jest jeszcze możliwe.

post wyedytowany przez Krzycztow 2021-03-30 09:20:03
26.03.2021 10:57
Krzycztow
73

Z całej tej listy, z Horizonem włącznie (którego ogrywałem na premierę i mi się nie podobał. Grafika i system walki może i fajne, ale postaci, dialogi, questy i fabuła to dno; no i questy na jedno kopyto), najlepsza jest zdecydowanie Subnautica. Możesz nie lubić survivali (ja fanem nie jestem), ale ta gra jest genialna. Atmosfera podwodnej eksploracji w nieznane została oddana po prostu niesamowicie. I niby nie jest to horror, to miewa takie momenty, że człowiek siedzi na krawędzi fotela. Aha, wszystkie tytuły dodałem bezproblemowo z poziomu przeglądarki, pobieranie na konsoli (PS4 slim) bez problemów.

post wyedytowany przez Krzycztow 2021-03-26 11:05:21
14.03.2021 12:38
2
odpowiedz
3 odpowiedzi
Krzycztow
73

Postać Abby, po początkowym szoku, polubiłem pod koniec, w przeciwieństwie do Ellie, której wręcz nie znosiłem po tym, jak opuściła sielankę z Diną i dzieckiem, wyruszając, by dokończyć sprawy z Abby. Oby w trójce (o ile powstanie) więcej było właśnie Abby, niż Ellie. No chyba że zmieni swoje postępowanie, odszuka Dinę i powalczy o jej przebaczenie. Tak czy siak, twórcy mają tu fabularny potencjał do wykorzystania. Za to Micah z RDR2 to ostatnio dla mnie nr 1, straszny drań i gościa od początku nie trawiłem. Do listy dorzuciłbym Claptrapa z Borderlands, śmieszna na siłę, a przez żałosna, błagającą o atencję postać. Za to bohaterów w stylu Magistra, czyli przemądrzałych dupków używających trudnych wyrazów (w pewnych kręgach) akurat lubię bardzo. Czyli w ten wasz ranking nie bardzo się wpisuję :)

06.02.2021 14:06
Krzycztow
73

Moja żona kupuje mi na szczęście tylko exclusive'y od Sony (ostatnio TLOU2) :) I doskonale wie, że przyniesienie do domu jakiejkolwiek gry od EA to powód do rozwodu ;) Matko, ależ my pomstujemy na tę firmę, jest prawie tak żałosna jak Konami w obecnym stanie.

post wyedytowany przez Krzycztow 2021-02-06 14:06:48
27.01.2021 18:49
odpowiedz
Krzycztow
73

Tru Gejmers już wydali wyrok. Co tam, że nikt nie grał, nie sprawdził na swoim sprzęcie, nie pobrał sterowników, nie ogarnął burdelu na kompie itd... Takie clickbaitowe tytuły też pozytywnie nie nastrajają. Przekonamy się jutro, jest w Game Passie, więc przynajmniej nie będzie płaczu, że ktoś "przepłacił"... Ew. będzie płacz innego rodzaju: "gra mi nie poszła, oddajcie mi za energię elektryczną", albo: "mój nowoczesny 1050Ti spłonął, więc gra NA PEWNO jest słaba"... W du*ach od dobrobytu się poprzewracało, ot co.

26.01.2021 09:12
odpowiedz
2 odpowiedzi
Krzycztow
73

Zadziwiają te negatywne komentarze. Po pierwsze: nikt z nas w to jeszcze nie grał, poczekajmy na premierę. Po drugie: wysokie wymagania tłumaczą dość dokładnie twórcy gry (wywiad na GOL-u, polecam się zapoznać). Powtórzę tu wielkimi literami, bo chyba nie dociera: w wielu miejscach chodzi o renderowanie DWÓCH GIER NA RAZ. Odnoszę wrażenie, ze znaczna część użytkowników siedzi tu sobie na swoich GTX-ach 660 i 1050ti, myśląc, że na takim sprzęcie będą grać do końca świata. Po trzecie: kamera to zabieg celowy. Wiem, że 15-letni mistrzowie komentarzy są przyzwyczajeni to dynamicznej kamery. A w czasach pierwszych Silent Hillów, czy Residentów to ich na świecie nie było. Ale, na litość boską, to zabieg artystyczny i hołd dla tamtej ery. Nie podoba się, nie kupuj. Ew. wyjdź ze swojej strefy komfortu (coaching mode: on), przełam się i spróbuj. A nuż się spodoba. Ja tam czekam na pierwsze opinie, bo wcześniejsze gry Bloobera mnie nie zawodziły (w sensie: licząc od Layers of Fear i dalej, o Basement Crawl się nie wypowiadam). I fajnie, że studio bawi się konwencją, i próbuje czegoś nowego (ew. starego, ale w nowych szatach) :) ja tam trzymam kciuki, bo dobrych klimatycznych singlowych gier nigdy dość.

post wyedytowany przez Krzycztow 2021-01-26 09:13:02
10.01.2021 13:36
2
odpowiedz
Krzycztow
73

Znam wszystkie opisane tu gry, w większość nie grałem, nie mój gatunek. Znam jednak te tytuły z mediów PAPIEROWYCH, bo w polskim internecie (w tym na GOLu) rzadko, prawie wcale, można znaleźć materiały o rzeczach mniej popularnych (czyt. klikalnych). Wstyd dla polskiego pisania o giereczkowie i tyle. A mówią, że papier to przeżytek. Historia chyba zatacza koło, skoro, żeby poczytać cokolwiek merytorycznego o branży gier (i nie związanego z CP2077), trzeba sięgać po miesięczniki i tygodniki opinii.

31.12.2020 12:12
2
odpowiedz
Krzycztow
73

Jestem na początku 2. aktu. Staram się czyścić mapę z absolutnie wszystkiego. Czytam niemal wszystko (w sumie sporo drzazg się powtarza). Na liczniku mam 55h. Szacuję, że grę zamknę w około 170 h. Gram na PC. Po około 20 h to dopiero 1. akt kończyłem. Nie wyobrażam sobie, że można to jakoś szybciej ogrywać. Samo gapienie się na architekturę, urbanistykę i szeroko pojętą scenografię (jak choćby grafitti na ścianach) zajmuje sporo czasu. A co dopiero zabierać się za aktywności. Ostatni raz tak "lizałem ściany" przy RDR2, którego wymaksowanie zajęło około 180 h. CP 2077 też tak wciąga (choć od RDR2 pod wieloma względami jest znacznie gorszy), sprawia przyjemność, mimo powtarzalności przy rozbojach i technicznego niechlujstwa. Oby CDP Red dobrze tę grę usprawnił i rozwinął, bo można tu jeszcze, patrząc na potencjał, stworzyć prawdziwe cuda :)

post wyedytowany przez Krzycztow 2020-12-31 12:31:20
23.12.2020 17:16
2
Krzycztow
73

Grałem w Breath of the Wild i oczywiście jest lepszy i świeższy. Ale pod wieloma względami Genshin nie ustępuje Zeldzie. W takich grach szukam przede wszystkim nieujarzmionej eksploracji i relaksu. I Genshin ma to coś. Powinien być swoją drogą sprzedawany za pełną cenę AAA, ale wydawca wybrał inny model biznesowy. I chyba nie narzeka :)

23.12.2020 13:00
2
odpowiedz
Krzycztow
73

Gdyby nie to, że aktualnie przebywam w Night City, szarpałbym Genshina jak Reksio szynkę. Kapitalny tytuł, przynajmniej w okolicach 30. poziomu AR, bo później nie wiem, jak z end game'em i ewentualną nachalną monetyzacją Ale jak do tej pory - czapki z głów przed twórcami, bardzo przemyślana i zaprojektowana gra. Do tego kapitalnie wykonana. A lawirowanie między smartfonem (w podróży) a PC (w domu) wygodne i genialne w swej prostocie. To chyba pierwsza wysokobudżetowa gra, która sobie z tym poradziła poza usługami streamingowymi w rodzaju GeForce Now, czy XCloud. Inspiracje Zeldą wiadome i oczywiste, ale na szczęście gra całą mechaniką gacha i systemem żywiołów dodaje coś od siebie. Wrócę na pewno do Genshina jak tylko spalę Night City :)

post wyedytowany przez Krzycztow 2020-12-23 13:20:13
18.12.2020 11:30
odpowiedz
Krzycztow
73

Już to gdzieś pisałem, ale powtórzę, bo trzeba to powtarzać. Może wiele firm będzie o tym w przyszłości pamiętać, a nie serwować publiczności po premierze istny cyrk medialny: to sytuacja bez precedensu we współczesnym gamingu. Gra o budżecie AAA, o marketingu AAAA, wycofana ze sklepu po premierze. Dramat. Swego czasu wersja PC Batmana: Arkham Knight została wycofana, ale to zrobił sam wydawca (Warner Bros.). Oby nie skończyło się tak, jak w 1982 r. z grą E.T., kiedy to tony niesprzedanych pudełek zakopano na pustyni. O tej sytuacji będą w szkołach uczyć - jak zarządzać projektem, jak prowadzić relacje z inwestorami, klientami i partnerami. Kopalnia wniosków.

16.12.2020 14:27
odpowiedz
1 odpowiedź
Krzycztow
73

I prawidłowo, tylko szkoda, że dopiero teraz. Tego typu "handel" to dno i najzwyklejsze w świecie złodziejstwo. Ścigać, tępić, banować Januszy-cebulaków.

14.12.2020 23:54
1
odpowiedz
Krzycztow
73

Jeśli, jak piszecie, rządowe pieniądze na „żywe” miasto nie pomogły, to w jaki tytuł grali recenzenci? Dlaczego REDzi ukrywają tę właściwą wersję CP 2077, w którą grali na pecetach przedstawiciele branży? To jakiś rodzaj eksperymentu? Żartu? Meta-gry, w którą aby wygrać, trzeba gdzieś w świecie rzeczywistym odnaleźć Cyberpunka o jakim marzymy, ale jakiego jeszcze nie dostaliśmy?

13.12.2020 13:34
3
odpowiedz
1 odpowiedź
Krzycztow
73

Genshin jest super. Mam 30 poziom AR (czyli dobre kilkadziesiąt godzin grania za sobą), nie wydałem ani złotówki. Bawię się świetnie. Bardzo dobrze zaprojektowana, przemyślana gra. Z nienachalnym (przynajmniej w tym momencie) systemem monetyzacji. Kapitalna radosna eksploracja, przyjemny gameplay, system walki. No radośnie, relaksująco się w to gra po godzinach, przynajmniej jeśli ktoś koncentruje się na story- i world questach (Spiral Abyss i inne challenge mnie nie interesują, bo to sprytny grind namawiający nas mało subtelnie do tego, by sięgnąć po portfel). Nie wiem, jak wygląda sytuacja przy endgame, ale póki co jest bardzo dobrze. Lubię, jak postaci w tej grze same z siebie żartują, mają dystans do wszystkiego. Dialogi to momentami perełki, choć jeśli spojrzeć na samą fabułę to jednak jest miałka i nie porywa. Ale w takich mikro-historiach, mikro-scenach gra błyszczy. Widać, że twórcy nieźle się bawili, projektując ten przesłodzony do granic porzygu świat. I sami się z tego nabijają :) Tak czy siak, dla mnie pozytywne zaskoczenie roku.

12.12.2020 20:57
4
odpowiedz
Krzycztow
73

Gdzie byli recenzenci, którzy nie wypunktowali tych braków i uchybień? Sam dodałbym do tej opasłej listy skopany balans (wbieganie we wrogów z kataną w ręku w większości przypadków wystarcza) i mało przyjazny interfejs (może balans kolorów, uproszczenie wyglądu i logiczniejsze umieszczenie niektórych funkcji by coś pomogło?). Ech, ciężka i długa droga przed REDami, by to wszystko naprawić, tak technicznie, mechanicznie, jak i wizerunkowo.

12.12.2020 15:03
3
odpowiedz
Krzycztow
73

Wg mnie najciekawszym pytaniem jest to, co zostanie graczom po tym, kiedy większość problemów technicznych CP 2077, zwłaszcza na starych konsolach, zostanie rozwiązanych. Wówczas będzie można w pełni skupić się na tym, czym ten tytuł jest, co ma do zaoferowania. A po 11 godzinach gry na PC uważam, że tu może być problem. Obecność gracza w tym świecie, interakcje z NPC-ami, oferowane atrakcje - tu tytuł nie zachwyca. Jak sobie przypomnę RDR 2, gdzie wszytko było organiczne, płynne, naturalne i - przede wszystkim - nienachalne i nieoczywiste - to wyraźnie widać, że pod tym względem tytuł REDów jest przestarzały. Ot, zapchajmy średnio czytelną mapę znacznikami i aktywnościami, koniecznie określmy co jest poboczne, a co główne, atakujmy gracza kontaktami z bliżej nieznanymi postaciami (bez kontekstu, bez motywacji, bez głębszego poznania ich) i patrzmy jak w tej piaskownicy ten atakowany bodźcami ze wszystkich stron gracz sobie radzi. Tak się kiedyś projektowało gry, teraz należy wymagać więcej. Weźmy misje i lokacje - niby dają dużo swobody w rozwiązywaniu problemów (w skrócie: albo w ukryciu, albo run'n gun), lokacje są pełne detali, ale znów - zabrakło dyscypliny i równowagi między czytelnością, a atrakcyjnością miejscówek. Jest to wszytko dla mnie mało czytelne - gdzie i jak hakować i skradać się, czy jednak biegać z bronią wte i we wte. W tym kontekście więcej informacji użytecznych dla gracza, np. pod czas skradania, dawały choćby Deus-Exy: HR i MD. W CP 2077, zmęczony tym jak działa AI, jak działają systemy związane ze skradaniem i hakowaniem, wolę wbiegać z kataną i tak robić początek. Satysfakcji w tym nie ma, niestety. Do tego nieprzyjazny interfejs, na który nie chce się patrzeć, który męczy, i nagle mamy grę-molocha, nad projektowaniem którego zabrakło dyscypliny. I teraz uwaga, będzie kontrowersyjnie - grając przykładowo w darmowego Genshin Impact odczuwam większą przyjemność poruszania się w tym świecie i większą radość z obsługi mechanik i interfejsu. A przecież o tę przyjemność powinno chodzić. Gra ma bawić, relaksować, a nie przytłaczać. A już starszy o dwa lata wspomniany RDR 2 (zostając przy molochach z otwartym światem) wyznaczył wg mnie taką jakość, do której dążyć powinno każde studio z wielkimi ambicjami. RDR 2 pokazał, jak dawkować atrakcje (m.in. płynne, losowe wydarzenia w świecie gry pojawiające się pod nosem gracza, bez zapychania mapy znacznikami). Cóż, z ciekawością będę przyglądał się rozwojowi CP 2077 i zamierzam ograć całość do końca (fabuła to mocna strona, jak do tej pory, i tu REDzi trzymają poziom), o ile wcześniej mnie ten tytuł nie zamęczy.

11.12.2020 13:45
Krzycztow
73

Oczywiście, że chodzi o pieniądze. Inwestorów chyba niespecjalnie interesuje, JAK zespół redakcyjny ma realizować cele odsłonowe (liczone w milionach wyświetleń miesięcznie). Ale, na litość boską, raz na ruski rok można zrobić coś, co ociera się o prawdziwe dziennikarstwo. Tak trudno zdobyć kontakt do kogoś z Techlandu, żeby anonimowo wypowiedział się o sprawie? A jeśli nikt w GOL-u takich kontaktów nie ma (swoją drogą to byłby wstyd), to zawsze można zrobić fajny materiał o tym, jak to firmy growe stawiają swoje PR-owe i HR-owe ściany przez które nikt nie może się przebić. I biedni pracujący w mediach muszą ograniczać się do oficjalnych komunikatów i korporacyjnej nowomowy. I napisać, z perspektywy dziennikarzy, jak bardzo to wszystko jest obrzydliwe (z konkretnymi przykładami, wytykając te korporacyjne molochy palcami, a co). Materiał byłby wg mnie ciekawy i pewnie by się klikał. A sytuację z Bauerem i CD-A znam, śledzę. I to był dramat. Dobrze, że redakcja się uwolniła od tego wydawcy. Oby wyszli na prostą. CD-A kupuję regularnie od 20 lat. Takich tekstów, takiej publicystki okołogrowej ze świecą szukać. Że o recenzjach nie wspomnę, bo CD-A stało się od jakiegoś czasu jedynym medium, w którym jest tyle recek gier wszelakich, od zupełnej niszy, do AAA. Praktycznie nic im nie umyka w tym temacie. I, żeby nie było, na GOL-u też trafiają się bardzo dobre materiały (jak choćby ten: https://www.gry-online.pl/opinie/technologia-zostawila-mnie-w-tyle-o-graczach-ktorzy-slysza-w-mono/z3a99, czy bardzo dobra treściowo i jakościowo recenzja Cyberpunka autorstwa Michała Mańki), ale umówmy się - to wyjątki, kropla w morzu. Od największego serwisu growego w kraju można i trzeba wymagać więcej. Konkurencja w polskim necie jest wyjątkowo mierna, więc raz na jakiś czas, celem nie tylko zdobycia klików, ale i podniesienia prestiżu, można pokusić się o coś takiego, jak omawiany tu Techlandowy problem.

post wyedytowany przez Krzycztow 2020-12-11 13:46:04
11.12.2020 11:12
1
odpowiedz
Krzycztow
73

Już to gdzieś pisałem, ale powtórzę: Hazelight to geniusze od coop-owych mechanik. Będzie z żoną grane, tytuł aż kipi od atrakcji. Przy A Way Out bawiliśmy się znakomicie i wygląda na to, że tu będzie podobnie. No i tło fabularne też wydaje się intrygujące, taka "Historia małżeńska" dla graczy :) Super, że twórcy trzymają się gier coop-owych. Takiego radosnego łupania na kanapie z padem w ręku (zabrzmiało dwuznacznie, ale co tam;) nigdy dość.

10.12.2020 17:39
41
odpowiedz
3 odpowiedzi
Krzycztow
73

Ekipo GOLa - jesteście pracownikami największego portalu growego w kraju, należycie do dużej grupy medialnej. Może po prostu spytacie u źródła (kanałami mniej lub bardziej oficjalnymi), co tam w Techlandzie słychać. Przez tyle lat nie zdążyliście wyrobić sobie znajomości, poznać ludzi z branży? Zamiast pisać rzeczy, które nie wnoszą nic nowego, ew. przepisywać to, co zrobił za was polskigamedev.pl, wykreujcie coś własnego. Ale pewnie się nie da, bo za drogo, bo klików z tego nie będzie, bo pandemia. Ot, "dziennikarstwo" growe w Polsce.

09.12.2020 09:14
odpowiedz
Krzycztow
73

@ Legalizex To samo. Kapitany tytuł. Też grałem w okolicach premiery i doskonale pamiętam, jak się w to zacnie grało. A raczej czytało, bo to jednak bardziej "czytanka" jest. Taka raczej dla dorosłych i dla tych, którzy mają serce po lewej stronie :) Stawiam, że będzie zapowiedź wersji konsolowej, ale kto wie, może czymś innym zostaniemy zaskoczeni. Dodatek fabularny bym przytulił, bo po finałowej sekwencji czuję niedosyt.

01.12.2020 09:54
odpowiedz
Krzycztow
73

Marko Dragic i jego wynalazek, czyli szalony profesor z Red Dead Redemption 2. Żyjący w ciągłym napięciu (badum-tss!) naukowiec chciał stworzyć idealnego syna, kompana-robota, pomocnika, a ostatecznie wyprodukował swoją zgubę i przekleństwo. A świąteczne przygotowania bez solidnego planu taką zgubą być mogą. Więc - wyciągnąć wnioski, przeprogramować tryb dnia, chore ambicje odłożyć na bok, zejść na ziemię i przestać bujać w obłokach pośród nieosiągalnych idei. I może wtedy - MOŻE - okres nie tylko świąteczny uda się przejść suchą stopą.

27.11.2020 11:04
odpowiedz
1 odpowiedź
Krzycztow
73

Pytanie do redakcji GOL: czy macie i gracie już w CP 2077? Wiem, że chronią was wszelkiego rodzaju umowy, NDA i w ogóle cicho sza, więc jeśli odpowiedź brzmi tak, odpowiedzcie po prostu: POMIDOR :)

18.10.2020 10:54
odpowiedz
Krzycztow
73

Powtórzę to, co kiedyś już pisałem (i tego się trzymam): jestem chyba jedyną osobą w galaktyce, która najbardziej w serii asasyńskiej lubi wątek współczesny, a te historyczne eskapady, skądinąd zajmujące, traktuje jako dodatek. Wątki Dänikenowskie od zawsze mnie fascynowały, nawet jeśli to bzdury. Ale za to jaką wartość rozrywkową niosą, ha! :)
Co do AC:V, to sobie odpuszczam. Ostatnio próbowałem wrócić do serii po dłuższej przerwie (wcześniej z przyjemnością ogrywałem AC 1-4, Unity, Rogue, Brotherhood i Revelations). Kupiłem na srogiej przecenie Origins. Po 15 h miałem dość. Matko, usnąć można było. Powtarzalny gameplay, nijaka fabuła, beznadziejni bohaterowie, nieangażujące questy (nie pamiętam żadnego). Żeby nie było: wykreowany świat przedstawiony - ogromny! - udał się Ubisoftowi wspaniale. Ale reszta to wydmuszka. Obejrzałem materiały z Valhali i widzę reskin. Nowinką jest własna osada, i to by było na tyle. Zweryfikuję to za rok-dwa, kiedy znów kupi się grę za te 30-40 zł, ale cudów się nie spodziewam. Identyczne zdanie mam o Watch Dogsach 2 (stąd na trójkę nie czekam wcale). Bardzo mnie ostatnio Ubi rozczarowuje, ale trzymam kciuki, by się poprawili.

10.10.2020 16:57
1
Krzycztow
73

Zgadza się, optymalizacja na PS4 Slim jest tragiczna. To jest do poprawy. Dlatego gram na PC, tutaj chodzi jak burza.

10.10.2020 13:36
10
odpowiedz
Krzycztow
73

Zawsze tworzę "siebie" w grach, jeśli jest taka możliwość. Jeśli jest domyślnie stworzona postać (np. Geralt), to nawet lepiej. Nie trzeba siedzieć w kreatorze tylko od razu wkraczasz do akcji.

07.10.2020 18:05
4
odpowiedz
Krzycztow
73

Za Divinity Original Sin II powinni Larianowi pomnik postawić :) Jak dla mnie - najlepsze współczesne izometryczne RPG. Po takiej grze mają u mnie z nowym Baldurem ogromny kredyt zaufania. Ale czekam na premierę całości, bo jak już grać - to w kompletną wersję :)

24.09.2020 14:30
1
odpowiedz
Krzycztow
73

It's not bug, it's nostalgia-feature :)

post wyedytowany przez Krzycztow 2020-09-24 14:30:25
17.09.2020 12:32
odpowiedz
2 odpowiedzi
Krzycztow
73

Skoro taki Henry Cavill w Lidze Sprawiedliwości miał komputerowo usunięte wąsy (zapuszczał na potrzeby Mission: Impossible - Fallout), to tutaj mogą Wahlbergowi dokleić w ramach CGI. Po dwóch fotkach na razie nie ma co oceniać tej gradaptacji :)

26.08.2020 17:46
2
odpowiedz
Krzycztow
73

Kupiłem (jak zawsze od 20 lat), czytam, czuć optymizm na łamach. Polotu też nie brakuje (np. zapowiedź stylizowana na list z 1620 r.). Trzymam kciuki za to, by się powiodło. Odnośnie do pełniaków, to w erze darmówek oraz innych bundli i przecen, niekoniecznie są potrzebne jako dodatek do pisma. Najważniejsze i tak są dla mnie teksty, ale jam człek starej daty i jeszcze czasy przedinternetowe pamiętam (internet w ogóle moim zdaniem więcej zepsuł niż uczynił dobrego, ale to temat na inną dyskusję) :)

22.08.2020 13:27
2
Krzycztow
73

Przykra sprawa z tą grą, jeśli porównać ją choćby do takiego Spider Mana na PS 4 i potencjału, jaki generują superbohaterskie klimaty. Pozostaje jedynie współczuć Crystal Dynamics, że wydawca narzucił im robienie gry-usługi. Po pograniu w betę ze smutkiem stwierdzam, że to wymuszona, sztywna i nudna produkcja. Bez duszy, z fatalnym polskim dubbingiem. Gdyby wyszła w 2005 roku, mogłaby się obronić. A tak ma spore szanse, by podzielić los Anthema. Nie zdziwię się, jeśli po premierze dojdzie do masowych zwolnień, ew. masowych odejść ze studia, które przecież ma taki dorobek i doświadczenie... Źle to wszystko może się skończyć i mnóstwo zakulisowego szamba jeszcze się wyleje wokół tego tytułu. A wystarczyło spojrzeć na to, jak Insomniac Games i Sony, a wcześniej Rocksteady podeszli do gry akcji opartej na komiksach. Sprawdzony model, wystarczyło nie kombinować. Ale tak to jest, jak krawaciarze zwęszą interes i w swej nieomylności uznają, że trzeba zrobić z tego cyfrową maszynką do robienia pieniędzy. Chytry dwa razy traci i tak też może się okazać w przypadku tego tytułu.

21.08.2020 12:32
Krzycztow
73

B. Larson ma w swoim dorobku kilka udanych ról. W 2016 r. dostała Oscara za film "Pokój". Bardzo dobra kreacja, ale i scenariusz dawał pole do popisu. Fajnie też zagrała w "Sklepie z jednorożcami". Więc jednak da się. Ale wiele czynników musi się na to złożyć. Może w sequelu kapitan Marvel wszystko zagra jak trzeba? Zobaczymy.

20.08.2020 16:18
1
odpowiedz
Krzycztow
73

fing MFS stworzyło Xbox Game Studios we współpracy z Asobo Studio. I to jest jak najbardziej wytwór gamedevu, tak samo jak Pokemon GO, Candy Crush Saga, Dark Souls, czy FIFA. To piękne, że każdy może znaleźć coś dla siebie, i fan mobilek, i hardkorowiec, i miłośnik pisania niemerytorycznych komentarzy. Łączy ich jedno - pasja :)

10.08.2020 13:30
3
odpowiedz
Krzycztow
73

Wszystkie filmy z tej czołówki widziałem, i większość spoza pierwszej dziesiątki. O twórczości fabularnej Marka Koterskiego pisałem nawet magisterkę. Siedem lat po obronie autograf na niej dał sam Koterski, wyraźnie wzruszony. Piękne beztroskie czasy :) A samo zestawienie zacne, tym bardziej, że tworzący je krytycy filmowi to ludzie z poważnym i poważanym dorobkiem. Abstrahując od kolejności (ta nikogo pewnie nie zadowoli), to kino godne obejrzenia, choć w większości przypadków docenia się je patrząc z perspektywy wieku i doświadczenia. Im człowiek starszy i im więcej siwych włosów, tym więcej w tych scenach zobaczy. Czyli wszystko (no, prawie) i tak sprowadza się do subiektywnych wrażeń.

28.07.2020 19:09
odpowiedz
Krzycztow
73

Bardzo dobra książka. Sequel, "Królestwo" też solidny, choć tak narracyjnie wysublimowany (zabieg z narratorem z jedynki) już nie jest. Tym niemniej, warto się zapoznać, mocna literatura. A na serial czekam, bo po "Ostatniej rodzinie" pan Matuszyński ma u mnie ogromny kredyt zaufania :)

23.07.2020 23:04
odpowiedz
Krzycztow
73

Wydaje mi się że 1060 będzie standardem w minimalnych konfiguracjach w najbliższym czasie, tak jak GTX660 przez większość poprzedniej generacji. Taka kolej rzeczy. 1060 ma dobre kilka lat na karku, więc to pokazuje, jak bardzo pod względem wymagań pełzała poprzednia generacja i nie windowała przesadnie wymagań. I tak jak na 1060 6 GB ostatnia gra Blooberów, czyli Blair Witch, działa dobrze (ale są głosy, że ta karta na niektórych konfiguracjach nie dawała rady z tym tytułem), tak widać że Medium, to znacznie większe ambicje (w zasadzie dwie gry puszczone równocześnie, w dwóch różnych rzeczywistościach), więc nie ma się co dziwić, że potrzeba do tego mocy.

post wyedytowany przez Krzycztow 2020-07-23 23:05:23
12.07.2020 22:11
5
odpowiedz
1 odpowiedź
Krzycztow
73

Novameh Twój bunt jest większy niż mój.

07.07.2020 15:44
1
odpowiedz
Krzycztow
73

Darkwood - nie spodziewałem się wiele, a dostałem tyle, że można by obdzielić z 20 innych produkcji. Tytuł zasługuje na wszelkie możliwe laury, powinien być bardziej doceniony. Kapitalny, momentami wręcz przytłaczający klimat, fajne survivalowe mechaniki, intrygujące postaci i to nieustanne budzenie u gracza niepokoju naprzemiennie z ciekawością. Żaden gameplay nie odda prawdziwej atmosfery tej gry. Trzymam kciuki za kolejny projekt Acid Wizard, bo goście znają się na rzeczy.

06.07.2020 10:06
1
Krzycztow
73

RDR 2 przeorałem z przyjemnością wzdłuż i wszerz, i po tym tytule miałem takiego growego kaca, że każda kolejna produkcja wydawała mi się miałka, bezbarwna i nudna. Więc chyba posłucham rady, zostawię te asasyny w cholerę i wezmę się za coś innego...

06.07.2020 09:21
3
odpowiedz
5 odpowiedzi
Krzycztow
73

Witamy w Velen ;) A tak serio, po odświeżeniu serii przy okazji Origins, Ubi najwidoczniej zamierza jechać na tych rozwiązaniach jeszcze przez kilka odsłon. I eksploatować do cna. Aż do wyraźnego spadku sprzedaży i potem znów kolejne odświeżenie formuły. Zapętl. Aktualnie gram w Origins. Setting fajny, ale pętla gameplayowa jest przerażająca. Jestem gdzieś na początku (około 20 h spokojnego grania). I mam wrażenie, że widziałem już wszystko, że nic już mnie nie zaskoczy. Pozostaje grind i odhaczanie kolejnych segmentów fabuły. Chyba sobie odpuszczę tę męczarnie... :)

19.06.2020 12:12
odpowiedz
Krzycztow
73

Po wcześniejszych produkcjach tej ekipy daję nowej grze ogromny kredyt zaufania. Widać, że obrali drogę gier kooperacyjnych. I w tym się specjalizują, a póki co wychodzi im to świetnie. Z żoną kapitalnie bawiliśmy się przy A Way Out. Patrząc na dotychczasowe doświadczenia studia, w ich nowej grze (pal licho, że to platformer, grunt, żeby dobrze się grało), spodziewam się fajnych, kreatywnych mechanik. A tę ekipę na to stać. Nie lekceważyłbym tego studia i ich nowej gry tylko dlatego, że chcą specjalizować się w coopie. Na rynku musi być jakieś zróżnicowanie. Przecież deweloperzy tacy jak np. Santa Monica, Naughty Dog, Remedy, czy inne Respawn robią liniowe efektowne gry akcji z nastawieniem na historię, więc nie powiedziałbym, że w tym segmencie jest jakaś posucha. Grunt, żeby znaleźć niszę i być w niej dobrym, a nie tłuc tylko to, co jest obecnie trendy (np. swego czasu wysyp survivali, czy battle royale - nic oczywiście tym gatunkom nie ujmując).

12.06.2020 12:48
3
odpowiedz
Krzycztow
73

Strasznie niedoceniona gra. Akurat gram na PC. Obok Maxa P. to najlepsza gra w dorobku Remedy. Kapitalne, intrygujące i tajemnicze uniwersum. Sporo mrugnięć okiem do gracza. Nie prowadzi za rękę, daje dużo swobody. Świetnie zaprojektowane walki. Kreatywność w tworzeniu poziomów (w ramach monotonnych powierzchni biurowych postanowiono ograć ten motyw na znakomite i zaskakujące sposoby). Owszem, żeby wyciągnąć więcej z fabuły i tego świata trzeba czytać znalezione dokumenty, oglądać filmiki umieszczone w grze, ale to wszystko jest tak spójne (jak to w biurze - papierologia stosowana) i tak się ze sobą zazębia, że nie sposób tego nie docenić. Niby oklepany motyw - czytanie notatek i słuchanie audiologów, ale tutaj pasuje to idealnie i zachęca, żeby to wszystko śledzić. Zawartości jest tu naprawdę sporo i żaden trailer ani recenzja nie oddadzą tego, czym ta gra rzeczywiście jest. Bo zwykłym shooterem w stylu Maxa P. na pewno nie można Control nazwać.

28.05.2020 21:02
2
odpowiedz
Krzycztow
73

Jeśli przez te 4 h zachowają wysoką jakość, to nic, tylko grać. Po co nam kolejny 50-godzinny moloch? Np. w moim przypadku te 4 h będę ogrywał przez dwa tygodnie :) Oby twórcom udało się zrealizować to, co zaplanowali, bo po obejrzeniu trailera wygląda to bardzo obiecująco.

28.05.2020 13:14
1
odpowiedz
5 odpowiedzi
Krzycztow
73

Z tych komunikatów Microsoftu wynika, ze punkt po punkcie odrabiają lekcje z nietrafionych decyzji poprzedniej generacji. Widać, że się zbroją, ostrzą sobie zęby, inwestują grube miliardy (xCloud, kupno wielu studiów deweloperskich, pilnowanie procesu produkcji, by Xklocków starczyło w grudniu itd.). Postawili wszystko na jedną kartę, chcą dominować w tej generacji, bo najwidoczniej mocno zabolało ich to, jak polegli w poprzedniej (około dwukrotnie mniejsza sprzedaż XOne od PS4). Czy to się uda? Zobaczymy. Wielu się dziwi, że Sony milczy, ale cierpliwości. Firma ma do sprzedania jeszcze dwie duże gry w tym roku (Ghost of Tsushima, The Last of Us Part II) i chce, by jak najwięcej egzemplarzy poszło na PS4 i PS4 Pro. Nie chce odciągać zbytniej uwagi od tych produkcji. No ale czas powoli mija, czas odkryć karty na nową generację. Sony siedzi cicho, ale ma ponoć wszystko zaplanowane i ruszy z kopyta od przyszłego tygodnia. Akurat w ich przypadku wystarczy, że pójdą podobną drogą jak w poprzedniej generacji. Byle niczego nie przespali, tzn. uwzględnili długi czas produkcji swoich exów. No i zadbali o infrastrukturę sieciową, bo to jednak kuleje. Działanie PS Store, serwery - to jest do poprawy. Tak czy owak mocna rywalizacja między MS, a Sony to korzyść dla graczy.

26.05.2020 15:14
Krzycztow
73

Spokojnie, tę lukę wypełni nadchodzące Ghost of Tsushima ;)

16.05.2020 11:32
Krzycztow
73

O terenach pustynnych pozamiejskich wiadomo od mniej więcej roku. W zależności od tego, jakie pochodzenie postaci wybierzemy (z pamięci: dziecko ulicy, człowiek korpo i nomad), tam zaczynać będziemy grę. Faktem jest jednak, że wcześniej tylko była o tym mowa, a teraz dostaliśmy przynajmniej jakiś materiał wideo (zwróćcie uwagę na miasto w oddali, to daje całkiem niezłe pojęcie o skali tych pustkowi). Tak czy siak, pełna kampania reklamowa Cyberpunka powinna ruszyć w okolicach czerwca i aż do premiery będziemy zasypywani materiałami (tak, to, co się dzieje teraz jest jeszcze niczym, w porównaniu z tym, co się będzie działo - strach będzie otworzyć lodówkę), cierpliwości :)

07.05.2020 19:30
1
Krzycztow
73

Kwestia zainteresowań ma znaczenie, zgadza się. Ale spójrzmy na ciąg przyczynowo skutkowy (abstrahując od liczby wyświetleń na poszczególnych portalach, bo do tych danych dostępu nie ma mamy i nie wiemy, co się klika, a co niekoniecznie): tekst na polskigamedev.pl->(dalej kolejność przypadkowa): cdaction.pl->GOL->Polygamia->gram.pl. To wygenerowało jakiś tam ruch na stronach, jakąś liczbę publikacji i jakąś liczbę komentarzy. Więc tak, dalej uważam, że to się nazywa wpływowe dziennikarstwo growe, nawet jeśli pod względem łącznej liczby wyświetleń przegrywają te teksty z JEDNYM niusem o Cyberpunku. Nie deprecjonujmy czegoś, co skierowane jest do nieco węższego grona odbiorców. Fajnie by było, gdyby do mojego komentarza odniósł się ktoś z adminów GOL-a i napisał, czy tego typu publikacje "mają branie", czy nie. Ale już teraz można sobie odpowiedzieć jedno - skoro tyle serwisów raczyło oprzeć się na materiale Papkina, to nie jest to błaha sprawa.

post wyedytowany przez Krzycztow 2020-05-07 19:32:22
07.05.2020 19:09
Krzycztow
73

"Wywleka na światło dzienne sprawy, którymi później żyją polskie portale growe, w tym GOL właśnie. "

Proponuję to zdanie przeczytać jeszcze raz. I jeszcze. Do skutku.

To, że Papkin działa sobie na niszowej stronie, nie oznacza, że nie ma wpływu na to, o czym pisze się w innej, bardziej poczytnej części sieci. Powyższy tekst GOL-a (oraz kolejne, m.in. na cdaction.pl, Polygamii, czy gram.pl) jest tego dowodem. Że o innych tekstach z serwisu PolskiGamedev.pl nie wspomnę (to tam pojawiła się jako pierwsza informacja o wypowiedzeniach w CD-A, szybciej nawet niż na cdaction.pl). Jeszcze raz - to się nazywa dziennikarstwo growe, a reszta portali, z teoretycznie dużo większymi zasobami, może tylko patrzeć i potem... przepisywać.

06.05.2020 23:01
40
odpowiedz
5 odpowiedzi
Krzycztow
73

Zespół Gry Online liczy sobie kilkadziesiąt osób. Należy do dużej grupy medialnej Webedia. A sam jeden Papkin ze swoim serwisem, bez żadnego wsparcia, robi więcej dla polskiego growego dziennikarstwa niż GOL. Wywleka na światło dzienne sprawy, którymi później żyją polskie portale growe, w tym GOL właśnie. Wstyd. I jednocześnie smutne oblicze polskiego dziennikarstwa. Wydawca stoi z batem, liczy kliki z TOP-ek, a ty się albo dostosuj, albo zrezygnuj z zawodu, albo spróbuj założyć coś własnego, a nuż się uda.

06.05.2020 22:08
Krzycztow
73

I właśnie po tego typu przygodach, niby wpisanych w taki tytuł, a jednak nie wyreżyserowanych, poznaje się dobry tytuł. Pamiętam jak w Subnautice prawie dostałem zawału, jak wyczerpały mi się akumulatory w łodzi na 900 metrach, przy skamielinach, a nieopodal pływał sobie lewiatan. I myk, wskoczyłem w podczepiony egzoszkielet, drałowałem w ten sposób do bazy (była niedaleko) po akumulatory do podwodnego okrętu. A pech chciał, że nie było ich na pokładzie, stąd płynąłem po surowce. Wszystko trwało z pół godziny (udało się wrócić z bateriami i uniknąć lewiatana), ale emocje - bezcenne.

06.05.2020 21:01
odpowiedz
2 odpowiedzi
Krzycztow
73

@ Rumcykcyk Mocne porównanie, bo sam uważam Subnauticę za jedną z najlepszych gier wszech czasów. Klimat, projekt, czy poczucie przygody w tej grze to coś poza zasięgiem dla większości gier nastawionych na eksplorację i przygodę właśnie. A jeśli Snowrunner jest jej bliski (tylko że w błocie i na kołach :) ), to cóż, pozostaje kupić :)

09.04.2020 22:33
odpowiedz
Krzycztow
73

Grałem w The Division w okolicach jej premiery. Tylko w singla. Koncentrując się na wątku fabularnym i znajdźkach właśnie. Odnalazłem i odsłuchałem wszystko, co się dało. Klimat niesamowity. Pewnie gdybym grałbym dziś, ciarki przechodziłyby po plecach raz za razem. Po ukończeniu fabuły grę odinstalowałem, bo nie uznaję czegoś takiego jak endgame. Zaraz zabieram się za dwójkę, liczę na podobne wrażenia.

post wyedytowany przez Krzycztow 2020-04-09 22:40:04
20.11.2019 19:07
Krzycztow
73

Na ultra oczywiście też działa, ale wolę jednak większą płynność. Między tymi 29-31 klatkami, a wspomnianymi 47-70 jest jednak różnica. A w wyglądzie, między wysokimi, a ultra przepaści nie ma moim zdaniem, więc spokojnie można trochę obniżyć ustawienia kosztem fpsów :)

20.11.2019 14:36
odpowiedz
2 odpowiedzi
Krzycztow
73

Też chyba należę do fartownych osób, gram bez większych problemów od dnia premiery. Sprzęt już swoje lata ma, ale w full HD na wysokich (ale z odbiciami i wodą na średnich) jest płynnie. i5 8400, GTX 1060 6 gb, 16 gb ram. Wczorajszy patch jeszcze dodał mi parę klatek (średnio 47 w benchmarku), także R* coś tam poprawia po premierze, a nie, jak to często bywa, wypuścił grę i w tej samej sekundzie o niej zapomniał. A ustawienia ultra to, jak to było w przypadku poprzednich gier studia na PC, to raczej na sprzęt przyszłości (jeśli chcemy 4K i 60 FPS). I to należy zrozumieć, a nie płakać, że na sprzęcie za 3 tys. nie mogę ustawić wszystkiego na maksa. Gra nawet na średnich wygląda lepiej niż na konsolach, ma mnóstwo zaawansowanych rozwiązań (od ogólnie pojętej fizyki po oświetlenie) i niestety są one zasobożerne. Zresztą, teraz to jest luz, bo za rok wchodzi nowa generacja konsol i wymagania gier pecetowych urosną dramatycznie. Podejrzewam, że tak jak w mijającej generacji standardem przez dłuższy czas była karta 660 GTX, tak teraz w minimalnych znajdzie się zapewne 1060 GTX. Czas pokaże, czy tak faktycznie będzie, ale już teraz lepiej zastanowić się nad nowym sprzętem, jeśli ktoś narzeka na aktualne wymagania gier.

05.11.2019 18:15
odpowiedz
2 odpowiedzi
Krzycztow
73

Wiem, że ludzie na różnych konfiguracjach mają różne problemy, ale często wina leży po stronie użytkownika (stare sterowniki, wirusy, trojany, burdel na dysku systemowym i wiele innych). U mnie premiera RDR 2 przebiegła bezproblemowo (instalacja na zwykłym hdd, na ssd niestety nie zmieściłem:). Zainstalowane najnowsze sterowniki (nvidia wczoraj wypuściła). Na i5 8400, 16 GB RAM i GF 1060 6 GB w ultrapanoramie (2560x1080) działa w większości na wysokich. Do tego tekstury na ultra, ale już dalsze cienie, czy cienie trawy i okluzja na średnich. Jest ładnie, jest płynnie. Zobaczymy, jak gra będzie działać po kolejnych patchach, ale już teraz uważam, że Rockstar, jeśli chodzi o premierę, stanął na wysokości zdania. Pamiętam, że w przypadku GTA V miałem na początku jakieś problemy (tragiczne wolne pobieranie przez zapchane serwery, wolne czasy ładowania). Odnoszę wrażenie, że teraz R* odrobił lekcje. Nic, tylko grać :)

09.09.2019 17:03
Krzycztow
73

Właśnie jestem w trakcie 2. aktu kampanii. Podpisuję się pod wszystkim, o czym kolega wyżej napisał, prócz tego, że gra generacyjnie sięga w przyszłość, przynajmniej na PC. Jest ślicznie, fakt. Gram na ultra, część opcji zjechałem do wysokich (okluzja, cienie kapsułkowe, dynamiczne cienie, teselacja). I większe wrażenie zrobiło na mniej jednak Uncharted 4 na zwykłym PS 4. Ale nie zmienia to faktu, że gra miodna, świetnie zoptymalizowana i można popykać z żoną w co-opie na dzielonym ekranie. Świetna rzecz :)

31.08.2019 17:32
Krzycztow
73

Najwidoczniej niezbadane są wyroki optymalizacyjne... Jednym działa jak trzeba, drugim niekoniecznie. Ale faktycznie w dalszej fazie gry miałem miejscami dziwne spadki płynności, na szczęście okazjonalne. Ogółem jest płynnie. Aha, wczoraj wieczorem gra pobrała mi jakiegoś fixa i może on coś jeszcze zdziałał.

30.08.2019 23:58
odpowiedz
4 odpowiedzi
Krzycztow
73

Faktycznie, zagłębienie się w tej grze w leśną gęstwinę po raz pierwszy robi niesamowite wrażenie. Tak wyglądającego lasu jeszcze w grach nie było. Już w The Hunter Call of the wild i Kingdom Come tereny leśne wyglądały niesamowicie (moim zdaniem najlepiej w grach do tej pory), ale tutaj poprzeczkę postawiono jeszcze wyżej. Oczywiście Blair Witch to nie tytuł z otwartym światem, ale i tak stworzenie takiego realistycznego środowiska to duże osiągnięcie. A las ze wspomnianej gdzieś w komentarzu Army III przy wymienionych wyżej grach wygląda, za przeproszeniem, jak kłody z poprzedniej generacji. Dziwne są też zarzuty odnośnie do słabej optymalizacji. Na Core i5 8400 + GF 1060 6 gb + 16 GB RAM gram na maksymalnych detalach w rozdzielczości 2560x1080 i 60 fps. Najnowsze sterowniki, najnowsza wersja Windowsa 10. Tytuł ani razu się nie zająknął. Różnica taka, że mam go z Microsoft Store, a nie ze Steama. Tak czy owak, Bloober znów dało radę. Aż dziw, że to studio "zasłynęło" kiedyś wypuszczeniem potworka zwanego Basement Crawl... ;) Teraz ekipa gra w zupełnie innej, wyższej lidze. Oby tak dalej.

post wyedytowany przez Krzycztow 2019-08-31 00:05:39
19.05.2019 12:44
odpowiedz
Krzycztow
73

Jestem chyba jedyną osobą w galaktyce, która najbardziej w serii asasyńskiej lubi wątek współczesny, a te historyczne eskapady, skądinąd zajmujące, traktuje jako dodatek. Wątki Dänikenowskie od zawsze mnie fascynowały, nawet jeśli to bzdury. Ale za to jaką wartość rozrywkową niosą, ha! :)

02.09.2015 23:00
odpowiedz
Krzycztow
73

Truskawa1991: czytałem wcześniej te wypowiedzi pana Gembickiego, ale mnie, jako konsumenta, w żadnym wypadku nie zadowalają. Czy faktycznie dyktat Konami był tak bezwzględny, że jeden z większych wydawców w Polsce nie mógł na niego wpłynąć? Ostatnio podano też cenę Deus ex: rozłam ludzkości. Cena wersji podstawowej (na szczęście pudełkowej)? Jedyne 189,90. Nikt mi nie każe kupować gier na premierę, wybór innych tytułów jest gigantyczny, ale nie zmienia to faktu, że na rynku gier w Polsce robi się co najmniej niepokojąco.

02.09.2015 21:32
odpowiedz
Krzycztow
73

Gracz w 36-milionowym państwie w centrum Europy nie może pójść do sklepu i kupić Metal Gear Solid w wersji PC, czyli platformie pod względem ilości sprzedawanych egzemplarzy dominującej w Polsce. Musi albo kupić grę w dystrybucji cyfrowej, albo śledzić serwisy aukcyjne i patrzeć na okazje. Największe portale growe w naszym kraju nawet się nie zająknęły na tę sytuację. "Zawalił dystrybutor? Wydawca? A co nas to interesuje. Dostaliśmy grę w wersji na PS4/XOne i statystyczny polski gracz nas nie obchodzi". To absolutny skandal, że taki tytuł został potraktowany w polskich mediach growych w taki sposób. Jeszcze większy skandal jest taki, że owe media zachowują się, jakby nie było problemu. Czy ktoś w ogóle próbował tę sprawę poruszyć? Czy polski dystrybutor faktycznie miał związane ręce przy sprowadzeniu wersji PC do Polski? Czemu nikt nie próbuje zadać takich pytań akurat przy okazji tak dużej premiery gry?

10.12.2014 08:08
odpowiedz
Krzycztow
73

Moją ulubioną mapą w BF 3 jest mapa ekranu interfejsu. Umiejscowiona w lewym dolnym rogu międzymordzia spełniała swoją podstawową funkcję - była mapą! - lecz wprowadzała także niezbędny element nieprzewidywalności poprzez jej zeskalowanie. Wyświetlała zagrożenie w postaci czerwonych punktów, które wyróżniały się na niebieskim półprzeźroczystym tle. Ale tak naprawdę nigdy do końca nie wiedzieliśmy, za którym drzewem, czy wyłomem czai się wróg. A gdy w końcu do nas docierało, skąd padły strzały, to najczęściej było już za późno. A przecież wszyscy lubimy niespodzianki. To jednocześnie najlepsza mapa, mapa na miarę możliwości DICE i EA. Oni tą mapą otworzyly oczy niedowiarkom! Mówili: "to jest nasza mapa, przez nas zrobiona, i to nie jest nasze ostatnie słowo!"

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl