Pięknie! Jeszcze nowy Virtua Fighter i mamy komplet. Mam nadzieję, że nie będzie takiej agresywnej monetyzacji. Koszt DLC do DoA6 to jakieś kuriozum. Pal licho stroje - chociaż panie to jeden z elementów rozpoznawczych serii ;) - ale postacie to lekkie przegięcie. Trochę lepiej rozwiązano to w Tekkenie.
Generalnie żałuję czasów ery PS2. Dostawałeś pełną grę, wszystkie postacie, stroje, areny. Jasne, balans nie zawsze był zachowany i nie dało się tego naprawić patchem. Trzeba było czekać na kolejną część. Virtua Fighter 4 dostał uczciwy "update" jako Evo. Ba! Grę wymieniłem za grosze - po prostu sprzedałem "golca".
Polecam, przyjemna acz krótka roz(g)rywka w starym stylu.
Na marginesie dobrze, że informujecie o takich darmowych grach na głównej - ostatnio tak trafiłem bodajże na Half-Life Diffusion. Jest co prawda zakładka Download->gry/dema, ale czy jest możliwość wyodrębnienia samej zakładki "Pełna wersja gry"? Ciężko się przekopywać przez wszystkie pozycje alfabetycznie, a jest trochę perełek, np. Ś.W.I.N.I.A.
Płytka / kartridż miały też niewątpliwy atut - grę mogłeś pożyczyć lub sprzedać. Oczywiście wykorzystany CDKEY był już w multi bezużyteczny, ale np. kampania singleplayer w Starcraft czy Diablo 2 była do ogrania.
Na początku problemem były niskie prędkości napędów i stosunkowo wolne i małe dyski HDD. Trzeba było dawać minimalną instalację i przez to napęd "rzeźbił" po płycie (miałem kilka i pamiętam, że mój LG to była prawdziwa wirówka - w wyścigach miałem dodatkowe wrażenia dźwiękowe gratis ;). Po przekroczeniu 10 GB HDD w budzie nie bawiłem się już w półśrodki i dawałem zawsze full install - napęd odzywał się przy starcie gry i co jakiś czas tylko drgnął na tacce.
Co do bugów - może to przez nostalgię - ale nie pamiętam żebym jakiejś gry w premierowej wersji nie ukończył, za to securom, safedisk i inne wynalazki skutecznie psuły zabawę, podobnie limit aktywacji - chyba w Red Alert 3 po raz pierwszy się z tym spotkałem.
Tak jak pisali przedmówcy - szkoda, że niektóre tytuły nie dają się już odpalić na współczesnych systemach (tak, wciąż mam DVD w zatoce 5,25 :)
Nieco offtopowy, ale jak chcielibyście obejrzeć dobry tegoroczny film ze Stephenem Langiem to polecam Sisu: Droga do zemsty/Sisu 2. Jazda bez trzymanki - i to w czasie krótszym niż 90 minut!
- te, w które nie lubię grać;
- te, w które nie mogę grać (wymagania, inne platformy);
- te, w które ...nie umiem grać.
Zawężając tylko do PC jako platformy grałem/pamiętam jeszcze: Rise of Nations: Rise of Legends, OutRun 2006: Coast 2 Coast, SiN Episodes Emergence (ogromny zawód, że nie zrobili tego jako całość, tylko w planowanych epizodach), Warhammer: Mark of Chaos ("prawie" Dark Omen w lepszej oprawie), Crashday (liczyłem na Twisted Metal/Interstate ...i się mocno przeliczyłem :), Age of Pirates: Caribbean Tales (Sea Dogs w lepszej oprawie z podobnym drewnianym gameplayem).
Braków dla mnie jest tutaj "ciut" więcej:
- gdzie Mortal Kombat Trilogy?
- wspomniany MK 4 Gold (dodatkowe postacie m.in. Baraka (!), Cyrax i Sektor (!!), Mileena (!!!)
- Mortal Kombat Advance, Mortal Kombat: Deadly Alliance, Mortal Kombat: Tournament Edition to "tylko" wersje z Gameboya (pierwsza wiadomo :)..., szkoda, że nie pokuszono się o nawet jakieś proste porty Mortal Kombat: Deadly Alliance, Mortal Kombat: Deception, Mortal Kombat: Armageddon, Mortal Kombat: Shaolin Monks z PS2/XBOX
Jednym słowem nie za taką cenę. Za "jednego Mieszka" w promocji na GOG-u mamy MK 1,2,3,4, ba... za mniej niż 100 zł dostaniemy to plus MKT, książkę Davida L. Craddocka "Niech żyje Mortal Kombat. Runda 1", filmy dokumentalne są na YT - ot np.: https://www.youtube.com/playlist?list=PLAC573E9645CF978E
edycja - no i są jeszcze M.U.G.E.N-y
W jakimś stopniu podobne, które kojarzę/ograłem (rzut izometryczny, kierowanie zespołem, zarządzanie ekwipunkiem, itp.) - idąc od najstarszych (lata orientacyjne):
Deadline (1994?)
Gender Wars (1995?)
Wages of War (1996/1997?)
Shadow Company: Left for Dead (1999)
Od siebie polecę serię Mechcommander - są nawet tutaj na GOL-u do pobrania:
https://www.gry-online.pl/gry/mech-commander/mody-trainery/zef62
https://www.gry-online.pl/gry/mech-commander-2/mody-trainery/z81d21
lub ciut nowsze wersje np. na moddb - to mody standalone więc nie potrzebujesz podstawki.
Wybaczcie offtop - czy Apple TV+ działa bez problemu w samej przeglądarce bez instalacji dedykowanej aplikacji? Czasami oglądam na lapku z Linuksem jak TV zajęty :) Na HBO Max widzę, że w Firefoksie dynamicznie zmienia mi rozdzielczość (na początku filmu/serialu i jeszcze 2-3 razy podczas seansu), w aplikacji na TV - ten sam internet - stabilnie.
Czy któryś z pozostałych serwisów ma ten sam problem?
W:ET - dzięki Legacy gra ciągle żywa i grywalna. Kolejne ich tytuły jako strzelanki multi z klasami też mi "siadły" bardziej niż np. seria Battlefield - szczególnie styl graficzny Brink. Z tego typu rozgrywki zagrywałem się jeszcze sporo w Team Fortress 2 / i tryb Assaut z UT2004.
Na GOG widnieje informacja, że podane mody (Ashes 2063 i Stalker Anomaly) wymagają podstawki gier do uruchomienia.
Na moddb (czy nawet tutaj na GOL-u) te mody mają status standalone - czy te z GOG-a czymś się różnią?
Dziękuję za rady i odpowiedzi. Nadmienię, że w obecnym monitorze ze względu na procesor i kartę graficzną zdarza mi się już schodzić z rozdzielczością niższą niż ta matrycy (1920x1080). Piksele widać, ale cóż... Raczej chodziło mi o codzienną pracę z tej odległości biurkowej, czy z takim rozmiarem i stosunkowo niskim odświeżaniem oczy mi nie wypłyną po 3-4 godzinach wpatrywania się w arkusz/dokument/prezentację ;)
Znajomy w MediaExpert podłączył mi lapka z ekspozycji do paru modeli i tak na 5-10 minut testów na Windows 11 było dla mnie ok.
Przez parę tygodni dla rozrywki podłączałem do komputera telewizor (ponad 50 cali) zamiast monitora (złącze HDMI). Do gier/filmów i przeglądania internetu sprawowało się to rozwiązanie znakomicie - pad, mysz i klawiatura bezprzewodowa więc i mogłem sobie z większej odległości obsługiwać multimedia.
Rozważam wymianę starego monitora (24 cale) na coś większego - celuję w 32-34 cale. Ze względu na liczbę złączy, większą jasność obrazu i jakość dźwięku (2W "brzęczyki" w monitorze/gram na słuchawkach) w cenie do ok. 1500 zł wygrywa TV (Sharp/Philips). Czytałem, że muszę się liczyć z większym input lagiem i niższą jakością obrazu z bliska (w tej cenie to pewnie tylko FullHD
Primal Rage (PSX)
Lost World (PSX) ...ale crap
Lost World (Arcade) ...ile na to monet poszło nad morzem...
Fajne retro, ale gdzie etapy z "naprawianiem" oka i przedramienia? Sceny ucieczki przed ciężarówką i śmigłowcem też w starszej wersji były bardziej emocjonujące z widokiem "z góry". Ciekawe czy całą grę da się "pyknąć" w jakieś pół godziny ;)
Po top-ie modów do serii (zwłaszcza C&C Generals) na moddb, "oklaski" dla tej inicjatywy.
Już teraz niektóre mody to perełki, które pozwoliły mi wrócić do tej gry.
Fabuła za mną, kiepskie zakończenie - mordercą jest ogrodnik. 99,7% ukończenia - nie mogę znaleźć tych 2 burrito.
Wszystko co najlepsze zostało już wymienione wyżej. Od siebie dodam może nie najlepsze, ale te które miło (i mniej miło...) wspominam:
Colin McRae Rally 2.0, 1nsane (tylko demko - "pełniaka" zdobyłem dopiero z niebieskiej Xtra Klasyki), 4X4 EVO 2 - ciut lepszy model jazdy niż część pierwsza, fajny tryb "przygodowy", utrzymany model zakupów i modernizacji aut.
MechCommander 2 i S.W.I.N.E. - pełne wersje są też na GOL-u (Mechcommander w formie modów)
Emperor: Battle for Dune, Myth III: The Wolf Age, - straszny zawód po części drugiej, Star Wars Galactic Battlegrounds - jeszcze większy zawód niż Myth..., Fallout Tactics: Brotherhood of Steel - już niestety nie to co 1 czy 2, ale dla fana Jagged Alliance...
Jestem megafanem serii od Landwarriora - Novalogic "umiało" w quasi-sim. Faktyczną bolączką było AI - wrogowie do odstrzału kręcili się bez sensu jak kuraczaki. Z drugiej strony potrafili też dosłownie w 1 klatce animacji odwrócić się w pomieszczeniu i zaserwować headshota - coś jak w serii Rainbow Six...
Delta Force Black Hawk Down - misje "na szynach" i te nocne (noktowizja lepsza niż w Splinter Cell!) robiły efekt "oooo!" :)
Polecam też inną serię wydawcy o śmigłowcach - Comanche 3 Gold i 4 (ta cześć trochę mniej...) - też są ok.
Chyba skuszę się na pakiet Battle Chest - i tak interesuje mnie tylko gra solo.
Cóż...nostalgia kosztuje, a w zremasterowanego Starcrafta bawiłem się świetnie (no i wreszcie ukończyłem w całości z dodatkiem - premierowego odpuściłem po samej podstawce).
Dobrze, że naprawili te zaznaczanie jednostek. Już pierwszy C&C wyprzedzał serię Blizzarda pod tym względem - Warcraft 1 - max 4 jednostki (i tak po Dune 2 to był spory progres :), Warcraft 2 - 9, Warcraft 3 - 12. Trylogia jest trochę bardziej "kameralna" i nie operuje się tutaj całymi zagonami pojazdów/piechoty, ale zawsze irytowało mnie, że nie mogę "na raz" w finalnym szturmie "huzia na Józia" zaznaczyć wszystkich jednostek.

Sid Meier „Wspomnienia” – książka zakupiona z sentymentu; okolice premiery praktycznie każdej części kultowej Cywilizacji łączyła się u mnie z gruntowną zmianą komputera – od 386 poprzez Pentium, Celeron, Pentium 4, Dual Core, I3… Oczywiście zmiana platformy nie była pod ten konkretny tytuł, ale pamiętam, że co premiera to całkowicie nowa „skrzyneczka”.
Wracając do książki, to typowy chronologiczny przekrój po tytułach wydanych przez autora. Wiem, że książka ma formę wspomnień, a nie albumu, ale opisywane tytuły nie są potraktowane jednakowo. Nie oczekiwałbym, że autor poświęci tyle samo uwagi i miejsca pierwszym stosunkowo prostym tytułom niż bardziej złożonym Pirates! czy Railroad Tycoon, ale autor niektóre (późniejsze!) pozycje traktuje bardzo zdawkowo – Alpha Centauri to dosłownie 2-3 zdania, podobnie Gettysburg! – a do niektórych wraca na przestrzeni kolejnych rozdziałów. Akurat w tych przypadkach odczuwałem niedosyt, bo te tytuły wspominam dosyć ciepło.
Oczywiście króluje tutaj seria Cywilizacji. Okoliczności powstania, wczesne opinie współpracowników, problemy z implementacją różnych pomysłów, co usunięto, co planowano - ta część akurat jest bardzo dobra. Poza tym nie brakuje mniej lub bardziej znanych ciekawostek i anegdot dotyczących np. „Nuklearnego Gandh”, okoliczności powstania gry-programu CPU Bach oraz zamiłowania Sida Meiera do muzyki (…i niechęci do przemocy), rodzinnych przeżyć autora, przemyśleń na temat kondycji branży – w tym granie mobilne i na konsolach (niektóre tezy już chyba trochę nieaktualne). Szkoda, że nie pokuszono się o wkładkę z kolorowymi zdjęciami na lepszym papierze – te nieliczne z nie wszystkich tytułów, są małe, czarno-białe i raczej kiepskiej jakości, zwłaszcza w odniesieniu do gier z przełomu lat 80-tych i 90-tych.
Warto wspomnieć, że w epoce prehistorycznej mieliśmy dwie części takiego misz-masz Gran Turismo z NFS: Underground:
https://www.gry-online.pl/gry/street-rod/z11475
https://www.gry-online.pl/gry/street-rod-2-the-next-generation/z21476
Jest ET Legacy czy ET Ultimate, ale rzeczywiście czasami ciężko się gra.
Po ET najbardziej w multi podeszły mi późniejsze produkcje od Splash Damage, czyli Brink, Enemy Territory: Quake Wars i Dirty Bomb - nawet kolejne odsłony Battlefielda czy Call of Duty (multi) nie były dla mnie tak grywalne.
Miodzio... Mam gdzieś wcześniejszą wersję (3.0?), trzeba wrócić...
Wolfenstein/Doom/Quake to w zasadzie jedyne serie, do których chciało mi się bawić w mody - niektóre mam jeszcze w wersjach beta/alfa nagrane na (wciąż działające!) płytki CD.
Jak wcześniej ktoś napisał, aplikacja w telefonie do pobrania nowa (dane bez zmian); logowanie przez stronę również przenosi na nową.
Tak na szybko zauważone zmiany:
1. Lista zaznaczonych filmów i seriali do obejrzenia przeniosła mi się w całości.
2. "Oglądaj dalej" pokazuje ponownie filmy, które już obejrzałem kilka miesięcy temu (były usunięte ręcznie z listy), poza tym lecę z trzema serialami i jeden nie został zaznaczony do kontynuowania.
3. Miniaturki - zmieniono niektóre plakaty filmów, dodatkowo jest jakiś misz-masz z tytułami. Są generalnie polskie, ale już np. Zakochany bez pamięci czy Krawiec z Panamy mają angielskie tytuły (wcześniej były po polsku).
4. Kategorie i gatunki j.w. (groch z kapustą :) pod kryminał powrzucano również dokumenty, zmieniono wcześniejsze - teraz tytuł jest np. tylko w kategorii akcja, wcześniej był w sf, komedie, które nimi nie są... itp.
5. Katalog TVN, głównie reality show, ale dali też filmy np. "Niebezpieczni dżentelmeni" czy "Teściowie 2".
6. Nadal brak opcji "ignoruj" czy "nie pokazuj" - wcześniej była chociaż taka biała "belka" pod obejrzaną produkcją (tak oznaczałem filmy - przesuwałem ją po prostu do końca).
Pakiet mam od operatora T-Mobile - cenę podnieśli mi już do 30 zł, ale wskazuje, że mam Premium - nigdzie nie jest podane na jaki okres.
Spec Ops: Rangers Lead the Way - (1998) i sequel - Spec Ops II: Green Berets (1999), jak grafika nie jest wymogiem to SEAL Team z 1993. Były też mody do Q3A, UT, DN3D - może jeszcze dostepne na moddb.
Kupiłbym, ale boję się, że za 10 lat "Wielkie U" odbierze mi licencję na grę <westchnienie... The Crew...>
Dzięki za kolejny odcinek udanego cyklu i wartościowe komentarze.
Z moich wspominek z tego okresu ogrywało się Warcraft II: Tides of Darkness, The Need for Speed, Jagged Alliance, Worms.
Oprócz kilku pozycji dodanych w komentarzach - ...ech, gdzie Mechwarrior 2 - dodałbym od siebie:
Abuse - hit w pracowniach informatycznych, no i to sterowanie mysz + klawiatura, gdzie w FPSy grało się tylko na klawiaturze
Crusader: No Remorse - no tu akurat pamiętam bardzo toporne sterowanie..., ale akcja i wybuchy rekompensowały takie drobne wady ;)
Primal Rage - ciekawy klon Mortal Kombat
Conqueror: A.D. 1086 - w recenzjach średniak, ale mi dał sporo frajdy, mix strategii, przygodówki, FPS`a (bardzo ubogi krewny Hexena :)
Wing Commander IV: The Price of Freedom - człowiek wiedział po co się miało ten CD-ROM
Odnośnie spraw technicznych i skoku graficznego to spore wrażenia wywarło na mnie porównanie u kuzyna na niezłym sprzęcie dwóch symulatorów z tego okresu EF 2000 i SU-27 Flanker.
Nie ujmując złożoności symulacji, to ten pierwszy błyszczał graficznie w porównaniu do grafiki wektorowej.
Końcówka 1995 to - w moim otoczeniu - wymiana dogorywających 486 na Pentiumy i pierwsze konsole. Porty na PC w tym czasie były tragiczne... Wipeout czy Destruction Derby na PSX czy Sega Rally na Saturnie śmigały, na P90/P120 klatkowało aż miło (a człowiek i tak grał w "filmowych" 15-20 fpsach).
"Proszę państwa, ja jestem umysł ścisły. Mnie się podobają gry, w które już raz grałem. Po prostu. No… To… Poprzez… No reminiscencję. No jakże może podobać mi się gra, którą pierwszy raz widzę".
...Pozdrawiam "inżynierów-graczy" ;)
Trochę nostalgicznie, ale:
Blue Byte za Battle Isle, Incubation, Archimedean Dynasty, Extreme Assault no i przede wszystkim Settlers 1 i 2.
Ascaron za Sacred 1 i 2.
CipSoft i Gameforge za Tibię i masę przeglądarkowych gier w czasach ich świetności.
Odrastanie trawy jako surowca to było doskonałe rozwiązanie.
Grając w Dune 2 czy Warcraft 1 dochodziło do sytuacji, że zebrałem całe złoża z mapy, a i tak nie pokonałem przeciwnika - przy późniejszych tytułach człowiek się wyrobił jako "wybitny strateg" i optymalizował rozwój bazy i i jednostek :)
Super lista - oprócz części z wymienionych wyżej w artykule i komentarzach, ja zagrywałem się jeszcze w:
Terminator Skynet
Conquest of the New World
"carcombaty" - Death Rally, MegaRace 2 i Destruction Derby 2
a na PSX królowały Twisted Metal 2: World Tour i Mortal Kombat Trilogy
Cieszy powrót Crazy Taxi, ale smuci brak nowych odsłon bijatyk: Virtua Fightera, Fighter Vipers, Last Bronx; wyścigów: Sega Rally, Outrun, Ferrari F355, „celowniczków” Virtua Cop czy House of the Dead. W ogóle są obecnie jakieś railshootery? Byłoby ciężko wydać ok. 300 zł za trochę ponad 30 minut gry, ale porządny remake i najlepiej w formie kolekcji wszystkich części byłby mile widziany.
OK, pewnie wezmę na miesiąc i zobaczę jak będzie - byleby nie wyrzucało "do pulpitu" :)
Ten Chromecast i tak muszę sobie sprezentować do vodów na wyjeździe, bo klepanie pilotem komend w przeglądarce to dramat...
Coś takiego:
https://www.youtube.com/watch?v=A_1CAZCDe34
Internet w miejscu korzystania jest tylko z telefonu.
Co do grania - wiem, że muszę się liczyć z input lagiem, pewnie klatki też nie trzymają stałej wartości, dynamiczna rozdzielczość (coś jak VOD i "skakanie" od 4K do 720p). Coś jeszcze mnie czeka?
Po udanym i ciekawym doświadczeniu gry na telefonie z wykorzystaniem kontrolera, poczytałem trochę o usłudze Microsoftu Xbox Cloud Gaming (granie w chmurze). Od razu zaznaczę, że nie chcę konsoli w wersji S ani X – interesuje mnie sama usługa.
Wymagania ze strony spełniam, tzn.: Android OS 6.0, aplikacja mobilna Xbox Game Pass, kontroler (pewnie najlepiej ten od Xboxa), no i oczywiście subskrypcja na Game Pass Ultimate. Tutaj wzmianka, że nie chcę subskrybować regularnie – 3-4 miesiące w roku dla tytułów czysto „single player” (multi odpada). Nie chcę się bawić w podpinanie karty, czy ogarnę to kartami-zdrapkami? Wg informacji na stronie najlepsza wydajność zostanie osiągnięta przy szybkości 10 Mb/s na urządzeniach mobilnych, 20 Mb/s na konsolach, komputerach i tabletach oraz 5 GHz WiFi lub transmisji danych przez sieć komórkową - też spełniam ten wymóg w miejscach, w których zamierzam z tego korzystać.
O ile granie na telefonie z „klipsem” do kontrolera potraktowałbym jako mobilny dodatek, interesuje mnie wykorzsytania tego jako opcję stacjonarną podczas pobytu poza domem. Czy da się – jeśli tak to jak – podłączyć się/strumieniować rozgrywkę na TV. Łączy się z tym moja próba wykorzystania telefonu do wyświetlania filmów z aplikacji HBO/Netflix/Amazon. Niestety TV nie współpracuje z żadną funkcją/aplikacją typu SmartView. Telefon Samsunga, TV LG (jakiś 8-latek, ma z tyłu: HDMI, WIFI, USB :). Na razie działa to tak, że udostępniam internet z telefonu i wchodzę przez przeglądarkę dla TV - stary OS = brak aplikacji :(
Czy jest jakiś adapter, którym można by to ogarnąć dla gier i filmów?
DMC "- taki-se" - bardziej podobała mi się kreska we wcześniejszej wersji animacji. Bodajże w 2008 roku wydano 12 odcinków - zapamiętałem fajną nutę w czołówce.
Dobra lista - widziałem wszystkie. Dla mnie każdy z tych tytułów to minimum 8/10, a niektóre ocierają się o "dychę".
Jeśli traktować jako luźną adaptację, a nie wierną ekranizację (które sfilmowane dzieło SF można tak określić?) to jest ok.
Z takich adaptacji powstało m.in.:
- Nowy Wspaniały Świat - Aldousa Huxleya (1 sezon, drugi skasowany...)
- Człowiek z Wysokiego Zamku - Philipa K. Dicka (polecam!)
- Philip K. Dick's Electric Dreams - Philipa K. Dicka :) (chociaż poziom odcinków jest różny - bardzo polecam! )
Nie wiem jak fabularnie, ale ta kreska (oczy postaci!!!) to jestem "na nie". Wolę wersje z lat 90-tych - Batman jak i Superman Animated Series miały trochę absurdalne proporcje postaci (te kanciaste szczęki i szerokie bary facetów, wąska kibić kobiet), ale oczy bohaterek były narysowane dla mnie perfekcyjnie (Poison Ivy czy Lois Lane;)
"Nie miał biletu!" (scena na sterowcu)
...no i oczywiście "stempel"
Na platformie Apple w podobnych klimatach jest "Finch" z Tomem Hanksem. A z polskiego sf polecam Piotra Szulkina.
Zainteresowani mogą zamówić urządzenie w przedsprzedaży za 529,99 zł
Wycenione lepiej niż SNES czy SEGA mini...
Zacząłem serię od Landwarrior - po demku z CD Action i huraoptymistycznej recenzji Allora (9+ bodajże) byłem zachwycony. Każdą misję rozegrałem wszystkimi broniami łącznie z granatnikiem (szczególnie misja z pacyfikacją zbuntowanego więzienia i ostrzeliwanie z helikoptera) i tym śmiesznym pistoletem na igły dla nurków. Oczywiście największa frajda z wyposażenia z lunetą - plus widok, tzn. nie zasłania całego ekranu, tylko część z powiększeniem.
Wróciłem kilka lat temu i z tego co pamiętam, to fatalne AI (kładziesz się na wzgórzu z karabinem snajperskim i robisz odsiew) a z drugiej strony wróg widzi cię jak jest odwrócony tyłem (!), w namiocie (!!) odwraca się migiem (dosłownie - klatka animacji i myk odwrócony) i kładzie jednym strzałem, dziwnie działające granaty i wyrzutnia M136 (wybuch raz zabija raz nie), niby 4 żołnierzy do wyboru, ale ta drobna kobietka-sanitariusz biega i strzela z M249 tak samo jak ci przypakowani...
1 i 2 część jakoś mnie ominęła (zagrywałem się w konkurencyjne SpecOps) - była na voxelach, nie wspierała akceleratorów i zarzynała ówczesny sprzęt (całość siedziała na procesorze - ówczesny Pentium czy Celeron wysiadał) - na szczęście wyszedł Xtreme
No i oczywiście Blackhawk Down, gdzieś w okolicach filmu R. Scotta. Super grafika (noktowizor nie wiem czy nie lepszy niż w Splinter Cell) i grywalność, szczególnie w multi. Zresztą Novalogic wydało "multi-only" Joint Operations: Typhoon Rising, które przeszło bez echa - do ogrania na dużych mapach był już Battlefield, Tribes Vengeance czy Unreal Tournament 2004 ...no i CS :)
Piękny rocznik - dużo nowych marek, które są z nami do dziś, świetne kontynuacje lubianych serii. Jak w każdym tego typu zestawieniu można by napisać "a gdzie...", ale poprzednicy mnie ubiegli i w zasadzie wszystko co znam/ograłem zostało wymienione.
Mi się podobała bardziej niż "5". Szczególnie kampania Agraynal „Jeszcze Jedna Opowieść Barda” z dodatku The Gathering Storm - zdolność „ukrywanie się” na poziomie arcymistrzowskim i całość przeszedłem samą bohaterką. Exp leciał x 2 z przemykania się przy potworach i atakowaniu ich potem - magia natury i przyzywanie coraz mocniejszych stworzeń, które robiły robotę za ciebie.
To trochę dziwne, ale właśnie w HoMM 4 grało mi się najlepiej samymi bohaterami, którzy mieli lepszy niż w "3" system rozwoju.
Stworzenia - już było to wspomniane - brzydkie i kiepsko animowane, na ogromny plus karawany. Pole walki bez podziałki (heksów/pól) trochę nieczytelne z masą krzaczków, kamieni do omijania.
Muzyka i oprawa dźwiękowa chyba najlepsza - w serii 1-5 (6 i 7 nie grałem).
Po seansie poprzednia część - Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki - już nie wydaje się takim gniotem...
W drugiej części z filmu z 1997 roku wyglądał przekomicznie (trochę jak ten gość, który wyszedł z kadzi z chemikaliami z pierwszej części Robocopa :)
Film (Mortal Kombat 2 - 1997 r.) ma fatalną opinię, jest kiczowaty, ale mi się podobał. Po prostu od pojedynku do pojedynku - jest Cyrax i Smoke, Sheeva i Motaro grani przez aktorów, a nie jak Goro - lalka albo zrobiony komputerowo, fajna Sindel i Shao Kahn - cały czas z tyłu głowy miałem go jako tego psychola z Cobry :), nadal doskonały OST (ciut gorszy od jedynki).
Po rachunkach za ogrzewanie z ostatniego sezonu, to niech tak ciepło będzie jak najdłużej (akurat chwila wytchnienia, bo za oknem u mnie pada).
Szkoda, że Epic mając swoją markę Unreal/Unreal Tournament i kolejne wersje silnika UE nie poszło drogą id Software - tam kolejna wersja silnika idTech szła w parze z nową częścią Quake`a/Dooma, nie licząc świetnych tytułów opartych na tych silnikach.
Marzeniem byłoby udostępnienie kodu - udane i grywalne Enemy Territory, Warsow, UrbanTerror, więc czemu by nie OpenUT...
Bardzo dobry rok - oprócz premier nowych marek (dodałbym jeszcze Dark Colony, KKND ...i Postala :), dużo udanych sequeli (wspomnianych przez
"Zgrzytem" (dla mnie) było Fighting Force, który na PSX wyszedł wcześniej - dostał w SS 9/10 ...za zabawę na niecałą godzinę (przy cenie 199 zł....) - udało mi się go wymienić na Twisted Metal 2 i Wipeout 2097.
Dodany jako pełniak w numerze CD Action też poszedł na wymianę.
Liczyłem na trochę bardziej klaustrofobiczny klimat - coś w rodzaju stareńkiego Space Hulk: Vengeance of the Blood Angels. Są jakieś nowe "korytarzowe" FPP?
"Swoja droga mega chamskie spoilery. Po co to robisz?"
Eee... bez przesady. Książka ma prawie 60 lat. Niektóre sceny z filmów/książek/gier są już na tyle znane, że trudno uznać za spoiler np.
spoiler start
Kto jest synem Lorda Vadera?
spoiler stop
:)
Pamiętam jak w kinie na premierze Drużyny Pierścienia była scena walki Gandalfa z Balrogiem - finał wiadomy - jęk zawodu na sali i tylko ja z kumplem wymieniamy na głos uwagę
spoiler start
"Ej, ale przecież on (Gandalf) przeżyje"
spoiler stop
...i wielkie zdziwienie na sali.
Ale ta gra - pierwsza część z 1999 r. - była klimatyczna. Pierwszy raz ogrywałem ją u kuzyna na Nintendo 64. Zasiedziałem się prawie do północy - nawet GoldenEye i Turok 2 poszły w odstawkę. Projekty poziomów, bronie, bossowie, no i Jaunty.
Uważam, że określenie "brzydka" jest krzywdzące dla tego tytułu.
Powiedziałbym raczej, że prosta - w pozytywnym znaczeniu - czyli schludna i czytelna, co dla tego gatunku jest dosyć istotne.
Wiem, że to sprzeczne z współczesnymi prawami rynku żeby dotrzeć do jak największej liczby konsumentów, ale chciałbym żeby "czwóreczka" była takim graficznym ślinotokiem jak pierwsza część.
...i taki GeForce RTX 4090 w minimalnych
Niektóre tytuły na PSX miały w opcjach wybór kilku ustawień obłożenia pada - oczywiście o przypisywaniu przycisków jak na PC można było zapomnieć.
Wspomniany w artykule Ape Escape wymagał pada z analogami. Pamiętam jak zaciąłem się w etapie z nurkowaniem - konsola podpowiadała, że trzeba było nacisnąć L3/R3 - dopiero po jakimś czasie odkryłem, że "gałki" da się wcisnąć
Odnośnie historii tego joypada wypada wspomnieć, że na premierę konsoli, pad nie posiadał analogów wcale. Analogowy pad miał na start ten charakterystyczny "trójząb" Nintendo 64 i dedykowany pad do Saturna (podajże do gry Nights) - Dual Analog i Dual Shock pojawiły się później.
Single player miał zdecydowanie więcej do zaoferowania niż wydany w podobnym czasie Quake 3 Arena. Dodatkowo na korzyść przemawiała cena na premierę i ciut mniejsze wymagania sprzętowe - przynajmniej mi lepiej działał na Celeronie 700 Mhz i Rivie TNT2 32 MB.,
Dla pojedynczego gracza przede wszystkim miała do zaoferowania fantastyczny tryb Assault,. No i "tony" map i modów, po które chodziłem do kawiarenki internetowej - chyba ok. 20 zł kosztował CD-R (700 MB) za czas i ściągnięcie (2002-2004?).
Może nie najlepsze, może nie najmłodsze, ale mam do nich ogromny sentyment (szkoda, że hulają na serwerach tylko boty albo wirtualny wiatr...).
Urban Terror (chyba tylko wspomniany w artykule ET konkuruje w liczbie godzin spędzonych w tej grze), Cube 2: Sauerbraten, Warsow, Smokin`Guns, Brink, Dirty Bomb (Splash Damage wydał chyba najprzyjemniejszy dla mnie model drużynowej strzelanki - Enemy Territory: Quake Wars też było OK).
F2P czy raczej P2W - wiadomo o co chodzi, dziwię się tylko, że to samo jest z płatnymi tytułami.
Może jest tak jak pisze Sanchin i twórcy muszą zaznaczać dla Googla co do czego jest używane.
Co do aplikacji to chyba jasne, że np. bez lokalizacji korzystanie z nawigacji jest raczej bez sensu :)
Instalując aplikacje sam zezwalam na dostęp do funkcji urządzenia czy danych. Daleko nie szukając wystarczy otworzyć najpopularniejsze tytuły i zjechać na zakładkę „Bezpieczeństwo danych – dane udostępniane innym firmom i informacja o zbieraniu rodzajów danych” – lokalizacja, dane osobowe, aktywność w aplikacjach informacja o aplikacjach, identyfikator urządzenia, kontakty, historia przeglądania, informacje finansowe, aparat, mikrofon…
Podobne do siebie w założeniach/gatunku/stylu rozgrywki – Archero, Tomb Raider Reload, Mighty Doom – a różnice w uprawnieniach spore. Jasne, w ustawieniach możemy usunąć takie uprawnienia (lub podczas uruchamiania odmówić zgody), ale często po prostu aplikacja po takim zabiegu przestaje działać.
Jak to jest, że tytuły płatne (i nie tylko) mają jasno i klarownie napisane, że nie udostępniają i nie zbierają danych – tu np. płatny katalog od Squaresoft – nie potrzebują ich do pracy? Z drugiej strony po co takiemu XCOM 2 czy serii Total War – identyfikatory urządzenia i informacja o aktywności w aplikacjach – wydaję pieniądze i chcę sobie pograć bez rozmyślania o złośliwym oprogramowaniu czy potencjalnym malware/spyware.
Trochę paranoiczny temat wyszedł, ale ludzie przestrzegają przed oprogramowaniem z Rosji, czy Chin, a tych MMO/MOBA z podanym wschodnim adresem developera jest cała masa. Nie mam problemu z pobraniem klienta, stworzeniem emaila pod jedną grę MMO, wyrażenia zgód przy instalacji na komputerze, ale przy telefonie mam jakieś opory. Telefon dzisiaj służy mi do płatności, przelewów itp. Nie boicie się, że te potencjalnie niebezpieczne uprawnienia mogą skutkować naruszeniem bezpieczeństwa i stratą kasy?
PS. Witam na forum