Coolabor

Coolabor ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

01.11.2025 13:36
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Dodam dla potomnych, że te czarne okno to okno czatu, które tak się wyświetla i zostaje w menu mp. Trzeba w ustawieniach wyłączyć to.

A co do trybu single i fabuły, bf6 to gra stricte robiona pod multi, single traktuję jako pokazówkę. Ale fakt, że jest bardzo słaba i krótka. Fabuła jest strasznie naiwna, a mnie irytują babskie głosy, polski dubbing jest pod tym względem tragiczny.

post wyedytowany przez Coolabor 2025-11-01 13:38:04
01.11.2025 00:37
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152
Image

Urwa, czy komuś pojawia się taki czarny prostokąt przy graniu po sieci na ps5? Restart gry i konsoli nie pomagają. Przez ostatnie dni prostokąt pojawiał się i znikał, a dziś pojawił się po jakiejś godzinie grania i został jakby na trwałe.

21.11.2022 20:03
Coolabor
😁
odpowiedz
Coolabor
152

Na razie 3+
W 4 meczu obstawiłem USA 1 i na razie cisną

post wyedytowany przez Coolabor 2022-11-21 20:34:22
30.12.2020 18:46
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Tak, w ustawieniach routera ustawiłem siec jako ukryta, ale wcześniej w windowsie konfigurowałem połączenie. Tyle, że teraz za każdym razem jak włączam kompa, to sieci nie widzi i nie pamięta, a jak wpisuję ręcznie to raptem sobie przypomina i nawet jest ustawiona na połączenie automatyczne. Tyle, że nie łączy... telefony, łaczą się bez problemu i jestem pewien, że problem tkwi w windowsie...

post wyedytowany przez Coolabor 2020-12-30 18:47:18
30.12.2020 18:40
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Witam

Co zrobić, aby Windows 10 pamiętał sieć WiFi?
Ostatnio zmieniłem router i po włączeniu kompa system nie znajduje sieci wifi na liście. Sieć jest ukryta. Dopiero jak wpisuję ręcznie nazwę ssid to jakby "przypomina" sobie i dubluje istniejące gdzięś w pamięci połączenie i nagle mam 2 sieci o nazwie xxx i xxx_2.
Mam listę sieci sąsiadów, moją poprzednią sieć, ale nowej nie ma dopóki nie wpiszę ręcznie i potem hop 2 razy wyskakuje.
Oczywiście wszystko jest "zaptaszkowane", stery od karty sieciowej zainstalowane ponownie, a i tak dupa.

03.05.2020 13:42
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Wszystko sprawdzałem, powyłączałem nawet sprawdzanie USB tak, że nie mogłem wejść do BIOSa, bo klawiaturę mam na USB (musiałem wyjąć baterię z płyty głównej i zresetować BIOS). BIOS oczywiście jest aktualny. Bootowanie nadal długie. Po resecie doszło kilka kolejnych sekund... obecnie system wstaje po 29 sekundach, czas uruchamiania BIOSu w menedżerze zadań: 13 sekund. Masakra.

03.05.2020 11:33
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Na USB mam podłączoną drukarkę, mysz i klawiaturę - po kablu wszystko. Różnica była, jak odłączałem z płyty głównej napęd optyczny, dysk na SATA i złącza USB z obudowy. Tylko nie o to chodzi, bo te kilkanaście sekund nie jest tego warte, aby wszystko odłączać, zwłaszcza w budzie...

03.05.2020 10:26
Coolabor
odpowiedz
2 odpowiedzi
Coolabor
152

Dysk to Samsung EVO nvme, tylko PRO są szybsze. W Crystal Discu prędkości trzyma, a nawet jest odrobinę szybszy niż te deklarowane.

Wywalanie logo, ustawienia biosu nic nie pomagają. System bootuje się tylko z dysku, wszystko inne powyłączane.

Też myślałem, że to wina MSI, tylko dlaczego inne kompy, które mają też MSI na dyskach SSD na SATA startują szybciej?
Na zagranicznych forach problem spotykany jest tez na płytach Gigabyte (seria Aorus), Asus (seria Rog).

post wyedytowany przez Coolabor 2020-05-03 10:28:13
02.05.2020 18:11
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Hej,

Od ponad roku czytam, szukam i walczę z długim postowaniem się BIOSU z systemem postawionym na dysku M.2.
Najpierw myślałem, że to wina zestawu MSI B450 A-PRO z Ryzenem 2600, ale 2 tygodnie temu przesiadłem się na i3 9100F z MSI Z390-A-PRO i problem nadal występuje.

Od wciśnięcia przycisku zasilania do pokazania logo MSI mija około 11 sekund przy obydwu płytach i procach, dopiero potem odpala się windows. Całość trwa około 26 sekund od przycisku do pokazania się pulpitu. Nie jest to jakoś mega szybko w porównaniu z 3 stacjonarkami, które mam w firmie z dyskami SSD i procami pentium G. Tam pulpity widzę po około 13-15 sekundach.

Szukając po netach i forach znalazłem mgliste info, że to może być od buforowania(?) podłączonych napędów na sata i usb, choć znowu nie mam ich tak wiele: dysk m.2, jeden na SATA3, napęd optyczny i USB z obudowy podłączone na płycie. W porównaniu z kompami firmowymi to jest to raptem więcej o ten jeden dysk.

Czy Wam też się BIOS i system na M.2 dłużej uruchamia niż na "zwykłych" SSDkach na SATA?
Co może być tego przyczyną?

post wyedytowany przez Coolabor 2020-05-02 18:11:30
18.07.2018 19:22
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Jazz albo Civic.

07.12.2017 19:12
Coolabor
odpowiedz
2 odpowiedzi
Coolabor
152

To BF4/1 tak czy nie?

06.12.2017 22:05
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Tylko jak grać w Modern Warfare na oficjalnych serwerach skoro same isę dobierają?

W CoD4 można było wybierać serwery, a w MW2 już samo wyszukuje i uczciwie grać się nie da.

post wyedytowany przez Coolabor 2017-12-06 22:06:21
06.12.2017 21:54
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Kiedyś sporo pykałem w COD MW na multiplayerze i była to fajna zabawa.

Ostatnio kupiłem sobie Modern Warfare 2 i niestety gra po sieci to jakaś kpina. Sami oszuści, nie ogarniam tego.
Podejrzewam, że w multi w Modern Warfare 3 to samo.

Pytanie: w jakiego FPSa grac po sieci w multiplayerze bez cziterów? BF3? BF1? Coś innego?
Ewentualnie jak grać w MW2 lub MW3 po sieci bez cziterów?

Miałem dłuższa przerwę w Modern Warfare, kiedyś nieźle sobie radziłem, ale teraz nie da się grać.

06.12.2017 21:46
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Ktoś wie jak chronić się przed oszustami z aimbotami?

To niemożliwe, że większość przeciwników wyskakuje zza rogu i od razu mnie ma na muszce.

23.05.2017 23:13
Coolabor
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Coolabor
152

Cewki, wtryski. Może być wiele przyczyn choćby wujowe paliwo, jakaś nieszczelność.

16.03.2017 20:15
Coolabor
odpowiedz
5 odpowiedzi
Coolabor
152

Nie pakujcie się w jakieś wynalazki typu Nest Bank czy Idea. Poczytajcie jak kiedyś nazywał się Nest Bank i co zrobili ze starymi klientami i ich oszczędnościami.
Rozsądnie jest wybrać któryś z np. PKO BP, ING, mbank (choć tu częstują różnymi numerami swoich klientów) czy inteligo prowadzone przez PKO BP.
Inteligo np. ma tylko opłatę za kartę - całe 4 zł miesięcznie, jeśli płacisz mniej niż 200 zł kartą. Jeśli więcej to nie masz żadnych opłat. I wsio.

31.01.2017 21:45
Coolabor
odpowiedz
4 odpowiedzi
Coolabor
152

Och jakie sranie mają co niektórzy. Jak prawda boli. A jak jeszcze większym jadem plują im więcej tej prawdy wychodzi.
I opluwają wszystkich, którzy prawdę cenią.
Relatywizowanie prawdy, obrzucaniem innych fałszywymi domysłami to właśnie metody tej sbeckiej tłuszczy, która po '89 jeszcze wyhodowała sobie potężne sadełko. Rację ma ktoś, kto powiedział, że do niedawna "sbek" to był wstyd, dziś już wychodzą ze swoich nor (resztkami sił na szczęście), a durna i nieświadoma część społeczeństwa w połączeniu z tą cyniczną i obłudną, która nimi kieruje (kierowała) za jakiś czas doprowadzi to tego, że sbek to będzie taki sam szary i szanowany obywatel jak ja i ty towarzyszu, który musisz codziennie pracować na swój chleb.

Nie wiadomo tylko dlaczego jakimś cudem ta jebana wszechpisowska (bo wiadomo, że to pisowcy, skoro krytykują, myślą samodzielnie i mówią prawdę) mać ośmiela się myśleć, mieć własne zdanie i je artykułować. Przecież dobrze było jak było: gdy ich nie słyszano.

Czyli co, zesrało się?

27.01.2017 18:47
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Heh, przy kompie zdecydowanie wolę krzesło nieobrotowe. Podłokietniki są wskazane, ale kupno chińszczyzny za kilkaset złotych, to dziękuję, posiedzę na zwykłym stołowym.

25.01.2017 20:01
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Setak - to ja ci dodam swoją historię, że izby handlowe również nie znają prawa, w moim przypadku nie widzieli różnicy między zwrotem z powodu niezgodności z umową, a 14-dniowym zwrotem konsumenckim. Nie odpowiadałem, bo na znaczki i stanie na poczcie więcej bym stracił niż sprawa była warta :)

A z Twoją szkodą to pozostało tylko iść do radcy/adwokata i od razu zakładać sprawę. Myślę, że gra warta świeczki jeśli płyta to jak podejrzewam jakieś kilkaset złotych, może tysiąc z kawałkiem. Potem zwracasz się o zwrot kosztów postępowania, które dopiero mogą im dodać otuchy.
Ale to wszystko pod warunkiem, że wygrasz sprawę, a to 50/50. Wielu sędziów to totalne jełopy albo ignoranckie sukinsyny.

PS. b212 - oddaj w ramach 14 dniu i zaznacz, że dostałeś uszkodzony i niesprawny. Zrób fotki. Jaki to sklep?

post wyedytowany przez Coolabor 2017-01-25 20:06:43
21.01.2017 18:51
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Wujowa sprawa. Ja bym pisał też do google. Raczej maja jakąś politykę odnośnie tego typu sytuacji.

13.01.2017 21:30
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Xiaomi Mi5 w wersji 128 GB i zjada S6

post wyedytowany przez Coolabor 2017-01-13 21:30:33
11.01.2017 19:30
Coolabor
1
odpowiedz
Coolabor
152

Tak

05.01.2017 17:57
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Przecież to reklamiarz...

02.01.2017 18:01
Coolabor
odpowiedz
1 odpowiedź
Coolabor
152

DKNY - ze 4 lata temu zapach kupiony kobiecie był rzeczywiście intensywniejszy od tego kupionego rok temu.
Producenci w tym przypadku lecą sobie solidnie w trąbę. Nie bądź naiwny. Skład wszystkiego jest sukcesywnie zmieniany na gorsze. Najpierw robi się dobry, aby przyciągnąć klientów, a potem jedzie po składnikach licząc na wyrobioną markę. Zauważ, że jest tak np. z wódkami: 2-3 lata nowa marka jest ok, a potem ścierwo najgorszego sortu.
Wybierz jakiś nowy zapach, który Ci będzie odpowiadał.

Już 10 lat temu koleżanka pracując w Reckitt and Beckinser pod Warszawą opowiadała jak ten sam proszek (marka) jest produkowany inny dla konsumentów zachodnich, a inny dla Polski i demoludów.

Dla korpomózgów my naprawdę jesteśmy EMEA - czymś tylko niewiele bardziej rozwiniętym niż kraje trzeciego świata: Mniej znający się, mniej wymagający, głupsi, lecący na cenę, nie rozróżniający jakości. Oczywiście żadna korpo tego nie potwierdzi, ale taka jest prawda. Podaj mi nazwę proszku do prania, który nie zostawi białych śladów na ubraniach piorąc w 30 stopniach. Nie ma.
Skąd biorą się promocje np. płynów do płukania - z 14 zł za litr na 6,99 - czy sklepy rzeczywiście mają ponad 50% marży, że stosują takie promo? Czy ktoś nas rąbie na potęgę?

07.12.2016 19:06
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

3 tys. zł, 4K, 50 cali i 100Hz - zapomnij. Najtaniej to będzie seria KS7000 Samsunga, ale ona jest bardzo poza twoim budżetem.

Celuj w FullHD. A jak 4K to 50/60Hz w tym budżecie.

I powiem jeszcze tak: jak do grania to pewnie, ze 4K i najlepiej 100Hz.
Jak do telewizji to 4K jest bez sensu.

post wyedytowany przez Coolabor 2016-12-07 19:11:42
24.11.2016 16:57
Coolabor
odpowiedz
2 odpowiedzi
Coolabor
152

Focus będzie poprawny, ot najlepiej jakbyś wsiadł i przejechał się. Może akurat ci podpasuje. I na pewno więcej będzie ofert focusów z automatem niż civików.

Co do diesla 2.2 od Hondy: jest to jeden z najlepszych diesli na rynku. Tyle, że nie występuje w civiku w wersji z automatem. Z manualem za to daje mnóstwo frajdy. Ten moment obrotowy, ach :)
Co do plastików, nie wiem co ludzie do nich mają - są wysokiej jakości, twarde i na pewno przyciski nie wycierają się jak w Audi czy VW.
Ja na swojego civika polowałem 4 miesiące. I obecnie nie jest łatwo coś znaleźć, bo ofert jest naprawdę mało. Co innego z accordami, ale chcesz kompakt.

23.11.2016 17:58
Coolabor
odpowiedz
4 odpowiedzi
Coolabor
152

Z astrami naprawdę daj sobie spokój.

Celuj w civika. Widzę, że z generacji IX ofert jest mało, więc szukaj generacji VIII po lifcie, tj. od 2009 roku. To naprawdę bardzo przyzwoite samochody i gwarantuję, że jeśli auto nie jest trefne to nie będziesz miał poważnych problemów. Pozostanie tylko eksploatacja. Gdybym nie miał sam civika od ponad 4 lat, to szukałbym generacji VIII z końca produkcji. Nie bez powodu Hondy trzymają cenę.

Naprawdę nie widzę rozsądnych alternatyw dla takiego kompaktu - Golfy mają DSG, silniki wuja warte, Ople mają tak samo wujowe silniki i słabe automaty. Automaty w Toyotach też nie są bezproblemowe. Poza tym jest ich mało.
Pozostaje focus, BMW 1, Volvo S40. Ewentualnie Megane lub Kia Ceed, ale tu będzie mały wybór automatów.
Dla mnie wizualnie civic przewyższa je wszystkie.

21.11.2016 19:29
Coolabor
odpowiedz
1 odpowiedź
Coolabor
152

Osobiście wybierałbym między Accordem a Civikiem. Accord najlepiej benzyna 2.4 lub diesel 2.2. Civic benzyna 1.8.
Silniki hondowskie znane są z trwałości. Do gazu też się świetnie nadają.

W dalszej kolejności Citroen C5 2.0 HDi, Ford Mondeo, Avensis lub Volvo S60 lub V60 (choć finanse mogą już nie pozwolić).
Z VAGiem dałbym sobie spokój jeśli chcesz spokój właśnie :)

17.11.2016 20:13
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Co od razu widać na zdjęciach to to, że tylny zderzak był wymieniany.
Pytanie co się działo - czy ktoś mu wjechał w dupę czy cos innego. Pojechać z nim na podnośnik, zajrzeć przede wszystkim pod klapę podłogi bagażnika, sprawdzić podłużnice.
Skoro felgi wymienione, to mogło być tez jakieś pieprznięcie boczne, a że choćby jednej nie dało się regenerować, to wymienili wszystkie 4.
Pytanie jak to jeździ na nierównościach, dołkach.
Osobiście takie coś mógłbym tolerować w aucie 6-letnim i starszym, ale w 1,5-rocznym... Poszukałbym innego egzemplarza. Albo zbił cenę jeszcze o piątaka :)

16.11.2016 17:47
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Powinieneś być zadowolony, auto nie jest problemowe. Od siebie dodałbym jeszcze do rozważenia: Hondę Civic 1.8, Toyotę Auris lub Forda Focusa. Osobiście wybrałbym Civica ze względu na dobry silnik i to 140 koni, wygląd, ogólną trwałość i trzymanie ceny przez Hondy :)

post wyedytowany przez Coolabor 2016-11-16 17:47:32
14.11.2016 19:07
Coolabor
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Coolabor
152

Gość dobrze się odgryzł. Idąc tropem rozumowania Mullera najlepiej byłoby gdyby ciągle naparzała się Barcelona, Bayern, Real i kilka innych klubów tudzież reprezentacji, a reszta niech zginie na podwórkach. A taka Legia to już wystarczający poziom dla gwiazdora Bayernu?
Już mi się nie chce szukać gdzie ten człowiek rozpoczynał karierę, ale dobrze byłoby bucowi przypomnieć jakie miał odczucia gdy po raz pierwszy zagrał z jakąś drużyną z topu.
Zawsze gdy widzę facjatę Mullera to kojarzy mi się z podręcznikowym obrazkiem żołnierza Wehrmachtu.

post wyedytowany przez Coolabor 2016-11-14 19:07:59
07.11.2016 21:38
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Paudyn - kontrast kontrastem, ale na tym jaśniejszym wyraźnie widać brudek na styku noska z metalem. A na lewym ciemniejszym mam wrażenie, ze paznokciem mógłbym go wyskrobać :)

07.11.2016 21:17
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Ściereczka jest dobra o ile jest czysta. Więc należy ją przeprać co jakiś czas. Szare mydło najlepsze. No i jaka by nie była to zawsze trochę ryzuje powierzchnię.

I jeszcze ważna rzecz dla mnie: noski szybko się brudzą, więc tez je czyszczę krawędzią chusteczki/papieru co parę tygodni i wybieram ten zielony nalot. Te Paudyna to raczej nigdy nie myte i nalot jest wieloletni, szaro-bura maź, ble ;P
W każdym razie po paru latach nie da się tego domyć i wtedy po prostu wymieniam noski na nowe. Na rok jest spokój :)

post wyedytowany przez Coolabor 2016-11-07 21:21:59
07.11.2016 19:24
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Osobiście co do binokli:

- zwracam uwagę brak grubych oprawek po bokach - bardzo ogranicza pole widzenia i mi bardzo przeszkadza (i nie podoba się:),
- preferuję metalowe od plastikowych - kilka razy upadały na podłogę lub ktoś mi je strącał lub nawet przydepnął - metalowe możesz dowolnie przywrócić do pożądanego kształtu. Z plastikami wiadomo - jak pęka to wydatek,
- zawsze biorę antyrefleks i utwardzane szkła. Raz poskąpiłem i szkła po 1 roku używania były niemiłosiernie porysowane do tego stopnia, że bardzo przeszkadzało to w patrzeniu. Po prostu było widać smugi od rys. A okularki bardzo szanowałem, wkładałem do etui na noc, przecierałem tylko antyfibrą lub myłem.
- biorę szkła z tworzywa - dużo lżejsze,
- zamiast czyścić szmatką/chusteczką/czymkolwiek - znacznie lepiej raz na dzień przemyć je w ciepłej wodzie z mydłem (lub jeszcze lepiej płynem do naczyń) i spłukać - wtedy nie ma potrzeby polerowania. Wycieram tylko brzegi, aby nie stała woda.

07.11.2016 18:57
Coolabor
odpowiedz
1 odpowiedź
Coolabor
152

Co do tui - nie wiem po co je przycinać - u moich starych rosną około 40 cm na rok. Sadziłem je 8 lat temu w odległości 60 cm i jednak aby mieć szczelny w miarę szpaler trzeba sadzić gęściej - np. 40 cm. Wszerz rosną bardzo wolno. Więc zależy czy chcesz mieć szczelne odcięcie od ogrodzenia czy nie. Reszta to kwestia przeliczenia ile chcesz na nie wydać kasy i ile metrów do obsadzenia - mniejsze są tańsze oczywiście, ale miniaturek raczej nie kupowałbym. Minimum 30 cm wysokości. Sadzonki miały około 60 cm. W każdym roku było widać różnicę w wysokości. No i kupować najlepiej bezpośrednio w szkółce, żadnych tam marketach. Jest sporo taniej.

Do tego zawsze można posadzić winobluszcz - rośnie jak szalony - a posadzony w odstępach około 2 metrowych za 3 lata będziesz miał pięknie porośniętą siatkę ogrodzeniową. Jesienią jest pieprzenie a grabieniem liści ofkozz.
Wszystko jest pozostawione samemu sobie - jedynie tuje są 1-2 razy do roku obsypane nawozem. Winobluszcz można powtykać między siatkę aby ładnie się rozwijał. Choć i tak sam znajdzie miejsce. Robactwo jest umiarkowane, jakieś pająki, nie wczuwałbym się. Na okna często otwierane dobrze założyć moskitierę i trzyma się kilka lat.

PS. co do podjazdu - chyba nikt prochu nie wymyśli - osobiście na pewno nie dawałbym dziurawki ani kostki z zaokrąglonymi brzegami bo jeśli będziesz ręcznie odśnieżał łopatą to tylko będziesz klął przy każdej przerwie. Zatem kostka płaska z brzegami pod kątem prostym.
Do odśnieżania ręcznie i na szybko najlepiej kupić pług do śniegu na rolkach (sprzedaję takie :), bo łopatą to się zapłaczesz przy takiej odległości

post wyedytowany przez Coolabor 2016-11-07 19:07:15
03.11.2016 19:46
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Pocztex, paleta i wysyłka na koszt odbiorcy... Chyba nie wiesz o czym piszesz...

24.10.2016 21:33
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Zwyczajowo przyjęło się, ze to facet utrzymuje rodzinę, a jeśli nie jest w stanie jej utrzymać, to nie powinien jej zakładać.

Ale... Rodzinę zakłada nie facet, tylko obydwoje. Dziś jeśli kobieta nie pracuje w małżeństwie, to raczej na własne życzenie lub po ustaleniach, a nie z przymusu lub braku perspektyw.
W końcu: jeśli oboje zarabiają mniej więcej porównywalne kwoty to na pewno chora jest sytuacja, gdzie tylko jedna strona utrzymuje całą rodzinę, a druga choćby werbalnie nie poczuwa się lub nie proponuje wzięcia części wydatków na siebie.
W takim układzie nie wróżę nic dobrego.

No jednak inna jest sytuacja, gdy on (lub jedno z dwojga) zarabia jakąś 5-cyfrową kwotę na m-c, wtedy rachunki czy wydatki spożywcze to może być rzeczywiście kwota nad którą można się nie rozdrabniać i może pokrywać tylko jedna strona.

A do autora wątku: to jak masz urodziny to rozumiem, że Ty płacisz za wyjście w miasto? Czy siedzicie w domu? :D

23.10.2016 17:24
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Ściany się nie schodzą.
Mozaika na podłodze wygląda jakby była położona NA terakotę. Do tego ma jednolity, nienaturalnie wyglądający deseń.
Płyty terakoty nie mają tak dużych zaokrągleń na krawędziach - wyglądają jak beton przemysłowy.

10.10.2016 19:35
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

I w sumie tak samo jest do dziś - prywata ponad dobro wspólne. Liczą się interesy zagranicznych głównie grup kapitałowych, powiązanych z nimi "biznesmenów", polityków i zwykłych bandytów.

A jak ktoś o tym głośno mówi to automatycznie jest burakiem, pisowcem, katolem i co tam jeszcze.

post wyedytowany przez Coolabor 2016-10-10 19:35:58
10.10.2016 19:18
Coolabor
3
odpowiedz
3 odpowiedzi
Coolabor
152

Dla mnie zastanawiająca postać. Nie będę zgrywał, ze wszystko widziałem, ale wg mnie jego twórczość jest bardzo nierówna. Jak porównać Katyń, Ziemię obiecaną czy Człowieka(...) np. z Panem Tadeuszem czy Wałęsą. Angażowanie się po jakiejś stronie politycznego bagna przyjąłem z niesmakiem. Bardzo ambiwalentny i/lub niekonsekwentny wg mnie w tym co reżyserował i w poglądach.

RIP.

edit: ogromna szkoda, że TVP, choćby TVP Kultura, wcale nie puszcza niczego z Wajdy z wcześniejszego okresu, czy cokolwiek z Kieślowskiego lub wcześniejszego Polańskiego. Skąd można się zapoznać z Nożem w wodzie czy z Pannami z wilka...? Powyżej uszu mam powtórki Samych swoich, Klossa czy Pancernych.

post wyedytowany przez Coolabor 2016-10-10 19:23:30
06.10.2016 18:06
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Nawet jak mieszka w Białymstoku, to kredyt i tak musiałby spłacić.

03.10.2016 19:45
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Zakładając, że do każdego trzeba będzie dołożyć to wybrałbym Alfę ze względu na silnik i niebanalność.

19.09.2016 18:43
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Żadna norma. Znam tylko jeden taki mocny przypadek.

25.08.2016 18:59
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

No to kopacze z Legii nawet nie będą się musieli tłumaczyć po meczach.

16.08.2016 17:54
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Hmm, pomyślmy: ile razy jeszcze trzeba pisać, że zasilacz masz do wymiany?

16.08.2016 17:50
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Sinic - pół biedy gdyby to był tylko młody, głupi łepek.

Tak jak z kłamstwem - głupie pytanie zadane 1000 razy w końcu wrzyna w mózg prawdopodobną tezę, która jest w jego treści. W ten sposób zaczyna się brak negowania oczywistych głupot czy kłamstw, a potem można przejść do ich wmawiania i obarczania winą.

Obecnie tak dzieje się w przypadku odpowiedzialności za holocaust, niemieckie obozy śmierci i ogólnie odpowiedzialność za II wojnę światową. Wszystko wina Polaków.

12.08.2016 18:29
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Żenujące są tylko wypowiedzi obu braci, że nie brali, nie, że nie są idiotami i na pewno ktoś podłożył świnię.

Czyli w nocy ktoś zakradł się i zrobił im zastrzyk? A może niedobry trener bez ich wiedzy walnął do odżywki trochę od siebie? Geeezzz...

12.08.2016 18:07
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Oczywiście, że wymienić zasilacz.

PS. I kup porządny, nie jakiś no-name, co ma wymalowanie nie wiadomo ile watów. Przyznam, że nie wiem jaka marka jest teraz znana z jakości. Kiedyś Chieftec, a teraz...

post wyedytowany przez Coolabor 2016-08-12 18:09:10
13.07.2016 18:35
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Po kiego wała podajesz adres pod którym cię nie ma przez większość dnia?
Używasz tego co masz nad szyją?

11.06.2016 22:55
Coolabor
😊
odpowiedz
Coolabor
152

4/4 póki co. Dobranoc. Jak tak dalej pojdzie to biada nam jutro :)

post wyedytowany przez Coolabor 2016-06-11 22:57:54
09.05.2016 18:54
Coolabor
odpowiedz
1 odpowiedź
Coolabor
152

daję coś takiego
=COUNTIF($A$1:$BX$4148;"KAT*")=2

i nic nie wyrzuca, choć celowo dwie komórki mają takie same wartości, aby sprawdzić czy działa.

09.05.2016 17:59
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

countif nie ma tutaj zastosowania, bo musiałbym każdy nr katalogowy wpisywać ręcznie. Równie dobrze mógłbym wklepywać do "znajdź i zaznacz" obojętnie: w excelu i wordzie.

post wyedytowany przez Coolabor 2016-05-09 18:02:52
09.05.2016 17:57
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Byłoby to super gdyby kryteria można było zawięzić do komórek rozpoczynających się na "KAT"

09.05.2016 15:11
Coolabor
odpowiedz
1 odpowiedź
Coolabor
152

Hm, no niezupełnie o to chodzi - w całym katalogu są frazy, które mogą się powtarzać i nie jest to błędem (np. ceny, słowa w opisie produtku).

Numery katalogowe są unikalne i jest ich kilka tysięcy. Każdy nr katalogowy powinien być przypisany do jednego produktu.
Jednak zdarza się, ze są one zdublowane i to jest problemem.

Chodzi o wskazówkę jak/w czym napisać skrypt/programik, który sam wyszuka zdublowane pozycje. Bez konieczności ich poprawiania. Bo poprawianiem zajmę się już ręcznie. Sam musze porównać, który zdublowany nr kat. jest niepoprawny.
Skrypt miałby jedynie wskazać te frazy "KATxxxxx", które się powtarzają.
Ze mnie programista jak z koziej dupy trąba. Jakieś formuły, owszem, ale niewiele więcej.

wysiu - katalog był robiony jakiś czas temu w wordzie właśnie, a co roku dochodzą nowe pozycje. Nie ma formy listy ze sztywnymi kolumnami, która byłaby de facto bazą danych, tylko tekst, tabele, zdjęcia, zagnieżdżone tabele. Nieregularne kształty i obiekty ogólnie.

post wyedytowany przez Coolabor 2016-05-09 15:52:44
09.05.2016 15:06
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Cyklicznie co roku robię katalog, w którym umieszczam numery katalogowe produktów w formacie KATxxxxx (x - cyfry)

Co roku w katalogu mam zdublowane numery katalogowe i mam pytanie: jak zrobić "coś", żeby mi sprawdzało zdublowane numery? Jakiś skrypt w excelu?
Katalog robię w Wordzie. Może być zapisany też z pdf i innych formatach na które Word pozwala.

Zwykła szukajka Wordu musi mieć zapodany konkretny katalog np. KAT03120. Tyle, że nie jestem w stanie wpisywać każdego na piechotę (kilka tysięcy pozycji).

Prośba o poradę :)

post wyedytowany przez Coolabor 2016-05-09 15:09:29
09.05.2016 15:01
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Części do Hond jest dużo. Wcale nie są drogie. Cewki czy swiece tyle samo co w VW Golf/bora.

Bora i Golf IV to to samo, tyle, że golf to hatchback.
No i jeszcze raz powtarzam, że 1.6 golfa zostanie zjedzony przez 1.4 hondy jazz.

05.05.2016 20:01
Coolabor
odpowiedz
1 odpowiedź
Coolabor
152

W latach 2007-2010 miałem VW Borę z 1.6 i co kilka miesięcy padała mu któraś cewka zapłonowa. Taka przypadłość tego silnika. Więc nastaw się, że 2-3 razy w roku wybulisz dodatkowo 150-200 zł. Silnik do tego jest bardzo mułowaty, niby 105KM, ale WCALE się tego ni czuje.

Przy 8-9 tysiącach polecam Hondę Jazz 1.4. Prosty silnik i sympatyczne auto. 83KM a dużo żwawiej się porusza niż Bora/Golf. A miejsca w środku, że każdy się dziwi. Serio. W golfie z tyłu ktoś z średnio wysoki będzie miał kolana pod brodą, a buty będzie trzymał na skos. Jazz Golfa rozwali pod każdym względem i do tego system Magic Seats - sprytnie składające się siedzenia z tyłu - można zrobić mikro vana.
W rodzinie są/były 3 sztuki, zero problemów. Same eksploatacyjne rzeczy.

post wyedytowany przez Coolabor 2016-05-05 20:04:10
18.03.2016 18:48
Coolabor
odpowiedz
1 odpowiedź
Coolabor
152

7 tysięcy i jeszcze chcesz, żeby "miał wygląd"?

Rzeczywiście kup to audi A4, albo jeszcze lepiej BMW 3 - gwarancja, że będzie zajeżdżone jak koń po westernie.

W tej kwocie nic "reprezentacyjnego" nie kupisz. Jeśli chodzi o sedany to ciężko, może jakiś stary Accord, Mazda 626, Toyota Camry.

17.03.2016 20:00
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Ja pierdolę, zajebiesz się w życiu.

Tego się używa wymiennie, tak jak w polskim. "My friend" - "Friend of mine". Masz jeszcze jakiś ból?

17.03.2016 19:53
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

LG G Flex 2 - mam od kilku miesięcy i nie mogę narzekać. Jedyna co mi trochę przeszkadza to guzik wyłączania ekranu, który jest z tyłu, a nie z boku jak w Samsungach. Sam fon jest dużo szybszy od S3 (który był moim poprzednim), robi dużo lepsze zdjęcia, po necie można duuużo sprawniej surfować. W S3 to była tylko opcja awaryjna na net. No i zakrzywiony ekran sprawia, że dużo wygodniej nosi się go kieszeni np. spodni.

Inaczej rozglądałbym się za Mi4 lub Mi5 obecnie. Ew. S6, ale nie ta cena jeszcze.

post wyedytowany przez Coolabor 2016-03-17 19:55:36
17.03.2016 19:46
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Przecież to to samo znaczy...

16.03.2016 18:21
Coolabor
1
odpowiedz
Coolabor
152

Oby Ford dożył szczęśliwie.

02.03.2016 18:31
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Może nie totalne badziewie, ale film jest dość przeciętny. Ot, do obejrzenia w wolnym czasie, ale bez rewelacji.

Moim zdaniem zmarnowany potencjał jak na taki temat.

Zjawa czy Marsjanin zdecydowanie ciekawsze. A, że bije po ofiarach KK, to zawsze jakaś odmiana od bicia żydów/gejów/murzynerii. Tego jeszcze nie było w takim ujęciu (o ile pamiętam), więc Oskara dostać musiał.

Sam krzyk, że czarni nie dostali nominacji jest groteskowy i pokazuje, jak bardzo lewacka prawomyślność krzywi poczucie rozsądku.

23.02.2016 18:47
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Honda Jazz zje Fabię pod każdym względem. Silnik 1.4 (1.3) i prujesz.

18.02.2016 17:59
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Firmy ochroniarskie? Buahaha... zawsze się ich pytam: co robicie oprócz tego ze przyjedziecie? Zero odpowiedzialności.

Najlepiej wykupić ubezpieczenie od kradzieży i chuj, niech kradną. Gorzej, że trzeba trzymać paragony zakupu wszystkiego, żeby potem udowadniać wartość.

A najlepiej to żyć dobrze z sąsiadami.

04.02.2016 20:13
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Czy prawda - nie wiem. Ale wiem, że płacąc guglowi za adsy nie dostaję ani faktury, ani oni nie odprowadzają VATu. Daj Boże taka marżę w firmie jaką oni przycinają na VAT...
Same stawki gugladsów są w tyłka wzięte. Jeśli tak podchodzą do wszystkiego to nic dziwnego, że mają budżet większy niż budżet Polandii...

04.02.2016 20:03
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152
Image

Ha, post ronna zabawny :)

Ja uwielbiam Ciechana Wyborne. Dla mnie kwintesencja piwa, smaku i aromatu. A o browarze usłyszałem dzięki "aferze" z Jakubiakiem :)
Ogólnie lubię lagery, a z innych to tylko te, które robi mój ojciec (jego portery, ciemne, miodowe wszystko świetne czego nie zrobi).

Z popularnych browarów nadal bardzo smakuje mi Kasztelan niepasteryzowane. Wcześniej bardzo lubiłem Perłę Export, ale gdzieś w 2012 spieprzyła się i mam posmak żółci po zaledwie 2. A dawałem szansę kilka razy.

Nie trawię Żywca. Nie wiem czy to kwestia wykorzystanej wody, ale za każdym razem wyjątkowo mi nie smakuje. Ale Heineken już mi miło wchodzi.
Z popularniejszych ujdzie Tyskie, Warka czy Łomża jeszcze, ale przy moim Ciechanie to już druga liga :)

O ile Ciechan to dla mnie zdecydowany nr 1, o tyle produkty bliźniaczego browaru Bojan napawają mnie obrzydzeniem. Bojan Strażackie i Toporek - podchodziłem do nich kilka razy i raz każdym razem nie mogłem dokończyć. Dla mnie mają metaliczny posmak, który je dyskwalifikuje.

08.01.2016 19:38
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Myślę, że więcej zależy od konkretnej stacji, niż samej sieci. Poza tym jest tyle czynników które się mogą złożyć na to, ze na jednej stacji tej samej sieci paliwo będzie dobre, a innej chrzczone, że trudno wymieniać...

Więcej zależeć będzie od stylu jazdy niż tego czy zatankuje się na stacji A czy B.

Co do PB95 się nie wypowiem, ale na LPG z Shella zrobiłem mniej km niż w zwykłej stacji, gdzie gaz był jakiś czas temu chrzczony wg legendy miejskiej.

post wyedytowany przez Coolabor 2016-01-08 19:39:57
08.01.2016 19:21
Coolabor
😊
3
odpowiedz
Coolabor
152

Hehe, jakie to urocze, że niektórym naprawdę ciężko uwierzyć, że Bronko może być tak umoczony. 8 lat propagandy robi sieczkę. dla niektórych to cała w miarę świadoma młodość.

08.10.2015 19:08
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Więc jak już chcecie latać po polach to proszę was o rozwagę i doczytanie chociażby jak wygląda prawdziwa archeologia, prawdziwe wykopaliska i jak wielką wagę czasami może mieć znalezienie "głupiego guzika" na jakimś zadupiu.

To proszę oświeć mnie jakie znaczenie może mieć znalezienie głupiego guzika na polu?
I kto w ogóle twierdzi, że bieganie z wykrywaczem to archeologia?

Swoją drogą - brat niecały rok temu tak wsiąkł w temat, że z Garreta 250 przesiadł się na pro już po 6 miesiącach. Co kilka dni prezentuje mi najnowsze znaleziska. Ciekawe rzeczy :) Szkoda, ze tak późno zaczął, bo 2-3 lata temu na działce inni znajdowali monety z czasów rzymskich. Teraz to co najdalej XVI wiek. ale i tak jest ciekawie :)

11.07.2015 00:24
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Jeśli mieszkanie kosztuje u Ciebie 100-150k, to wyjedź na 2-3 lata za granicę, zarób i pierdziel wszelkie kredyty bo to tylko złodziejstwo. Na kredyt trzeba człowieka stać. Przy wynagrodzeniu 2500 w pojedynkę to będziesz tylko jadł włosy i liczył każda złotówkę w miesiącu: ile możesz wydać na piwo, pizzę, a ile odłożyć na czynsz, ratę, prąd... takie coś to partyzantka, a nie życie. A żrąc pół-gotowe gówno z lidlów czy biedronek (bo na nic innego nie będzie Cię stać) to szybciej zachorujesz na raka niż spłacisz kredyt.

28.05.2015 17:57
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Następnym razem wyślij żonę na wyjaśnienia. Szansa, że obejdzie się bez niczego. Przetestowane :)

28.05.2015 17:47
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

JohnZ - zamiast iść w zaparte i pisać głupoty, pomilczałbyś mądrze. Nie porównuj się do specjalistów, który są 2-3 razy starsi od ciebie i mają na tyle dużo dobrej woli, że w ogóle z tobą polemizują (najwyraźniej w nadziei, że młody się czegoś nauczy).

27.05.2015 16:11
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Teraz to możesz mu w mordę dać.

25.05.2015 18:57
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Man Men S07 - panowie, rady, jak zdobyć odcinki 11 i 12 w HD?

23.05.2015 16:07
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Dessloch - żyję tak jak piszesz i jak ja chcę, i wszystkie wydatki są o wiele niższe. Nie mydlmy oczu mówiąc o życiu ponad stan i rozróżnijmy rozrzutność czy niegospodarność od "niezbędnego minimum". Do twojego opisu można dodać jeszcze spokojnie z 5-10 pozycji i twierdzić, ze wszystkie są niezbędne do aspirowania do klasy średniej. No bo na zachodzie ludzie tak żyją.
Lunche, brunche, kredyt na samochód, wyjścia do knajp (bo rozumiem, że codziennie pub, siłka, basen, golf lub disco, żeby zapełnić grafik) to nie jest "niezbędne minimum".

Nie mówmy też, że na zachodzie to jest standardem, bo nie jest.

22.05.2015 15:02
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Pytanie jak wyżej.

Ostatnio (tj. wczoraj i dziś) przez ponad godzinę oglądam TVP Info i nie mogę wyjść ze zdziwienia - stacja praktycznie stała się telewizją sztabu Bronka. Jak nie ma relacji live, to powtarzane są wczorajsze akcje poparcia. Wczoraj w jednym serwisie było 6 reportaży i każdy, powtarzam każdy o tym co robił Bronek lub kto go nagle popiera.
Do tego ciągłe reportaże i wywiady z osobami, które są za Bronkiem, a przynajmniej wiedzą, że nie zagłosują na Dudę.

Rozumiem, że to tv rządowa, ale taki podział czasu jest oszałamiający. Dziś nieco więcej czasu na dudę poświęcają, ale wraz jest to relacja jak 70/30 dla Bronka.

To co się dzieje jest niesamowite...

22.05.2015 15:01
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Pytanie jak wyżej.

Ostatnio (tj. wczoraj i dziś) przez ponad godzinę oglądam TVP Info i nie mogę wyjść ze zdziwienia - stacja praktycznie stała się telewizją sztabu Bronka. Jak nie ma relacji live, to powtarzane są wczorajsze akcje poparcia. Wczoraj w jednym serwisie było 6 reportaży i każdy, powtarzam każdy o tym co robił Bronek lub kto go nagle popiera.
Do tego ciągłe reportaże i wywiady z osobami, które są za Bronkiem, a przynajmniej wiedzą, że nie zagłosują na Dudę.

Rozumiem, że to tv rządowa, ale taki podział czasu jest oszałamiający. Dziś nieco więcej czasu na dudę poświęcają, ale wraz jest to relacja jak 70/30 dla Bronka.

To co się dzieje jest niesamowite...

22.05.2015 14:56
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Tak, tak maviozo - żeby zjeść taki dobry rosół, to trzeba zapłacić 100 zł. Od osoby. Za talerz. Pomnóż teraz taki obiad x30. Restaurowanie się w dobrych restauracjach, a nie dla plebsu, kosztuje. Dobre buty to też powyżej 1k. Gosposia, kieszonkowe dla dzieci, rachunki... 10k to minimum egzystencjalne. Bez szaleństw.

13.05.2015 17:10
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Witam,

Mam do odsprzedania 5 biletów na stand-up Wojciecha Cejrowskiego w Kinie Wisła o godz. 19:00 na 19.06.2015.
Z przyczyn "wyższych" nie będę mógł ich wykorzystać.

Z chęcią je odsprzedam w cenie jak na biletach: 70 zł/osoba, 350 zł całość.
Bilety są w pdfie do wydruku na jednej stronie i sprzedaję wszystkie 5.

Chętnych proszę o maila na gmailu: kajoj [kropka] allegro

Pozdrawiam!

11.03.2015 18:06
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

[10] - mhm, na pewno straż graniczna będzie wyrocznią, bo jak nie przekraczał w Polsce, to na pewno nie był. Teleportowali cię z '89 czy pracujesz w SM i tak sprawdzacie?? :)))

Mnie zastanawia co innego - wiem kto kierował, np. kolega, ktoś z rodziny, co automatycznie zmusza mnie do podania nie tylko imienia i nazwiska takiej osoby, ale i adresu zamieszkania i PESEL :) Dobrze, że swój pamiętam, ale adresów znajomych w znakomitej większości nie zna się. Nie mówiąc o PESELACH.

09.03.2015 20:18
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Mam problem z wyświetlaniem się kolorów w systemie.
Otóż zdjęcia w miniaturach wyświetlają się w soczystych barwach, natomiast gdy je oglądam (opcja Podgląd przez dwuklik) lub gdy otwieram w Photoshopie, to nagle kolory są mniej nasycone. Co ciekawe gdy otwieram fotkę w Paincie to kolory są normalne, "żywe".
W Photoshopie muszę ustawić: Widok > Ustawienie próby > Monitor RGB i dopiero wtedy kolory wyświetlają się poprawnie. Domyślnie kolory w to Windows RBG i stad wnoszę, że cały system jest nastawiony na takie wyświetlanie się kolorów.
Paleta barw w PS jest cała blada. Nie można uzyskać soczystej czerwieni, jest tylko jakąś jarzębinowo-ceglastą tylko. Jak pipetą pobieram ze zdjęcia ustawionego na Monitor RGB, gdzie kolory są soczyste, to automatycznie ustawia się taka ceglasta czerwień.

Gdzie w Windows ustawia się kolory? Sorry za lamerskie pytanie, ale wymiękam. Kalibracja kolor nic nie zmienia...

05.03.2015 17:27
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Chyba cię pogięło, że 30-latka zainteresuje się związkiem z 22-latkiem :)

A jeśli zainteresuje, to znaczy, ze coś z nią nie tak, więc daj sobie spokój :)

03.03.2015 16:49
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

w [6] chodziło mu, że każdy nie zainwestowany dzień to strata zysku.

Ja bym powiedział, że i tak wtopisz, ot takie prawo Murphy'ego. Nawet jeśli zainwestujesz w jakiś co do tej pory przynosił zyski, to przyniesie ci stratę.

10.02.2015 16:48
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Pytanie: na co przepierdziela taką pensję. W USA i żarcie i auta i paliwo są tańsze nawet w przeliczeniu na złote. A pensja w przeliczeniu na złote to ponad 6000 zł na miesiąc. To kogo ma być stać na auto?

22.01.2015 18:10
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Teoretycznie to można kupić najsłabszy procesor i pójdzie.

Ale: obecnie strony tyle ważą, że słabe procki strasznie mulą przy korzystaniu, a komp otwiera się długo.

Wg mnie minimum tak czy inaczej to jakiś i5 z 8 GB RAMU. Obecnie celowałbym w Dell.

19.01.2015 20:11
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Zadzwoń lub odwiedź rzecznika praw konsumenta dla Twojej miejscowości.

Tu uzyskasz tylko takie porady jak "niezgodnośc z zakupem".

Sam nie wiem jak to się odbywa w praktyce - czy sprzedawca może do usranej gwarancji lub rękojmi odsyłać na serwis czy powinien po jakimś czasie wymienić na nowy. Domagać się można, a w praktyce jest się na łasce sprzedawcy.

17.01.2015 15:30
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Belert - zakładam, że Ty lub żona pracujecie gdzieś lub na własny rachunek - należy wykupić odpowiednie dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne i po np. 2 miesiącach możesz się zapisać na rezonans z max 1 miesięcznym czekaniem. Te 700 zł rozłoży się na kilka miesięcy, a masz dodatkowe profity.

Polska to państwo w którym trzeba kombinować. Często: albo robisz kogoś w bambuko, albo robią ciebie.

14.01.2015 19:44
Coolabor
😐
odpowiedz
Coolabor
152

Dziś rano słucham radia i mówią, że kopalnie są w sytuacji krytycznej, bo nie mają nawet pieniędzy na wypłatę czternastek...

05.01.2015 18:47
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Chodzi o to, ze taka cena jest możliwa bez udziału allegro. Zależy jaki sprzęt i sprzedawca. Allegro niewiele pomoże przy jakims wałku. Liczy się dowód zakupu, więc ewentualnie możesz poprosić o paragon/fakturę przed wysłaniem towaru. Np. w celu zapłaty. Wtedy masz dowód zakupu na 100% i prawa konsumenta.

05.01.2015 18:39
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Ze 2 miesiące temu kupiłem tani (około 50 zł) kabel HDMI o długości 15 m (sic! piętnaście metrów).

Działa bez zarzutu :) Różnicy w porównaniu z kablem 1 metrowym za 150-200 zł zł nie widać :)

29.12.2014 17:08
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Ja polecę Hondę Jazz z silnikiem 1.4 (1339 dokładnie). Tam rzeczywiście nie ma się co psuć, a naprawić powinien każdy mechanik. Za 12-15 tysięcy będziesz miał ofert bez liku.

C5 też niezły pomysł. dorzucę jeszcze Volvo S40/V40.

16.12.2014 17:45
Coolabor
😊
odpowiedz
Coolabor
152

Ja się nigdy nie nauczyłem grać na padzie tak jak bym tego chciał. Z tego powodu olałem PS3. FPSy na padzie to porażka i nikt mi nie wmówi, że można padem tak samo komfortowo grać jak klawiaturą i myszką.

13.12.2014 13:30
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Poczkaj <głaszcze się po brodzie> było tak samo jak teraz, tylko 3 razy więcej sklepów i ze 3 razy mniej produktów do wyboru, praktycznie na każdej ulicy spożywczak. Były samy Społem, ot większe spożywczaki, gdzie chodziło się z koszykiem. Zaraz, zaraz... to tak samo jak i teraz!

08.12.2014 17:54
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Wg mnie pozostaje opcja wyceny przez rzeczoznawcę i potem ew. sprawa w sądzie.

Przy uszkodzeniach naprawialnych ubezpieczyciel też zwykle wciska jakąś małą kwotę i normalny właściciel nie zgadza się na nią, tylko daje samochód do naprawy do serwisu. Najlepiej autoryzowanego z oryginalnych części. I ubezpieczyciel zwykle buli 3-4 razy więcej niż proponuje.

W tej sytuacji sprawa powinna być podobna.

06.12.2014 14:44
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Piękny film i przykład na to dlaczego warto mieć smartfona, który nagrywa w HD.

06.12.2014 14:35
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

IQ użytkownika

Święte słowa. Tego jak pisze wata_PL (np. [48]) nie da się czytać - czy ty gościu wiesz co to kropka, przecinek? I że zdanie rozpoczyna się z dużej litery, a nie jak chuj popadnie?

Psioczycie na Samsunga - 4-5 lat temu kupiłem sobie też tv, 46 cali, Sony. Przed zakupem zrobiłem porządne rozeznanie na specjalistycznych forach i wyszło, że Sony to je ono!

TV przyjechał, obraz spoko, ale... nikt na tych specjalistycznych forach nie wspomniał, że tv ma najwyraźniej jakiś chujowy procesor czy pamięć, bo przełączenie kanałów czy reakcja na przyciśnięcie czegokolwiek na pilocie to czekanie. Nieraz po kilka sekund. Po starcie trzeba odczekać ze 20 sekund zanim cokolwiek da się przełączać. Można ocipieć.

Do tego menu w SD... tylko EPG w HD, ale co z tego, skoro ślamazarnie to wszystko chodzi. To nawet uboższy i starszy o 2 lata Sharp rodziców ma piękne menu HD i jest SZYBSZY! Tzn. normalny.
Po 2 latach (oczywiście, ze po 2) przestał działać net w tv. Nie można nawiązać połączenia.
Marzę o tym, aby mój Sony zdechł i kupię Samsunga albo LG. Pierdolę Sony.

04.12.2014 19:24
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

cytat z linku z [23]:

Ekonomiści jako jedną z głównych przyczyn niskich zarobków w naszym kraju wskazują brak dużych polskich przedsiębiorstw o znaczeniu co najmniej ogólnoeuropejskim. Zamiast nich w Polsce powstają setki montowni zachodnich oraz azjatyckich koncernów, które wysoko opłacane stanowiska pracy pozostawiają w państwach, z których pochodzą. Tymczasem Polacy wykonują słabo opłacaną pracę przy taśmach produkcyjnych

Buahaha... ci sami "ekonomiści", którzy przez ostatnie 25 lat wyprzedali za bezcen właśnie duże polskie przedsiębiorstwa.

Nie rozumiem kompletnie polityki syfiastego rządu i co niektórych przedsiębiorców. Masa polskich firm, które po prostu nie mogłyby upaść (taka TP SA) zostało sprzedanych lub zlikwidowanych. W czym Francuzi są lepsi, że państwo zgodziło się na sprzedaż takiego molocha, który teraz po wsze czasu będzie wysysał w Polski zyski?
Dlaczego twórca takiego allegro sprzedał je kilka lat temu jakimś Afrykanom południowym? Tego już kompletnie nie kumam. Gość, który miał samograja z ogromnym potencjałem.
Przykłady można mnożyć...

Francja czy Niemcy dlatego są bogate, bo posiadają swój przemysł, firmy produkcyjne, które TWORZĄ. Na dodatek rząd wspiera rodzimy biznes, bo wie że to prosta zależność między dobrobytem państwa i obywateli.
Przed chwilą w radiu usłyszałem, że komisja europejska nie nałożyła kar na Włochy, Niemcy, Francję, Belgię i coś tam jeszcze (nie wiem za co). I komentarz, że to jasne, bo sami na siebie nie będą nakładać. Bo są założycielami.
No tak, gdyby chodziło o Polskę lub Rumunię to nie byłoby pomiłuj...

Biedy musi zarabiać na bogatego. Zawsze tak było. Ktoś musi biednym być, aby ktoś mógł być bogatym.

04.12.2014 11:32
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Czyli przyrostowa :) zresztą - ustawię jedną, odczekam kilkanascie dni i zobacze to tam się natworzy.

Dzięki!

04.12.2014 10:01
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Też myślałem o różnicowej.

Maviozo - jak u Ciebie wyglądają zmienione pliki? Są zdublowane pod nową nazwą czy nadpisane?

03.12.2014 23:31
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Od godziny ślęczę, żeby znaleźć różnice i zastosować odpowiednią kopię z Cobianem.

Chcę zrobić jedną pełną kopię potrzebnych folderów, a potem, aby cyklicznie nadpisywane były pliki zmienione i nowe.
Nie mogę tylko dojść czy w tym celu potrzebuję kopii różnicowej czy przyrostowej.

Przykład: mam katalog, a w nim pliki A, B i C. Robię pełną kopię i potem Cobian ma mi robić kopię najświeższą, ale nie całości, tylko tego co zostało zmienione (o ile zostało zmienione) plus kopię nowych plików: D, E, F...itd. (jeśli zostały utworzone). Przy kolejnej cyklicznej kopii to samo, tyle, że nie chcę pozostałości po poprzednich wersjach zmienionych plików. Mam nadzieję, ze wyrażam się jasno...

Serio, dostaję fizia, bo wszystko mi się miesza albo po prostu jestem tępy. Na necie jest pełno opisów róznic, a ja głupieję. Przyrostowa czy różnicowa...
Chodzi o to, abym w przypadku awarii mógł sięgnąć po kopię, która będzie aktualna po ostatnim kopiowaniu. No!

03.12.2014 19:05
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

No to jeszcze ujdzie.

Swoją drogą, 240 baniek na pociski do czołgów... *_*

03.12.2014 18:57
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

A te pociski to chociaż w Polsce będą produkowane? Przez polskie firmy? Czy kolejne dymanko przez przyjaciół z Zachodu?

02.12.2014 22:02
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

"Hejt" na windowsa 8 pochodzi z tego, że system nie jest tak intuicyjny dla kompów z klawiatura i myszką, jak poprzednie. Nawet tak powszechnie znienawidzona Visa (wg mnie wcale dobry system). To tak jakby na 7 dodano te kafelki, które starszym użytkownikom bardziej przeszkadzają niż pomagają.

02.12.2014 21:59
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Nic nie idzie. Chyba będę musiał grzebać w plikach i ratować maile ręcznie.

Poprzednia płyta była na AMD, teraz na Intela... Kutwa..

02.12.2014 18:14
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Hej. Kto ma pomysl jak odpalic stary system na nowej plycie glownej? Obecnie windows vista 64bit nie uruchamia sie i komp caly czas sie restartuje w momencie uruchamiania windowsa...

ze starego systemu muszę zarchiwizowac maile i dane. Z danymi pol biedy bo będą widoczne pod nowym... problem z mailami. A jest tego sporo.

any ideas? Da sie jakos zewnetrznie zainstalować stery od płyty na stary system?

Dodameże systemu nie mogę już odpalić na starej płycie.

01.12.2014 19:13
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Tyle, że ja nie szukam pracy, a ty szukasz rady, której tu udzielono kilka razy.

01.12.2014 18:41
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Myślę, że jakbym szukał pracy w sklepie to przede wszystkim osobiście bym się po nich przeszedł. Większa szansa, że nie trafię na zgreda żerującego na dopłaty z UP, który potem da kopa w dupsko (3, 6 miesięcy?), a znajomi nie będą musieli mi radzić na forach.

W temacie wszystko zostało powiedziane - masz umowę - to ją przeczytaj. Z L4 nie przychodzisz i już. Reszta może zostać rozwiązana zgodnie z umową lub w przypadkach naruszeń opisanych w prawie pracy.

01.12.2014 18:33
Coolabor
😱
odpowiedz
Coolabor
152

to teraz, żeby pracować w warzywniaku trzeba mieć staż z unii??

30.11.2014 18:56
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Polecam grę u bukmachera - więcej zależy od Ciebie.
Fundusze są dobre dla tych, co nimi zarządzają.

27.11.2014 18:55
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Sympatii do typa nie czuję, ale jestem skłonny uwierzyć, że gość po prostu zapomniał o sikorze. Z pewnością bardziej szkoda byłoby szarego obywatela, nie ze świecznika. A tak, to cóż - niech ponosi konsekwencje.

Sprawa to i tak bicie piany w obliczu afery podsłuchowej, która tak naprawdę jest pluciem w twarz i kpieniem z każdego Polaka.

24.11.2014 17:23
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

W dobrej cenie to Zeetex!

24.11.2014 17:22
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

4. sezon Homeland jest wg mnie najlepszym do tej pory.

Nie ma dłużyzn, każda scena jest po coś. Po rozciągnięciu wątku Brodego w poprzednich teraz mamy świeży serial, który można praktycznie oglądać od 4. sezonu.
Musze powiedzieć, ze do 4. sezonu podchodziłem z rezerwą, bo pierwsze 3 były czymś co było dla mnie na granicy oglądania.
A teraz... fabuła bardzo przypomina "24" :) Czyli ciacho :)

Zresztą teraz tylko Homelanda oglądam. Nie ma nic innego. Czekam na Grę o Tron i dokończenie Mad Mena. No i nowe 24 kiedyś tam :)

13.11.2014 17:12
Coolabor
😊
odpowiedz
Coolabor
152

Napisz do Takiego Asusa czy MSI co chcesz kupić. I pomiń polskie przedstawicielstwa. Pisz do siedziby głównej.

13.11.2014 17:01
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Albo przewody są na tyle cienkie, że się nagrzewają pod byle jakim natężeniem, a ciepło przebarwia farbę...

13.11.2014 16:58
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Naprawdę myślisz, że koncerny sprzedadzą takiemu Kamilowi z bloku płytę główną lub kartę graficzną, bo on nie chce płacić pośrednikom?

13.11.2014 16:56
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Miałem to samo z Vistą, którą renistalowałem po 7 latach od pierwszej instalki.

Błąd pokazywał się po aktualizacjach i potem już żadne aktualizacje nie działały. System najpierw wpadł w pętlę startującą i dopiero po grzebaniu w dysku i plikach startowych udało się system odpalić. I potem zaczął pokazywać się ekran o nieoryginalności Visty.

Po paru miesiącach znowu zainstalowałem system i aktualizacje dawałem w małych dawkach - pomogło.

12.11.2014 17:44
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Honda Jazz 1.4 benzyna.

Poczytaj opinie w necie, auto praktycznie bezawaryjne, wymienia się tylko części eksploatacyjne.

06.11.2014 20:00
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Wg mnie Łyasck ma zupełną rację i najlepiej opisał to zwięźle Kharman w poście 17.

Ja bym dodał, że nie wiem od kiedy można wyprzedzać z prawej strony na skrzyżowaniu lub na pasach, jeśli jest tylko jeden pas ruchu... Dla mnie to zwykłe zajechanie drogi przez buraka.

02.10.2014 19:05
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Wywiad ciekawy, jednak nie podzielam nadziei, ze w tym kraju cokolwiek się zmieni.

Po wybraniu Tuska na przewodniczącego RE coraz częściej mam przed oczami jego spoty wyborcze sprzed paru lat o przyjaznym państwie, 3 x 15%, ba, miłości...

A ten skurwiel śmieje się wszystkim w twarz. Afera Rywina to pikuś przy aferze taśmowej. Państwo zostało całkowicie zawłaszczone przez partię rządzącą. Nie ma czegoś takiego jak niezależna, rzetelna prokuratura czy sadownictwo.
Afera Rywina rozłożyła na łopatki Millera i całą lewicę do tego stopnia, że nie mogą się do dziś pozbierać. A to było lobbingiem, jak to się ładnie nazywa. I to osób nie będących w rządzie.

Afera taśmowa: najwyżsi w państwie urzędnicy (minister SW i prezes NBP) robią polityczny deal za pieniądze banku centralnego, które nie są ich. Przy tym minister kpi sobie ze swojego przełożonego, nazywa plany swojej firmy (rządu) kupą kamieni i paru innych rzeczy. A premier radośnie oświadcza, ze nie widzi w tym nic niestosownego, że tak się rozmawia za kuluarami, a w ogóle to rozmowa prywatna. Za którą Belka płaci kartą służbową. Paranoja? Schizofrenia? Nie. Normalna sytuacja w Polsce A.D. 2014.

O jakich standardach mówimy? O jakiej ewentualności na poprawę? Wybór Tuska na przew. RE tylko przyprawia mu punktów popularności. Jaki wniosek? Społeczeństwo ma się dobrze i może mieć w dupie to co się wyprawia w państwie. Państwie, którym jest prywatnym folwarkiem partii obecnie rządzącej.

Więc na żadną rewolucję się nie zanosi.

Wkurza mnie to, że żyję w kraju, który z roku na rok robi się coraz bardziej opresyjny. Jest coraz więcej zakazów, nakazów. Instytucje mają coraz większą władzę nad obywatelem. Policja już dawno nie służy, tylko czyha na pomyłkę, potknięcie obywatela na każdym kroku.
Rok temu wychodząc ze stadionu na faceta przede mną rzucił się pies policyjny. Policja stała praktycznie na drodze wychodzących kibiców. Policjant pouczył gościa, żeby szedł w większej odległości.
Mam dość policji, która czai się za rogiem na kierowcę, który nie zauważa nowo postawionego nakazu jazdy w prawo i jedzie prosto. Mandacik musi być.
Mam dość policji, która nastawiona jest głównie na karanie i wystawianie mandatów. Mam dość wszelkich służb w stylu ITD, straży miejskich, które stworzono po to, by gnębić społeczeństwo w imię bezpieczeństwa na drodze. Stawiania fotoradarów celem szybkiego i łatwego zysku na społeczeństwie.
Fatalnego sądownictwa i prokuratury, która działa jak chce. Gdzie liczy się kolesiostwo, znajomości, widzimisię, a nie litera prawa. Bo o sprawiedliwości nie marzę.
Mam dość opresyjności Urzędów Skarbowych, który upomina się o wpłatę, która została wpłacona terminowo i nalicza za to opłaty.
Mam dość opresyjności GIODO, GIOŚu, sanepidu, PIP i PIHu, UOKIKu, które nie wnoszą NIC do PKB, a są stworzone do gnębienia wszelkiej działalności gospodarczej (oddzielny wątek).

Najsmutniejsze jest to, że nie ma na horyzoncie widoków na lepsze...

28.07.2014 19:43
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Ubiegać się możesz o wszystko i do każdego.
Każdy normalny sprzedawca w takich sytuacjach jak twoja odbiera towar swoim sumptem, a jeśli reklamacja była nieuzasadniona, to kupujący płaci za odbiór i odsyłkę plus ew. koszty związane z przeglądem towaru (często zryczałtowane, np. 50 lub 100 zł). To nawet nie tyle co częsta, co powszechna praktyka największych sklepów i producentów/dystrybutorów. A jeśli nie zapłacisz, to towar po jakims tam okresie wymienionym w ich regulaminach przepada/jest utylizowany.

Dodatkowo tacy sprzedawcy zwykle oferują w cenie towaru gwarancję "door-to-door" co jest oczywiście dodatkową korzyścią dla kupującego i miałoby zastosowanie w twoim przypadku, gdybyś trafił na odpowiednio wielkiego sprzedającego, a przede wszystkim nie był taki hop do przodu - "ja wyślę, a oni niech zwracają mi koszty".

Powtarzam: też mieliby ci zwrócić koszty gdybyś odesłał jakimś kurierem bez umowy za np. 50 zł?

28.07.2014 18:06
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

To niech doliczy jeszcze koszty dojazdu na pocztę i przyjmowanych w tym czasie płynów i pokarmu.

28.07.2014 17:47
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Heh, a co innego oznacza "na własny koszt", jeśli nie to, że sprzedawca nie płaci za odsyłkę (więc i nie oddaje)?

Poza tym co innego reklamacja, a co innego niezgodność towaru z opisem/umową. W twoim przypadku powinieneś był czekać aż sprzedawca wymieni towar na swój koszt i tyle. Jeśli miałeś życzenie odsyłać samemu, to nie miej pretensji, że nie chce zwracać pieniędzy. Powtarzam: tym bardziej, że tego nie uzgodniłeś.

28.07.2014 17:13
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Jeśli towar nie był zgodny z umową, to powinieneś zadowonić/napisać do sprzedawcy i czekać aż odbierze towar niepełnowartościowy i przyśle pełnowartościowy. Oczywiście na swój koszt.

Ale jeśli to ty wysłałeś towar to wg mnie z jakiej racji sprzedawca ma ci zwracać kasę, jeśli tego z nim nie uzgadniałeś? Sprzedawcy mają zwykle tańsze umowy na przewóz i nie lubią być gwizdani przez kupujących też. A gdybyś za wysyłkę zapłacił 50 zł, to sprzedawca tez ma je zwracać?

A to co napisał Herr Pietrus w [8] to wg mnie rozbój w biały dzień. Jak można zwracać koszty usługi, która została wykonana? Bardzo łatwa droga do dymania konkurencji: zamówić np. 100 sztuk produktu który musi być pakowany osobno od sprzedawcy w pobliżu po czym zwrócić je osobiście żądając zwrotu całości z wysyłką.

Albo nawet niech tak zrobi kilkadziesiąt/kilkaset osób miesięcznie u sprzedawcy, który wysyła kilkaset/kilka tysięcy paczek na m-c. Straty są już poważne.

19.04.2014 12:28
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Właśnie. A banki chciałyby aby gotówki w ogóle nie było w obiegu, a za wszystko płacić kartą.

Wtedy będą nas mieli w garści.

15.04.2014 17:47
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Ukraina w końcu odda wschód ruskim, a zachód będzie się cieszył, że sytuacja w końcu się zdeeskalowała (tfu).

Podtrzymuję wszystko co napisałem w [129] w https://www.gry-online.pl/forum/co-sie-dzieje-na-ukrainie-cz2-moze-ostatnia/z1c899bb?N=1

Ciekaw jestem czy NATO ma plan obrony w przypadku ataku ruskich na kraje NATO. Wątpię. Bo ruscy mają na pewno kilka wariantów ataku na każde z państw europejskich.

Zadziwia mnie ta impotencja zachodu wobec ruskich. Co to za sankcje - kolejne kilkadziesiąt osób nie będzie mogło wjechać do UE... Stlaśne.

14.04.2014 19:47
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

zepnij się, zaczep na fb, poproś o chodzenie, najlepiej przy jej koleżankach i w szkole, potem umów się do kina czy na spacer i nie pójdź

potem przeproś ja na fb i powiedz, że się wstydziłeś bo masz tradzik

08.04.2014 22:13
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Jeszcze raz - prośba o jakiś płynny stream z Borussią. wszystko tnie, więcej nie ma niż jest...

08.04.2014 15:40
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Jak już to wojnę przegrała Polska, nie Niemcy. Po kilkudziesięciu latach widać jak kto wyszedł...

08.04.2014 12:41
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Jezeli reprezentant mojego kraju wyglasza teze tak skrajnie glupią i nieprawdziwa to mnie to obraza.

Och odezwał się człowiek z marmuru. Stoik ze spiżu.

Dokładnie jak Napisał Lookash - tak trudno zrozumieć całość i człowieka, który się zdenerwował? Powiedział jedno czy dwa zdania nieskładnie i nie do końca prawdziwe i wystarczy, żeby zrugac go jak bura sukę. Bo jako reprezentant powinien zachowywać się godnie. Zawsze i wszędzie. A jak nie to napierdalać łopatą po rowach, bo inaczej nie można się odważyć mieć emocje i je ujawniać...

08.04.2014 11:28
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Każdy jest obywatelem jakiegoś kraju. Przenoszenie tego na całokształt narodu jest bezsensowne.
W czym jego reprezentowanie kraju było niegodne? O ile w ogóle reprezentował kraj...

Najlepsze jest to, że na oko 95% komentarzy zachowania Janowicza jest za nim. A jak w radiu słyszy się o nich to w najlepszym wypadku 50/50. Doskonały przykład jak wszystkie dziennikarzyny wzięły to do siebie... W jednej stacji odgrywają już scenki a la Janowicz.
Chłopaka poniosło (ale powiedzmy, że nie było to dramatycznie dziwne, chamskie, oburzające) i teraz budowanie całej otoczki na kilku emocjonalnych wypowiedziach, zresztą w większości zgodnych z rzeczywistością jest kwintesencją polskiego dziennikarstwa. Nie tylko polskiego. Ale media maja teraz pożywkę, że chłopak się trochę zapultał...

Podziwiam wszystkich sensei i oazy spokoju, którym pod wpływem emocji nigdy, ale to przenigdy nie zdarzyło się powiedzieć kilku mniej sensownych zdań w jak najbardziej sensownej i uzasadnionej całości.

08.04.2014 10:09
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Tenis zawsze był sportem niszowym i podanie przykładu z książki Grzesiuka jest jak najbardziej na miejscu.

Mazio ma rację. Jeśli gość się szkolił przez lata we własnym zakresie, to moim zdaniem ma prawo grać jak chce i kiedy chce. Jeśli jakiś pismak zadaje mu pytanie "po co tu przyjechał", to mi tez by grdyka chodziła. Sam piździelec poleciał za Janowiczem tysiące km i jeszcze zadaje tak bezczelnie pytanie.

Tez jestem Polakiem (u hu hu!!) i nie mam problemu z tym, że gość gdzieś pojechał i przegrał. Komuś może spada przez to współczynnik poczucia polactwa, no bo jak to? Jako Polak ma obowiązek reprezentować godnie! Za każdym razem podium i najlepiej najwyższe miejsce, bo będzie źle świadczył o nas, Polakach i o naszej polskości.

Ten co takie brednie wypisał nie ma pojęcia ilu jest młodszych "Janowiczów" i "Radwańskich" i ilu z nich nie osiąga żadnych sukcesów. I co? Zakazywać im trenować, jeździć, bo źle reprezentują nasz kraj?

I rację ma Mazio jak pisze o tabloidyzacji - wchodzę przed chwilą na wp, oglądam praktycznie nagłówki sportowe i widzę artykuł o Pistoriusie, że płakał na sali sadowej. Jest nawet filmik. A przed filmikiem reklama. I to mnie wkurwia. Poważnych wiadomości i dobrej publicystyki jest już niewiele.

07.04.2014 19:57
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Minas Morgul - dzięki!

04.04.2014 17:41
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Reksio - to stacjonarka, od mojego telefonu rano jakby odłączona i włącza się tylko jakiś automat z prośbą o podanie numeru osoby, której chcę zostawić wiadomość.

edit: piękne słowa, liczą się tez umiejętności i czas potrzebny na ich zdobycie. Nie mówiąc o kosztach sprzętu i oprogramowania.

04.04.2014 17:11
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Milka, Dracula - tak, wyobraź sobie, że rocznie robię kilka tysięcy zdjęć towarów, m.in do allegro i to jest jeden z elementów mojej pracy. I nie robię tego telefonem kładąc przedmiot na na podłodze, tylko spędzam na tym długie godziny od selekcji odpowiedniego towaru, poprzez odpowiednie światło, tło, wyeksponowanie, potem selekcja zdjęć, ich obrobienie i wrzucenie na serwer. Potem dochodzi zrobienie aukcji. Więc dla laika to tylko pstryknięcie, a dla mnie długie godziny ślęczenia... wkurwiają mnie właśnie tacy ignoranci jak wy, którzy myslą, że nic się nie stało...

Minas Morgul - piszesz o 10 krotnej stawce - jak jest wyceniana stawka, jeśli zdjęcia robię dla siebie, na swój użytek?
czy wiesz jak sprawę załatwia ten znajomy fotograf? Adwokat? Bo teraz się wkurzam i rozważam jednak "zawrócenie" mu głowy...

04.04.2014 10:45
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Thun - hehe, dziękuję, wystarczy, że ja wiem :)

ZŁ -

1. Nie ma takiej klauzuli na allegro. To co każdy publikuje powinno by c jego własnością lub mieć na to zgodę.
2. Inna sprawa. Mi chodzi o zaprzestanie wykorzystywania.
3. Na allegro na stronie "o mnie" jest napisane, że nie wyrażamy zgody na kopiowanie zdjęć i tekstów. Ale, na Boga, to oczywistość prawna. Jak wychodzę na ulicę to nie zawieszam sobie na szyi napisu proszę mnie nie zabijać, bo to nielegalne...

04.04.2014 10:20
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

pecet - mało ważne czy towar wygląda podobnie czy tak samo, po prostu zdjęcie jest moje, tyle, że mocno przerobione. Pewne szczegóły świadczą o tym bez wątpliwości. Już miniatura wydała mi się podejrzana, a zdjęcie z treści aukcji tylko utwierdziło mnie w przekonaniu.

Goozys - czy gra nie warta świeczki to też nie jestem pewien - bo czy warto robić sprawę, jeśli miałbym wygrać 10 czy 20 zł za wykorzystanie fotki? Do allegro od razu zgłosiłem, tyle, że z doświadczenia wiem, że oni od tego umyją ręce i wyślą tylko powiadomienie o możliwym złamaniu prawa autorskiego.

04.04.2014 10:01
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Znalazłem na allegro aukcję z wykorzystaniem zdjęcia mojego autorstwa.
Fotka jest mocno przerobiona, obrócona o 180 stopni, zlikwidowany jest znak wodny. Zdjęcie przedstawia towar, który fociłem dla firmy w której pracuję i które też jest zamieszczone na aukcjach allegro od wielu mieisęcy (zresztą stamtąd ordynarnie zerżnięte).

Gościu sprzedał na aukcji już 2 przedmioty po 200 zł.

Po szukaniu na necie telefonu w końcu dodzwoiłem się do jakiegoś dziadka, który oznajmił mi, że zdjęcie robił jego wnuczek i na pewno on je robił. Na moje twarde stanowisko, że ja jestem autorem zdjęcia on powiedział, że mogę zgłosić to do odpowiednich instytucji i piznął słuchawkę.

Pytanie: w jaki sposób zmusić gościa do zaprzestania używania tej fotki. Nie chcę zawracać mojemu adwokatowi dupy, bo gra nie warta świeczki, jednak nie chcę, żeby jakiś leniwy burak wykorzystywał moją pracę...

01.04.2014 23:26
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Rurki, grzywa zachodząca na oczy i czapka z prostym daszkiem. Pokolenie bez jaj.

01.04.2014 23:20
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

I wtedy ci co naśmiewali się z trzymania kasy w skarpecie będą mieli się z pyszna.

31.03.2014 22:28
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Heroes of Might and Magic (śnił mi się po nocach, miałem taką fazę, że każdą wolną chwilę wykorzystywałem na granie, nigdy nie skończyłem :P)
Fallout 2
Mafia
GTA Vice City
Morrowind
Splinter Cell (1)
Desperados
Europa Universalis 1, 2 (miesiące spędzone, ale to była głupota :))

Trudno powiedzieć co na pierwszym miejscu: Fallout 2 lub GTA VC.

31.03.2014 21:09
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

[12] - zonk. Jedzenie ryby wywodzi się stad, że na ziemi świętej łatwiej było o ryby niż inne mięso. Stąd zakazywanie jedzenia ryb w piątki (lub jakikolwiek inny dzień) często równałoby się z zakazem jedzenia w ogóle.

14.03.2014 18:18
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Zgadzam się z siwym.

Ludzie 50+ w znakomitej większości klikają w byle bzdurne linki. Ile razy musiałem odinstalowywać wirusy, chamskie pierwsze strony startowe, "policję", a także zwykły syf, który instaluje się przy innych programach.

Ludzie często nie są świadomi, ze cokolwiek ściągają. Wystarczy oczojebny napis "wygrałeś", czy inne zachęcacze klikania.

Klikanie po dwa razy we wszystko, wpisywanie hasła od skrzynki mailowej przy jakiejkolwiek rejestracji w sklepach internetowych, "no bo pisze, ze trzeba podać hasło". Mi czasem ręce opadają...

emil - przygotować się nie da -antywirus niewiele daje. Wirusy policyjny czy to badziewie, które ładuje się na stronę startową. Nie wygrasz.

14.03.2014 17:56
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Mi wykrywał na Nortonie albo McAfee. Nie pamiętam.

I nie będę w mniejszości - stron z downloaderami wystrzegam się jak ognia.

12.03.2014 11:35
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Wiadomo, że za naprawdę dobry i prestiżowy zegarek trzeba wydać kwotę co najmniej 5-cyfrową, a najlepiej powyżej 6 cyfr.

Boże, Łysack, ty jesteś naprawdę głupi chyba.

3 lata temu kupiłem sobie Atlantica - bardzo ZŁY zakup. Po 1,5 roku zauważyłem na wskazówkach plamiasty biały nalot lub oderwanie się powłoki (?). ciężko to ocenić - wygląda jakby ślady po mydle. Dziwne, bo chociaż zegarek nie kosztował kwoty 5-cyfrowej, to jednak niemało i tak, a wygląda teraz po prostu chujowo. Zegarek nie był zalany, ani zachlapany nawet. Niby waterresistant, niby szafirowe szkło, a chujowizna, aż szkoda patrzeć.

Szkoda kasy. Można kupić jakiegoś Lorusa za 150 zł na pasku i będzie podobnie wyglądał.

Jak popatrzę na Omegi za 5-cyfrowe kwoty to mnie obrzydzenie ogarnia - projektowane chyba naprawdę dla 2 metrowych ozłoconych murzynów...

11.03.2014 21:37
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

W radiu RDC leci ciekawa audycja o Bitcoinie. Polecam zwłaszcza fanatykom :)

09.03.2014 13:41
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Tyle, że dezaktywowanie wygląda tak jakbyś się nie logował. Profil jest normalnie widoczny, itd.

08.03.2014 12:44
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Nie nazwałbym tych państw sojusznikami. Sojusznikiem (lub nie) na miarę Rosji może być coś porównywalnego: Chiny, USA, Niemcy, UK. Te kraje to przydupasy, które są raczej strefą wpływów, tak jak stefą wpływów jest Białoruś i do niedawna była Ukraina.
Więc te państwa mają pełne gacie, bo wiedzą, że ich suwerenność jest taka na jaka pozwoli im Kreml.

Na dłuższą metę to nie wiem do czego to doprowadzi. Sądzę, że poważne podwyżki ropy i gazu w najbliższych latach są nieuniknione.
Rosja będzie problemem, bo rzeczywiście zaszczuje się sama. Kwestia na ile Zachód będzie dalej traktował ich po partnersku i pobłażał na ich zachowania.

Oby to wszystko doprowadziło do ścisłej unii gospodarczej UE z USA i resztą, a przede wszystkim liczy się uniezależnienie od surowców z Rosji. Odkąd jakoś potrafię spojrzeć na politykę i gospodarkę w skali makro, to zawsze dziwiłem się, że my jako Polska i potem my jako UE nie robimy tak wiele jak należy, aby móc uniezależnić się całkowicie od Ruskich. Właściwie to nic. A rurociąg pod Bałtykiem to zbudowali w ile - 3 lata? Błyskawicznie.

To sugeruje, że UE naprawdę musi być opanowana przez agenturę post-sowiecką, skoro to wszystko jest przedstawieniem niemocy. Łupki też są doskonałym przykładem.

08.03.2014 12:08
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

A jak chcesz zydzic lub za darmo to pros sie znajomoych.

No nie wiem - paliwo w obie strony to 600-800 zł. Najtaniej kurierem w pojedyncze paczki lub na paletę - do 200 zł powinieneś się wyrobić. A jak masz znajomego, co ma umowę z firma kurierską to i poniżej 100 zł.

08.03.2014 12:00
Coolabor
😊
odpowiedz
Coolabor
152

Jak to powiedział wczoraj gość w tv:

trochę strach świętować, ale jeszcze większy strach nie świętować.

08.03.2014 11:59
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Zastanawia mnie dlaczego Kazachstan, Tadżykistan i Kirgistan nie poparły głośno interwencji Rosji na Krymie. Są tylko zdawkowe i często dość neutralne komunikaty z tamtej strony.

Zgaduję: bo jest tam też sporo ludności rosyjskojęzycznej? :) Nie chcą zatem być hipokrytami?

07.03.2014 10:54
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Malaga - wiem, ze ciężko Ci to ogarnąć bo jesteś zapewne z gatunku osób, które za jedyny słuszny styl życia obrali swój i tylko taki ma prawo egzystencji.

Nie jestem. Nigdzie tak nie napisałem i tak nie twierdzę. Wyciągasz niepoprawne wnioski. Ale Ty za to najwyraźniej masz również tendencje do wstawiania w czyjeś usta swoich tez i przedstawiania jako ich przekonań. Nie zamierzam nikomu niczego zabraniać!
Piszesz coś o koledze, że nie było mowy o przywiązaniu uczuciowym. Ale czy ja neguję taką możliwość? Mam zdanie na ten temat, ale widzę, że lepiej się nie wyrażać, bo zostanę zjechany, że mam własne poglądy na rozwiązłość.

nietoperztbg - rzeczywiście, pardon, wartości mogą być tylko prawdziwe. Jaranie blantów i bzykanie bez uczucia wartościami nie są. Nazwijmy to stylem życia. Nawalanie się nie niesie żadnych wartości, jeśli nie wyciągnie się z tego wniosków. Powyższe to moje zdanie. Mam prawo, aby je mieć, prawda? To forum dyskusyjne, nie? I nie narzucam nikomu takiego myślenia. Pozostawiam sobie prawo do wewnętrznej oceny. Czy mi zabronisz lub wykpisz żem głupi i zacofany? Kpij. Wali mnie to.

05.03.2014 12:47
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Spacecowboy - niech Twoja dziewczyna uważa. Każdy podgląd konta przez pracownika banku jest rejestrowany. Ba, każdy ruch jaki zrobi w aplikacji obsługującej konta/klientów. To, że nie macie wspólnego nazwiska czy adresu to tez ni musi być problem: macie pewnie konta i powiązania na facebooku, a Ty założyłeś tu wątek. Właściciel serwisu na wniosek sądu musiałby ujawnić Twoje dane osobowe. Poza tym pozostaje jeszcze IP.

Jeśli chce się sprawdzić dane czy konta osoby z rodziny, to należy poprosić inną osobę z banku.

[7] - sąsiadka złamała prawo. Na bank dostałaby dyscyplinarkę, gdyby bank się dowiedział. Ja bym się wkurzył.

05.03.2014 11:42
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

[216] - nie powiem, Cimoszko bardzo ciekawie i mądrze gada. Nie spodziewałem się :)

05.03.2014 11:31
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

[33][39][41] +1

Nad rozdzielnością zastanawiałbym się tylko w przypadku, gdyby któraś ze stron prowadziła bardzo ryzykowne interesy. Na marginesie: wiele osób robi ludzi w bambuko przepisując wszystko na drugą stronę. Ludzie w tym kraju robią tak innych (i banki) na grube miliony. Jest wtedy rozdzielność i wierzyciele mogą całować dłużnika w dupę.

A w twoim przypadku - słabo wróżę związkowi - nie znasz jej rodziców, nie znasz ich i jej sytuacji finansowej najwyraźniej. Wygląda tez na to, że nie wiesz o niej wielu rzeczy, skoro zadajesz to pytanie na forum i najpewniej nie potrafisz/boisz się porozmawiać z nią. Ja bym się zastanowił w ogóle nad tym związkiem w takim razie.
Poza tym dziewczyna łatwiej Cię opuści, jeśli nie ma potrzeby przedstawiania Cię rodzicom.
Tylko bez urazy, takie mam przemyślenia na szybko :)

03.03.2014 23:42
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Ahaswer - u licha przeczytaj to co napisałem na samym początku w [131]. Czy gdzieś twierdzę, że Rosję należy atakować? Dodajesz jeszcze wymachiwanie szabelką i robisz ze mnie młotka. Puknij się sam.
Zachód wyhodował sobie sam taki wrzód jakim jest obecna Rosja i to Zachód będzie musiał się z nią rozprawić. Po dobroci lub po "niedobroci". Skutki traktowania Ruskich po dobroci mamy serwowane teraz.
W [35] napisałem wyraźnie, że Zachód nie ma żadnych argumentów w obecnej sytuacji.

To co napisałem w [131] to jakaś tam moja analiza, a nie żadne nawoływanie do ataku, jak najwidoczniej chcesz mi wmówić (nieładnie).
Mnie ciekawi gdzie leży granica, miedzy którą zachód będzie "nawoływał do deeskalacji", a podejmie działania zbrojne. Nie żebym za nimi tęsknił czy ich pragnął - to dopisek dla Ciebie, bo widzę, że trzeba zaświecić jasno.

Uzależnienie od gazu - piszesz. A czy to wina Rosji, że jesteśmy uzależnieni? Czy zasługa? To było aż tak trudne do wyobrażenia, że warto dywersyfikować źródła energii, bo potem (teraz) można się obudzić z ręką w nocniku? Na byle jakim kierunku ekonomicznym mówi się o dywersyfikacji wszelakich portfeli inwestycyjnych, a tu, olaboga, Zachód nie przewidział, że Rosja może stanąc okrakiem i zakręcić kurki, jak im się zezłości... Wybacz. Problem, który powstał na własne życzenie. Ale tak to jest z socjalizmem - trzeba znajdować rozwiązania na problemy, które się samemu stworzyło (że sparafrazuję).

03.03.2014 23:24
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Dodam jeszcze takie porównanie:

Zachód od lat cacka się z Rosją, traktuje po "partnersku", debatuje, paktuje, ewentualnie grozi. Przypomina mi się "Władca Much" i sytuacja, w której dorośli znajdują na wyspie małolatów, którzy tłuką się na śmierć, gdzie liczy się siła, agresja i przemoc i gdzie nie ma żadnych wartości. Czy na tym etapie takich małolatów należy "nawoływać" do czegokolwiek (spokoju), czy należy dyskutować, zasiadać do stołu? Nie. Należy każdego wziąć za łeb i siłą na początek usadzić, jeśli nie wpieprzyć. Potem zacząć długi proces resocjalizacji czy wychowania i obserwować jakie są tego owoce. Mądrzy wyciągną wnioski. Tych niereformowalnych odizolować i pozbawić możliwości jakiejkolwiek władzy. Owszem, trzeba w tym dużo mądrości, ostrożności, aby nikogo nie skrzywdzić, nie zaszufladkować i niesprawiedliwie ocenić. Trzeba dawać szansę jeśli istnieje choćby iskierka nadziei, że ta szansa może rozwinąć się w coś pozytywnego.
Ale na początku nie ma mowy o partnerskim traktowaniu.

Tyle dziś słyszy się o równouprawnieniu różnych grup społ., płci, itd. Czy ktokolwiek słyszał lub domagał się równouprawnienia dla dzieci? Nie, bo nikt nie bierze takiej ewentualności w ogóle pod uwagę. Każdy wie, że dziecko trzeba co najmniej przez "naście" lat wychowywać, a skutki i tak bywają niepewne i różne. Na początku wychowanie odbywa się z pozycji siły: fizycznej i psychicznej i grania na strachu, emocjach. Mądry rodzic właściwie dobierze wszystkie te instrumenty. Mądry rodzic nie będzie sadzał dziecka za stołem i traktował jak np. współmałżonka w kwestiach decyzyjnych w życiu, tylko zajmie się wychowaniem.
Rosja to taki niewychowany bachor, który uciekł z domu i z którym rodzice jeszcze pertraktują... O ile w rodzinie wchodzą jeszcze uczucia, o tyle w polityce... strach przed wojną.

03.03.2014 22:52
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

nietoperztbg - nie wiem skąd Ci się, wzięło, że uważam, ze wszyscy musza postrzegać świat jak ja. Najłatwiej wymyśleć jakaś tezę i wstawić ją w usta rozmówcy.
Stwierdzam prosty fakt, że Ci, co pobłądzili, a w późniejszym życiu doświadczyli tego błogosławieństwa, że byli w stanie zobaczyć i zrozumieć swoje błędy mają wnioski podobne do moich. A Ci, którzy chełpią się życiem bez hamulców i jest im obojętne jak żyją, byle nie ograniczano im wolności w granicach przez nich samych zdefiniowanej, nie są wyznacznikiem niczego. Ja rozumiem, że mainstream jest taki, żeby być oryginalnym, konformistą, ew. (jak to się ładnie nazywa) hipsterem broniącym wolności swojej i innych, którzy mają jej pojęcie względnie podobne, ale nie oznacza, że masz w temacie rację. To oznacza, że żyjesz w na tyle dobrych czasach, że jeśli Twoimi wartościami jest najaranie się raz na dzień lub raz na rok, to masz do tego względnie pełne prawo. Ba, masz nawet prawo do tego, aby nie zgadzać się z ludźmi, którzy mają prawdziwe wartości i masz taką wolność, że możesz promować swoje (czy innych) tego typu zachowania.
Dla mnie różnica jest taka, że wolę żyć i mieć ideały, których nigdy nie osiągnę, choć chciałbym. A to co Ty nazywasz postrzeganiem świata i źródłem zabawy nie ma się nijak do jakichkolwiek ideałów. Trudno to nawet nazwać środkiem do czegokolwiek.

03.03.2014 22:23
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Rozwiązaniem byłaby okupacja Rosji po '45 aż nauczyliby się demokracji. Niemcom wystarczyło kilkadziesiąt lat, aby im całkowicie wybić z głowy ekstremizmy. Teraz sami się pilnują, ba, pilnują spory kawałek świata.

Wielka szkoda, że po roku 1945 do końca nie wytrzebiono tego zła. Sporo trucizny nadal toczy i nasz naród, gdy słyszy się, że jeszcze niektórzy mają pomysły aby debatować nad tym czy Kukliński był zdrajcą.

Z całym szacunkiem, Rosja to przepity i niezdolny do myślenia naród. Taka mocno spita, zabiedzona i zdegenerowana wersja polska, która potrzebuje bata. Tam trzeba 100 lat permanentnej okupacji, a i tak nie wiem czy dałoby się te krainy ucywilizować. Car nie zdołał, bolszewicy nie umieli, obecni post-bolszewicy nie chcą. Jakąś tam miarą rozwoju i poziomu narodu i społeczeństwa jest podatność na zakłamaną retorykę przemocy, siły, gdzie oprócz zła i kłamstwa dominuje brak rozsądku i myślenia.

Tak, z wyjątkami, uważam, że Rosja to głupi naród. Zresztą nie bez przyczyny bierze się nasze polskie patrzenie z góry na wszystko co wschodnie. Jakąś tam część tej głupoty i beznadziei mamy sami, ale jednak jesteśmy o wiele mocniej zrośnięci z wartościami zachodnimi, chrześcijańskimi, a przede wszystkim w jakiejś tam większości szanujemy wolność, prawdę, sprawiedliwość i kierujemy się dobrem. Nie tylko swoim.
Ruscy nigdy tego nie mieli. Zawsze byli zakłamani, fundamenty każdej polityki (tak, generalizuję) opierały się na kłamstwie, wichrzycielstwie, prowokacji bez poszanowania dla nikogo na zewnątrz i wewnątrz. To bardzo źle, że są ludzie, którym imponuje siła, agresja. Dlatego trzeba zmian kilku pokoleń, aby wytępić takie zachowania, wartości.
Najpewniej doprowadzi do tego samozagłada narodu, który nie potrafi/nie chce się reprodukować.
chwała im za to, może za kilka wieków w ten sposób sami się wytępią. Szkoda, że nam nie przyjdzie tego widzieć.

Nic dziwnego, że ukuło się stwierdzenie, że to państwo szatana. Tak to wygląda.

Dla mnie osobiście ciekawa jest kwestia granicy, przy której zachód zacznie reagować, a co, militarnie. Bo ręce opadają, gdy czyta się, że UE rozważa groźbę wprowadzenia sankcji. Czyli na razie grożą rozważeniem udzielenia grożby (w postaci sankcji). Znowu, retoryka, której nie powstydziłby się N. Chamberlain w swoim czasie...
To dość oczywiste, że zachód nie ruszy palcem, nawet jeśli cała Ukraina zostałaby okupowana/zajęta/anektowana. A państwa bałtyckie - też jeszcze nie? Czy już tak? A Polska? No bo dalej to nie wierzę, że Ruscy mogą się posunąć. Nie wierzę, że i Polskę czy kraje bałtyckie mogą chcieć tknąć, ale ze złym nigdy nic nie wiadomo...

03.03.2014 22:01
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Malaga - sex buddies? Naczytałeś/aś się kolorowych magazynów i filmów. Nie ma czegoś takiego jak sex bez zobowiązań. Prędzej czy później dociera do mózgownicy jak bardzo człowiek się stacza. Niestety (albo stety) jedną z funkcji życia jest uczenie się na podstawie takich, m.in., doświadczeń, jeśli nie ma się wystarczającej wyobraźni/empatii.

03.03.2014 21:51
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Aj tam, z punktu widzenia osoby nie wdającej się w szczegóły lub ignoranta, J.K. zachował się niekulturalnie lub wręcz chamsko, ale jeśli wniknąć, to Palikot właściwie zrobił karierę polityczną na szydzeniu i oczernianiu obu Kaczyńskich.

Ciekaw jestem ile osób, którym nie podoba się to zachowanie podałoby rękę osobie, która z ataków personalnych i kpin zrobiła sobie sport. Pomijając wszelkie spory polityczne i nieporozumienia na tym gruncie.

03.03.2014 21:40
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Api, Megera - możecie być znudzeni, szukać sensu w życiu, podniet, ale jeśli jesteście z kimś, do kogo nic nie czujecie, to oszczędźcie chociaż tej osobie czas, energię, a przede wszystkim okażcie szacunek i stańcie na wysokości zadania: rozstańcie się. Jeśli nie czujecie teraz nic, to po co to kontynuować? Drugi człowiek to nie pies czy kot, (choć i te mają jakieś uczucia).

Poleciłbym czytanie Biblii i jakichś sensownych komentarzy do nich. Serio.

02.03.2014 23:16
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Tlaocetl - nie zgadzam się z Tobą. Putin zajmie w końcu i Krym i ew. wschodnią Ukrainę. Utworzy jakiś marionetkowy rząd autonomiczny, z czasem może autonomie wejda w skład federacji. Zachód się uspokoi, tak jak się uspokoił po Gruzji. A Władymir dalej będzie dzielił Zachód ropą, gazem i czym tam dalej ma... Gadanie pozostanie gadaniem, jak i ew. konsekwencje restrykcji gospodarczych. Ruscy przyzwyczajeni są do biedy, a Kreml się sam wyżywi. Naród jest niezdolny do takiego powstania jakie miało miejsce na Ukrainie.
Zachód nie ma żadnych argumentów politycznych, dyplomatycznych, żadnych. Cała UE i USA będą się cieszyć z każdego niby ustępstwa Putina w stylu zgody na jakieś tam międzynarodowe misje. W ten sposób wszyscy się będą cieszyć ze względnego spokoju.

15.02.2014 13:44
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Zenzibar - nie zrozum źle. Mam rodzinę, gdzie aut jest więcej niż osób, ale to nie zmienia faktu, że wolę mieć właśnie autko z silnikiem który od biedy zawiezie w miarę komfortowo te 3, 4 osoby, niż kupować najmniejszą Fabię z najmniejszym silnikiem w nadziei, że będzie ekonomiczna. Auta używane nie różnią się tak ceną przy silnikach 1.0, a 1.3 czy 1.4. Więc na 1-litrowe wtedy nie ma co patrzeć. Ale to tylko moja opinia.

15.02.2014 12:28
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

stanson - nie czytasz uważnie - 10 litrów to spalanie i10. HYUNDAYa. Nic nie mówiłem o Yaris.

Hellmaker - Yariska była z 2004 r. Podróż 280 km w dwie strony, 4 osoby. Ruszanie spod świateł to tragedia. I gadajcie co chcecie, dla mnie to nie jest żadne rozwiązanie, że należy mieć osobne auto dla 1 osoby do pracy i drugie na wakacje dla rodziny. I może 3 do wypraw znajomymi i do rzygania w środku, żeby nie było szkoda.

PS. Nigdy tez nie zapomnę wyprawy po Bośni w 5 osób Corsą z silnikiem 1.2. Akurat innych nie było. Na wzniesieniu jazda tym czymś to prawdziwy horror. Dwójka ledwo dawała radę i naprawdę było blisko stoczenia się :)

15.02.2014 12:02
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Sorry, może mówimy o innych oczekiwaniach. Ja swoją opinię wyrobiłem sobie na Yaris i Hyundai i10 właśnie z litrowymi silnikami.
Ruszanie ze skrzyżowania, dynamika jest porównywalna do roweru. Jeździć się da, ale czego innego oczekuję od auta, a czego innego od roweru.

W dodatku w/w i10 spalanie na poziomie 5-6 l można włożyć między bajki. 10 to realna wartość.

15.02.2014 10:49
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Litości, nie proponujcie silniczków 1.0! To naprawdę nie nadaje się do niczego. Zanim ruszy to musi uzbierać ze 2k obrotów. Start ze skrzyżowania to duszą na ramieniu jeśli na horyzoncie widać jakieś auta po bokach.

Yaris to tez fajna propozycja, ale nie z tym silnikiem...

15.02.2014 09:56
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Za 15 tysięcy kupisz Hondę Jazz z około 2004 roku. Silnik 1.4 tylko. Auto nadal trochę niszowe. Ale praktycznie bezobsługowe.

To co podałeś to najbardziej popularny szrot. Audi będzie skarbonką.

12.02.2014 21:56
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Berlingo, Partner to to samo. Jeździłem oboma. Berlingo do dziś. Wg mnie nie ma konkurencji. Od Caddego lepszy, bo tańszy. Nie ma jakichś niezwyczajnych defektów jako model. To prawda, auto miękkie, ale bez przesady, takie jak trzeba. Silnik 1.6 Hdi w niecały rok zrobił 60 tys. km i śmiga pięknie. Karoseria w ocynku.
Partner w wersji z fotelami z tyłu to bardzo fajne i komfortowe autko. Naszpikowane schowkami, fajna kultura pracy i jazdy. Osobiście polecam, bo nie znam niczego innego podobnego w tej cenie.

12.02.2014 21:46
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Jakbym był Niemcem to bym oczywiście nie odpuścił. Ale jestem Polakiem i nie mam ochoty i czasu na zajmowanie się takimi rzeczami. Ot, znieczulica. Żeby w Wiadomościach mogli zapytać: gdzie byli sąsiedzi, rodzina, otoczenie, pacjenci, współpracownicy...

12.02.2014 20:13
Coolabor
😍
odpowiedz
Coolabor
152

Piechociński najeździł się do Volkswagena i musi teraz lobbować za zwiększeniem sprzedaży nowych aut. Bo to i VAT, i dodatkowe wpływy na utrzymanie wszystkich biurw rządowych. A jak się sprowadza straszny szrot z 2004 roku to to przestarzałe i niebezpieczne, wiadomo. Najlepiej kupować nowe 2.0TDI i serwisować autoryzowanie.

08.02.2014 10:37
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Co to jest? Kamery. Na każdym w miarę nowym skrzyżowaniu z sygnalizacją są kamery.

07.02.2014 17:09
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Sorry, ale oglądam obrazek z [4] i nie mogę dojść co jest z nim nie tak :] Rozumiem, że chodzi o to co jest za tym gościem? Ale niczego nie widzę na dobrą sprawę.

03.02.2014 22:21
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152
Image

to ---->

Myślałem, że to żart. Ale nie, "poważna" reklama środka na odchudzanie...

03.02.2014 20:06
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Zboczeńców wśród homosiów jest nieporównywalnie większy odsetek niż wśród hetero.

Poza tym - dla wierzących i kierujących się Słowem Bożym jest napisane:

Trzecia Księga Mojżeszowa 18.22-29 "Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!"

Trzecia Księga Mojżeszowa 20.13-23 "Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli. ... Nie będziecie postępować według obyczajów narodu, który wypędzam przed wami. Ponieważ wszystkie te rzeczy czynili, napełnili Mnie obrzydzeniem."

List do Rzymian 1.26-27 "Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie."

1 List do Koryntian 1.9-11 "Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego. A takimi byli niektórzy z was. Lecz zostaliście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa i przez Ducha Boga naszego."

A tu jeszcze adopcja dzieci. Tfu!

29.01.2014 17:44
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

ame serio jesteś z Siedlec? :) ja też :)

27.01.2014 17:51
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Jestem od 2003 r. i nie zauważyłem, żeby wtedy było specjalnie inaczej niż teraz. Dużo naiwnej dzieciarni, sporo forumowych wyjadaczy nad nią.
A debilne wątki, które tworzą "kultowość" forum zdarzają się regularnie, choćby ostatni z lądowaniem człowieka na słońcu :D

23.01.2014 22:46
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

^ skafander azbestowy wytrzymuje 80-100 stopni.

23.01.2014 22:33
Coolabor
😊
odpowiedz
Coolabor
152

To wpisz se do jasnej cholery w googlach temperatura słońca to ci wyjdzie czy mówie prawde czy zmyślam.

Chłopaku, poprawiasz mi humor przed snem :)

23.01.2014 21:24
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

bizon - wiesz dlaczego dzieci powinny milczeć jak przy stole rozmawiają dorośli? Bo niewiele mogą wnieść na temat w rozmowie dorosłych, a nawet jak im się zdaje, że wiedzą, to nie potrafią tej wiedzy odnieść do sytuacji, bo nie są na równi intelektualnie. Właśnie dlatego ośmieszasz się.
Ale dawaj dalej, niezły ubaw.

23.01.2014 21:19
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

stanson - dla w pełni rozwiniętych, Twój cel był oczywisty.

Tylko nie wziąłeś pod uwagę komentarza pod tym artykułem, który mówił, że tekst jest cytowany za jakimś portalem-pośmiewiskiem ;) Coś jakbyś rzucił link do Faktoidu.
Słowem: nawet w Korei Pn. nie są takimi debilami :)

23.01.2014 21:07
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Lepsze prace społeczne niż odsiadka w ciupie na koszt nas wszystkich. A miesięczne utrzymanie darmozjada to, o ile pamiętam, cos w okolicy 3000 zł.
To jest dopiero paranoja: ktoś popełnia przestępstwo, więc płaćmy na jego utrzymanie. A tam dopiero zaczyna się jazda: więzień ma prawa, musi mieć dostęp do kultury, biblioteki, telewizora, gazet. Ostatnio w modzie jest przechodzenie na islam, a z powodu obowiązku respektowania przez służby więzienne uczuć religijnych - więzień musi mieć odpowiednie żarcie. Oczywiście droższe. Na czyj koszt? Na nasz...

23.01.2014 20:12
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Własnie Stanson, co Ty pierdzielisz, każdy przecież wie, że na Słońcu jest za goronco rzeby londować!!!!

21.01.2014 22:31
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

[19] - też myślałem ,że wyleci z jakimś kijem baseballowym :)
Swoja drogą - gość kręcący scenę pokazał swój debilizm, powinien ustąpić pierwszeństwa typowi, który pierwszy był na skrzyżowaniu, a nie próbować je przejechać środkiem jezdni.

16.01.2014 22:58
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Mastyl ma rację. Jak słyszałem to kilka pierwszych razy, to odruchowo przełączałem stację. Potem mimowolnie wpada w ucho i obojętnieje. Co nie zmienia faktu, że to straszny jazgot dla mojego ucha. Podobnie miałem z tym przebojem odnowionych Piersi. Bałkanica bodajże. Straszny badziew. Myślałem, że disco-folk zaczął i skończył się razem z Golcami i Bratankami.
Jednak nie.

fenfir - puść gówno w radiu i tv muzycznej kilkanaście razy na dzień, dodaj falujące cycki i będzie myljon odwiedzin.
Dla mnie względnie inteligentny to był Thickie z Blurred Lines.

15.01.2014 20:39
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

W około 1/3 (2/3 - zależy jak patrzeć). Ale to musisz i tak wypróbować z każdym oddzielnie.

10.01.2014 23:29
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Drugi sezon Homelanda jest IMO wyraźnie lepszy niż 1. Ale to wciąż poziom ostatnich sezonów 24. Po pierwszym tez zadawałem sobie pytanie czy dalej oglądać i nie żałuję.

Cóż, na bezrybiu i rak ryba.

09.01.2014 20:46
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Życie Cię nauczy.

To już się robi dla mnie denerwujące.

O, widzisz, pierwszy krok!

09.01.2014 20:45
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Sprzedawca nie powinien robić problemów, wystarczy napisać, że się rozmyśliłeś i przepraszasz za kłopot. On wystąpi o zwrot prowizji i nic nie będzie stratny. Nie słyszałem nigdy, aby ktoś kto profesjonalnie zajmuje się handlem szedł do sądu "bo klient kupił, ale się rozmyślił". Były sytuacje gdy w grę wchodziły jakies potężne setki tysięcy złotych za maszynę, ale tu pewnie chodzi o kilkadziesiąt złotych.

Lepsze to niż wysyłanie towaru, zwrot, zwrot kasy bez kosztów wysyłki - zawracanie głowy dla obu stron.

07.01.2014 22:41
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Ciekawe, że gdy chodziłem do szkoły, to polonistka za uzycie słowa "(pani) dyrektorka" dawała ostry ochrzan. Miało być "(pani) dyrektor". Dziś skoro są "ministry" i "psycholożki", to pewnie i dyrektorki uchodzą :)

Z tymi rodzicami na 1 i nr 2 to porażka i plucie w twarz.

Nie załapałem tylko o jakiej instytucji formularz chodzi...

07.01.2014 22:30
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Głosujcie dalej na Tuska i w 3 kadencji będziecie się tłumaczyli z każdego noża w kuchni oraz tego jak często używa go żona, a jak często mąż i dlaczego żona za często.

24.12.2013 14:10
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Albo razem, albo pierwszeństwo ma ten, który pierwszy wpakuje się na skrzyżowanie. Tak jak na normalnym skrzyżowaniu, gdy samochody z naprzeciwka skręcają w swoje lewo.

17.12.2013 19:41
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Dessloch - każe, każe. Mając firmę jedną z pierwszych rzeczy, które musisz zrobić, to założyć konto bankowe. I na firmach generalnie najwięcej się zdziera. Owszem, można znaleźć mało inwazyjne oferty kont, ale mówię generalnie o zjawisku i samej "kulturze" bankowości. A dodatkowo mając firmę więcej smaczków poznajesz gdy masz właśnie kredyt/linię, leasing i robisz choćby przelewy zagraniczne i walutowe. I wtedy opłaty typu 5 zł za kartę nawet nie zwracają uwagi.

17.12.2013 17:57
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Nie sądzę by było to zgodne z prawem, bo niby jak

Normalnie. Kto będzie zakładał sprawę sądową o kilka/kilkanaście złotych?
Rząd wprowadza przepisy dotyczące wieku emerytalnego obowiązujące osoby, które pracują od wielu lat. I co? I nic. Prawo działa wstecz.

Przytoczyłbym przykład z rodziny skazujący na grzywnę na podstawie samego oskarżenia, bez żadnych dowodów, świadków i wobec odmiennych argumentów oskarżonego (podczas, gdy podający nie stawł się nawet na pierwsza rozprawę). I co? Też nic. Można skazać, o wyroku (na drugiej rozprawie, na którą nie było wezwania) nie powiadomić, a powiadomić dopiero o nakazie zapłaty po uprawomocnieniu się wyroku. Nawet adwokat się wypiął. Takie jest prawo w Polsce.

PS. Od wynalazków typu Alior, Idea bank czy FM Bank trzymałbym się z daleka. Co najwyżej zakładać konto na jakiś okres. Pojawiaja się takie "instytucje zaufania społecznego" znikąd. Dla mnie to niepojęte, że podczas gdy właściciele różnych banków chcą się ich pozbyć, łączą się, tu powstają jakieś 3 grzybki... Chyba oczywiste, że po to, aby golić frajerów po 2-3-4 latach jak tylko uzbiera się odpowiednia grupa.
Jak brać kredyt hipoteczny na 10-30 lat w banku, który 5 lat temu nie istniał? Nie potrafiłbym.

Dlaczego sprzedając cokolwiek choćby na 5 zł, muszę wystawiać paragon lub fakturę, a bank (jak wspomnieli niektórzy) nie musi tego nawet uwzględniać na wyciągu? Dlaczego fryzjer, który mnie strzyże musi płacić 200 zł mandatu, bo nie wydrukował paragonu w natłoku klientów (chociaż jest na marży i się z nich nie rozlicza?) Dlaczego ja muszę oddawać VAT, a bank nie daje mi nawet możliwości wydrukowania potwierdzenia pobrania i druku za prowizje/opłaty, żebym to sobie wrzucił w koszty?
Czemu banki nie muszą odprowadzać VAT? Dlaczego usługi bankowe są inaczej traktowane niż usługi malarza ścian czy stolarza? Dlaczego mogą udzielać kredytu i tworzyć rachunki kredytowe z pieniędzy, które nie istniały wcześniej i których rzeczywiście nie mają? Dlaczego banki mają inna rachunkowość niż inne przedsiębiorstwa, skoro też mają NIP i powinny funkcjonować w gospodarce jak każdy? Dlaczego ludziom wciska się kit, że banki, aby mogły pożyczyć, to muszą te pieniądze wziąć z depozytów? Dlaczego biorąc kredyt nie spłacam go tylko z samymi odsetkami, tylko muszę godzić się na kilka dodatkowych opłat przy jego uruchomieniu? Skąd obok odsetek, które mają być przecież zyskiem banku takie pojęcia jak marża czy prowizja i inne opłaty? Dlaczego w ogóle pomysł, aby odsetki były naliczane rocznie, a nie za jednorazowo za cały okres kredytu czy depozytu, niezależnie czy wynosi rok czy lat 25 (żeby było przejrzyście)?

Banki to największy przekręt ludzkości i złodziejstwo w niewidzialnych rękawiczkach, które rozumieją tylko nieliczni.

Pomijam już kwestie bezpieczeństwa, o którym się tak mówi. Wystarczy, że nie będzie prądu dłużej niż kilka dni i wszyscy nie mamy nic oprócz tego co fizycznie w domu i portfelu.

13.12.2013 17:52
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

I wody też za mało pijemy.

03.12.2013 23:45
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Trzymaj się dzielnie i nie łam! :)

Są momenty, że trzeba dawać z siebie, ba, generalnie trzeba dawac z siebie, ale nie można się też w tym zatracić i dawać się krzywdzić, zapędzać w kozi róg złymi słowami, opiniami na swój temat - to nie tak.

03.12.2013 19:16
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

[76] - haha, święta racja! :) wymyślenie czegoś wirtualnego, za co ludzie będą chcieli płacić. Świetna pralnia pieniędzy :)

02.12.2013 00:24
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Czyli to spekulacja i pompowanie bańki w czystej postaci. Coś co nie ma realnej wartości a opiera się tylko na modzie i emocjach. 6 lat temu nie istniało, z czasem nabiera rozgłosu i bańka rośnie. Napędzana chciwością ludzi, a nie wypracowana, nie pochodząca z kapitału czy z ziemi :)

02.12.2013 00:13
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Czyli wartość tej waluty opiera się na modzie, marketingu, rozgłosie? Idąc dalej - niech gruchnie wiadomość w mediach, że to ściema i wszystko legnie w gruzach?

Nadal nie wiem skąd się wzięła wartość tej waluty. Kto o tym zdecydował?
I to w ciągu 5 lat? Sorry, ale to śmierdzi bardzo. Spekulacja jakiej jeszcze świat nie widział.

W Wikipedii jest to bardzo zgrabnie zagmatwane:

Wszystkie generujące węzły sieci współzawodniczą w celu bycia pierwszymi w znalezieniu rozwiązania problemu kryptograficznego dla przetwarzanego bloku kandydującego, co wymaga stosowania powtarzających się prób i błędów. Kiedy węzeł znajdzie takie rozwiązanie, ogłasza je reszcie sieci oraz deklaruje się posiadaczem nowej partii bitmonet. Węzły otrzymujące nowo rozwiązany blok sprawdzają jego poprawność przed zaakceptowaniem i dodaniem do łańcucha.

Jakiego, kuźwa, problemu kryptograficznego? Jeśli ktoś stworzył problem, to znaczy, że stworzył algorytm, który go stwarza. A przez to musi lub może znać jego rozwiązania. Informatyk ze mnie żaden, ale tak myśli mój prosty rozum... Poza tym wartość jest zapisana gdzie? Na dyskach, w sieci? Zgubię dysk lub padnie konto w sieci lub dysk w sieci, który mi to przechowuje i jestem w ciemnej dupie? Nie ma nikogo kto gwarantuje i sankcjonuje bezpieczeństwo tego czegoś (sieci, zapisu na dyskach, cokolwiek)

01.12.2013 23:49
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

OK, OK. Papierowe pieniądze nia mają pokrycia w niczym obecnie, ale miały. Ich wartość ma przynajmniej jakieś uzasadnienie historyczne, zwyczajowe. Są też banki centralne i rządy, które stoją na straży wartości swoich walut, bo na nich się opierają.

Zamiast pisać mądrości objawione jak w 11 i 12 poście prosiłbym o rozwinięcie z czego wzięła się i na czym jest oparta NAGŁA wartość tej "waluty"? Większość osób na tym bożym świecie nie wie o jej istnieniu, a ta, która wie sama nie wie dlaczego ona ma wartość, która w tak krótkim okresie rośnie niespotykanie.
Kto i kiedy zdecydował, że to coś będzie miało wartość, a nie co innego? (inny algorytm, muszelki, cokolwiek).

Załóżmy, że potrafię zaprojektować i wdrożyć taki algorytm - kto nada wartość temu przedsięwzięciu?

01.12.2013 23:31
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Czytałem o tym parę miesięcy temu i nie pojmuję tego. Po prostu.

Jest jakiś algorytm, który liczą komputery z odpowiednią mocą obliczeniową i w ten sposób produkuje się bitcoina.
Kompy łączą się w w duże kopalnie różnych użytkowników i razem zwiększają swoją moc obliczeniową (dzieląc się bitcoinami). Całość ma mieć koniec. I tu się rodzi pytanie. Po co to wszystko? Jest jakaś grupa ludzi, która uważa bitcoina za coś co ma wartość. Ale niech tylko pójdzie jakaś fama, że to oszustwo i całość szlag trafi.

Temat śmierdzi bardzo i nie wiem czy jest ktoś kto rozumie ideę tej pseudo-waluty.

Z chęcią się douczę. Z Wikipedii niewiele rozumiem. Niby wszystko jest zapisane w szyfrowanych algorytmach, które są dowodem posiadania bitcoina, ale... nie czuję tego. Skąd mam pewność, że ktoś nie zbiera tych kodów i nie zgarnie wszystkiego goląc frajerów?

01.12.2013 23:25
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Dzięki, zdecydowałem się na nieco wyższy model właśnie z tymi tuszami :)

30.11.2013 22:31
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Dzięki, tylko ta drukarka jest już całkiem wycofana ze sprzedaży.

Ktoś jeszcze?

30.11.2013 12:27
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Pytanko jak w temacie: musze kupić drukarkę kolor ze skanerem. Kryterium jest cena zamienników.

Byłem zdecydowany na Canon Pixma MG5350, ale model jest wycofywany. Plusem były wkłady za 5 zł sztuka.

Możecie polecić coś równie taniego w eksploatacji?

29.11.2013 19:27
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Heh, Megera nasunęła mi jeszcze jedną myśl: załóżmy, że się jej odmienia, ty wracasz "na ojczyzny łono" i jak się czujesz? Ja bym się czuł jak ostatni pantofel i szmata. Czułbyś się wykorzystany i pewnie z czasem przybierałoby to jeszcze bardziej absurdalne rozmiary, aż pewnego dnia nie wytrzymałbyś. A wtedy ty miałbyś 34 lata i zastanawiał czy odejść czy zostać, bo latka lecą i może lepiej nie wygłupiać się.

29.11.2013 19:20
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Właśnie. Z racji, ze wszystko świeże to i tak będzie bolało i będziesz o tym myślał. Więc powinieneś zajmować się czymkolwiek innym. Więcej czasu na zajmowanie się czymś innym, to mniej rozmyślania i stresu. Więc lepiej załatwić to szybko, niż wolno i krócej się męczyć.

Rób to, co zawsze sprawia ci przyjemność, zajmuje. Ewentualnie to, co robiłeś zanim ją poznałeś, a teraz nie miałeś na to czasu. Obejrzyj 8 sezonów 24 lub Dextera i się wczujesz :) I żadnego porno :)

Jeśli za 2 lata poznasz nową dziewczynę, a za 4 będziesz gotów by się pobrać, to chyba nie tak, źle? :)

29.11.2013 19:06
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Daj sobie spokój. Wiecznie cię będzie ustawiać. Nawet pantoflarze tego nie lubią. Poboli i przestanie wprost proporcjonalnie do większego zajmowania się innymi rzeczami.

29.11.2013 19:03
Coolabor
29.11.2013 19:00
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Cóż, musisz swoje odchorować. Zajmij się spotykaniem ze znajomymi, a jeśli nie masz na to ochoty to czytaniem, graniem, oglądaniem filmów, seriali. Ale to tylko jeśli chcesz dać sobie z nią spokój.

A potem poszukasz innej, jak zechcesz :) Albo przebłagasz tą. To jest do zrobienia. Skoro byłeś 2 lata w związku, to nie da się tego tak szybko przekreślić. Inna sprawa to subiektywne odczucia związane z różnicą wieku - ja miałbym blokadę przy kobiecie 6 lat starszej i tyle.

Do tego alko i papierosy w ilościach ponad normę

To do siebie miej pretensję.

27.11.2013 18:22
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Odłączyłbym gaz ruskim.

27.11.2013 18:06
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

To żony nie znajdziesz.

27.11.2013 18:00
Coolabor
😜
odpowiedz
Coolabor
152

Zenzibar - no to ubierz się, wstaw implant, a nie jeszcze się obnosisz, że chodzisz jak fleja.

Ogólnie charakter bezbłędnie odczytuję z wyglądu u powiedzmy w 80% spotykanych typów. A jak się jeszcze odezwie, to w 95%.

23.11.2013 10:45
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Nie ma tak.

Kupuj regularnie pisma motoryzacyjne. Rozmawiaj z ludźmi, pytaj, jak czegoś nie wiesz. Jeśli jakiegoś skrótu nie znasz, to szukaj w necie i tyle. Po jakimś czasie będziesz lepiej obcykany.

22.11.2013 15:41
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Żarciki godne oazy.

02.11.2013 22:52
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Co to za "kabel transmisji danych"?

31.10.2013 22:57
Coolabor
😍
odpowiedz
Coolabor
152

Debilna kalka z Zachodu. Żeby jeszcze te naiwne dzieci wiedziały co tak naprawdę oznacza to "święto".

30.10.2013 23:05
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

wysiak - oczywiście, że to nic złego, tylko najnormalniejsza i pożądana postawa w każdym związku. Moja wypowiedź odnosiła się bezpośrednio do pytania Zenzibara. Puszczenie cichacza to jak najbardziej objaw swobodnego "czucia się", natomiast pytanie to jego kpina z mojej wypowiedzi.

30.10.2013 18:56
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Zenzibar, oby nigdy. To symboliczne, ale prawdziwe. Chodzi o kwestie swobodnego czucia się w towarzystwie wybranki.

30.10.2013 18:36
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Tiaa...

Do autora rada: daj sobie na wstrzymanie jeszcze jakiś czas z oświadczynami. Nie poruszyliście jeszcze tematu współżycia, oczekiwań, tego co się wam podoba. Zapewne nie poruszyliście też tematu dzieci, mieszkania i kilku innych. Kwestie światopoglądowe na razie mogą się wydawać nieistotne, ale potem będę bardzo ważne. nie da się być biernym katolikiem przy bardzo religijnej i praktykującej katoliczce. Prędzej czy później to się stanie problemem. zadaj sobie pytanie czy jesteś w stanie znaleźć w sobie tyle chęci, siły, wiary, aby dorównywać jej w gorliwości wyznawania.
Seks jest ważny, ale to tylko element wspólnego życia. Prawdą jest, że jeśli dwoje ludzi się kocha, to nie ma mowy o niedopasowaniu seksualnym. Jeśli oboje tego chcą, czują pożądanie, to kwestia niedopasowania nie istnieje.
Rozmawialiście w ogóle o tym, co się wam nawzajem nie podoba? Co was denerwuje, drażni? Zachowania, sytuacje? Pewnie nie.

Poza tym: jeśli nie przeszedłeś jeszcze fazy z bąkami przy niej, to też na razie sobie odpuść zaręczyny. Poważnie.

Mimo to, jeśli chcesz się oświadczyć na tym etapie, to musisz mieć dużo silnej woli, dużo dobrej woli, wyrozumiałości i chęci wykonania ogromnej pracy nad sobą. Bo zaskakiwany będziesz nieustannie. Po roku, po zamieszkaniu, przy różnych sytuacjach, w których będziecie razem uczestniczyć. Wiekszość wyobrażeń i przekonań co do siebie samego legnie w gruzach. Ale powodzenia!

29.10.2013 22:49
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Czy ktoś czytał Zafona? Cień wiatru, Grę Anioła?

Szukam podobnych książek (bo lepszych chyba nie ma:))

29.10.2013 22:13
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

To się nie doczekasz.

U nas problem leży w motywacji i psychice. I w braku profesjonalnego podejścia. Bo o zaszczycie, honorze to już nie ma mowy.

29.10.2013 22:07
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

24 drużyny to połowa poważnych reprezentacji zrzeszonych w UEFA i pytanie czy jeszcze łapiemy się na tą górna połówkę czy nie. 4 koszyk wskazywałby, że nie.

Jakieś przebłyski w grze było widać, ale to nie ma żadnego wpływu na wyniki.

28.10.2013 16:48
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Stra Moldas: sam jęczysz jak stara baba. Wszystkie te strefy czasowe są umowne, natomiast rzeczywistość jest taka, że średnio dzień pracy zaczyna się o 8 i kończy o 16. I myślę, że wiekszość ludzi woli mieć godzinę widno na koniec, a nie na początku dnia.
To tak jak z deserem, wolę jeść po posiłku, a nie przed nim. Kilka miesięcy długich godzin nocy po południu i wieczorem bardzo mi przeszkadza i nie spotkałem osoby, która lubiłaby krótki dzień.

27.10.2013 22:56
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

O, jak się cieszę, że nie jestem sam w tej obserwacji. W mediach nigdy nic nie mówią o jakości życia po zmianie czasu jesienią. Zdecydowanie wolałbym, aby został czas letni, a najlepiej, aby koniec dnia wydłużyć kosztem poranka. w Madrycie i Amsterdamie nie narzekają chyba?

Mnie wściekłość bierze, gdy bite 5 miesięcy tkwimy w ciemnościach. Dziwi mnie też dlaczego żadna z naszych wspaniałych partyj nie uczyniła z tego punktu programu wyborczego. Oszczędności na zmianie czasu nie ma już żadnych, a o ile lepiej wszyscy by się czuli, gdyby do domu wracali jeszcze o "jasnej" porze?

23.10.2013 11:57
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

[53] - jeśli nie wchodzisz na konto, a płacisz kartą i wypłacasz z bankomatu to tak, można się nie zorientować. Nie wszyscy są wyczuleni na punkcie każdej złotówki lub nawet setki na koncie. Pogódź się z tym.

23.10.2013 00:28
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

1. Wchodzisz w historię złożenia zlecenia i to drukujesz. Oczywiście mniemam, że składając zlecenie stałe podałes właściwy numer konta.
2. Drukujesz wszystkie potwierdzenia przelewów na poprawny i błędny rachunek.
3. Szukasz dokumentu od spółdzielni, na którym jest zdefiniowany ich nr konta do opłat za mieszkanie.
4. Nie dzwonisz po żadnych konsultantach, tylko idziesz do banku, najlepiej nie żadnej filii czy placówki, tylko oddziału i rozmawiasz tam z własciwą osobą, najlepiej z dyrektorem. Sprawy nie zostawiasz w martwym punkcie, nie w żadnym tam "nic nie mogę dla pana zrobić", tylko nękasz kto może, gdzie i do kogo składac reklamacje. BO TO MOŻNA odkręcić.
5. Nękasz, nękasz i nękasz do skutku. Pojawiasz się choćby co tydzień, aby sprawę przypomnieć.

Jeśli wina nie leży po twojej stronie (tzn. nie ty zmieniłeś nr rachunku w zleceniu), to rzeczywiście nie ma bata abyś tych pieniędzy nie odzyskał prędzej czy później.
Bank będzie sprawę olewać, zwodzić, ale od ciebie zależy powodzenie. Możesz tez iść na policję jeśli jesteś pewny, że to nie ty zmieniłeś nr konta.
Bank tak czy inaczej ma logi i IP, z którego zmiana nastąpiła. Policja ma możliwości aby sprawdzić do kogo to IP należało. Amen.

22.10.2013 19:52
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

stary, nie drąż, bo nic nie wymyślisz. Trzeba myć ryło kilka razy dziennie i ew. nawilżać, jeśli się przetłuszcza naprawdę szybko. Pudrami i natłuszczaczami pozatykasz pory i będzie tylko gorzej. A jeśli masz problemy dermatologiczne to kieruj się do dermatologa i dopytuj o hormony, bo żadne mazidła ci nie pomogą.

22.10.2013 19:32
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Nie ma. Jeśli krem nawilżający to Nivea Soft. Nie myśl sobie, że cokolwiek zmatowi ci twarz, chyba, że puder :)
Są fajne żele nawilżające na bazie aloesu, ale po goleniu, np. Gilette Pro Fusion (z niewielką ilością alkoholu, w ostatnich 2 latach trudno dostepny) czy z serii Dax (bez alko). Ale skóra po nich jednak się trochę błyszczy.

A świeci się, bo wydziela się pot i łój. Jedyne wyjście to przemywać i wycierać ręcznikiem.

18.10.2013 19:39
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Niestety co jakiś czas musze korzystać z lapa z 8 i wkurza mnie niesamowicie. Nie potrafię wyłączyć systemu, nie potrafię przeglądać fotek, nic. Klawisz esc nie działa. Ustawienia wifi czy choćby panel sterowania muszę szukać po google. W ogóle - wyszukiwarka - binga nie mogę usunąć. Przeglądarki mają non stop wyświetloną ostatnią stronę. Od lapa trzymam się z daleka od paru miesięcy...

Po zakupie szukałem kilka godzin na necie jak usunąc kafelki. Nic nie pomogło. Fakt, ze było to kilka miesięcy temu, ale dałem za wygraną. Strata nerwów. Dobrze, że lap nie mój, bo bym wywalił to dziadostwo i zainstalował 7mkę.

18.10.2013 19:34
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Jest możliwość wypierdolenia tych kafelków po starcie systemu?

15.10.2013 18:42
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Nie rozumiem. Postanowiłeś płacić, a z drugiej strony pytasz o umowę nakazującą tobie płacenie?
Skoro chcesz płacić, to po co ci umowa?

Nie znam twoich rodziców, ale jak będą/nie będą chcieli od ciebie pieniędzy, to po co Ci umowa?

Na marginesie: możesz zawrzeć umowę jakąkolwiek tylko chcesz - podpisy i ew. wizyta u notariusza i opłata. Tylko po co ci ona? Przy wymeldowaniu musisz uczestniczyć również ty.

11.10.2013 17:25
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Pierwsza: Zorro na Atari 65XE :)

Ostatnia: Call of Duty Modern Warfare (1. część)

10.10.2013 19:54
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Najlepsze jest to jak taki kutafon dosiada się obok miejsca, gdzie drugi kutafon ma już rozwarte krocze. Próbuje sam i wtedy dostrzega, że cos jest nie halo...

Ćwokom trzeba to mówić, bo oni naprawdę tego nie widzą.

Tak samo jak debile którzy parkują na skos w miejscu do parowania prostopadłego. Brak kultury i myślenia o innych.

09.10.2013 15:47
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Dla zwykłego obywatela nr rej. auta mówi tyle samo co nr konta. Nic (oprócz lokalizacji przybliżonej lub nazwy banku). Wykorzystać go mogą najwyżej pracownicy instytucji państwowych lub drugim przypadku banków. Szary obywatel nie jest w stanie zidentyfikować konkretnej osoby po takim numerze.

Wg mnie przesada, zwłaszcza gdy ktoś sprzedaje samochód. Co ma na celu zamazywanie? Nie wiem. To, że kradziony czy jak?

Natomiast gogle wg mnie zbyt daleko posuwa się przy street view. Co z tego, ze zamazuje rejestrację, skoro i tak można wyczytać kto jaki samochód ma na podwórku. To już wchodzenie w prywatność, gdy widać podwórko i dom.

07.10.2013 17:33
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

[2] - to skłania mnie do zastanowienia czy je w takim razie w ogóle wymieniać. Opony jednak sa z 2007 r. Dudnienie mnie irytuje, bo można odnieść wrażenie, że jedzie się na flaku lub jest jakiś problem z zawieszeniem. Do tego bieznik ma wyraźnie odstające kawałki gumy...

[6] - odpada. Mam i tak 3 komplety felg do tego auta. Producent nie przewiduje 15" do tego auta. 16" i 17" tak.

[7] - dzięki. chyba skłonię się do zakupu 16". Za 330 można mieć np. Bridgestone, podczas gdy 17" (nie licząc chińskich wynalazków) zaczynają się od 500-600 zł za sztukę. Do jeżdżenia po mieście raczej bez sensu.

Węc chormowane 17" muszą się sprzedać ;) (i dobrze, bo chamsko mi się kojarzą)

06.10.2013 23:51
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Mam dylemat, bo zimówki 16", które mam obecnie już w zeszłym sezonie "ząbkowały" i trzeba je chyba wymienić na coś nowszego (choć bieżnik jest nadal głęboki, to dudnią przy 40-50 km/h).

I sprawa byłaby prosta, tylko, że mam tez felgi 17", z totalnie zużytymi oponami letnimi o rozmiarze 215/50. I pojawia się moje pytanie czy ma sens zakładanie (i kupno) na zimę opon o niższym profilu, ale generalnie większej średnicy niż owe 16". Obawiam się, że śnieg będzie skutecznie blokował swobodne obracanie się kół. Z drugiej strony większa opona, to większa opona, średnica chyba ma znaczenie?

Nie wiem czy jest sens kupna opon 17" z tak niskim profilem na zimę i czy w ogóle warto np. kupić jeszcze "cieńsze" jak 215/45 lub 215/40.

Poradźcie :)

05.10.2013 19:22
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

[16] +1

Nieporadność i bezmyślność. Jest takie fajne określenie na takie osoby: "jeleń".

03.10.2013 18:54
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Skończyłem BB i choć jest niby wszystko OK, to ostatni odcinek nie wywarł na mnie większego wrażenia.
Nie wiem czemu, ale ostatni odcinek Dextera mocniej zagrał mi na emocjach. Po BB był tylko watch and forget.
Choć serial jako całość jest dobrze pomyślany i dość spójny.

spoiler start

Walter, który przyzwyczaił nas do zaskakiwania i posiadania zawsze planu B, C itd. praktycznie poszedł na rzeź. Zaskakujący motyw z bagażnikiem nie przysłania całości. Wolałbym, żeby zostawiona została furtka w postaci choćby oczekiwania na krzesło czy przesiedlenia z nowym nazwiskiem, do czego fabuła przez moment dążyła. Z drugiej strony masa wątków jest pozamykana, a ciągnięcie serii z Jessem czy Skyler nie miałoby sensu.
Jeśli Walter robił to z intencją oczyszczenia się czy zdjęcia ciężkości bytu, to zdecydowanie zbyt mało o tym było. W sumie trochę frajerskie zakończenie.

spoiler stop

27.09.2013 23:47
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Ma szanse, nie ma szans, facebook... ja piehdolę...

O czym tu mowa, zastanawiasz się 3 rok - przecież to oczywista miłość ze szkoły średniej, którą musisz spieprzyć. Spoko, chyba każdy to przechodził. Za 2-3 lata nabierzesz odwagi, ogłady, zlewki na to wszystko i będziesz próbował nie po 3 latach, a po 3 miesiącach. Lub tygodniach :P

Poza tym: wszystkie te księżniczki są nieskazitelne i nieosiągalne dopóki się nie odezwą do ciebie. I napinka jest tym większa, im dłużej to trwa. Potem przechodzi w manię, bo mijają miesiące, lata, a ty sobie upierdalasz w głowie jakiś jej wyidealizowany wizerunek. Marzysz, fantazjujesz, prowadzisz nigdy nie odbyte rozmowy i tylko się pogrążasz wewnętrznie.
Nie oczekuj nigdy, że ona pierwsza zrobi krok, bo to się nie zdarza. Kto nie byłby zainteresowany osobą, która w jakiś tam sposób zaprosiła na imprezę czy jakikolwiek inny sposób poświęciła uwagę? Każdy chciałby wiedzieć chociaż trochę, zobaczyć typa z bliska, tak samo jak ty chciałbyś wiedzieć kto cię zaczepia przez facebooka (swoją drogą nędzny sposób na "zapoznanie się"). A jeżdżenie autobusem przez dłuższy czas i nie zagadanie ani razu odnośnie szkoły/pogody świadczy tylko o tym, żeś jeszcze nieporadny, a fujarka już dopomina się o swoje.

Szukasz gotowych rad, wsparcia, bo nie jesteś typem zwycięzcy, typem "jak nie ta, to inna", tylko musisz to wypracować, kilka takich okazji spieprzyć, żeby dorosnąć SAMEMU do pewnych wniosków i przekuć je w rzeczywistość.

Życzę powodzenia i jaj. Dla takich jak Ty poznawanie dziewczyn to dość trudne wyzwanie.

26.09.2013 22:28
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

ronn - no to jakbyś powiedział dziecku, że Mikołaja nie ma :/

26.09.2013 21:17
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

davis -

spoiler start

została postrzelona w przedostatnim odcinku i dostała powikłań pooperacyjnych stając się warzywem. Dexter dopełnił reszty, bo nie mógł znieść jej stanu.

spoiler stop

26.09.2013 21:16
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Tak i nie. Gdyby praca nie była od niego uzależniona, to jak najbardziej powitałbym z powrotem lata 90.! :)

I do tego pozbyłbym się telefonu :)

Ale każdy wyjazd, urlop jest zawsze bez netu i to zupełnie inny urok życia :)

26.09.2013 21:06
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

To Walking Dead Nadal krecą? Matko, crap niemiłosierny. Kroniki Sary Connor miały większy potencjał...

Po Dexterze zrobiło mi się smutno.

spoiler start

Głównie dlatego, że minęło 8 lat (kawał czasu), czego by nie mówić o poziomie, który jednak jechał w dół, to serial wpisał się na stałe do mojej ramówki i zawsze się czekało na poniedziałkowy download :)

8. sezon zniszcozny przez ostatnie dwa odcinki. Śmierć Debry zupełnie niepotrzebna. Wolałbym chyba, żeby cały sezon skupił się na pościgu za Dexterem. Mogliby zrobić jakieś kino drogi a potem odcinki z procesem. W sumie po pierwszym sezonie miałem taką wizję, że skoczy się to w sądzie przy popisie Dextera, prawników i może kogoś jeszcze.
Na plus było wprowadzenie Vogel w tym sezonie. Nie rozumiem wątku z córka Masuki. Powrót Hannah tez zupełnie niepotrzebny. Przez pół sezonu Dexter w ogóle za nią nie wzdycha, a potem miłość odżywa.
W serialu były momenty głupie i robiąca z widza idiotę: moment, w którym Dexter wpada na pomysł... "Argentina!" Super plan. Człowiek, który zawsze planował swój ruch na dwa kroki naprzód, gdzie od początku się mówiło, że nie ma uczuć, a Rita i cała rodzina to przykrywka "wzorowego obywatela" decyduje się pójść za głosem serca? Proszę...

Sam początek 8. sezonu, gdzie tak łatwo przechodzi do porządku dziennego nad niejasną w końcu śmiercią LaGuerty, dziwi. Potem było nieźle (Vogel), by sam koniec spieprzyć pozostawiając wrażenie, że był napisany na kolanie przez weekend...
No i to zakończenie. Po co to robienie z Dextera drwala? Żeby pokazać, że żyje? Pokutuje? Ech...

spoiler stop

Pozostaje mieć nadzieję, że powstanie jeszcze tak dobry serial jak BB czy Dexter w pierwszych sezonach.
O ile BB jest lepszy, o tyle Dextera zawsze lepiej mi się oglądało... przez Miami i słońce! :) Uwielbiam ten klimat, w swoim czasie dla niego chyba tylko oglądałem Burn Notice, który był tam kręcony (choć nie wtrzymałem, bo zero napięcia, serial spóźniony o dobre 20 lat...)

19.09.2013 22:34
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Jaki ładny prezent - w tym sezonie mecze Ligi Europy kodowane, fiu fiu...

19.09.2013 17:55
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Mnie nie dziwi dokumentacja z Niemiec w języku niemieckim. Z Hiszpanii za to na pewno będzie po polsku, a co najmniej po angielsku...
Chodzi o przeciętną, cwaniaczku, sytuację, a nie o konkretne stanowiska, gdzie jest potrzebny konkretny język. Dla znających szwedzki, duński czy rumuński znajdzie się tez niemało ofert pracy, co nie oznacza, że te języki dominują za granicą ogólnie.

19.09.2013 17:42
Coolabor
😃
odpowiedz
Coolabor
152

Już widzę jak często przeciętny Polak będzie się stykał z sytuacjami dyplomatycznymi, a nie biznesowymi czy piknikowymi właśnie.

19.09.2013 16:28
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Angielski i hiszpański. Angielski i niemiecki to jedno z najgorszych połączeń. Z Niemcami porozmawiasz po angielsku, z Hiszpanami i resztą już niekoniecznie. Skandynawskich w ogóle nie bierz pod uwagę, oni posługują się angielskim niemal na równi z językiem ojczystym.

18.09.2013 23:01
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

Polecam Pillars of the Earth. Zamknięty serial bodajże z 10 godzinnymi odcinkami.

18.09.2013 16:20
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

K@jon - gdzie logika? To jeszcze bardziej podejrzane, jeśli ktoś się niespodziewanie wzbogaca w ciągu roku, a nie np. 4...?

spoiler start

Poza tym wszystkie wydarzenia dzieją się co najmniej na przestrzeni 2 lat sadząc z długości rehabilitacji Hanka.

spoiler stop

17.09.2013 23:17
Coolabor
odpowiedz
Coolabor
152

[65] to chyba najrówniejszy serial ostatnich lat, mimo, jak wszędzie słabszych momentów, trzymał generalnie poziom i był naprawdę spójny. Myślę, że tylko Mad Men go przebija pod względem "równości". W BB mimo wszystko jest kilka wątków, które średnio sprytny wydział dochodzenia sprawdziłby już w 3 sezonie.

spoiler start

Np. zwykłe szukanie chemików, którzy potencjalnie mogą być autorami crystal meth. Moment, w którym były ledwo wiążący koniec z końcem nauczyciel dzięki wygranej w kasynach kupuje myjnię, nagle zaczyna wozić się dobrymi furami i sponsoruje rehabilitację ścigającego go agenta DEA, który niczego nie jest świadom - zbyt dużo wskazówek, które w normalnym świecie raczej nie przeszłyby bez podejrzeń. Ale może się czepiam :P

spoiler stop

Stanson - na The Killing się nie napalaj, zgryzłem 8 odcinków i jest dość sztampowy, sporo cliff-hangerów, które w kolejnym odcinku pokazują, że twórcy robią z widza głupka. W skali szkolnej dałbym 3.

Osobiście mam do nadrobienia tylko 3 sezon Boardwalk Empire, ale pamiętając końcówke drugiego, to szału raczej dalej już nie ma. I 3 odcinki Mad Mena. Dexter tez się kończy. Pozostała mi tylko Gra o Tron, która ma jednak zbyt wiele wątków do spamiętania po rocznej przerwie.
Tak to szusza. No, liczę jeszcze na nową odsłonę "24" :)
Brakuje mi tez czegoś w klimatach Entourage i Californication :)

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl