[Mecz o trzecie miejsce] Francja - Anglia. Anglicy wygrywają w epickiej batalii!
Dla jednych to szansa na historyczny brąz i otarcie łez, dla innych - przykry obowiązek, bo liczyli na znacznie więcej.
Kto znajdzie w sobie resztki motywacji, by podnieść się po trudnej porażce w półfinale?
[Francja — Anglia]
To dla mnie wyjątkowy mecz - bardzo nie chcę, żeby którakolwiek drużyna go wygrała :P A mam pecha, bo z obu meczów "finałowych" mogę na żywo obejrzeć właśnie ten... Po meczu Francji z Hiszpanią nie przekonuje mnie już tak bardzo Francja. Po meczu Anglików z Argentyną nie przekonuje mnie broniąca się Anglia. Natomiast obie ekipy nadal mają swoje atuty i Francja może z Anglią zagrać lepiej niż zagrała z Hiszpanią. Z kolei Anglia... wydawała się oddychać rękawami pod koniec meczu z Argentyną.
Dlatego mój typ idzie na Francję... i kompletnie mnie nie obchodzi, kto wygra.
Oczywiście kibicuję Anglii. Mam nadzieję że Francja zagra podobnie jak w ostatnim meczu z Hiszpanią a Anglia nie powtórzy błędu z meczu z Argentyną.
https://przegladsportowy.onet.pl/pilka-nozna/mistrzostwa-swiata-2026/chca-zlikwidowania-meczu-ms-nikt-nie-chce-grac-mowia-wracajcie-do-domu/yc35zss zobaczymy czy Francuzom będzie się chciało bo Anglikom chyba nie za bardzo.
Jednym i drugim wełniokom nie chce się grac o to 3 miejsce. Nie chce mi się ich oglądać :) Obstawiłem Francję, żeby mieć mecze ogarnięte i niech się dzieje co chce :)
Anglia musi wygrać, Ted Lasso będzie ich dopingował :D
Większość na Francje. I chyba słusznie. Patrząc na składy, mniej wywalone ma Francja. U Francuzów chyba tylko Dembele z takich ważniejszych. Anglia pierwszy skład bez Kane. Pickforda, i Bellinghama. Chociaż obie ekipy i tak mają jakby dwie jedenastki. No ale Anglia bez dwóch najważniejszych graczy, i bez bramkarza który sporo im wyciągał.
Wow. Mam wrażenie, że Francja ma tylko 3 zawodników, i na nich bazują.
Zapowiada się kanonada.
Póki co ti gra zespół pierwszej ligi z jakimś trzecioligowcem.

No to Argentyna mistrzem świata, skoro Anglia brązowy medal.
Najsłabsza moja ruletka ever :d
Bardzo ładnie. To już pozamiatane. Rany jacy ci Francuzi kiepscy. Druga poważna drużyna z która grają i znowu bęcki. Nie zaslugiwali aby dojść do półfinału.
Dobre tępo do wznoszenia toastów za Anglię!
Druzyna, ktora miala wygrac cale mistrzostwa zostanie upokorzona w meczu o pietruszke.
Oni wyglądają jak Brazylia w meczu z Holendrami w 2014. Wywalone i tyle. Spotkanie nawet na trybunach totalny piknik.
Od 1998 to będzie chyba najgorsze spotkanie o 3 miejsce. Bo się gwiazdkom nie opłaca,a drugim w sumie też nie ale ktoś wygrać musi ;D
Anglia gra dziś super i ofensywnie. Szkoda, ze tak nie zagrali z Argentyną.
I jest 0:3 dla Anglii.
Ale wpierdziel :D
Na serio, chciałbym widzieć tak grającą Anglię z Argentyną... Bo to co zrobili po strzeleniu bramki to kpina.

No no, Francja dzieci we mgle
Francuzi za to podejście do meczu, powinni pieszo i wpław wracać do kraju. To jest pierwszy raz w historii o 3 miejsce, gdzie otwarcie mówili że mają wywalone. A tak zawsze była walka, radosny futbol. Tutaj to jest taka wyjebka u jednych, a Anglia w tych akcjach wyglądają tak, jakby się chciało i się nie chciało ;D a i tak strzelają na luzie. To jest najbardziej żenujący mecz o 3 miejsce od kiedy pamiętam(czyli od 1998).
Ale git, można iść spać. Jak widzę takich piłkarzy którzy zarabiają krocie, i robią sobie jaja z swoich kibiców to mi sie rzygać chce.
No a co do Anglii..Tuchel nie można było tak na Argentynę?;D
W tym tępie to mi się materiał na toasty skończy w połowie meczu. Anglia gra wspaniałe szkoda ze z Argentyna im się nie udało. Ryż zabiera francuzom każda piłkę.
No rzeczywiście trochę żenujące widowisko. Nie wiem, czy jest sens zarywać nockę.
Wstyd. I kompletny brak szacunku ze strony Francuzów dla kibiców, którzy zapłacili za bilety albo siedzą przed ekranami.
To je chore. Francja dejcie walkowera to przynajmniej przegracie 3:0
Wstyd
Nie ma urwa opcji, że ktoś nie postawił over 4 Anglików XD I to u Francuzów ;D Ale no ładnie, Francuzi plują taką grą na koszulki, na kibiców na Francję.
Jednym się chce bardziej. Ale to Francuzom się nie chce wcale. Ale ich to nie obchodzi. Oni kasę dostaną,wakacje przed nimi, potem kluby, hajs, imprezki.
O rany. 4:0 dla Anglii a jeszcze trwa pierwsza połowa. Rewelacyjny mecz!

Ja powiem tak. Mieszkam w Anglii i oglądam ten mecz w barze. Pustki. Teraz Anglia sie obudziła jak trzeba grac. Fotka
A tymczasem 0:4 dla Anglii. To tez pokazuje jaka Francja jest słaba a jaka Anglia jest silna.
Chyba będzie dwucyfrówka.😬 Niesamowite, że rezerwom Anglii się bardziej chce zdobyć to trzecie miejsce niż księżniczkom francuskim.
A ja postawiłem na tych żabojadów, a angole leją ich jak Pudzian jakiegoś leszcza.
Nie wiem kiedy ostatnio widziałem tak absurdalny mecz - Francja ma totalnie wyjebane xD Za takie podejście do meczu na mundialu o medal prasa francuska powinna ich zmiażdzyć. Żenada.

Wiadomo, zdobyte trzecie miejsce smakuje lepiej niż zostanie na drugim. Wiedziałem, że Ted zainspiruje oberwańców. Ledwo o nim wspomniałem i działa :D
To jest mecz o honor!
Jeszcze raz to napiszę co w poscie nr 7.1
Po pierwsze chodzi o honor a po drugie kasa. 3 miejsce to bronze i kasa z tego dla reprezenacji jest taka, że my takich pieniędzy nigdy nie zobaczymy na oczy.
Na miejscu Kibiców Francji, bym sobie po prostu już wyszedł z stadionu, i spędził te 45 min na plaży.
Obstawialem szalony mecz 3:2 dla Francji. No trudno, będę sie cieszyl drugą połową. Żeby jasne było, fajnie jest, mega szok i czekam na dalsze emocje😃
I chyba skończyło się pompowanie balonika (francja). Jak widać są zwykłymi śmiertelnikami. Żenujące widowiskowo w ich wykonaniu :) oby jeszcze kilka bramek wpadło.
Ciekawe jaki były kursy na 4:0 do przerwy dla angoli 😀
Dobrze, bo obstawiłem że każda strona bedzie mieć gola ale może zaraz Tadzik wygra tysionce :D
Jedziemy ! Nie śpimy XD Jak tutaj będzie 4;4 to ktoś ważny, musiał obstawić takiego łamaka.;D
BTW Anglia na początku trochę jak Francja w pierwszej. Na stojąco, ta druga bramka to kryminał obrony.
Francji nie chciało się w pierwszej połowie. Anglii się nie chce natomiast w drugiej połowie.😝
Tuchel jak to przegra to go przeciez powiesza gdzies na Trafalgar square. A jego nastepnym miejsce pracy bedzie co najwyzej powrot do Mainz.
Ale fajny meczyk. Do boju Francjo
Faktycznie jak Anglia to przegra... :D nie chce być w skórze ich trenera :D
Co za popieprzony mecz ;D No i takiej radochy w meczu od 3 miejsce chciałem. Bayern -PSG ;D Francja wywalone w pierwszej połowie, Anglia w drugą weszła na takiej samej, bo przecież 4 bramki różnicy ;D A ciężko się przestawić z powrotem na szybsze granie. A 1 połowa chyba jednak ich trochę zmęczyła. Ale też 4 kluczowe zmiany Francja zrobiła. Anglia ma jeszcze trzech ważnych zawodników.
:]
Przecież oni w 4 literach mają te 2 mln. Nie o kasę w tym meczu chodź. To mecz Anglia Francja taki jak dla nas byłby Niemcy Polska.
Pierwsza połowa mi się bardziej podobała. Sam mecz natomiast to jedno z ciekawszych widowisk podczas tego mundialu.
Dawać te 4;4. Rozbudzili mnie, a się skończy pewnie tak jak jest. No albo 3;5. No cóż. Starczyło pary i szans na 3 gole.
Właściwie jakby tu wszystko wchodziło, to mogło być spokojnie 6;6 .
Chciałbym takie finału jutro. Ale pewnie dostaniemy szachy 1;1 i karne .
Szkoda tego karnego i jednej świetnej akcji. I wyjebki w pierwszej połowie ;D 6;4 XD No i właśnie po to są mecze o 3 miejsce raz na te 4 lata ;D
Mimo wszystko... Nikt mi nie powie, że zagraliby tak samo w meczu półfinałowym, czy nawet w 1/8. Nikt mi nie powie, że mecz w 1/8 miałby taką samą wagę i pozwoliliby sobie nawzajem na tak wiele, gdyby... wciąż im w 100% zależało.
Mecz rodem z czasów szkolnych. Liczy się atak, obrona leży. Bramek każda strona po 5+ :D
Na koniec Anglia tez pokazuje, ze potrafi wbic gola w doliczonym czasie. Brawo Anglia!
Ktoś coś mówił, że mecze o 3 miejsce są niepotrzebne? Ponad 100 meczów, a ten najbardziej niepotrzebny dał najwięcej radochy.
No dobra, bo brzmię jak Amerykanin co regularnie ogląda NHL i zaciekawił się mundialem przed samym finałem. Padaka straszna, dokładnie tak wyglądały moje (i pewnie nie tylko moje) szkolne rozgrywki międzyklasowe na WFie. Wszyscy najlepsi do ataku, a pozostałe lamusy co zawsze stały jak kołki do przeszkadzania w obronie. Miło było sobie to przypomnieć i wyobrazić sobie jakby to wyglądało w wizualiach Hard Rock Stadium.
Jutro poproszę spotkańsko na odrobinie lepszym poziomie. Może być 1:0, ale z lepszą obroną. I najlepiej bez dogrywki, wystarczy, że sama przerwa potrwa dłużej, bo zachciało im się atmosfery super bowl.
Ale przynajmniej utwierdziłem się w typach na jutro, w 1990 w meczu o 3 miejsce też te bramki padały po dziwacznych akcjach, czas na powtórkę historii we finale i przegraną obrońców tytułu.
Jeśli ktoś tak mówił to mu tatuś/wujek/dziadek/starszy brat nie wytłumaczył, że 3cie miejsce jest fajniejsze niż 2gie. Drugie miejsce jest najgorsze, bo tak blisko wygranej ale jednak przegranko ;)
No dzisiaj rano na początku wątku wywiązała się mała dyskusja na ten temat, w sumie to już taka tradycja, trochę jak narzekanie na zmianę czasu. Mi tam nie przeszkadza, takie mecze dodają uroku, zwłaszcza kiedy to niespodzianki grają tam o honor (ale ten prawdziwy, nie ten polski honor z fazy grupowej). Jakby były też mecze jak na mś w innych dyscyplinach, czyli o 5, 7, 9 miejsce itd., to rzeczywiście można by było narzekać.
Tylko nie podpowiadajcie łysemu, bo to też brzmi jak pomysł, na którym by dużo zarobił.
Bo to jest mecz o pietruszkę. A myślisz, że dlaczego był tak dobry? Bo już nie było żadnej presji, oba zespoły grały bardziej otwarty football, a nie szachy.
A Francja to nie wiem, miałem wrażenie, że oni totalnie na wyjebce grali ten mecz.
Ogólnie spoko, dużo bramek, dużo się działo, ale najwięcej emocji było w meczach Argentyny i uważam, że ich mecze sa najlepszymi meczami mundialu. Wiadomo, gra tam Messi, ale to co ta drużyna robi w ostatnich minutach... 🤯
No i Rayan Cherki i dwóch innych zawodników, byli tymi którym się najbardziej nie chciało. Chłop 22 lata, i mu się nie chce 3 miejsca mieć. Kiedyś młodzi nawet o to walczyli, a teraz łeb przeżarta kasą, i wywalone na wszystko w takim wieku.
Ale widowisko fajne było.
Na takich imprezach ważne jest ogranie. Ważne jest to, żeby czuć boisko i wiedzieć jak się na nim zachowywać - jak się zachowa organizm, i tak dalej... A wiesz ile Cherki zagrał minut na Mundialu do wczoraj? 79 - z czego 5 minut z żałośnie słabą Szwecją, 6 z dramatycznym Paragwajem i 3 z Senegalem w meczu otwarcia. Do tego ławka z Maroko i 18 minut z Hiszpanią jak już było 0:2 (choć akurat to żaden argument). Więc ja się nie dziwię, że mu się nie chciało. Z Twojej perspektywy powinien gryźć murawę, bo przecież dostał szansę w ważnym meczu o coś - a z jego? Trener z wielką łaską dał mu ten mecz, bo już nie grali o złoto. Dla mnie to też by był jasny sygnał, że mam być w tej kadrze pachołkiem, a nie poważnym graczem.
spoiler start
No i postanowił tym pachołkiem być :P
spoiler stop
Anglicy też wyszli nie pełnym składem, i jakoś grali z większym zaangażowaniem . W drugiej połowie przez moment odpuścili bo myśleli że po meczu. A sam Cherki nie grał za dużo, bo on w ogóle nie miał zaangażowania. Paru zawodników Francji mówiło, że są osoby w kadrze, które mają wywalone od początku.
Tak samo pewnie ich dobiło, że w takim stylu przegrali z Hiszpanią gdzie kompletnie nic nie mogli zrobić. A teraz zobaczcie na taką Argentyne, odrazu widać, że tam sa dobre nastroje, że to zgrana paczka, wszyscy mają jeden cel i walczą do końca.
Albo przykład Anglii. Gdy zaczeli grać od 60 minuty w defensywie to zawodnikom pewnie odrazu spadło morale, biegają za piłką, nie mają kontaktu, tracą koncentrację, nie czują gry. No nie na tym polega piłka nożna, a piłkarze to też ludzie. 🤷
Rozumiem murowanie się w ostanich 5-10 minutach, ale nie przez 40 minut....
Osiągnij kiedyś w pracy bardzo wysoki poziom. Pracuj za plecami innych, bądź pomijamy przy nagrodach i premiach, mimo że brałeś udział w projektach. A potem, jak pojawi się projekt, którego nikt nie chce wziąć, bo jest gówniany i ciężki do ogarnięcia, wsiądź na białego rumaka i powiedz, że bardzo chętnie się tym zajmiesz - wtedy udowodnisz, że to co piszesz ma ręce i nogi ;) Zobaczylibyśmy, jak wysokie miałbyś morale żeby odwalić czarną robotę za tych, którzy wcześniej spijali śmietankę przy tym, co łatwe i przyjemne :P
Dostaliśmy fajny mecz bez tego taktycznego bełkotu, nieco mniej przewidywalne składy, zobaczyliśmy dużo bramek - ale takich meczów się w normalnych warunkach nie gra. Nie bez powodu nagle wszystkie szachy i założenia taktyczne przestają w takich meczach istnieć. I tyle - mecz do zapomnienia. Radosny futbol dla kibiców, do którego nie należy przywiązywać większej wagi.
To znaczy ja bym chciał aby większość meczy tak wyglądała, żeby były dynamiczne, coś się działo, a nie wszystko wykalkulowane, zawodnicy nie biegają bo oszczędzają siły, murują się cała drużyna po stracie piłki, jednym słowem nuda.
Mam nadzieję, że fifa wprowadzi kilka istotnych zmian w zasadach gry bo tego footballu ostatnimi czasy nie da się oglądać, a kilka ciekawych pomysłów jest.
Co do tego meczu to był bez emocji bo to w końcu mecz o trzecie miejsce, nawet nie było sensu komuś kibicować. No i było widać, że obie drużyny podeszły do tego luźniej, ale Francja co sety zmarnował to aż oczy bolały. xD
Dlatego Paragwaj grał jak grał... ;)
Grałem w piłkę. I grałem tyle ile mogłem z siebie dać. Wiem wiem, to nie światowy poziom. I w ogóle co to za porównanie piłki nożnej do projektu. Bezsensu porównanie .
I co do ego i narcyzmu. Chodziłeś do szkoły, byłeś młody. To chyba widziałeś jak zachowują się goście, którzy uprawiali piłkę nożną. Pieprzenie o jednym i tym samym. Fury,seks, alko i zabawa, żeli na włosach. I jacy to oni super bo fajnie strzelili sobie na treningu bramkę jak nikt ich nie atakował ;D Widziałeś chyba filmy z łączy nas piłka, jacy to narcyzi są.
Jeden z powodów, czemu nie brnąłem dalej w ten sport(prócz kontuzji ). 99% z gości z którymi grałem to miało wywalone ego. I byli przekonani o swojej zajebistości ;) I co rusz chwalenie się jakie to oni laski ruchali itp itd...
Czy chodziłem do szkoły i byłem młody? Chodziłem. Byłem. Nie zachowywali się tak tylko goście, którzy uprawiali piłkę nożną. Zachowywali się tak też koszykarze i na przykład Wojtek z gimnazjum, który chciał się popisać przed kumplami (danych nie zmieniałem - nikt go tu nie rozpozna). I zaskoczę Cię... ale to też o niczym nie świadczyło ;) Wielu z moich kumpli, którzy robili z siebie maczo, dziś mają normalne rodziny, normalne kobiety (nie jakieś plastikowe dmuchańce), dzieci... i nawet nie są piłkarzami, ha! Męską domeną jest pajacowanie, jakim to się nie jest fajnym... tylko że takie rzeczy są modne, jak się jest dzieciakiem, względnie osobą kwalifikującą się do grupy nastoletniej. A potem się dorasta, dojrzewa, nie trzeba nikomu imponować... i to, co nazywasz narcyzmem, zwyczajnie w świecie zanika.
Pamiętasz, jak Michał Kubiak, polski siatkarz, przy okazji wielu wywiadów podkreślał, jak bardzo się przepłaca piłkarzy, a jak bardzo niedofinansowanym sportem w Polsce jest siatkówka? Czy takie wypowiedzi świadczą o narcyzmie? Albo o zbyt wysokim ego? Pytanie retoryczne, nie odpowiadaj...
Narcyz zanika. Tak tak. Wmawiaj sobie :) Owszem, wielu co było dupkami, mają dzieci i rodziny. I wiesz co? Dalej są takimi samymi dupkami ;D Rodzina nie jest żadnym wyznacznikiem. Zmieniła się mniejszość, dorosła. Większość pozostała taka sama. Jakieś 80% piłkarzy ma szony za żony. Każda wygląda tak samo. Dla mnie ogólnie stawianie sportowców(szczególnie tam gdzie jest spory hajs, tym bardziej ludzie traktują ich jak jakichś Bogów) Czy aktorów i piosenkarek stawianie na piedestale.Albo tego Ishowspeed którego fenomenu nie ogarniam. Zawsze było głupie. Mogłem kogoś lubić, ale nie stawiać ich jako przykład czy cholera wie co. BTW powiedz Trumpowi że narcyz nie istnieje, bo chyba o tym nie wie ;D
I już pominę te bzdury które wypisujesz o tym, że wszyscy pilkarze to nacyzi. 🤦
Jesteś w innej sytuacji życiowej niż Cherki. To, że Ty byś zagrał najlepiej jak potrafisz, nie znaczy że on też musi. On doszedł już do etapu, do którego Ty nigdy nie dojdziesz. Nie dojdę tam też ja. To, że masz inne podejście niż on, nie stawia Cię w lepszej sytuacji (i o tym pisałem w poprzednim poście). Natomiast fakt, że tak bardzo zależy Ci na udowodnieniu swoich racji, cóż... o czymś na pewno świadczy ;)
Co do Twoich znajomych... Cóż - to Twoi znajomi. Ja mam swoich i są normalni. Ale oczywiście znów uważasz, że masz rację, bo patrzysz tylko i wyłącznie przez pryzmat swojego najbliższego otoczenia. Nie umiesz się postawić w roli człowieka, który ma zniszczone morale, ale zakładasz, że stawiasz się w roli takiego człowieka i że na pewno zagrałbyś najlepiej jak potrafisz... ;)
BTW Morale to może mieć zniszczone wojsko podczas wojny, a nie piłkarz który kopie piłkę:) Piłkarze są rozkapryszeni i tyle. Mało chyba patrzysz choćby na naszą kadrę.
Aha i ja nie mówię o swoich znajomych, tylko o ludziach z którymi miałem styczność. Są osoby które się zmienią, choćby Szpilka dojrzał. Ale większość osób się nie zmienia. Ale ok, nie odpowiadaj już bo mnie to już męczy ;D
Ale ty nie masz żadnej racji. Ty po prostu piszesz coś bo tak ci się wydaje, ale psychologia mówi co innego jeśli chodzi o narcyzm. A po drugie ocenianie całego świata przez pryzmat własnej bańki to delikatnie mówiąc głupota.
Jeśli dziesięć razy podejmiesz się jakiegoś działania i Ci nie wyjdzie, możesz spróbować jedenasty raz. Potem dwunasty, trzynasty, czternasty. W końcu się poddasz. Wiesz dlaczego? Bo będziesz miał zniszczone morale. Przestaniesz wierzyć w sens swoich działań. Przestaniesz wierzyć, że się uda. Wcale nie musisz być w wojsku ;)
Natomiast Ty w jednym poście stwierdziłeś, że grałeś w piłkę, więc wiesz jak jest.
W kolejnym już napisałeś, że WIELU ludzi się nie zmieni. Wielu, czyli nie wszyscy. Ale to nic nie zmienia. Mimo, że WIELU, to jednak Twoja opinia nadal odnosi się do WSZYSCY. Widzisz wciąż tylko jedną stronę medalu.
A jeszcze później zaznaczasz, że mówisz o osobach, z którymi miałeś styczność.
I jeszcze w tym samym poście zaznaczasz, że niektórzy ludzie się jednak zmienią.
Czyli z Twojego postu wynika, że... wszyscy to narcyzi. Ale w sumie to nie wszyscy, bo wielu. W sumie to nawet nie wielu, tylko akurat ci, z którymi masz styczność. A poza tym to niektórzy [jak Szpilka] się zmienią.
Czyli równie dobrze mogę powiedzieć, że wszyscy piłkarze to narcyzi, ale Cherki akurat może być inny, bo się zmienił. Ty jednak uznałeś, że nie - że on też na pewno jest narcyzem. Na jakiej podstawie? ;)
Już ci tłumaczyłem, że na narcyzm składa się więcej cech. To co tutaj wypisujesz o tych tatuażach, dziewczynach, to nic innego jak zwykłe szarlatanstwo... A twierdzenie, że wszyscy piłkarze to narcyzi jest niezłą odklejka.
Z całym szacunkiem do Ciebie, ale piszesz po prostu bzdury.
Mogą przejawiać pewne cechy narcystyczne, ale nie są narcyzami, a to jest ogromna różnica. Ty piszesz o piłkarzach tak, jakby większość z nich była pustymi stereotypowymi narcyzami. Nie, tak nie jest.
I nie, tu nie chodzi o to, że ja się nie mogę mylić, ale daleki jestem od stawiania takich tez, z taką pewnością jak ty, gdy tak naprawdę nie znasz danego człowieka i nie wiesz jaka była sytuacja chociażby w przypadku Cherkiego.
Dlatego Ci zadałem na koniec pytanie: jak dogłębnej analizy zachowań Cherkiego dokonałeś, że od razu przyjąłeś, że należy do grupy rozkapryszonych piłkarzyków? Chcę wiedzieć, dlaczego akurat ten człowiek znalazł się w Twoim gronie tych złych piłkarzyków.