Strażnicy Galaktyki (2014) – statki i charakteryzacja. Te sceny powstały bez pomocy komputera
- Te spektakularne sceny filmowe powstały bez pomocy komputera
- Interstellar (2014) – czarna dziura i statki kosmiczne
- Incepcja (2010) – świat snów
- Mad Max: Fury Road (2015) – pojazdy, pościgi, wybuchy…
- Strażnicy Galaktyki (2014) – statki i charakteryzacja
- Kształt wody (2017) – człowiek amfibia i podwodne sceny
- Nowe filmy z uniwersum Star Wars (2015-2019)
- Skyfall (2014) – walka na pociągu i wybuchy
- Zakochany bez pamięci (2004) – pomniejszenie aktora i inne zabiegi
- Blade Runner 2049 (2017) – panoramy miasta, sceny w wodzie
Strażnicy Galaktyki (2014) – statki i charakteryzacja

- Co to za film: Ekranizacja znanej serii komiksów Marvela, opowiadającej o piątce wyjątkowych sprzymierzeńców, od których zależą losy całej galaktyki
- Reżyseria: James Gunn
- Gdzie obejrzeć: Chilli, iTunes Store, Rakuten, Player, Vod.pl, CANAL+
Filmy Marvela słyną ze świetnego CGI, ale mogą też pochwalić się wieloma naprawdę udanymi efektami praktycznymi. Zalicza się do nich również zaawansowaną charakteryzację aktorów, którzy pod warstwą lateksu, makijażu, peruk, protetycznych dodatków i innych akcesoriów zamieniają się w istoty z innych planet czy wymiarów. Często ich wygląd poprawiają graficy – CGI zastosowano np. do zanimowania włosów Kapitan Marvel czy stroju Czarnej Pantery. W ten sam sposób z powodzeniem dałoby się dodać rozmaite elementy wyjątkowej fizjonomii, ale jest to nie tylko trudne, ale też drogie.
Trzeba też zwrócić uwagę na to, że aktorzy w pełnej charakteryzacji wyglądają po prostu bardziej przekonująco i mogą lepiej wczuć się w odgrywają postać. Z pewnością realizacja wielu scen przebiega też o wiele naturalniej, gdy aktorów nie rozpraszają zielone stroje czy specjalne kropki nanoszone na twarze, wykorzystywane do późniejszego nakładania tekstur. W Strażnikach Galaktyki zdecydowanie wyróżniają się Drax, Yondu i Nebula. Chociaż aktorów z łatwością można było tylko lekko przygotować, a później nieco podrasować na komputerze, Dave Bautista, Michael Rooker oraz Karen Gillan przez wiele godzin przechodzili pełną transformację. Szczególnie metalowe wstawki prezentują się naprawdę świetnie, wręcz niepokojąco realistycznie.
Na potrzeby filmu skonturowano też wiele gotowych setów, np. interaktywny kokpit statku. Chris Pratt również mógł po prostu siedzieć w prowizorycznie zaaranżowanej scenografii na tle wielkiego green screenu, ale produkcja z pewnością wolała ostrożniej dysponować budżetem. Na Strażników wydano nieco ponad 232 milionów dolarów, gdy np. na Avengers: Endgame przeznaczono już 356 milionów. Mniej CGI wcale nie musi jednak oznaczać, że film robi mniejsze wrażenie.