Kształt wody (2017) – człowiek amfibia i podwodne sceny. Te sceny powstały bez pomocy komputera
- Te spektakularne sceny filmowe powstały bez pomocy komputera
- Interstellar (2014) – czarna dziura i statki kosmiczne
- Incepcja (2010) – świat snów
- Mad Max: Fury Road (2015) – pojazdy, pościgi, wybuchy…
- Strażnicy Galaktyki (2014) – statki i charakteryzacja
- Kształt wody (2017) – człowiek amfibia i podwodne sceny
- Nowe filmy z uniwersum Star Wars (2015-2019)
- Skyfall (2014) – walka na pociągu i wybuchy
- Zakochany bez pamięci (2004) – pomniejszenie aktora i inne zabiegi
- Blade Runner 2049 (2017) – panoramy miasta, sceny w wodzie
Kształt wody (2017) – człowiek amfibia i podwodne sceny

- Co to za film: Fantasy opowiadające o uczuciu rodzącym się pomiędzy niemą sprzątaczką a tajemniczą istotą przetrzymywaną w tajnym rządowym laboratorium
- Reżyser: Guillermo del Toro
- Kto występuje w scenie: Henry Thomas i inni
- Gdzie obejrzeć: Chilli, iTunes Store, Rakuten, Vod.pl
Guillerma del Toro można uznać za kolejnego mistrza praktycznych efektów specjalnych. Jego filmy często mają formę baśni dla dorosłych, w których zwykle pojawiają się przerażająco realistyczne kreatury. Wizytówką reżysera stały się niesamowite, ręcznie robione kostiumy, przygotowywane przez zespół utalentowanych specjalistów charakteryzacji. W historii kina na zawsze zapisały się absolutnie niepokojące istoty z Labiryntu Fauna. Obie role zostały odegrane przez tego samego aktora – Douga Jonesa. Ma on 192 cm wzrostu, bardzo szczupłe ciało, wyjątkowo długie kończyny i szyję, a do tego jest niesamowicie elastyczny. Stał się prawdziwą „muzą” reżysera, który wykorzystał jego nietypową aparycję już w ośmiu swoich projektach. Można podziwiać go w niesamowitej charakteryzacji m.in. w Hellboyu, Crimson Peak czy nominowanym do Oskara Kształcie wody.
W tej historii widzowie mogą podziwiać absolutnie niezwykłego podwodnego stwora. Jego skóra rzeczywiście wygląda jak rybie łuski, jest powleczona śluzem, ma przeźroczyste błony i inne, wyjątkowo realistyczne szczegóły. Dzięki temu, że kreatura ta rzeczywiście znajduje się na planie, łatwiej można uwierzyć w jej istnienie. Z pewnością aktorom jest też po prostu łatwiej grać z osobą w pełnej charakteryzacji – nie muszą markować żadnych ruchów, a ich reakcje są bardziej naturalne.
Del Toro osobiście współpracuje z zespołem wykonującym wszystkie stroje wykorzystywane w jego filmach. Słynie z niesamowitych concept artów oraz zamiłowania do niepokojąco drobiazgowego oddawania szczegółów fizjonomii prezentowanych stworów. Potwór z Kształtu wody rzeczywiście wygląda jak istota z głębin. Od razu można zauważyć w nim wyraźne inspiracje faktycznie istniejącymi stworzeniami, przez co jest równie fascynujący, co odrażający. Takie postaci podświadomie wywierają dzięki temu większy wpływ na widzów. Nawet najlepiej wyrenderowany stwór nie może równać się z tym, którego rzeczywiście można dotknąć! Brr!
Koniecznie trzeba też wspomnieć o scenie otwierającej film. Przedstawia zatopione wnętrza mieszkania głównej bohaterki, w których pływają rozmaite sprzęty i meble. Przedmioty zostały podwieszone na żyłkach, a efekt wody dało specjalnie dostosowane światło oraz jedynie nieznaczne udoskonalenia na komputerze. Coś niesamowitego!