Blade Runner 2049 (2017) – panoramy miasta, sceny w wodzie. Te sceny powstały bez pomocy komputera
- Te spektakularne sceny filmowe powstały bez pomocy komputera
- Interstellar (2014) – czarna dziura i statki kosmiczne
- Incepcja (2010) – świat snów
- Mad Max: Fury Road (2015) – pojazdy, pościgi, wybuchy…
- Strażnicy Galaktyki (2014) – statki i charakteryzacja
- Kształt wody (2017) – człowiek amfibia i podwodne sceny
- Nowe filmy z uniwersum Star Wars (2015-2019)
- Skyfall (2014) – walka na pociągu i wybuchy
- Zakochany bez pamięci (2004) – pomniejszenie aktora i inne zabiegi
- Blade Runner 2049 (2017) – panoramy miasta, sceny w wodzie
Blade Runner 2049 (2017) – panoramy miasta, sceny w wodzie

- Co to za film: Kontynuacja sensacyjnego science-fiction z 1982 roku, będącego adaptacją opowiadania Philipa K. Dicka „Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?” z 1968 roku
- Reżyseria: Denis Villeneuve
- Gdzie obejrzeć: Chilli, iTunes Store, Player, Ipla, Rakuten, CANAL+
Denis Villeneuve uwielbia tworzyć widowiskowe obrazy, dlatego w nowej odsłonie hitu S-F z lat 80. w jego wykonaniu można było spodziewać się prawdziwych wizualnych wodotrysków. Zapierające dech CGI na długo zapada w pamięć. Wiele z nich jest w pełni wyeksponowanych w zaskakująco długich jak na standardy współczesnego kina akcji ujęciach. Realistyczne hologramy, zachwycające lokacje czy nawet pełna rekonstrukcja postaci z oryginalnego filmu zachwyciły widzów i krytyków.
Mogłoby się wydawać, że w filmie ociekającym wręcz CGI większość efektów powstała po prostu na komputerze. Tymczasem oszałamiające panoramy dystopijnego miasta czy innych niesamowitych lokacji zostały nakręcone w studiu, na pieczołowicie przygotowanych makietach. Ich stworzeniem zajmował się cały zespół artystów z nowozelandzkiej firmy Weta Workshop, znanej m.in. ze współpracy z Peterem Jacksonem. Chociaż przygotowane rekwizyty nazwano miniaturami, w rzeczywistości były ogromne – niektóre miały ponad 4 metry wysokości! Zbudowanie pojedynczego budynku zajmowało nawet kilka tygodni. Na gotowym planie kamera pod odpowiednim kątem nagrywała podświetlaną makietę tak, by po nieznacznej obróbce ujęcie wyglądało jak rzeczywiste nagranie panoramy miasta. Mając na względzie to, jak długo widzowie mogli podziwiać takie widoki, rzeczywiście takie rozwiązanie musiało być tańsze niż CGI.
Na planie Blade Runner 2049 korzystano również jeszcze z wielu innych zaawansowanych akcesoriów oraz scenografii. Do scen walki przy oceanie przygotowano specjalny basen, który dodatkowo wytwarzał fale. Tonący samochód również był prawdziwym pojazdem i rzeczywiście całkowicie został zanurzony w wodzie wraz z Harrisonem Fordem (wcielającym się w Ricka Decarda) na pokładzie. Starania zostały odpowiednio docenione. Film zdobył dwa Oscary – za najlepsze efekty specjalne oraz najlepsze zdjęcia, a także 12 innych nagród i 38 nominacji.
O AUTORCE
Praktyczne efekty specjalnie to dla mnie ta prawdziwa „magia kina”. Rozmaite sztuczki stosowano już od momentu nakręcenia pierwszego filmu, dlatego nic dziwnego, że wraz z rozwojem technologii twórcy zaczęli sięgać po coraz to nowocześniejsze techniki. Często lepsze jest jednak wrogiem dobrego. Bez wątpienia CGI daje ogrom możliwości, ale nie lubię, gdy jest nadużywane. Filmy zza kulis, w których aktorzy miotają się w pustych, zielonych/niebieskich salach, są trochę smutne. Nie każdy jest w stanie przekonująco zagrać w takich okolicznościach, co ogólnie odbija się na warsztacie aktorskim. Oglądając niesamowite historie na ekranie, chcę chociaż przez chwilę w nie uwierzyć. Co więcej, przy tworzeniu kostiumów, rekwizytów i scenografii pracuje cała rzesza wybitnych artystów, którzy jak najbardziej zasługują na uznanie. Całkowite zastąpienie ich grafikami byłoby co najmniej niesprawiedliwe. Całe szczęście, że twórcy nadal chętnie z nimi współpracują!