- Świetne seriale, które popsuto głupimi scenami
- Synowie Anarchii (Sons of Anarchy)
- Zagubieni (Lost)
- Sherlock
- Dark
- Supernatural
- Z Archiwum X (The X Files)
- Dom z papieru (Le Casa de Papel)
- Westworld
Z Archiwum X (The X Files)

- Kiedy się popsuło: s10e01
- Jak to wyglądało: Okazało się, że Palacz żyje. Na dodatek znowu pali (tylko trochę... inaczej).
Z Archiwum X było jednym z fenomenów lat 90. Chociaż efekty specjalne pozostawiały sporo do życzenia, a większość serialu została przedstawiona w formie odcinków proceduralnych, produkcja szybko zyskała spore grono fanów na całym świecie. A przecież nie była to jeszcze era Netflixa czy HBO GO i dostęp do oferty konkretnej stacji telewizyjnej był utrudniony przez lokalizację i czas emisji. Mimo to Mulder i Scully stali się ikonami popkultury. Dzięki temu już w erze platform streamingowych serial został wznowiony. Jak dodałoby wielu fanów – niestety.
Słynny Palacz miał na początku wystąpić jedynie w odcinku pilotażowym, a potem nie pojawić się już więcej w produkcji. Twórcy uznali jednak, że w tej postaci drzemie spory potencjał. Biologiczny ojciec Muldera stał się szybko jednym z bardziej popularnych złoczyńców nie tylko Z Archiwum X, ale i telewizyjnych seriali w ogóle. Chociaż w pierwszym sezonie wypowiedział ledwie kilka słów, a i potem nie pojawiał się zbyt często, szybko urósł do rangi najważniejszego przeciwnika protagonistów. W końcu jednak zginął... A przynajmniej tak się wydawało.
Już w pierwszym odcinku dziesiątego sezonu okazało się, że jakimś cudem przeżył. Na dodatek wciąż jest w stanie palić papierosy (chociaż w nieco inny sposób). Jasne, był postacią zapadającą w pamięć, szwarccharakterem, jakiego serial potrzebował. Tylko że przywracanie go do życia było po prostu niewiarygodne. Znacznie bardziej niż istnienie cywilizacji pozaziemskiej, demonów i stworzeń dostających się do naszego świata przez międzywymiarowe okno. Powrót Palacza był jednym z symptomów braku pomysłów na reaktywację serii. Twórcy dokonali dzieła zniszczenia w sezonie jedenastym, unieważniając wszystko to, co dokonało się w poprzednim i... znów każąc powrócić Palaczowi. Here we go again.
