- Polskie filmy, którymi możemy się pochwalić na Zachodzie
- Boże Ciało
- Sala samobójców. Hejter
- Ida
- Zimna wojna
- Twój Vincent
- Ostatnia rodzina
- Cicha noc
- Atak paniki
- Córki dancingu
Twój Vincent

- Co to: pierwsza w historii animacja pełnometrażowa w pełni stworzona przy pomocy techniki olejnej
- Reżyseria: Dorota Kobiela, Hugh Welchman
- Rok premiery: 2017
- Gdzie obejrzeć: Netflix, Player, Ipla, vod.pl. Canal+, TVP VOD, Kino Pod Baranami VOD
Wiadomo, że za filmami stoją zwykle ogromne grupy ludzi, dlatego też niesprawiedliwym może wydawać się składanie największych laurów reżyserom, którzy, owszem, dowodzą na planie, ale bez pomocy reszty ekipy do niczego by nie doszli. Twój Vincent jest dziełem najwyraźniej świadczącym o ZBIOROWYM wysiłku wielu artystów, choć należy to sobie powiedzieć – za kamerą tegoż dzieła stanęła Polka z krwi i kości, Dorota Kobiela.
Wiadomo, że zupełnie inaczej wygląda reżyserowanie animacji – tym bardziej gdy mowa o tak unikalnej animacji jak Twój Vincent, czyli pierwszego w historii filmu złożonego z ujęć namalowanych techniką olejną. Nie jest to jednak sztuka dla sztuki, gdyż każdy z tych ruchomych obrazów ma nawiązywać do charakterystycznego stylu tytułowego bohatera, Vincenta van Gogha. Produkcja ta wyróżnia się nie tylko niesamowitą realizacją, ale także scenariuszem – film ukazuje, jak dociekliwy mężczyzna próbuje odkryć, co stało za enigmatyczną śmiercią wybitnego malarza.
Twojego Vincenta namalowało ponad 100 ludzi z całego globu – nie dziwi więc, że o filmie mówiono wszędzie. Produkcja została dostrzeżona na wielu galach, nominowaną ją chociażby do Oscarów i Złotych Globów. Oficjalnie figuruje w aktach jako koprodukcja polsko-brytyjska, choć, jak już wcześniej wspominałem, wiele innych narodowości było zaangażowanych w proces produkcyjny. Mimo to warto pamiętać o tym, że nasi rodacy stali na czele tegoż jakże oryginalnego projektu.
ZABIJ TO I WYJEDŹ Z TEGO MIASTA
W tym roku w kinach można było oglądać inną niezwykle oryginalną polską animację. Tym razem mowa o Zabij to i wyjedź z tego miasta Mariusza Wilczyńskiego, czyli produkcji, która powstawała dobre czternaście lat. Czy warto było poświęcić tyle czasu na jeden film? Krytycy i widzowie są zgodni: jak najbardziej. To przepięknie zrealizowana, choć niepokojąco mroczna krytyka polskiego państwa pełna surrealistycznych wstawek i nieoczekiwanych występów aktorskich. W dziele usłyszeć możemy chociażby świętej pamięci Andrzeja Wajdę.
