- Niesamowite detale i smaczki The Last of Us 2, które mogliście przegapić
- Wróg wrogowi wilkiem
- Bogactwa dawnego świata
- Kurz i lód
- Tu nie ma bohaterów, są ludzie
Kurz i lód
Sporo pracy włożono również w wiarygodne zaprezentowanie w drugim The Last of Us zjawisk naturalnych. Warto na przykład „pobawić się” w skutych lodem okolicach Jacksonville. Podchodząc do drzew i uderzając w ich gałęzie, sprawimy, że w realistyczny sposób spadnie z nich śnieg. Stąpając natomiast po kruchym lodzie pokrywającym strumyk, spowodujemy, że zacznie on pękać pod naszymi nogami.
W mocno zakurzonych miejscach (dobry przykład to synagoga) możemy trochę oczyścić powierzchnie – najprostszym sposobem jest położenie się na podłodze i przeczołganie po niej. „Przetarte” naszym ciałem miejsca będą wyglądać zupełnie inaczej od tych, których nie dotknęliśmy. Warto również spróbować wejść po schodach tyłem – nasza postać odwróci wówczas głowę i będzie ostrożnie wykonywać każdy krok.

Od pewnego momentu zabawy zyskujemy możliwość pływania. Animacja poruszania się w wodzie wygląda inaczej w zależności od głębokości akwenu. Gdy mamy grunt, protagonistka będzie od czasu do czasu odpychać się od dna, gdy zaś wypłyniemy na „szerokie wody”, zacznie już płynąć normalnie. Będąc częściowo zanurzonym, warto zajrzeć do plecaka i ujrzeć imponujący detal – przeglądane dokumenty okażą się miejscami zalane. Po wyjściu z wody nasza postać oczywiście przez jakiś czas pozostanie mokra. Jeśli pozostawimy ją przez chwilę samą sobie, istnieje szansa, że aktywuje się animacja przetarcia mokrym rękawem ust – w takim przypadku dostrzeżemy wodę skapującą z twarzy Ellie.
Naughty Dog zadbało nie tylko o atrakcje wizualne, ale i o akustyczne. W wybranych miejscach, na przykład wewnątrz silosu na zboże, hałasowanie może wywołać wyraźne echo. Polegając na słuchu, możemy też otwierać sejfy – znalezieniu właściwego fragmentu kombinacji towarzyszy charakterystyczny odgłos. Mając tę wiedzę (i dobre głośniki bądź słuchawki), jesteśmy w stanie otworzyć wszelkie dostępne w grze sejfy, nie musząc martwić się o znajomość ich kodów.

Ciekawy detal dotyczy występujących w grze stołów, przy których ulepszamy broń. Przed rozpoczęciem modyfikacji (którym towarzyszą unikatowe animacje) bohaterka usuwa z broni amunicję – zarówno z magazynka, jak i z komory. Po skończeniu pracy magazynek wraca na swoje miejsce, ale pojedynczej usuniętej kuli już nie odzyskujemy i jesteśmy o nią stratni. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy broń nie była załadowana – wtedy nic nie tracimy.

ZABAWA LINĄ
The Last of Us: Part II może pochwalić się jednym z najlepszych odwzorowań fizyki lin w grach komputerowych, z czego zresztą regularnie korzystamy, zahaczając sznur o wiszące przedmioty w celu przedostawania się w nieosiągalne inaczej miejsca. Biegając z liną, musimy uważać na mijane po drodze obiekty, o które może się ona zaczepić. Manewrując odpowiednio postacią, jesteśmy nawet w stanie zaplątać linę wokół naszej broni.
