- Najbardziej przerażające horrory, w których nikt nie ginie
- Pi
- Głowa do wycierania
- Obecność
- Opętanie
- Duch
- Blair Witch Project
- Inni
Inni

- Rok produkcji: 2001
- Co przeraża: klimat i zakończenie
- Gdzie obejrzeć: Amazon Prime Video, CANAL+, Chili, iTunes Store, Player, Rakuten, VOD.pl
Przed spoilerami, bez których nie dałoby się stworzyć takiego rankingu, ostrzegałem już na samym początku tekstu, ale w przypadku tego filmu zrobię to jeszcze raz – jeżeli nie oglądaliście Innych, nie psujcie sobie seansu i zakończcie na tym lekturę. A jeżeli macie już horror z Nicole Kidman na liście zaliczonej klasyki (albo naaaaprawdę lubicie spoilery) – oto kilka wrażeń z Innych.
W historii kina zdarzały się już dzieła przełamujące konwencję grozy – dwa lata wcześniej nieznany jeszcze podówczas Shyamalan zachwycił przecież świat swoim Szóstym zmysłem. Hit końca ubiegłego wieku z Bruce’em Willisem w roli głównej balansował jednak bardziej na cienkiej granicy pomiędzy thrillerem a dramatem, czasami tylko zahaczając o estetykę kina grozy. Inni to zaś horror pełną gębą. Są tu duchy, nie brakuje mroku, klaustrofobicznego klimatu i scen przyprawiających o palpitację serca. Kontakt z... innym światem też nie należy do najsympatyczniejszych doznań (przynajmniej z punktu widzenia bohaterów).
Nawet bez plot twistu film obroniłby się cudownym klimatem, wysokiej klasy zdjęciami i aktorstwem (znów – Nicole Kidman!). Gdy jednak dodać do tego zaskakujące zakończenie, dostajemy przepis na horror niemal idealny. Nie dość bowiem, że perfekcyjnie sprawdza się on jako dzieło z konkretnego gatunku, to jeszcze wychodzi poza jego ramy z taką gracją, że sami już nie wiemy, na co patrzyliśmy. Duchy budzą współczucie, a żywi przerażają. A może bardziej straszy tu samotność, lęk przed odejściem, brakiem możliwości kontaktu z kimkolwiek? Rzeczywistość z „drugiej strony” nigdy wcześniej nie była tak sugestywna i tak... ludzka jak właśnie w Innych. Myśl, że życie pozagrobowe mogłoby okazać się wieczną samotnością, sprawia, że klasyczne horrory wydają się całkiem bezpieczną przystanią. W nich bowiem duchy, demony i insi nieludzie nie mogą przynajmniej narzekać na rutynę.
OD AUTORA
Zawsze wolałem horrory uzbrojone w niespieszną narrację, a nie w piłę mechaniczną, i próbujące przerażać tym, co dzieje się w głowie bohatera, a nie tym, co stanie się z nią po ataku dwugłowego zombie. Nie to, żeby nie zdarzało mi się oglądać gore’u czy innych slasherów, po prostu nie potrafię się na nich bać. Tworząc ten ranking, zdałem sobie sprawę, że nawet wśród moich ulubionych dzieł niemal brak tych pozbawionych co najmniej kilku profilaktycznych zgonów.
ZASTRZEŻENIE
Firma GRY-OnLine S.A. otrzymuje prowizję od wybranych sklepów, których oferty prezentowane są powyżej. Dołożyliśmy jednak wszelkich starań, żeby wybrać tylko ciekawe promocje –przede wszystkim chcemy publikować najlepsze oferty na sprzęt, gadżety, filmy i gry.
