Ellis Boyd „Red” Redding – Skazani na Shawshank. Mistrzowie drugiego planu przyćmili protagonistów
- Mistrzowie drugiego planu. Ci drugoplanowi bohaterowie przyćmili protagonistów
- Yondu Udonta – Strażnicy Galaktyki
- Daryl Dixon – Żywe trupy
- Ron Swanson – Parks and Recreation
- Saul Goodman – Breaking Bad
- Barney Stinson – Jak poznałem waszą matkę
- Ellis Boyd „Red” Redding – Skazani na Shawshank
- Hans Landa – Bękarty wojny
- Siara – Kiler
- Rod Tidwell – Jerry Maguire
Ellis Boyd „Red” Redding – Skazani na Shawshank

Skazani na Shawshank, reż. Frank Darabont, Columbia Pictures, 1994.
Skazani na Shawshank to jeden z najważniejszych filmów ubiegłego stulecia, a może i w historii kina w ogóle. Dramat ten, bazujący na opowiadaniu Stephena Kinga, to hołd zarówno dla przyjaźni, jak i kina więziennego. Tim Robbins wciela się w (anty)bohatera (w zależności od naszej interpretacji) – Andy’ego Dufresne, niesłusznie skazanego na dożywocie. Da się go lubić, to prawda – współczujemy mu, kiedy trafia do więzienia, i zaczynamy kibicować, gdy stara się za wszelką cenę uciec, ale to postać grana przez Freemana okazuje prawdziwą gwiazdą tego show.
Morgan Freeman sprawił, że jego bohater ma w sobie prawdę, zdaje się mówić: „Wiem, co zrobiłem, wiem, za co siedzę, i pogodziłem się z tym”. Nic dziwnego, że sam aktor otrzymał nominację do Oscara za tę rolę – Freeman staje się „Redem” i wierzymy mu od początku do końca. Redding okazuje się dla Andy’ego kimś w rodzaju mentora, a także przyjaciela. Trudno jednoznacznie określić ich relację (czy byliby przyjaciółmi, gdyby nie więzienne warunki?), co samo w sobie już jest interesującym punktem wyjścia, aby śledzić to, w jaki sposób rozwija się ta znajomość. Po wielu latach Skazani na Shawshank nie zestarzeli się ani trochę – to dramat, który wciąż porusza nasze serca, a ogromna w tym zasługa właśnie postaci granej przez Freemana.