- Jakie filmy zarabiają nad Wisłą? Hity polskich kin
- Katyń
- Park Jurajski
- Pitbull. Niebezpieczne kobiety
- Shrek 2
- Pasja
- Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy
- Listy do M. 3
- Titanic
- Avatar
- Quo Vadis
- Kler
- Pan Tadeusz
- Ogniem i mieczem
Pan Tadeusz

- Co to: Epopeja narodowa na wielkim ekranie
- Czy jest cringe’owy: Tylko jeżeli oglądamy go z perspektywy 2020
- Liczba sprzedanych biletów: 6 168 344
- Budżet: 12,5 mln zł
- Przychody: 83 mln zł
- Oceny (krytycy/widzowie): 59% / 52%
- Gdzie obejrzeć: Netflix
Sienkiewiczowska trylogia jest jednym z najbardziej znanych przedstawień polskiej szlachty epoki XVII-wiecznych wojen, ale jeżeli chodzi o okres romantyzmu, to w tej materii bryluje Pan Tadeusz. I nawet jeśli nie będziemy się zagłębiać w faktyczną wartość literacką epopei, to i tak wiemy, że miała ona niebagatelny wpływ na kolejne pokolenia Polaków. Dlatego też na przełomie wieków, kiedy to polskie kina były podbijane przez kolejne ekranizacje rodzimej klasyki, ktoś musiał w końcu sięgnąć po Pana Tadeusza.
Andrzej Wajda zrobił naprawdę dobry film. Ciężko doszukać się w nim znaczących uchybień – czy to ze strony narracyjnej, czy technicznej. Aktorsko to zaś zdecydowanie pierwsza liga. Ale trzeba powiedzieć głośno, że Pan Tadeusz jest nakręcony po prostu bezpiecznie. Brak w nim szarży, kinematograficznej nowatorskości (a taką był w dziedzinie polskiej literatury poemat Mickiewicza) czy zmian tych fragmentów materiału literackiego, które przełożone na język kina wybrzmiewają niekoniecznie dobrze. I chyba dlatego widzowie o wiele tłumniej wybrali się na Ogniem i mieczem. Bo chociaż film Hoffmana zalicza więcej wpadek, to jest po prostu bardziej brawurowy.
