The Legend of Zelda: Ocarina of Time. Gry listopada 2026. GTA 6 przyćmi wszystko, ale nie warto przegapić tych premier
- World of Warcraft: Forever
- The Legend of Zelda: Ocarina of Time
- Pool of Radiance: Ruins of Myth Drannor
- Football Manager 27
- Icy Tower
- Euro Truck Simulator 2: Iceland
- Shrek 2 Remastered
- Grand Theft Auto VI
- Najciekawsze premiery listopada i niszowe perełki
The Legend of Zelda: Ocarina of Time
Data premiery: 5 listopada 2026
INFORMACJE
- Gatunek: przygodowa gra akcji w klasycznym stylu starych Zeld
- Platformy: Switch 2
- Przybliżona cena: ok. 270 zł
- Wersja polska: tak, napisy!
Zelda wraca w wielkim stylu, czyli Hyrule czeka na ratunek
The Legend of Zelda: Ocarina of Time to tytuł, którego fanom Nintendo przedstawiać raczej nie trzeba. Tym razem kultowa przygoda Linka wraca w całkowicie odświeżonej wersji, przygotowanej z myślą o Switchu 2. Historia pozostaje wierna oryginałowi, czyli młody bohater musi powstrzymać Ganondorfa przed zdobyciem Triforce i uratować królestwo Hyrule. Po drodze czekają znajome postacie, niebezpieczne lochy i zagadki, które potrafią zatrzymać gracza na dłużej, niż początkowo zakładał.
Jedna z legend Nintendo doczekała się nowego życia
Remake ma zaoferować gruntownie przebudowaną grafikę, muzykę orkiestrową, pełny dubbing scen dialogowych oraz rozszerzone przerywniki filmowe. Poprawiono również sterowanie i pracę kamery, dzięki czemu klasyczna przygoda ma być przystępniejsza dla współczesnych graczy. Nie zabraknie oczywiście charakterystycznej okaryny, której melodie pozwalają wpływać na świat i odkrywać kolejne sekrety. Tylko czy ta specyficzna grafika każdemu przypadnie do gustu?
- Więcej o grze The Legend of Zelda: Ocarina of Time
- Grałem w remake The Legend of Zelda: Ocarina of Time. Na żywo wygląda znacznie lepiej niż na zwiastunach, a polska wersja ma charakter
Komentuje Aleksandra Wolna
Jestem jedną z tych osób, które po pierwszej zapowiedzi mocno się krzywiły. Ogólnym zamysłem grafika tego remake'u wpisuje się w klimat oryginału, mocno bajkowy, z charakterystycznymi proporcjami postaci, ale... Cóż, całe otoczenie wygląda przepięknie, to na pewno. Za to osadzone w nim postaci przypominają mi wygenerowane w AI reklamy gier na telefon, w których jakaś biedna matka zamarza z córką w leśnej chatce i musisz zbijać klocki żeby nie umarły.
To oczywiście subiektywna opinia, ale wiem, że podobne spostrzeżenia ma całkiem spora grupa osób, a grafika jest mimo wszystko czymś, co zauważamy w grze jako pierwsze i każdemu z nas pewnie zdarzyło się na jej podstawie przekonać się do zakupu lub z niego zrezygnować. Wiem, że Ocarina to świetna gra, wierzę, że odnowiona pod względem rozgrywki będzie jeszcze lepsza, i oczywiście zachwycam się tym, że Nintendo zainwestowało tu w dubbing, bo różnie z tym u nich bywa. Nie jestem tylko pewna, czy ten kierunek artystyczny nie sprawi, że nie odroczę zakupu w czasie - bardzo możliwe, że dopiero jeśli po premierze okaże się, że każdy z graczy pieje z zachwytu, to i mi uda się przekonać.

