Trudna do zadowolenia społeczność. Dyrektor World of Tanks pod ostrzałem pytań. Szczery wywiad o WOT 2.0 - relacjach ze społecznością i tej cholernej artylerii
- Święty Graal – nigdy niesatysfakcjonujący graczy balans
- Trudna do zadowolenia społeczność
- Jak pomóc pomidorom? WoT doczeka się poradników do map
- Po co zmieniać hangar i interfejs, skoro działały?
- Czy Wargaming zrobi WoT-a ze współczesnymi czołgami?
Trudna do zadowolenia społeczność
Ilekroć czytam Reddita, odnoszę wrażenie, że czegokolwiek byście nie zrobili, Wy jako Wargaming, może zostać źle odebrane. Rozumiem, że to swego rodzaju norma w przypadku firm i projektów, które istnieją od dawna, ale jednak – nawet jeśli wręczacie komuś prezent, ktoś inny pyta: „Czemu tak mało?”. Albo przeciwnie: „Czemu tak dużo?”. Jak radzicie sobie z własną, dużą, wymagającą i niewybaczającą błędów społecznością? Bo podejrzewam, że nie zawsze jest to łatwe, w końcu nie jesteście niezniszczalni, a nie wypada Wam krzyknąć: „Nawet nas nie zarysowaliście!”.
No cóż, Reddit to po prostu inny świat. Ale kiedy mówimy o społeczności jako całości – może to kogoś zdziwić – naprawdę szanujemy i kochamy naszą publikę. I nie są to tylko słowa, to zasada, jaką wyznajemy. Bardzo trudno to pokazać i odzwierciedlić, ponieważ, jak powiedziałeś, zawsze znajdą się niezadowoleni gracze. Uważam jednak, że najważniejsze jest okazywanie szacunku naszym odbiorcom – i właśnie to robimy.
Przy każdym działaniu, które podejmujemy, staramy się przewidzieć, jak zostanie ono odebrane – pozytywnie czy negatywnie, ale ostatecznie sprowadza się to do bardzo podstawowej kwestii. Są pewne rzeczy, o których wiemy, że będą niepopularne i będą postrzegane negatywnie, ale są one niezbędne dla gry w dłuższej perspektywie. I musimy to zrobić, choć dobrze, że nie dzieje się to często. Reszta to już raczej kwestia oczekiwań, prawda? A ponieważ te oczekiwania są różne, od czasu do czasu zdarza się, że nie możesz ich spełnić i musisz skonfrontować się z prawdziwymi graczami.
Ale to wszystko to długa, długa droga. Staramy się więc dotrzymywać obietnic. To jest taniec. Ostatecznie najważniejszy okazuje się szacunek i myślę, że nawet jeśli gracze czasami nam dowalą, nadal bardzo kochają i szanują tę grę.
Czy prezent na 15-lecie dla początkujących to przegięcie?

CS-67 Szakal, polski XI tier. Potężny czołg średni ze świetnym działem i dużą szybkością.World of Tanks, Wargaming 2025.
Społeczność zwraca uwagę na, jak sądzę, poważne problemy, jak na przykład konsekwencje oddania w prezencie nowym graczom dostępu do X tierów i dalej – do XI tierów. Oznacza to, że początkujący gracz trafia do endgame’u, gdzie mierzy się z weteranami. Sądzisz, że to był dobry pomysł? Bo taki nowicjusz, który wskakuje od razu na X tiery, może zwyczajnie psuć zabawę tym, którzy potrafią już grać.
Wiesz, to dla nas trudne pytanie, bo naszą główną intencją tego rozdawnictwa było wspólne świętowanie wypuszczenia wersji 2.0. Była to więc dobra intencja. Ale gracze mają rację, bo jak to tak, nowicjusze na X tierze, come on... Ale mogę ci powiedzieć, że gracze [nowi – przyp. red.], którzy dostali te tiery, niekoniecznie grają od razu na X poziomie. Każdy ma swoje preferencje i niektórzy skupili się na nauce gry.
Spowodowało to pewien rozdźwięk, niemniej świętowaliśmy 15. rocznicę i w naszych danych nie widzimy większych różnic. W grudniu zeszłego roku na święta rozdawaliśmy IX tiery. To również pociągnęło za sobą pewne konsekwencje, ale trwało tylko kilka dni i sytuacja wróciła do normy. To samo dotyczy tego ogromnego rozdawnictwa z okazji 15-lecia. To wspaniałe, że istnieje przekonanie, iż może to coś zepsuć. W rzeczywistości jednak ta sytuacja ma miejsce tylko przez kilka dni. Później gracze szybko zdają sobie sprawę, że powinni najpierw przećwiczyć swoje umiejętności na niższych tierach, nim przejdą na wyższy poziom.
