Czy RPG przechodzi właśnie przez swoją „złotą erę”? Internauci zastanawiają się, czy gatunek rzeczywiście znajduje się w dobrym miejscu.
Kiedy spoglądamy na najważniejsze gry ostatnich lat, nie da się ukryć, że prym wśród nich wiodą właśnie produkcje RPG. Clair Obscur: Expedition 33, Baldur’s Gate 3 czy nieco już starszy Dziki Gon – wszystkie te tytuły opierają się w dużej mierze na rozwijaniu bohaterów oraz podejmowaniu wyborów, które mniej lub bardziej wpływają na świat przedstawiony. A przecież to dopiero czubek góry lodowej, złożonej z wielu innych gier fabularnych.
Czy to oznacza, że RPG wkroczyło właśnie w epokę swoistego renesansu? W internecie nie brakuje dyskusji pochylających się nad obecnym stanem tego gatunku.
Rzućmy okiem na jedną z najświeższych dyskusji fanów, zapoczątkowaną przez użytkownika Familiar_Fish_4930. Internauta zaryzykował stwierdzenie, że ludzie niepotrzebnie narzekają na wydane przez ostatnie lata gry RPG, albowiem jesteśmy w trakcie ich najlepszego okresu. Wpis przytacza gry reprezentujące poszczególne podgatunki RPG, których jeszcze jakiś czas temu nie uświadczaliśmy na rynku.
Jeżeli chodzi o poszczególne podgatunki RPG, przeżyliśmy dosłowną suszę. Był taki czas, kiedy izometryczne cRPG-i były martwe, a teraz radzą sobie tak dobrze jak nigdy dotąd. Turowe jRPG-i miały trudny okres, kiedy wydawcy skupiali się na akcji. RPG-i z perspektywy pierwszej osoby przez lata nie miały niczego poza Elder Scrolls. Dziś każdy z tych podgatunków cieszy się popularnością.
- Familiar_Fish_4930

Autor wątku nie rozumie jednocześnie, dlaczego w społeczności nie brakuje graczy narzekających i krytykujących każdego możliwego RPG-a. Dla przykładu, zeszłoroczne Kingdom Come: Deliverance 2 jest przez niektórych uważane za „zbyt realistyczne”, nawet jeśli od początku nie miało wpasowywać się w klasykę. Dziś gracze mają możliwość wyboru i nie są ograniczeni – dlatego powinni zmienić swoje nastawienie na mniej negatywne.
Pod wpisem nie zabrakło zmieszanych komentarzy. O ile część osób zgadza się, że środowisko graczy (zwłaszcza na Reddicie) zbyt krytycznie podchodzi do nowych gier, tak faktem jest, że nie wszystkie z nich są dobrze zrobione. Prawo do zawodu mają fani takich tytułów jak Dragon Age czy Starfield, gdzie twórcy zdecydowanie nie spełnili ich oczekiwań.

W tej sytuacji cierpią także duże franczyzy, które na przestrzeni lat zaczęły coraz bardziej zatracać swojego ducha – bądź całkowicie znikać z rynku.
Kontrargument: czas tworzenia gier staje się coraz dłuższy, podczas gdy my tracimy duże marki.
BioWare: Dragon Age jest martwe. Mass Effect jest martwy od 2012 roku ze słabą grą w 2017 i brakiem jakiejkolwiek nowości przez przynajmniej kolejne trzy lata.
Bethesda: Fallout jest martwy, tak samo jak Elder Scrolls, biorąc pod uwagę obecny stan firmy oraz kiepskie zarządzanie.
Obsidian skupia się obecnie na średnich grach na GamePassa takich jak OW1/2/Avowed. Ich jedyną świetną grą przez te 8-10 lat jest Pentiment, czyli drobny projekt Josha Swayera.
- Nast33
Niektórzy zauważają także, że termin „RPG” używany jest tak naprawdę w wielu grach akcji, gdzie elementy role-playowe ograniczają się do systemu rozbudowywania postaci. Co za tym idzie, lwia część najnowszych produkcji nie obrazuje rzeczywiście całego gatunku – zwłaszcza jeśli brak w nim możliwości podejmowania decyzji.
Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Myślicie, że rzeczywiście żyjemy w „złotej epoce” dla RPG-ów? A może gatunek wcale nie jest w tak dobrym miejscu, jak się powszechnie uważa?
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.