Polski język zawitał do Dispatch w nowej aktualizacji wraz z paroma innymi lokalizacjami tego popularnego superbohaterskiego indyka.
Polski język wreszcie zawitał do superbohaterskiego hitu z zeszłego roku wraz z paroma innymi lokalizacjami.
Rodzime lokalizacje gier już od dawna nie są rzadkością w przypadku wielkich wydawców, ale pomniejsze zespoły wciąż nie zawsze decydują się na spolszczenie swoich tytułów. A nawet jeśli, to często zdarza się to dłuższy czas po premierze, gdy już jest pewne, że tytuł odniósł sukces. Koniec końców na taki krok zdecydowało się studio AdHoc, które właśnie dodało polskie tłumaczenie Dispatch, jak również wersje turecką, ukraińską, tajską oraz hiszpańską dla Ameryki Łacińskiej.
Rodzima wersja językowa cieszy szczególnie w przypadku takiego tytułu. Dispatch to bowiem przygodówka przywodząca na myśl produkcje studia Telltale Games (i stworzona m.in. przez byłych pracowników tego zespołu), a więc narracja i dialogi grają tu pierwsze skrzypce. W efekcie od dawna było widać komentarze osób z deklaracjami o wstrzymaniu się z zakupem gry do czasu przetłumaczenia gry przez twórców na ten czy inny dotychczas niewspierany język.
Oczywiście pozostaje pytanie o jakość tych lokalizacji i ewentualne ślady wykorzystania AI. Na razie próżno szukać narzekań na Steamie (no, poza tymi o zlecenie ukraińskiego tłumaczenia „rosyjskiemu studiu” w kontekście „rosyjskich znaków”), więc wypada uznać, że póki co gracze nie mają żadnych zastrzeżeń. Co najwyżej fani liczą, że również kolejny projekt AdHoc studio i (formalnie wciąż niepotwierdzony) 2. sezon Dispatch będę dostępne w ich rodzimym języku od razu na premierę.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
1

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).