Microsoft sformalizował nowy zespół badawczy, który ma eksperymentować z technologiami zmieniającymi sposób, w jaki gry powstają, działają i trafiają do graczy. Impulsem była lawina modów i portów tworzonych przy pomocy sztucznej inteligencji.
Szefowa Xboxa Asha Sharma ogłosiła w notatce do pracowników powstanie Xbox Labs. To niewielka grupa twórców gier, inżynierów i naukowców, której zadaniem jest zamienianie nowych pomysłów w rozwiązania, z których będą mogli skorzystać gracze i deweloperzy. Zespołem kieruje dyrektor techniczny Xboxa Scott Van Vliet, projekt ma działać „w otwarty sposób”, a jego sukces będzie mierzony ilością osób grających w gry i je tworzących.
Jak pisze Asha Sharma, która przed objęciem Xboxa była ekspertką od AI w Microsofcie (co potwierdza m.in. jej profil na LinkedIn), w ostatnich tygodniach gry były masowo dekompilowane i przebudowywane tak, by działały na sprzęcie, do którego nigdy nie projektowano ich pierwotnie.
Wersje na Windows tłumaczono na Apple Silicon lub przenoszono do przeglądarek dzięki WebAssembly i WebGPU, które obsługuje już niemal 90 proc. przeglądarek na świecie. Jeszcze bardziej zaskakujące były przykłady „wmiksowywania” jednych gier w kod źródłowy innych tytułów. Chodzi m.in. o Mario i Minecrafta w Elden Ringu czy Call of Duty uruchomione w przeglądarce i zamienione w nową część Tony Hawka czy Skate, wszystko to napędzane przez model Claude Opus 5.5. Innym przykładem jest viralowy, 128-osobowy projekt w uniwersum Halo, stworzony w podobny sposób.
Sharma pisze, że te eksperymenty podważają utrwalone założenia branży: związek między oprogramowaniem a sprzętem, granicę między tworzeniem a graniem oraz sposób, w jaki ludzie odkrywają gry i w nie grają.
W jej ocenie ułatwienie dostępu do świetnych gier, danie starym tytułom nowego życia i umożliwienie graczom zostania twórcami przyniesie „jednoznacznie dobre skutki dla graczy, nawet gdy (a czasem właśnie dlatego, że) podważają nasze obecne modele biznesowe”.
Szefowa Xboxa wskazuje, że programowanie było pierwszym dużym zadaniem dla agentów AI, bo mogą oni pisać, uruchamiać i testować kod, a gry mają podobne cechy. Jednocześnie Xbox obiecuje dzielić się narzędziami opracowanymi w Labs z całą branżą.
Sharma zapewnia, że dotychczasowe priorytety Xboxa się nie zmieniają: firma pozostaje przy planie wyjścia z kryzysu, tzw. „4C”, tworzeniu świetnych gier, własnym sprzęcie i odpowiedzialnej opiece nad markami oraz społecznościami.
Według Jeza Cordena z serwisu Windows Central projekt Xbox Labs ma badać nowe warstwy kompatybilności, takie jak uruchamianie gier Xboksa na Apple Silicon i w WebGL, a także zjawisko modów tworzonych przez AI na bazie inżynierii wstecznej. Portal zwraca uwagę, że inicjatywa wpisuje się w próby poszerzania grona odbiorców: od marketingowego programu XP po wydawanie największych marek na PlayStation i rozwój Xbox Cloud Gaming, a także w kontekst tysięcy zwolnień, jakimi towarzyszy restrukturyzacja działu. Sharma miała podczas ostatniego spotkania z pracownikami podkreślić, że Xbox nie może polegać na dawnych sukcesach, kształtując przyszłość.
1

Autor: Piotr Doroń
Z wykształcenia dziennikarz i politolog. W GRYOnline.pl od 2004 roku. Zaczynał od zapowiedzi i recenzji, by po roku dołączyć do Newsroomu i już tam pozostać. Obecnie szef tego działu, gdzie zarządza zespołem złożonym zarówno ze specjalistów w swoim fachu, jak i ambitnych żółtodziobów, chętnych do nauki oraz pracy na najwyższych obrotach. Były redaktor niezapomnianego emu@dreams, gdzie zagnała go fascynacja emulacją i konsolami, a także recenzent magazynu GB More. Miłośnik informacji, gier (długo by wymieniać ulubione gatunki), Internetu, dobrej książki sci-fi i fantasy, nie pogardzi również dopieszczonym serialem lub filmem. Mąż, ojciec trójki dzieci, esteta, zwolennik umiaru w życiu prywatnym.