Po dziesięciu latach oczekiwania stało się to, w co część graczy zdążyła już zwątpić. Scrap Mechanic opuścił wczesny dostęp, a ogromna aktualizacja 1.0 spotkała się z gorącym przyjęciem społeczności.
Na ten moment fani Scrap Mechanica czekali naprawdę długo. Zgodnie z obietnicą wczoraj, 24 lipca, sandboksowy symulator mechanika-konstruktora studia Axolot Games wreszcie doczekał się na Steamie aktualizacji 1.0. Tym samym dobiegł końca trwający ponad dekadę okres Early Access, podczas którego część społeczności zdążyła już zwątpić, że gra kiedykolwiek osiągnie pełną wersję.
Trudno się więc dziwić, że dla części społeczności samo zobaczenie numeru „1.0” przy Scrap Mechanicu jest małym świętem. Tym bardziej że nie jest to wyłącznie symboliczna zmiana numeracji. Jak przekonują deweloperzy, mamy do czynienia z największą aktualizacją w historii gry, której najważniejszą częścią jest wyczekiwane rozszerzenie Drilling Thunder.
Jedną z kluczowych nowości jest historia, która po raz pierwszy prowadzi graczy przez tryb Survival od początku do końca. W trakcie przygody spotkamy NPC-ów z pełnym udźwiękowieniem, wykonamy główną linię zadań oraz natkniemy się na rozmaite postacie potrzebujące pomocy.
Znacząco zmienił się również sam świat. Deweloperzy nie tylko odświeżyli wiele lokacji, ale także wprowadzili zupełnie nowe. Na mapie pojawiły się m.in. nowe leśne drogi i pustynny biom, a dodatkową atrakcją – lub zagrożeniem – są tornada.
Na tym lista nowości się nie kończy. Liczba rodzajów robotów występujących w Survivalu wzrosła ponad dwukrotnie. Konstruktorzy otrzymali natomiast mnóstwo nowych bloków, części i elementów interaktywnych, dostępnych także w trybie kreatywnym.
Ciekawie zapowiada się także pistolet do gliny (Claygun) pozwalający modyfikować ukształtowanie terenu zarówno w Survivalu, jak i trybie kreatywnym. Twórcy ostrzegają jednak, że narzędzie nie uchroni nas przed zagrożeniem – część nowych botów potrafi bowiem przekopać się przez gliniane umocnienia.

Do tego dochodzą osiągnięcia Steam, których wcześniej w Scrap Mechanicu brakowało. Twórcy mocno popracowali również nad responsywnością rozgrywki sieciowej, co powinno przełożyć się na płynniejszą zabawę w kooperacji.
Wersja 1.0 przyniosła też gruntowną modernizację oprawy. Scrap Mechanic otrzymał w pełni dynamiczny system oświetlenia i pogody, który – co podkreślają twórcy – nie wymaga sprzętu obsługującego ray tracing.
Silnik jest teraz w stanie wyświetlać jednocześnie nawet 512 dynamicznych źródeł światła. Dodano globalne oświetlenie, wolumetryczne światło słoneczne i chmury, płynne przejścia między dniem i nocą, realistyczniejsze renderowanie wody oraz roślinność reagującą na ruch postaci.
Aktualizacji towarzyszyła również osobista wiadomość zespołu, którego niektórzy członkowie pracują nad Scrap Mechanikiem już od 2011 roku.
Projekt ten zdefiniował ogromną część naszego życia i odzwierciedla lata prawdziwego poświęcenia. Scrap Mechanic to wyjątkowa gra, której stworzenie stanowi ogromne wyzwanie techniczne, ale nigdy się nie poddaliśmy ani nie poszliśmy na skróty. Jesteśmy z tego niezwykle dumni. Uważamy, że ta ogromna aktualizacja naprawdę spełnia obietnice, które złożyliśmy tak wiele lat temu – ogłosili twórcy.
Wygląda na to, że tak długie oczekiwanie się opłaciło. Debiut pełnej wersji Scrap Mechanica twórcy mogą bowiem uznać za bardzo udany. Już wczoraj na Steamie ruszyła prawdziwa fala pozytywnych komentarzy – stosunek pochlebnych do negatywnych recenzji wynosił 533 do 48.

Dzisiaj tendencja jest nieco mniej imponująca, choć do końca dnia pozostało jeszcze sporo czasu. Pozytywne recenzje stanowią 79% opinii wystawionych tego dnia, co nadal można uznać za bardzo obiecujący rezultat. Jeszcze lepiej wygląda szersza perspektywa – łącznie aż 95% wszystkich recenzji Scrap Mechanica na Steamie jest pozytywnych.
W najnowszych komentarzach przede wszystkim przebija się radość z samego faktu, że gra wreszcie opuściła Early Access.
W końcu nasza cierpliwość przyniosła owoce – dostaliśmy główny wątek fabularny i rozszerzenie. No to jedziemy! – cieszył się jeden z graczy.
Samo wyjście z wczesnego dostępu nie wystarczyłoby jednak do wywołania tak pozytywnej reakcji. Gracze chwalą przede wszystkim ogrom nowej zawartości, dopracowanie rozgrywki, wygląd świata oraz wyraźną poprawę optymalizacji.
Gram w Scrap Mechanica od momentu premiery trybu Survival i bardzo mi się ta gra podoba. Bardzo się cieszę, że w końcu produkcja wyszła z wczesnego dostępu, a wraz z tym pojawiła się zaskakująca poprawa wydajności – zwłaszcza biorąc pod uwagę nowe zalecane wymagania sprzętowe – dzięki czemu mogę teraz grać na maksymalnych ustawieniach bez spadków liczby klatek na sekundę – czytamy w jednym z komentarzy.
Wersja 1.0 jest fantastyczna! Moim zdaniem jest teraz bardzo dobrze zbalansowana. Krajobraz wygląda niesamowicie! Płynna rozgrywka. I jest tego wiele więcej! Nieograniczone możliwości! – zachwycał się kolejny fan.
Niektórzy nie potrzebowali jednak wielu słów, aby wyrazić swoją opinię. Jeden z użytkowników określił dzieło studia Axolot mianem „najlepszej gry wszech czasów”.
Nie oznacza to oczywiście, że wszyscy są zachwyceni. Wśród negatywnych recenzji pojawiają się narzekania na wciąż występujące błędy, które zdaniem części społeczności powinny zostać wyeliminowane przed premierą 1.0. Krytykowany jest też wyższy poziom trudności walk – niektórzy gracze twierdzą, że po aktualizacji giną znacznie częściej.
Dostało się również komunikacji Axolot Games ze społecznością. Trudno zresztą uznać te zarzuty za całkowicie bezpodstawne, ponieważ po aktualizacji z grudnia 2024 roku studio przez długi czas praktycznie milczało. Dopiero w grudniu 2025 r. pojawił się kolejny devblog, a w marcu 2026 r. wydano hotfix. Przy grze pozostającej od lat we wczesnym dostępie taka cisza mogła skutecznie podsycać obawy o przyszłość projektu.
Ostatecznie negatywne komentarze są jednak zaledwie kroplą w morzu pochwał, a przytłaczająca przewaga pozytywnych opinii pokazuje, że aktualizacja 1.0 została przyjęta przez społeczność bardzo dobrze.

Dla osób, które dotąd nie miały styczności z produkcją Axolot Games, przypomnijmy, że Scrap Mechanic jest sandboksową grą survivalową z otwartym światem, mocno skoncentrowaną na konstruowaniu własnych maszyn.
W grze wcielamy się w mechanika wysłanego na całkowicie zautomatyzowaną planetę rolniczą, aby naprawiać i konserwować pracujące na niej roboty. Podróż nie przebiega jednak zgodnie z planem – statek bohatera rozbija się, a na miejscu szybko okazuje się, że maszyny odpowiedzialne za produkcję żywności zbuntowały się. Mechanik musi więc wykorzystać swoje umiejętności, aby przeżyć i stawić czoła mechanicznym przeciwnikom.
Rozgrywka łączy elementy survivalowych sandboksów w rodzaju Rust z konstruowaniem wymyślnych maszyn kojarzącym się chociażby z Besiege. Zbieramy surowce, korzystamy z rozmaitych narzędzi i łączymy dostępne elementy w pojazdy oraz inne konstrukcje.
Scrap Mechanic oferuje dwa podstawowe sposoby zabawy. Tryb kreatywny pozwala skupić się na nieskrępowanym budowaniu i testowaniu własnych konstrukcji, natomiast Survival dorzuca zbieranie zasobów, eksplorację oraz walkę z robotami. Gra mocno stawia również na kooperację, dzięki czemu ze światem i kolejnymi inżynierskimi wyzwaniami można mierzyć się wspólnie ze znajomymi.
Scrap Mechanic dostępny jest na PC i oferuje kinową lokalizację, czyli z polskimi napisami.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Gracze
Steam

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.