W sieci pojawiła się paczka modyfikacji, która w zamyśle ma zbliżyć Dziki Gon do wizji Andrzeja Sapkowskiego. Czy w rzeczywistości tak właśnie jest? Gracze nie są przekonani.
Wiedźmin 3: Dziki Gon od lat utrzymuje się w świadomości fanów między innymi dzięki tworzonym modyfikacjom. Jedne pozwalają opowiedzieć zupełnie nowe historie z uniwersum Wiedźmina, a inne pozwalają odkrywać pierwotne zamiary deweloperów, które ostatecznie zostały usunięte z gry przed jej premierą. Tego typu projekty pozwalają także dzielić zabawę z innymi, a nawet wskrzesić dawno porzucone projekty. Tym razem uwagę społeczności przyciągnął wątek, którego autor postanowił przybliżyć Dziki Gon do książkowego pierwowzoru. Nie wszystkim spodobał się jednak kierunek tych zmian.
Użytkownik Reddita o pseudonimie Rav1x_0f_Fourhorn opublikował bowiem obszerną listę modyfikacji, które mają sprawić, że ostatni Wiedźmin będzie bardziej zgodny z wizją Andrzeja Sapkowskiego. Projekt nie ogranicza się przy tym do wyglądu bohaterów – obejmuje również rozgrywkę, oświetlenie, otoczenie oraz elementy świata, które mają zwiększyć jego wiarygodność. Autor zaznacza, że przygotował zestaw z myślą o wersji gry 4.04, a każdą ze swoich decyzji dotyczących zgodności z książkami opiera na konkretnych fragmentach źródła literackiego.
Zanim zacznę, dwie uwagi: 1) Każdy ma własną interpretację tego, co oznacza „zgodność z książkami”, więc moje rozwiązania mogą nie pokrywać się w pełni z twoimi wyobrażeniami. Niemniej jednak każda wprowadzona przeze mnie zmiana opiera się na treści książek i jest poparta konkretnymi cytatami. 2) To nie jest zwykła lista modów zmieniających jedynie wygląd postaci. Pakiet ten obejmuje gruntowną przebudowę rozgrywki, zmiany w świecie gry oraz ulepszenia graficzne.
Szczególnie dużo emocji wzbudziły zaproponowane zmiany postaci. Wśród nich znalazły się nowe modele i tekstury, inne fryzury czy stroje znanych bohaterów. Na liście pojawiają się więc modyfikacje dotyczące najbliższych wiedźminowi czarodziejek, jego kolegów po fachu, a także innych postaci drugoplanowych, które nie przypadły graczom do gustu. Zmieniał się także sam Geralt.
W komentarzach pojawiło się więc całkiem sporo głosów krytykujących estetykę nowych modeli, ale też ogólnego wyobrażenia książkowego oryginału. Jeden z użytkowników stwierdził krótko, że całość „wygląda absolutnie okropnie”. Znaczna większość z komentujących nie jest przekonana co do zmian w wyglądzie Triss, zwracając uwagę na zbyt dużą ejajowość jej wyglądu.
Uważam, że wygląd Geralta jest świetny – wcale nie jest brzydki. Nie wiem, skąd biorą się takie opinie. Po prostu nie jest tak zabójczo przystojny jak w Wiedźminie 3. Z kolei Triss wygląda trochę jak dziewczynka anime wygenerowana przez AI i przeniesiona do bardziej rzeczywistego settingu czy coś.
Triss powinna wyglądać jak nastolatka o kasztanowych włosach i niebieskich oczach. W „Czasie pogardy” opisano ją również jako osobę o talii mierzącej około 55 cm. Więc... cóż, w książkach faktycznie przypomina nieco dziewczynę z anime.
Nie wszyscy są także przekonani, że powołanie się na książkowy opis wystarczy, by uzasadnić każdą zmianę. Bo choć młodziej wyglądająca Triss może i jest bliższa jej książkowej wersji, to nie znaczy, że jej model postaci ma wyglądać tak… sztucznie. A komentujący wątek fani idą w tym temacie o krok dalej twierdząc, że projekt wygląda bardziej jak próba upiększenia tych postaci, niż chęć wiernego odtworzenia pierwowzoru.
Trzeba jednak przyznać jedno – to całkiem solidna paczka modyfikacji, spośród których każdy z was znajdzie coś dla siebie. Nawet jeśli wolicie zostawić modele w spokoju, to zaproponowane zmiany tyczą się przecież także wspomnianego wcześniej oświetlenia, co może wpłynąć na ogólną estetykę gry.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jonasz Gulczyński
Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.