Gry single player rzekomo niemal nic się nie zmieniły od czasu BioShocka. Dlatego to platformy do tworzenia gier (i wykorzystanie AI) mają być przyszłością kreatywności w grach wideo.
Były członek zarządu Square Enix krytykuje wtórność gier jednoosobowych i zachwala „ewoluujące” tytuły pokroju Robloxa, które „kreatywnością” mają bić na głowę produkcje AAA dla jednego gracza.
Czy tego chcemy, czy nie, gry stricte dla jednego gracza grają drugie skrzypce na rynku. To tytuły z multiplayerem zwykle zobaczymy na listach największych bestsellerów danego roku lub miesiąca. Nie bez powodu wydawcy wciąż stawiają na gry-usługi, mimo ogromnej konkurencji i kolejnych kosztownych porażek oraz niechęci graczy lub nawet deweloperów.
Oczywiście trudno dyskutować z pieniędzmi. A fakty są takie, że nawet najpopularniejsza gra single player nie dorównuje gigantom pokroju Fortnite’a czy EA Sports FC pod względem generowanych przychodów. Generowanych, dodajmy, przez wiele lat.
To jednak nie na kwestie finansowe zwrócił uwagę Jacob Novak, obecnie prezes i współzałożyciel firmy Genvid, który dawniej odpowiadał za strategię Square Enix jako dyrektor ds. biznesu. W kontekście jego obecnego stanowiska nie powinno dziwić, że Amerykanin jest jednym z tych przedstawicieli w branży, którzy wierzą w przyszłość „kreatywnego AI”.
Jego najnowszy wpis w serwisie X (via Games Radar) wpisuje się w jego dotychczasowe wypowiedzi. Novak nie widzi powodu, dla którego Roblox nie miałyby się stać „bilionową spółką”, jako realizacja niespełnionych ambicji Square Enix.
Nie rozumiem, co powstrzymuje Robloxa przed staniem się w przyszłości firmą wartą bilion dolarów.
Są użytkownicy, jest monetyzacja, sprawy sądowe zostaną rozstrzygnięte (tak jak miało to miejsce w przypadku każdej dużej firmy zajmującej się mediami społecznościowymi wcześniej), a w miarę jak wierność będzie się poprawiać, odbiorcy będą się starzeć.
Kiedy pracowałem w Square Enix, w 2011 roku stworzyliśmy Core Online, kreator gier. Nie dysponowaliśmy niewymagającą technologią, którą ma Roblox i która działa na wszystkim, byliśmy ograniczeni do dobrych przeglądarek na mocnych komputerach. Mieliśmy to marzenie dawno temu, ale nie udało nam się go zrealizować.
Dalej Novak wyraża przekonanie, iż wraz z rozwojem technologii generatywnego AI platformy do tworzenia gier umożliwią błyskawiczną „produkcję” nowych doświadczeń – i że już teraz Roblox szybciej wprowadza innowacje niż gry AAA / AAAA dla jednego gracza, które jego zdaniem zatrzymały się na etapie pierwszego BioShocka.
Ponieważ dzięki instrukcjom [w oryg. prompts, chodzi o polecenia wykorzystywanych w generatywnym AI – przyp. red.] nawet najmłodsze dzieci mogą tworzyć gry przy użyciu kilku słów, czeka Cię eksplozja kreatywności.
Gry w Robloxie już teraz wprowadzają innowacje w projektowaniu rozgrywki znacznie szybciej niż AAA – każda gra AAA dla jednego gracza od czasów Bioshocka to w zasadzie ten sam zbiór zadań polegających na przynoszeniu przedmiotów, otoczony scenami walki. Jednak prędkość, z jaką gatunek tycoon ewoluował w Roblox (od GaG przez Steal a Brainrot po Tsunami), jest tak szybka, jak trendy na TikToku, i w jedną noc robi z ludzi milionerów.
W latach 70. i 90., jeśli byłeś nastolatkiem lub dwudziestolatkiem, który chciał stworzyć grę, byłeś programistą, który ją dystrybuował. ZZT! Karetaka! Teraz możesz mieć 15 lat, stworzyć grę w Robloxie i mieć natychmiastowy dostęp do całego świata.
Przypomnijmy, że oryginalny wpis sprzed miesiąca, na który odpowiadał Novak, nie zyskał aplauzu użytkowników serwisu X. Twórcy Robloxa chwalili się wypuszczeniem nowego modelu AI, który pozwala na tworzenie trójwymiarowych, interaktywnych obiektów w grze. Dość wspomnieć, że pod jednym z przykładów wykorzystania tej technologii szybko pojawiła się uwaga od społeczności z informacją o „kradzieży assetów” z Clair Obscur: Expedition 33 oraz komentarze pytające, gdzie tu jest rzekome „zasilanie wyobraźni”.
Spora część komentarzy pod wpisem prezesa Genvid to raczej dyskusje stricte biznesowe (na przykład o możliwości rywalizacji z Robloxem, gdy podobne narzędzia AI się rozpowszechnią). Są też pół żartobliwe odpowiedzi na pytanie Novaka (m.in. „fatalna społeczność”, „zamknięty ekosystem” platform) albo krytyka zarządu Robloxa, czy to w kontekście ignorowania graczy, czy też kontrowersji prawnych i moralnych.
Oczywiście nikt nie zaprzecza, że Roblox to prawdziwy kolos, o czym łatwo zapomnieć, ale trudno się z tym kłócić, gdy spojrzy się na statystyki i wyniki co większych hitów tej platformy. Niemniej to jedna z tych pozycji, którymi gardzą samozwańczy „prawdziwi gracze”, którzy też nie są fanami „kreatywnego” AI w grach (delikatnie rzecz ujmując). Łatwo więc ocenić, z jak wielkim entuzjazmem przyjmą takie proroctwa Novaka. A już na pewno jego ocenę „kreatywności” gier jednoosobowych.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Gracze

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).