Z okazji 19. rocznicy premiery pierwszego Wiedźmina studio CD Projekt Red opublikowało wpis, w którym przypomniało o ogromnej pomocy ze strony BioWare.
Trudno w to uwierzyć, ale od premiery pierwszego Wiedźmina minęło już 19 lat. 26 października 2007 roku na rynku zadebiutowała produkcja, która zapoczątkowała jedną z najważniejszych serii w historii polskiego gamedevu i otworzyła studiu CD Projekt Red drogę do światowej sławy. Z okazji tej niemal okrągłej rocznicy rodzimi deweloperzy opublikowali w serwisie X wspominkowy wpis, w którym ponownie podkreślili, jak wiele zawdzięczają legendarnemu BioWare.
19 lat temu ambitne marzenie o przeniesieniu kultowej książkowej serii do świata gier wideo stało się rzeczywistością wraz z premierą gry Wiedźmin. Był to początek niezapomnianej drogi, która nie byłaby możliwa bez naszych przyjaciół z BioWare.
Od udostępnienia nam silnika Aurora i podzielenia się swoją wiedzą po zapewnienie nam miejsca na swoim stoisku podczas targów E3 – ich wsparcie pomogło nam przekształcić naszą wizję w pierwszą interaktywną przygodę Geralta.
Dziękujemy wszystkim, którzy od samego początku podążali z nami tą Drogą.
Wszystkiego najlepszego z okazji 19. rocznicy, wiedźmini!
Do wpisu twórcy dołączyli kilka archiwalnych fotografii, w tym zdjęcie pudełka pierwszego Wiedźmina oraz ujęcie z targów E3 2004, przedstawiające skromny kącik CD Projekt Red na stoisku BioWare.
Warto zaznaczyć, że to już kolejny raz w ciągu zaledwie kilku dni, gdy CD Projekt Red publicznie przypomina o ogromnym wkładzie BioWare w swój rozwój. Niedawno, po decyzji Electronic Arts o zamknięciu kanadyjskiego studia, polscy deweloperzy oddali mu hołd, przypominając, że współpraca obu firm rozpoczęła się jeszcze w czasach lokalizacji i dystrybucji gier z serii Baldur's Gate.
Wracając na koniec do Wiedźmina, warto przytoczyć ciekawostkę związaną z powstawaniem pierwszej odsłony przygód Geralta. Otóż Doug Cockle, aktor użyczający wiedźminowi głosu w angielskiej wersji językowej, zdradził niedawno, że nagrał wszystkie swoje kwestie w zaledwie osiem dni. Co więcej, przystępując do pracy, nie miał nawet możliwości zapoznania się z literackim pierwowzorem, ponieważ książki Andrzeja Sapkowskiego nie były jeszcze dostępne po angielsku.
Aktor wspominał, że nagrania były wyjątkowo wymagające. Przez kilka dni spędzał w studiu po sześć lub siedem godzin, posługując się bardzo niskim głosem, co mocno nadwyrężało jego struny głosowe. Wieczorami ratował się herbatą miętową lub naparem z cytryny i imbiru, by następnego dnia ponownie stanąć przed mikrofonem. Wysiłek jednak się opłacił, a charakterystyczny głos Geralta na stałe zapisał się w pamięci anglojęzycznych fanów. Oczywiście polskim graczom zdecydowanie bliższe jest brzmienie Jacka Rozenka.
GRYOnline
Gracze

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.