Antywirus Windowsa 11 opóźnia działanie odtwarzacza multimediów VLC. Jonathan Blow narzekał na program open source, ale jego twórcy szybko wyjaśnili sytuację.
Legendarny odtwarzacz multimedialny VLC spotkał się z krytyką, ponieważ odtworzenie jednego pliku MP3 zajęło mu ponad 30 sekund. Jonathan Blow ogłosił, że woli korzystać z wbudowanego w Windowsa Media Playera, ale jego słowa spotkały się z szybką reakcją twórców aplikacji oraz społeczności. Według przekazanych informacji to aktualizacja Microsoft Defendera wpłynęła negatywnie na odtwarzacz VLC.
Jonathan Blow, twórca Braida i The Witness, skrytykował w mediach społecznościowych VLC. Napisał, że „w końcu” przeszedł na Microsoft Media Player, ponieważ popularny odtwarzacz multimedialny potrzebował do 33 sekund, żeby odtworzyć plik MP3. Swoją wypowiedź podsumował stwierdzeniem, że duża część programów open source znajduje się w „żenującym stanie”.
Problem ten nie jest niczym nowym, na co wskazują posty na Reddicie sprzed ponad dwóch lat. Deweloperzy VLC wyjaśnili Blowowi, że ich aplikacja nie jest niczemu winna. Problem leży po stronie Microsoftu i wbudowanego programu antywirusowego. Okazuje się, że poddaje on kwarantannie istotny dla VLC plik, bez którego odtwarzacz nie jest w stanie poprawnie odczytywać plików dźwiękowych.
Wynika to z „błędu” w jednej z aktualizacji Microsoft Defendera dla Windows 11, przez który pamięć podręczna wtyczek VLC w magiczny sposób wylądowała w systemowej kwarantannie. Aby to naprawić, wystarczy przeinstalować odtwarzacz VLC lub ponownie wygenerować pamięć podręczną wtyczek.
Nazywanie oprogramowania open source żenującym w sytuacji, gdy zawiniła aktualizacja Windowsa, świadczy o sporym braku szacunku.
Pamięć podręczna wtyczek VLC znajduje się w pliku plugins.dat i to właśnie on jest poddawany kwarantannie przez Microsoft Defendera. Usterka istnieje już od kilku lat, a użytkownicy muszą radzić sobie z jej naprawieniem samodzielnie.
Doraźnym rozwiązaniem jest reset preferencji i pamięci podręcznej za pomocą skrótu w menu Start lub bezpośrednie użycie pliku vlc-cache-gen.exe, dostępnego w folderze z aplikacją. Drugim tymczasowym rozwiązaniem jest reinstalacja całego programu.
Najskuteczniejsze jest dodanie folderu instalacyjnego VLC do wykluczeń skanowania w Microsoft Defenderze. Dzięki temu antywirus zostawi ten folder w spokoju, a pliki wideo i dźwiękowe będą odtwarzane bez opóźnień.
Więcej:„Punkt zwrotny”. Fotorealistyczne demo Unreal Engine 6 zachwyca cyberpunkowym morzem świateł
1

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.