Programiści coraz częściej czują wypalenie zawodowe z powodu obecności AI. Sztuczna inteligencja sprowadziła ludzi do pośredników odpowiadających wyłącznie za zatwierdzenie wygenerowanego kodu.
Korporacje wdrażają narzędzia AI i pisanie kodu staje się najmniejszym ograniczeniem w procesach firm. Z programistów zdjęto obowiązek tworzenia oprogramowania, ponieważ we wszystkim wyręczają ich agenci AI. To jednak nie wzbudza entuzjazmu wśród pracowników. Wręcz przeciwnie, rośnie niezadowolenie i wypalenie zawodowe, ponieważ cel i osiągnięcia znikają wśród kolejnych godzin wciskania klawisza Enter.
Zmęczenie pracą ze sztuczną inteligencją widać w różnych częściach świata. Między innymi na subreddicie r/ITpolska wypowiedział się 24-letni programista klywenc. Claude odebrał mu pasję, ponieważ uwielbiał rozwiązywać problemy, a obecnie zajmuje się wyłącznie weryfikacją tego, co wygenerowała sztuczna inteligencja:
Mam wrażenie, że AI usunęło sporą część tej rzeczy, którą najbardziej lubiłem w programowaniu, czyli samo rozwiązywanie problemów technicznych. Wcześniej pisałeś kod, debugowałeś, szukałeś przyczyny, czytałeś dokumentację, kombinowałeś, popełniałeś błędy i w końcu coś działało. Teraz coraz częściej moja robota sprowadza się do opisania problemu, sformułowania wymagań, przejrzenia tego, co wypluł agent, i powiedzenia mu, co ma poprawić.
Dynamiczny rozwój technologii sprawił, że internauta stracił motywację do nauki, ponieważ odnosi wrażenie, że za kilka miesięcy i tak coś zostanie zautomatyzowane. Obecnie szuka nowego miejsca dla siebie, w którym znowu poczuje, że ma na coś wpływ.
Klywenc przynajmniej ma wgląd w kod i używa AI do naprawy wygenerowanej treści. W gorszej sytuacji jest voxium, który na X ogłosił, że po dwóch tygodniach w nowej pracy ma już dość. Zdradził, że ludzie pracują po kilkanaście godzin wyłącznie po to, żeby zatwierdzać to, co wygenerował Claude. Nie ma żadnego procesu weryfikacji, ponieważ celem jest wyłącznie dostarczenie kodu, bez względu na to, jak działa.
Ludzie stają się wyłącznie pośrednikami, na których ciąży ewentualna odpowiedzialność, jeśli zatwierdzony kod coś zepsuje, mimo że nie mają oni możliwości sprawdzenia wygenerowanej treści.
Nie każdy jednak ocenia tę sytuację negatywnie. Komentujący wpis Klywenca, Sinneida, zdradził, że do niedawna myślał podobnie i czuł się zdemotywowany. Zmienił jednak sposób myślenia: AI to tylko narzędzie i dużo osób nie wie, jak z niego korzystać. Dlatego miejsce na naukę cały czas jest i osoby mające doświadczenie w korzystaniu ze sztucznej inteligencji będą cenne.
Wypalenie zawodowe jest jednak nieuniknione. Badacze wskazywali, że osoby najintensywniej korzystające z AI najszybciej tracą motywację do pracy. Zbyt dużo obowiązków zaczyna przytłaczać, a relacje programistów pokazują, że wkradająca się monotonia i brak poczucia sprawczości zniechęcają do rozwoju.

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.