Szkolny projekt stał się oficjalnym siedliskiem przyrody. 14-latka pokazała, że można własnymi siłami wspomóc lokalne środowisko tworząc miejsce do życia dla zwierząt.
Nie potrzeba ogromnych funduszy ani szczegółowego planowania, żeby zbudować coś, na czym skorzysta lokalne środowisko. Od kilku lat rozwija się lokalny staw, który pierwotnie powstał wyłącznie w ramach szkolnego zadania z rolnictwa. Mająca wówczas 14 lat Maggie Johnson stworzyła staw, w którym szybko zamieszkały lokalne płazy i owady, a projekt nie wymagał dużych nakładów finansowych.
Przywrócenie środowiska do jego bardziej naturalnych kształtów lub zmiany wpływające pozytywnie na lokalną faunę i florę, często są wyobrażane jako projekty wymagające ogromnego wysiłku i dużych ilości pieniędzy. W 2017 roku w dolinie Shenandoah w Wirginii Maggie Johnson pokazała, że może być inaczej, gdy tworzyła projekt na zaliczenie zadania z rolnictwa w szkole.

Dół potrzebny do stworzenia stawu wykopała przy pomocy łopaty w 2017 roku, a folia izolacyjna i rośliny kosztowały ją 160 dolarów (obecnie około 600 zł). Wykorzystano lokalną roślinność, żeby w ten sposób przyciągnąć zwierzęta i owady z okolicy. Wśród posadzonych gatunków znalazły się guzikowiec zachodni, sadziec i rozpław sercowaty. Dodano również lilie wodne jako schronienie dla płazów.
Wiosną 2018 roku pojawiły się między innymi ptaki, żaby i ropuchy. Stworzony ekosystem okazał się na tyle samowystarczalny, że nie wymaga ingerencji człowieka. Woda filtruje się w naturalny sposób, a projekt został nawet oficjalnie uznany przez National Wildlife Federation jako Certified Wildlife Habitat (Certyfikowane siedlisko dzikiej przyrody).

Pozytywnie o zbudowanym miejscu wypowiada się ojciec dziewczyny Steven David Johnson, fotograf dzikiej przyrody i autor artykułu na stronie National Wildlife Federation:
Dzięki temu projektowi, sytuacja, w której tylko sporadycznie widywaliśmy zabłąkaną ropuchę, zmieniła się w obcowanie z w pełni funkcjonującym ekosystemem. To dla mnie historia, która daje nadzieję. Walka z kryzysem wymierania gatunków może wydawać się przytłaczająca, ale zwykli ludzie potrafią przekształcić swoje przydomowe ogrody w oazę dla dzikiej przyrody.
Staw wciąż istnieje, dziewięć lat po jego powstaniu. Obecnie koszt jego utrzymania wynosi około 100 dolarów rocznie. a w 2025 roku wydano 600 dolarów na płot chroniący zwierzęta przed kotami.
Więcej:RTX 5090 znów straszy złączem zasilania. Pod DLSS 5 konektor 12V-2x6 miał rozgrzać się do 91,7°C

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.