Unia Europejska sprawdza, czy da się żyć bez Google. Europosłowie dostali Qwanta jako domyślną wyszukiwarkę

Deputowani do Parlamentu Europejskiego otrzymali alternatywę dla wyszukiwarki Google. Jest nią Qwant, który jest kolejnym przykładem postępującego odchodzenia od rozwiązań korporacji ze Stanów Zjednoczonych.

futurebeat.pl

Zbigniew Woźnicki

43
Unia Europejska sprawdza, czy da się żyć bez Google. Europosłowie dostali Qwanta jako domyślną wyszukiwarkę, źródło grafiki: Qwant.com / Christian Lue; Unsplash.com; 2020.
Unia Europejska sprawdza, czy da się żyć bez Google. Europosłowie dostali Qwanta jako domyślną wyszukiwarkę Źródło: Qwant.com / Christian Lue; Unsplash.com; 2020.

Od ponad 20 lat Google jest jednoznacznym liderem na rynku wyszukiwarek internetowych. Inne narzędzia walczą o niewielkie udziały, takie jak Bing czy DuckDuckGo. To drugie zyskało na popularności dzięki Google. W Unii Europejskiej pojawił się nowy gracz w postaci Qwanta, a do którego dostęp mają wszyscy europarlamentarzyści.

Qwant jest europejską wyszukiwarką internetową

4 czerwca zaszły zmiany dotyczące narzędzi dostępnych dla europarlamentarzystów. Oficjalną wyszukiwarką internetową został francuski Qwant, który działa we współpracy z niemiecką wyszukiwarką Ecosia. Wspólnie tworzą one spółkę European Search Perspective (EUSP), której celem jest rozwijanie indeksu wyszukiwania Staan, niezależnego od Google oraz Binga.

Motywacją jest uniezależnienie się od rozwiązań oferowanych przez amerykańskie korporacje, co dzieje się także w przypadku alternatywy dla Microsoft 365 Copilot, czyli Euro-Office. Pomysłodawcy wdrożenia Qwanta mieli jednak zaznaczyć, że nie kierują nimi „nastroje antyamerykańskie”, lecz wyłącznie „proeuropejska suwerenność”.

Warto zaznaczyć, że eurodeputowani nie są zmuszani do korzystania z Qwanta. Wyszukiwarka stała się domyślna, ale chętni mogą w dowolnym momencie powrócić do Google. Zmiana objęła 720 europarlamentarzystów, a także ich asystentów oraz pracowników administracyjnych. Celem projektu jest pokazanie, że można stworzyć własną infrastrukturę, która nie gromadzi danych na rzecz korporacji ze Stanów Zjednoczonych.

W ostatnim czasie pojawiło się kilka projektów tego typu, co prawdopodobnie ma związek z Chips Act 2.0 oraz Cloud and AI Development Act, które są częścią tak zwanego „pakietu suwerenności technologicznej”. Działania w branży sztucznej inteligencji dotyczą między innymi budowy centrum danych na Teneryfie.

Zbigniew Woźnicki

Autor: Zbigniew Woźnicki

Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.

Twórcy WWE 2K26 dodali do gry szefa Take Two i chyba chcieli mu się przypodobać, bo ma lepsze statystyki niż prawdziwi zawodnicy

Następny
Twórcy WWE 2K26 dodali do gry szefa Take Two i chyba chcieli mu się przypodobać, bo ma lepsze statystyki niż prawdziwi zawodnicy

Powrót komediowego hitu sprzed 26 lat zakończył się klęską. Tylko 30% krytyków na Rotten Tomatoes poleca debiutującą dziś odsłonę popularnego cyklu

Poprzedni
Powrót komediowego hitu sprzed 26 lat zakończył się klęską. Tylko 30% krytyków na Rotten Tomatoes poleca debiutującą dziś odsłonę popularnego cyklu

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl