Branżę gier zalewa fala zwolnień i zamknięć studiów, ale Rockstar wydaje się spokojny o kwestie finansowe. Tak przynajmniej wynika ze słów byłego pracownika.
Ostatnie lata brutalnie pokazały, że w branży gier nie ma miejsca na sentymenty. Co więcej, wystarczy spojrzeć na wydarzenia z ostatnich miesięcy, aby przekonać się, że nawet najbardziej zasłużone studia nie mogą być pewne swojej przyszłości. Electronic Arts zdecydowało się bowiem zamknąć legendarne BioWare, a Microsoft przeprowadza kolejną falę zwolnień, która obejmuje aż 3200 pracowników.
Na tle tych ponurych wydarzeń Rockstar Games wydaje się jedną z nielicznych firm, które nie muszą obawiać się o swoją finansową przyszłość. Przynajmniej jeśli wierzyć słowom jednego z byłych pracowników studia.
Jérémy Hartvick, projektant otwartych światów, który pracował przy Red Dead Redemption 2 oraz GTA 6, w rozmowie z prowadzącym podcast Kiwi Talkz Reece’em Reillym zdradził, że podczas swojej pracy w Rockstarze nigdy nie spotkał się z sytuacją, w której kierownictwo rozważałoby redukcję zatrudnienia z powodów finansowych.
Nigdy nie słyszałem pytań typu: „Trzeba sprawdzić, czy musimy zmniejszyć zatrudnienie, albo czy możemy sobie na to pozwolić”. Rockstar może sobie na to pozwolić – stwierdził deweloper.
Nie oznacza to jednak, że praca w studiu jest pozbawiona presji. Wręcz przeciwnie. Jak wyjaśnił Hartvick, największym zagrożeniem dla pracowników Rockstara nie jest brak pieniędzy, lecz niemożność sprostania ogromnym oczekiwaniom firmy.
Pytanie brzmi, czy uda się spełnić oczekiwania, a jeśli nie, to może się okazać, że nie przetrwasz. Ale nie jest to kwestia pieniędzy – dodał.
Trudno się temu dziwić, biorąc pod uwagę finansowe sukcesy Rockstara. GTA 5 i RDR2 od lat generują ogromne przychody, a pierwsza z wymienionych produkcji, mimo upływu czasu, wciąż regularnie pojawia się w zestawieniach najlepiej sprzedających się gier. Do tego dochodzą GTA Online i Red Dead Online, które zapewniają firmie dodatkowe wpływy z mikrotransakcji.
Co więcej, na horyzoncie znajduje się GTA 6, czyli prawdopodobnie jedna z najbardziej wyczekiwanych premier w historii elektronicznej rozrywki. Trudno więc wyobrazić sobie, aby Rockstar w najbliższym czasie musiał martwić się o swoją kondycję finansową.
Sam Hartvick opuścił Rockstar North w 2020 roku, a jego decyzja nie miała nic wspólnego z obawami o przyszłość studia. Deweloper, który pochodzi z Europy, pracował wówczas w Edynburgu i chciał mieszkać bliżej rodziny. Nie bez znaczenia pozostawała również ogromna ilość obowiązków.
Ilość pracy utrudniała mi bycie obecnym tam [w domu – przyp. red.] – przyznał.
Po zakończeniu prac nad Red Dead Redemption 2 projektant stanął przed perspektywą kolejnych wielu lat spędzonych na pracy nad GTA 6. Ostatecznie uznał, że nie chce poświęcać następnego tak długiego okresu życia na realizację jednej produkcji.
Warto jednak zaznaczyć, że nawet ogromne zasoby finansowe nie czynią Rockstara miejscem całkowicie wolnym od zwolnień. Firma mierzy się obecnie ze sporem prawnym dotyczącym pracowników zwolnionych w ubiegłym roku. Sprawa trafiła przed sąd pracy, a postępowanie zostało przedłużone do 18 listopada.

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.