Fan tak podekscytował się GTA 6, że stracił przez to pracę. Sporo osób może zrobić sobie też wolne od obowiązków służbowych w przyszłym miesiącu z powodu premiery gry, a to podobno będzie kosztowało USA miliard dolarów.
Nadciągające GTA 6 wzbudza tak duże emocje, że niektóre osoby już straciły pracę przez ową grę. Wielu fanów prawdopodobnie szykuje się też do skorzystania z urlopu od służbowych obowiązków, a to – jak wyliczył pewien ekonomista – może kosztować Stany Zjednoczone około miliard dolarów.
Pechowiec zwolniony z pracy, który posługuje się pseudonimem graham, w zeszłym tygodniu wstawił do swoich mediów społecznościowych krótki film pokazujący znajdujące się na plaży leżaki i parasolki ozdobione nazwą „Vice City” oraz charakterystyczną „szóstką”. Mimo że niedługo po publikacji usunął materiał, jego fragmenty i tak zyskały rozgłos w sieci.
Kilkanaście godzin temu graham zamieścił nowy film, w którym ujawnił, że stracił pracę przez GTA 6. Nie był bowiem świadomy, iż nie może udostępniać zdjęć wspomnianych leżaków i parasolek na Miami Beach. Co ciekawe, jako sceneria do ogłoszenia tej wieści posłużyła mu plaża z... felernymi meblami.
Trzeba zaznaczyć, że plażowy sprzęt dostarczyła firma Boucher Brothers w ramach umowy z Rockstar Games o wartości 4 milionów dolarów. Przypuszczalnie więc to właśnie z tego pierwszego przedsiębiorstwa „wyleciał” graham.
Plaża w Miami nie jest jedynym tłem działań twórców GTA 6. Fani zauważyli też ekipę filmową na ulicach miasta w otoczeniu sportowych samochodów oznakowanych symbolami gry, a także natrafili na ślady wypuszczenia piwa znanego z kultowej serii (Pisswasser).
Warto tutaj wspomnieć, że we wrześniu ekonomista José García Montalvo oszacował, iż masowe branie wolnego od pracy, aby bawić się w nowej odsłonie GTA, może uszczuplić gospodarkę Stanów Zjednoczonych aż o miliard dolarów. Jak do tego doszedł? Według niego z urlopu skorzysta około 1,5 miliona pracowników, a średnia roczna wydajność jednego zatrudnionego wynosi mniej więcej 70 tysięcy dolarów. W konsekwencji krótkoterminowy spadek produktywności sięgnie ok. 2%.
Taki scenariusz nie jest wcale wykluczony, biorąc pod uwagę szacunkowe wyniki przedsprzedaży gry. Produkcja jeszcze przed premierą podobno rozeszła się w 6,45 miliona egzemplarzy i wygenerowała 630 milionów dolarów przychodu.

Autor: Maciej Gaffke
W GRYOnline.pl zajmuje się głównie newsowaniem. Ukończył filologię polską (I stopień) oraz krajoznawstwo i turystykę historyczną (II stopień) na Uniwersytecie Gdańskim, co wiążę się z jego innymi, „pozagrowymi” zainteresowaniami – historią, książkami, podróżami. Jeśli zaś chodzi o same gry wideo – kiedyś wielbiciel FPS-ów, teraz nawrócony na przygodowe gry akcji. Poza tym interesuje się też bijatykami (szczególnie Mortal Kombat), RPG-ami oraz wszystkimi tytułami nastawionymi na pojedynczego gracza. Od czasu do czasu lubi również pograć w tenisa, siatkówkę czy piłkę nożną. Dumny mieszkaniec Pomorza i Pucka.