Kampania marketingowa GTA 6 nabiera rozpędu, przy okazji ujawniając pewne szczegóły oraz „małe” zapominalstwo Rockstar Games.
Rockstar rozkręca kampanię marketingową Grand Theft Auto 6, przy czym studio chyba nieco zapomniało o równym traktowaniu platform, na które zmierza ta wielka produkcja.
Od premiery rozszerzonej prezentacji rozgrywki można odnieść wrażenie, że Rockstar Games stara się nadrobić lata milczenia, które musieli znosić zdesperowani fani serii GTA. Od sierpnia Internet wręcz zalewają kolejne oficjalne (lub prawie pewne) doniesienia na temat „szóstej” odsłony popularnego cyklu, a sam deweloper udostępnił screeny, nowy zwiastun oraz reklamę telewizyjną, która jednak pominęła pewien szczegół: obecność gry na Xboxach.
Gwoli ścisłości: wbrew już krążącym wpisom Rockstar nie usunął logo konsol Microsoftu z premierowego zwiastuna, który posłużył za podstawę telewizyjnego spotu. Tak, na oficjalnej stronie studia Xboxy Series X/S pojawiają się obok PlayStation 5 na końcu materiału (w nieskompresowanej wersji dostępnej do pobrania). Jednakże w filmiku udostępnionym na kanale firmy w serwisie YouTube widnieje już tylko PS5, także w linkach do sklepów z GTA 6 w opisie trailera, co zresztą nie umknęło graczom (choć, jak widać, nie wszystkim). Co nie zmienia faktu, że taki brak może nieco dziwić, nawet jeśli spróbować wytłumaczyć go tym, że zwiastun trafił również na kanał PlayStation i próżno szukać filmiku na kanale Xboxa.

„Nowy” spot to oczywiście tylko część wielkiej kampanii marketingowej Grand Theft Auto VI. Jak donoszą internauci (w tym profil @videotech w serwisie X), w Miami akcja promocyjna Rockstara ruszyła na dobre, z kilkudziesięcioma plakatami nawiązującymi do „szóstego” GTA (i najwyraźniej zdradzającymi nieujawnione stacje radiowe w grze)
Są też przesłanki, że Rockstar Games zawitało do Miami w celu nagrania jakiegoś materiału w mieście, które zainspirowało fikcyjną Leonidę. Być może chodzi o zwiastun aktorski?
Można by rzec: rychło w czas, bo Grand Theft Auto 6 zadebiutuje 19 listopada, a po tylu latach bez jakichkolwiek wieści (nie licząc tych pokroju „teaserów” z Księżyca) to ostatni dzwonek na promowanie produkcji. Nie żeby akurat ta gra potrzebowała większego marketingu, choć ten niewątpliwie sprawi, że pozornie absurdalne prognozy analityków co do sprzedaży GTA VI staną się nieco bardziej prawdopodobne.

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).