AI jest i będzie obecne w pracach nad Linuksem. Linus Torvalds stwierdził, że obecnie narzędzie jest bez wątpienia przydatne, a jeśli komuś to nie odpowiada, to może odejść.
Wygląda na to, że z mijającym czasem AI przekonuje do siebie coraz większą liczbę osób. Jedną z nich jest twórca Linuxa Linus Torvalds, który jeszcze w 2024 roku uważał, że sztuczna inteligencja to „90% marketingu i 10% możliwości”. Aktualnie AI pomaga wyszukiwać błędy w kodzie Linuxa, czemu sprzeciwia się część programistów. Torvalds uważa, że bezwzględne opieranie się nie ma sensu.
Konflikt wewnątrz społeczności Linuxa wywołało Sashiko. Jest to narzędzie AI, które zajmuje się weryfikowaniem poprawek zgłaszanych do Linuxa. Zdaniem twórców program wykrywa do 53,6% błędów w kodzie, który już wcześniej przeszedł przez weryfikację wykonaną przez człowieka. Jeden z deweloperów, Laurent Pinchart, zasugerował, by raporty Sashiko były cenzurowane oraz filtrowane przed przesłaniem ich dalej.
Współtwórca narzędzia Roman Gushchin odpowiedział, że postawa Pincharta jest „anty-AI”, co zdradza lista mailingowa deweloperów Linuxa. Podobnie uważa Linus Torvalds, co wyraził w swojej odpowiedzi:
Linux nie jest kolejnym z projektów „anty-AI”. Jeśli komuś to nie pasuje, może skorzystać z przywilejów open source i po prostu sforkować kod [stworzyć nowa niezależną gałąź projektu]. Albo najzwyczajniej w świecie odejść. Sztuczna inteligencja to narzędzie, takie samo jak inne, z których korzystamy. I bez wątpienia jest to narzędzie przydatne.
Może jeszcze rok temu nie było to aż tak „bez wątpienia”, ale dziś nie ulega to już dyskusji. Wokół AI wciąż krążą inne znaki zapytania (na przykład o to, jak ostatecznie wpłynie to na gospodarkę), ale pytanie „czy to w ogóle użyteczne?” od dawna jest nieaktualne. Każdy, kto w to wątpi, najzwyczajniej w świecie z tego nie korzystał.
Jego zdaniem niektórzy deweloperzy próbują na siłę udawać, że narzędzia AI nie istnieją i będzie on ich ignorował. Radzi także spojrzeć na siebie, ponieważ „To nie tak, że naturalna inteligencja zawsze jest aż tak wspaniała” i AI sprawdza kod, który wcześniej naprawiał człowiek, a ten musiał coś przegapić, skoro Sashiko zgłasza poprawki.
Linus Torvalds dodał, że w Linuxie zawsze chodziło o rozwój technologii i poprawę działania systemu operacyjnego. Dodatek społecznościowy, związany z naturą open source, jest tylko „dodatkiem”. Dlatego AI zostaje, ponieważ Torvalds nie będzie opierał się na strachu przed nowym narzędziem.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.