Zwolnienia w Epic Games wstrząsnęły branżą, ale ich skutki dopiero zaczynają być widoczne. Głos w sprawie zabrał jeden z twórców Fortinte, który nie ukrywa, że ekipa odpowiedzialna za grę stoi przed jednym z największych wyzwań w swojej historii.
Szok wywołany masowymi zwolnieniami w Epic Games (oraz kuriozalnymi tłumaczeniami szefa korporacji, Tima Sweeneya) zaczyna powoli ustępować, ale sytuacja wewnątrz firmy jeszcze długo będzie daleka od ideału. Najlepiej pokazuje to seria wpisów producenta rozgrywki w grze Fortnite, Robby’ego Williamsa, który nie ukrywa, że zespół stoi przed bardzo trudnym okresem.
Deweloper przyznał, że dzień ogłoszenia zwolnień był „brutalny” dla całej ekipy, a utrata wielu doświadczonych i utalentowanych współpracowników to ogromny ciose. Podkreślił też, iż osoby dotknięte redukcją etatów „na to nie zasłużyły”, a ich odejście nie ma związku z jakością pracy, co już dwa dni temu sugerował główny inżynier Fortnite i Unreal Engine, Evan Kinney.
Najważniejsze są jednak słowa Williamsa o przyszłości Fortnite:
To, co nas czeka, będzie bardzo trudne i bolesne. Nasze zespoły muszą podnieść się z upadku i spróbować iść naprzód, ale nie jesteśmy w stanie w pełni przewidzieć, jaki wpływ będzie to miało na grę do końca roku, a prawdopodobnie także później.
Williams nie ukrywa, że przed zespołem stoi ogromne wyzwanie. Mniejsza liczba pracowników oznacza konieczność utrzymania tempa rozwoju gry przy znacznie ograniczonych zasobach. Jednocześnie szef firmy, Tim Sweeney, w liście rozesłanym do pracowników dał niejako do zrozumienia, że oczekuje powrotu „magii” Fortnite w postaci dalszego dostarczania dużych aktualizacji, wydarzeń i nowej zawartości sezonowej.
Dlatego też Williams apeluje do społeczności o wyrozumiałość:
Nadal będę robił wszystko, co w mojej mocy, aby tworzyć dla Was najlepszą grę, i jestem przekonany, że moi koledzy czują to samo, ale proszę, bądźcie wyrozumiali, gdy przechodzimy przez ten trudny czas i dajemy z siebie wszystko, pomimo tych naprawdę bolesnych strat.
Dodatkowe światło na skalę i strukturę redukcji w Epic Games rzucił dziennikarz Stephen Totilo. Jak zauważył, 82 spośród 1000 zwolnionych pracowników było zatrudnionych w stanie Waszyngton, który należy do najbardziej przejrzystych pod względem publikowania takich danych.
Dzięki temu możliwe było przeanalizowanie szczegółowej listy stanowisk objętych cięciami. Wśród zwolnionych znalazło się m.in. dwóch starszych programistów ds. rozgrywki, dyrektor ds. LiveOps, pięciu starszych testerów oraz starszy radca prawny ds. zatrudnienia i prawa pracy. To tylko wycinek pełnego zestawienia, ale dobrze pokazuje, że redukcje objęły zarówno kluczowych deweloperów, jak i tych zajmujących stanowiska strategiczne.
Warto wspomnieć, że na liście zwolnionych znalazł się również Vitaliy Naymushin – wieloletni pracownik Epic Games i twórca jednych z najbardziej rozpoznawalnych postaci z Fortnite’ w tym Jonesy’ego (grafika poniżej). Artysta był związany z firmą przez ponad 11 lat i miał ogromny wpływ na kształt wizualny gry. Jak sam przyznał we wpisie na LinkedIn, obserwowanie rozwoju Fortnite „od etapu przed premierą do dziś” było dla niego doświadczeniem życia.
Naymushin odpowiadał nie tylko za Jonesy’ego, ale również za takie postacie, jak Ramirez czy Penny, a także znaczną część oryginalnej obsady gry. Z czasem awansował na stanowisko reżysera artystycznego ds. postaci, gdzie zajmował się m.in. rekrutacją i wdrażaniem nowych twórców oraz nadzorował kierunek artystyczny aż 15 sezonów Fortnite.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
OpenCritic

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.