Ze względu na popularność beta testów WoW: Forever, Blizzard musiał ponownie zwiększyć limity serwerów. Gracze natomiast odkryli sposób na uprzykrzanie innym życia, jeszcze zanim rozpoczną właściwą zabawę.
Aktualnie trwają beta testy World of Warcraft: Forever, które cieszą się ogromnym zainteresowaniem graczy. Chętnych jest tak dużo, że Blizzard musiał ponownie zwiększyć limit graczy mogących jednocześnie przebywać na serwerach, o czym poinformowała producentka wykonawcza, Holly Longdale.
No więc… znowu musieliśmy zwiększyć limit populacji bety WoW: Forever. Ta szalona przejażdżka trwa dalej.
Problemy z przepustowością towarzyszą wersji beta od samego jej startu 17 września. Już wtedy serwery nie były przygotowane na liczbę chętnych, a w kolejkach znajdowało się bardzo dużo osób. Jest to o tyle ciekawe, że dostęp jest przyznawany wraz z zakupem Skyborne Epic Pack za 59,99 dolarów. Trudno więc sobie wyobrazić, ile osób zaloguje się do gry po jej faktycznej premierze, kiedy wymagany będzie jedynie abonament. Oby Blizzard był na ten dzień lepiej przygotowany.
WoW: Forever oferuje liczne usprawnienia, a według starszego projektanta gry, Josha Greenfielda, jedno z nich dotyczy sposobu, w jaki przedmioty do zadań wypadają w grupach. Blizzard wprowadził mechanizm bardziej równomiernego ich przydzielania członkom drużyny, aby nie występowały sytuacje, w których jedna osoba cały czas otrzymuje wszystkie wymagane przedmioty.
Nie ma nic gorszego niż zabicie miliona furbolgów, gdy jedna osoba z grupy dostaje 8/10 przedmiotów, a druga tylko 1/10. W WoW: Forever mamy rozwiązanie, które sprawia, że pod tym względem jest trochę bardziej sprawiedliwie i każdy członek grupy będzie otrzymywał dropy w bardziej równomierny sposób.
Greenfield zachęcił graczy do grupowania się, jednocześnie przyznając, że system wciąż zawiera pewną dozę losowości, aby gra wydawała się bardziej naturalna i zachowywała oryginalny projekt. Całość jest wciąż dopracowywana, ale ma zapewniać swego rodzaju zabezpieczenie przed pechem.
Jednocześnie beta testy WoW: Forever pokazały niektórym graczom, dlaczego w ogóle potrzebne jest testowanie gry przed jej premierą. Okazało się bowiem, że Blizzard przegapił jeden element, który gracze wykorzystali, aby zabijać innych, jeszcze zanim rozpoczną właściwą zabawę.
Jeden z graczy przekazał na Reddicie, że zginął podczas początkowej sekwencji po stworzeniu postaci, ponieważ inny użytkownik ustawił ognisko dokładnie w miejscu odradzania nowych bohaterów. Ogień cały czas zadawał obrażenia, przez co postać umierała, zanim jej właściciel zdążył przejąć nad nią kontrolę.
Wyobraźcie sobie robić to na rozgrywce hardcore.
Dlatego właśnie mamy betę. Świetne odkrycie.
To jednak nie koniec odkryć graczy. W nowej strefie Riverglades znaleziono goblina Mister Graphed, który sprzedaje m.in. rzadkie materiały oraz przedmiot zapewniający 10% większą prędkość poruszania się na wierzchowcu przez 15 dni, kosztujący aż 150 sztuk złota. Warto także wspomnieć, że w przyszłości do gry powinien trafić „mega dungeon” inspirowany Blackrock Depths, co zasugerował Josh Greenfield.
Z nowych informacji wynika również, że Blizzard zaczął wycofywać bany, które otrzymała część graczy za niepoprawne nazwy postaci. Najwyraźniej deweloperzy doszli do wniosku, że kara była zbyt surowa i teraz konkretne postacie dostały oznaczenie informujące, że ich nazwa musi zostać zmieniona.
Przypomnijmy, że beta testy WoW: Forever potrwają do 21 października. Premiera gry zaplanowana jest natomiast na 5 listopada.

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).