Były pracownik Epic Games twierdzi, że fani Steama będą trzymać się owej platformy nawet, gdyby pojawiła się korzystniejsza alternatywa. „I tak nie byliby nią zainteresowani”.
Kiaran Ritchie, czyli dawny główny inżynier animacji w Epic Games, opublikował niedawno obszerny wpis w serwisie X, w którym snuł rozważania o polityce Valve. Skupił się on głównie na marży sięgającej 30%, jaką pobiera właściciel Steama (a także m.in. Sony czy Microsoft), oraz samych użytkownikach platformy.
Według Ritchiego deweloperzy są zmuszeni wypuszczać swoje gry na Steamie, oddając przy tym około 1/3 przychodów, ze względu na ogromną bazę graczy. Jeśli zdecydowaliby się na inny sklep, ich produkt przypuszczalnie nie miałby szansy dotrzeć do liczniejszego grona fanów.
Ritchie w swoim wywodzie przedstawia społeczność Steama niemal jako wiernych fanów Valve. Gdyby nawet pojawiła się lepsza i korzystniejsza platforma (dla graczy i deweloperów), to i tak nie byliby nią zainteresowani. Ba, mogliby nawet na nią patrzeć jak na „problem” i „zagrożenie”.
Nawet gdyby jakaś alternatywa była obiektywnie lepsza – według dowolnie przyjętych kryteriów – użytkownicy Steam i tak nie byliby nią zainteresowani. Co więcej, postrzegaliby ją wręcz jako problem i zagrożenie dla swoich dotychczasowych inwestycji.
Konkurencja w tym obszarze jest dla większości użytkowników Steam nie tylko nieinteresująca, ale wręcz aktywnie potępiana! – napisał Ritchie.
Z powodu kurczowego trzymania się Steama przez fanów, deweloperzy muszą pogodzić się ze stratą 30% przychodów ze sprzedaży gry na rzecz Valve, podobnie jak w przypadku sklepów Sony czy Microsoftu. Z tą perspektywą dawnego inżyniera zgodzili się też inni, nazywając twórców owego sklepu monopolistą, z którym „konkurowanie jest niemożliwe”. Ritchie mimo wszystko docenił tę dominację Valve na rynku w osobnym komentarzu – według niego gigant tak dobrze „zagrał w kapitalizm”, że aż go „zepsuł”.
Brak szans na nawiązanie równej rywalizacji ze Steamem odbija się przede wszystkim na Timie Sweeneyu, założycielu Epic Games Store, czyli jednego z konkurencyjnych cyfrowych sklepów z grami na PC. Niedawno stwierdził on, że Valve przez lata wstrzymywało rozwój gier PC.

Autor: Maciej Gaffke
W GRYOnline.pl zajmuje się głównie newsowaniem. Ukończył filologię polską (I stopień) oraz krajoznawstwo i turystykę historyczną (II stopień) na Uniwersytecie Gdańskim, co wiążę się z jego innymi, „pozagrowymi” zainteresowaniami – historią, książkami, podróżami. Jeśli zaś chodzi o same gry wideo – kiedyś wielbiciel FPS-ów, teraz nawrócony na przygodowe gry akcji. Poza tym interesuje się też bijatykami (szczególnie Mortal Kombat), RPG-ami oraz wszystkimi tytułami nastawionymi na pojedynczego gracza. Od czasu do czasu lubi również pograć w tenisa, siatkówkę czy piłkę nożną. Dumny mieszkaniec Pomorza i Pucka.