Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 15 września 2021, 17:34

autor: Entelarmer

Co ze Skull and Bones? Insider o obecnym kształcie gry

Nowe informacje na temat Skull & Bones pojawiły się w sieci. Niestety, ich źródłem nie jest Ubisoft, lecz (względnie) wiarygodny insider.

W ostatnich miesiącach Tom Henderson znany jest głównie z doniesień na temat GTA VI, Battlefielda 2042 oraz serii Cal of Duty. Jednakże jego najnowsze rewelacje dotyczą zupełnie innej produkcji. Mowa o Skull & Bones firmy Ubisoft, o którym Henderson rozpisał się w serii wpisów na Twitterze. Nie są to oficjalne informacje i tradycyjnie zalecamy ostrożnie traktować te i inne przecieki.

Dla przypomnienia: Ubisoft zapowiedział swoją piracką grę w 2017 roku, ale prace nad nią najwyraźniej nie przebiegały gładko. Obecnie nie jest nawet jasne, czy tytuł będzie nastawiony wyłącznie na tryb wieloosobowy, czy też znajdzie się w nim kampania fabularna bądź jakaś jej namiastka. Również Tom Henderson nie był w stanie rozwiać tych wątpliwości. Na razie wygląda na to, że Skull & Bones to gra „PvPvE” z rozległym otwartym światem. Miejscem akcji będzie Ocean Indyjski, a wśród lokacji znajdziemy fikcyjną piracką przystań na Madagaskarze oraz Mozambik. Wiemy też, że w grze występuje osiem stronnictw rywalizujących o wpływy.

Przygodę zaczniemy od… konstrukcji tratwy, którą jednak szybko zamienimy na łódź rybacką. Oczywiście na tym nie koniec. W grze znajdzie się pięć poziomów (małe, duże etc.) oraz trzy kategorie statków: bitewne, handlowe i eksploracyjne. Dostęp do nich uzyskamy po zakupieniu ich planów konstrukcyjnych w osadach oraz zdobyciu niezbędnych surowców. Każdą jednostkę będzie można modyfikować, zmieniając jej uzbrojenie, rodzaj amunicji, pancerz i wiele, wiele więcej (aczkolwiek liczba dział będzie odgórnie narzucona).

Co ważne, nie będziemy tu mieli do czynienia z typową drabinką, której zwieńczeniem będą ogromne i potężne galeony etc. Owszem, te okażą się zapewne bardziej wytrzymałe, uzbrojone w więcej dział itd. Jednakże mniejsze statki nie tylko wykażą się większą zwinnością – duże jednostki będą miały zbyt głębokie zanurzenie, by podpłynąć do brzegu lub uciec w górę rzeki.

Henderson wspomniał też, że jak na razie wyznacznikiem postępów w grze jest… bogactwo. Wszystkie aktywności – napady na statki, plądrowanie osad i rozmaite zlecenia – generują pieniądze, co bezpośrednio przekłada się na naszą potęgę na morzu.

Choć to sporo informacji, nadal zbyt wiele pozostaje niejasne, by powiedzieć cokolwiek więcej o grze. Ta zresztą, jak wiemy skądinąd, nie ukaże się w najbliższym czasie. Również źródła Hendersona twierdzą, że Skull & Bones dalekie jest od ukończenia, aczkolwiek obecna wersja prezentuje się „przyzwoicie”, z „wieloma dobrymi walkami”. Być może twórcom w końcu udało się wyjść poza etap ciągłych zmian koncepcji, który miał przeciągać się w nieskończoność. Jednak podkreślamy ponownie: to wszystko są nieoficjalne informacje i zalecamy traktować je jako niepotwierdzone plotki.

  1. Oficjalna strona gry Skull & Bones