Współtwórcy serii takich jak Assassin's Creed, Call of Duty i Borderlands założyli nowe studio – Nesting Games – pod skrzydłami 505 Games. Jego celem ma być opracowanie produkcji RPG AAA dla jednego gracza bez olbrzymiego otwartego świata.
Męczy Was ogrom otwartych światów w grach Ubisoftu? Cóż, nie jesteście sami – deweloperzy pracujący nad zawierającymi je tytułami francuskiego wydawcy (m.in. Assassin's Creed: Syndicate, Odyssey czy Valhalla, a także Immortals: Fenyx Rising) najwyraźniej też mają ich dość. Kilku byłych pracowników firmy, do spółki z osobami, które zajmowały się takimi seriami jak Borderlands czy Call of Duty, postanowiło założyć w kanadyjskim Quebecu nowe studio – Nesting Games. Jego celem ma być stworzenie RPG-a AAA dla jednego gracza, ale bez olbrzymiego otwartego świata. Jak stwierdził dyrektor kreatywny (CCO) studia, Jordane Thiboust:
Chcemy wrócić do tworzenia gier RPG, których fundamentem będą immersja, wspaniałe postacie, świetne historie i mocny gameplay. Odchodzimy od modelu „ogromnego otwartego świata” pełnego „znajdziek” i powracamy do doświadczeń opartych na treści, które szanują czas graczy. Niezależnie od długości sesji, zawsze otrzymasz ciekawą zawartość i satysfakcjonujące doznania.
Na razie Nesting Games tworzy osiemnaście osób (ich nazwiska znajdziecie tutaj), ale skład studia nie jest jeszcze pełny. Poszukiwani są m.in. twórcy postaci, grafik i animacji 3D czy programiści sztucznej inteligencji. Prawdopodobnie minie kilka lat, zanim zagramy w pierwszą produkcję firmy, ale jej współwłaściciel i przyszły wydawca, spółka Digital Bros – publikująca jako 505 Games – zapewnia, że deweloperzy mogą liczyć na pełną swobodę twórczą.
73

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.